METAMORFOZA KUCHNI W WEEKEND, CZYLI REMONT BEZ EKIPY BUDOWLANEJ
Posiadanie
ładnej i funkcjonalnej kuchni to podstawa. Co zrobić jednak kiedy nasza kuchnia
ma juz ponad 15 lat i umówmy się - urodą nie grzeszy. Powierzchnia z MDF-miejscami
odłazi, a na dodatek latem podczas robienia przetworów spalił się okap. Kafle
to też już nieostatni krzyk mody... jednym słowem całość do zmiany! Ale to
wiąże się z koniecznością wykonania remontu generalnego i dużymi kosztami.
Nie zawsze jest to odpowiedni czas i moment na życie z remontem i szalone
wydatki. Czy jest jakiś środek zastępczy?
Ponieważ
otrzymałyśmy wiele takich pytań, postanowiłyśmy więc poddać leciwą już kuchnię
mojej mamy metamorfozie. W tym celu zrobiłyśmy reszersze w necie i sklepach -
żeby móc odpowiedzieć na pytania: CZYM i JAK tego dokonać. Wiele osób pisało,
że malują swoje meble farbami kredowymi O.K, my w zasadzie też, tylko miałyśmy
poważne wątpliwości czy taka farba wytrwa na płycie MDF, zwłaszcza w przypadku
mebli kuchennych.
Poszukiwanie
rozwiązania okazało się owocne i w Castoramie trafiłyśmy na farby umożliwiające
metamorfozę całej kuchni za pomocą farb firmy V33 (naszej ulubionej, jeżeli
chodzi o lakiery!). Znalazłyśmy tu farby do mebli (ze wskazaniem na MDF), farby
do kafli, do płytek podłogowych, a nawet do AGD (niestety nie do kuchenki). Więcej o o tych farbach możecie przeczytać TUTAJ
Moja mama
podchodziła do całej sprawy niezbyt ufnie. Jednak w końcu zarażona naszym
entuzjazmem postanowiła wymienić przy okazji całego zamieszania piecyk na nowy
i dokupić zmywarkę.
Uzbrojone w wałki, pędzle, farby, taśmy i cały potrzebny osprzęt ruszyłyśmy do boju. Renówka Ani, którą postanowiłyśmy przebyć te 270 kilometrów w kierunku Warszawy, gnała S8-ką jak szalona i już w piątek o godzinie 11.00 byłyśmy na miejscu. To miał być pracowity weekend!
Piątek, godziny poranne
Uzbrojone w wałki, pędzle, farby, taśmy i cały potrzebny osprzęt ruszyłyśmy do boju. Renówka Ani, którą postanowiłyśmy przebyć te 270 kilometrów w kierunku Warszawy, gnała S8-ką jak szalona i już w piątek o godzinie 11.00 byłyśmy na miejscu. To miał być pracowity weekend!
Tak wyglądała kuchnia zanim wpadła w nasze ręce (za zdjęcie dziękujemy Rafałowi Kosiorek).
W kuchni, jak widać królował bursztynowy brąz, modny przed 15 laty.
Meble były już w kiepskiej formie. Z tego też powodu postanowiłyśmy zdjąć przed malowaniem, plastikową powłokę z płyt MDF.
Nie tylko meble potrzebowały pomocy, pralka była cała zżółknięta i miejscami zardzewiała. Przy odrobinie wysiłku i odpowiedniej farbie, ją też udało się zregenerować. Ale o tym napiszemy w odrębnym artykule.
A jak
nam wyszło i czy wszystko się udało - oceńcie proszę sami.
Kuchnie
zaprojektowałyśmy w chłodnych szarościach z dodatkiem złamanej bieli. Prace
nad metamorfozą zaczęłyśmy od przygotowania kafli ściennych. Powierzchnia
została gruntownie umyta, a następnie odtłuszczona. Po wyschnięciu kafli przyszła
pora na malowanie.
Do malowania użyłyśmy farby PŁYTKI CERAMICZNE firmy V33, w kolorze SZARY MARENGO. Pojemnik z farbą składał
się z 2 części: w dolnej znajdowała się farba, powyżej zamieszczono
plastikową nakładkę do rozprowadzania farby (co okazało się bardzo pomocne). Jak
przeczytałyśmy na opakowaniu tuż przed użyciem do farby należało dolać drugi
składnik (znajdował się w środku opakowania), a następnie całość dokładnie
wymieszać. Niestety pamiętać musimy, że po wymieszaniu obu składników farby
należy zużyć w ciągu 10 dni.
Do przemalowania kafli potrzebowałyśmy: taśm
papierowych, pędzla i dobrego wałka. Najlepiej sprawdził nam się wałek
„flokowy“, który nie pozostawia włosków na pomalowanej powierzchni. Najpierw
zabezpieczyłyśmy ścianę wokół kafli, następnie pomalowałyśmy fugi pędzlem, a na
koniec całość pokryłyśmy wałkiem. Należy pamiętać żeby pierwszą warstwę
nakładać naprzemiennie: pionowo i poziomo. Dopiero końcową warstwę nakładamy w
jedną stronę tak żeby po wyschnięciu światło odbijało się równomiernie.
Parapet okienny
został również przemalowany, tak żeby pasował do całego wnętrza. Do tego użyłyśmy
farby RENOWACJA PŁYTKI PODŁOGOWE w kolorze bawełna do płytek podłogowych i wałka do lakierów.
SOBOTA
Później
przyszła pora na metamorfozę podłogi, czyli malowanie płytek podłogowych.
Pierwotnie wybrałyśmy jasny kolor: bawełna, jednakże po pokryciu całej powierzchni
doszłyśmy do wniosku, że fantastycznie w tym wnętrzu będzie wyglądała szachownica!
Teraz
przyszła kolej na meble. 15-letnie MDF-y wymagały naprawdę dobrego liftingu.
Dla nich przeznaczyłyśmy kolor BAWEŁNA
z palety farb V33 KUCHNIA / MEBLE KUCHENNE.
Przy
wyborze odpowiednich farb kierowałyśmy się doskonałymi właściwościami tych
produktów. Jak producent zapewnia farby te posiadają bardzo praktyczne
właściwości:
·
Można je
nakładać bezpośrednio na powierzchnię, bez konieczności stosowania podkładu.
·
Po
wyschnięciu staje się odporna na plamy i uderzenia.
·
Dodatkowo
jest odporna na ciepło co jest niezwykle istotne w kuchni.
Oczywiście
przed malowaniem meble dokładnie
odtłuściłyśmy, a następnie zmyłyśmy czystą wodą. Po osuszeniu zabrałyśmy się do
malowania. Ze względu na wytłoczony na drzwiczkach /relief konieczne było użycia
pędzla.
Metoda
pokrywania powierzchni płaskich jest taka sama jak przy innych produktach.
Pierwsze warstwy malujemy „na krzyż“, końcową tylko w jedną stronę. Czas schnięcia „na dotyk“ wyniósł około 20-30
minut. Końcową warstwę nałożyłyśmy po upływie około 6 h. (minęła noc :-)
Kuchnia po przemalowaniu wygląda świeżo i nowocześnie. Jasny kolor na meblach sprawił, iż teraz kuchnia wydaje się większa i jaśniejsza. Doskonale pasują teraz do wystroju elementy posiadane już wcześniej: szafka z Ikei, kwiaty i zioła w białych doniczkach, metalowe świeczniki.
Kuchnia po przemalowaniu wygląda świeżo i nowocześnie. Jasny kolor na meblach sprawił, iż teraz kuchnia wydaje się większa i jaśniejsza. Doskonale pasują teraz do wystroju elementy posiadane już wcześniej: szafka z Ikei, kwiaty i zioła w białych doniczkach, metalowe świeczniki.
Dzięki farbie do AGD udało się również odnowić pralkę. Była już bardzo zniszczona, zardzewiała, ale wciąż świetnie prała. Szkoda byłoby wymieniać. Z tego też powodu postanowiłyśmy zaryzykować i poddać ją liftingowi. Całą relację „krok po kroku“ niebawem opublikujemy w osobnym poście.
Ze względu na monochromatyczność dobranych kolorów (biele, szarości), krzesła postanowiłyśmy pozostawić w oryginalnym, brązowym wybarwieniu. Tylko stare pokrowce zakrywające siedziska zostały zastąpione nowymi, uszytymi z tkaniny w czarno-białą pepitę.
Koszty metamorfozy bez sprzętu AGD, to około 820 zł:
Farby V33 około - 620,-
Taśmy, wałki, pędzle, kuwetki do farb - 200,-
Pełny koszt metamorfozy wraz z zakupem nowego AGD to 4 449 zł
Zmywarka - 1100,-
Kuchenka - 999,-
Okap - 260,-
Blat kuchenny - 280,-
Zlewozmywak/bateria kuchenna - 640,-
Listwy przypodłogowe, klej, akryl - 250,-
Rolety do okna 2 szt. - 100,-
ZOBACZCIE NASZE KOLEJNE METAMORFOZY KUCHNI - LINK
METAMORFOZA KUCHNI ZA 465 PLN - LINK
Ciekawe jesteśmy jak Wam spodobała się nasza metamorfoza?
My jeszcze dochodzimy do siebie, zakwasy mamy w miejscach,



























































