OBRAZY ŚWIATŁEM MALOWANE #LEDSDESIGN + KONKURS




PROLOG
Projektując i urządzając wnętrza, ciągle poszukujemy oryginalnych mebli i dodatków, które sprawią, że mieszkanie staje się unikatowe i ponadprzeciętne. Na to jak finalnie wyglądać będzie mieszkanie, ma wpływ bardzo wile czynników: są nimi odpowiednie umeblowanie, kolorystyka ścian i dobrze dobrane dodatki. Bardzo ważnym czynnikiem jest oświetlenie i (jak dla nas) sztuka. Na tych dwóch elementach chciałybyśmy się dzisiaj zatrzymać i opowiedzieć Wam o naszym najnowszym odkryciu! 


ŚWIATŁO WE WNĘTRZU
Wszyscy wiemy, że bez światła nie ma nic, nie ma kolorów, kształtów, nie ma widzenia. Bo to właśnie światło i brak jego (czyli cienie), tworzą nasz trójwymiarowy świat. Jeżeli mówimy o odpowiednim świetle we wnętrzu to mamy na myśli światło słoneczne wpadające przez okna, światło z lamp sufitowych i światło pośrednie, które to tworzą lampy podłogowe, stołowe i kinkiety. Bez dobrze zaplanowanego oświetlenia nie stworzymy klimatu, nie podkreślimy stref i nie podświetlimy tego co, chcielibyśmy dobrze wyeksponować, jak choćby sztukę. 


BEZ SZTUKI ANI RUSZ!
Co do tej ostatniej, to wiecie, że my obie z Anią jesteśmy fankami otaczania się sztuką, nie sprowadzając ich tylko do prostego „dekorowania mieszkań obrazami”. Sztuka wnosi do wnętrza bardzo wiele: niepowtarzalność, nastrój, podkreśla jego wyjątkowość i charakter. Buduje przestrzeń, otwiera horyzonty (często dosłownie), wspiera nasze dobre samopoczucie. 

Jak bardzo jest ważna, pokazały ostatnie dwa lata, kiedy to wszyscy byliśmy zmuszeni do siedzenia w domu i pracy zdalnej. Powstały też pierwsze badania, które to wskazują na wielki i pozytywny wpływ, który ma sztuka na człowieka. Patrząc na obraz, który nam się podoba, lepiej odpoczywamy, relaksujemy się o wiele szybciej i nabieramy dystansu do świata. 



SZTUKA I ŚWIATŁO, CZYLI MARIAŻ NA 6!
A gdyby tak połączyć oba te elementy? Nie wiem czy Wy też tak macie, że zdjęcia z urlopu wyświetlane na monitorze komputera zachwycają, a po wydrukowaniu już nie tak do końca? Kolor jakiś taki przygaszony, zdjęcie gorzej wygląda a wielka magia światła znika? I o tą magię światła właśnie nam chodzi. Jak ją zatrzymać… 

Szukając rozwiązania trafiłyśmy na firmę LED'S DESIGN. LED"S DESIGN to siostrzana marka Crystal Panel, która od 2012 roku zajmuje się produkcją paneli podświetlanych metodą LED. Zakochani w świetle, pomyśleli jak by tu stworzyć coś niebanalnego, pięknego i dostępnego dla wszystkich. Do tego w najwyższej jakości wykonania i z wielką dbałością o szczegóły. Zastosowano innowacyjną technologię Crystal Panel LED, w której nie poprzestaje się na pojedynczych diodach. Technologia ta polega na odpowiednim grawerowaniu panelu, przez co światło rozchodzi się równomiernie po całej powierzchni i sprawia, że obraz rozświetlony jest w pełnym wymiarze bez zaciemnionych i niedoświetlonych plami. I tak mariaż sztuki i światła zaskutkował niezwykłymi, idealnie podświetlanymi, obrazami. 

Pomysł rewelacyjny, a jak dodamy do tego mistrzowskie wykonanie to - mamy to! 

BO DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓLE
Zbudowanie podświetlanej konstrukcji to jedno, ale dobór tego co ma się wyświetlać, drugie. Każde zdjęcie czy to z urlopu, czy pamiątka ślubna w wersji podświetlanej, wygląda zjawiskowo. Ale my postanowiłyśmy pójść o krok dalej i wybrać takie zdjęcia, które podświetlone zaczarują przestrzeń. Wybrałyśmy pięć różnych wnętrz, motywów i wykończeń, a efekt finalny przeszedł nasze oczekiwania. 

SALON Z ANTYCZNYM ZACIĘCIEM
Pierwszą grafikę wybrałyśmy do mojego salonu. Tu rządzi czerń i biel i masa sztuki współczesnej. Pomyślałam, że doskonale byłoby przełamać to odrobiną czegoś z duszą. I tak zrodził się pomysł obrazu z fragmentem antycznego, damskiego torsu. Do tego motywu wybrałyśmy wydruk na Canvas, czyli specjalnej tkaninie o satynowym wykończeniu. Obraz ma wymiar 120 x 120 cm i wykonany został na specjalne zamówienie. Całość wieńczy nowoczesna aluminiowa rama. Dzięki unikalnej technologii graweru, który sprawia, że światło rozchodzi się równomiernie i świeci na całej powierzchni bez ciemnych plam, przy podświetleniu pięknie uwidoczniły się delikatne niuanse kolorystyczne, a duży format sprawił, iż rzeźba na zdjęciu wydaje się bardzo realna, wręcz prawdziwa. 




SYPIALNIA Z WIDOKIEM NA KSIĘŻYC
To było od dawna marzenie Ani - księżyc w pełni, który świeciłby nieustannie w jej sypialni. Oczywiście powieszenie tego typu zdjęcia, nie jest problemem, ale umówmy się - księżyc bez swojego magicznego światła to tylko zdjęcie. No właśnie, ale jak do wybranego kadru księżyca w pełni, dodamy świetlistość zamkniętą w czarnej ramie, to uzyskamy naprawdę niezwykły obraz!








NIEZIEMSKI WIDOK... W POKOJU BEZ OKNA
Biuro urządzone w przejściowym holu (należące do Pana męża), przeszło małą metamorfozę, wymieniłam podłogę, pomalowałam ściany i urządziłam na nowo. Ale to dalej było przejściowe pomieszczenie, stylowe jednak pozbawione światła, takiego zza okna. I tu problem braku relaksującego widoku, przy którym wzrok by odpoczywał a rozum sięgał w dal, rozwiązał ten świecący obraz. Duży format (150 xc100) sprawia, że okno wydaje się bardzo realistyczne a światło wydobywające się z obrazu, pięknie podkreśla elementy zdjęcia. 





SZALEŃSTWO ULICZNE W POKOJU NASTOLATKI
Nastolatki uwielbiają wszystko co głośne, kolorowe i przesycone światłem. Dlatego to sypialni mojej córki wybrałyśmy obraz przedstawiający ulicę nocą, skąpaną w różowo - fioletowej poświacie, neonowego światła. Format zdjęcia (50 x 70) został dopasowany do przestrzeni, w której miał być powieszony obraz, tak by efekt był jak najlepszy. Trzeba przyznać, że podświetlony kolor robi duże wrażenie. 






5. POWAGA ZA BIURKIEM PRAWNIKA
Ostatnia nasza propozycja to dekoracja ściany nad domowym biurkiem Pana Prawnika. Motyw antycznej damy, dumnie spoglądającej w dal niewidzącym wzrokiem, niczym Temida, kiedy rozstrzygająca spory, wydał się nam idealny. Powagi i klasy dodaje tu wydruk na tkaninie. Tym razem format mały bo 50 x 50 cm, co pozwala skupić się na motywie. I tutaj światło wydobywa delikatne rysy kamiennego posągu. Antyczna magia w nowoczesnym wydaniu, zachwyca prostotą formy i zaskakuje światłem. 






Przyznam Wam, że już dawno nic mnie tak nie zachwycało jak te obrazy. Przemyślane wzory, które wybrałyśmy, dobranie do nich odpowiednich rozmiarów i ram, zakończyło się sukcesem.

A Wy co o tym myślicie? 

KONKURS

Dla wszystkich, którzy zachwycili się tym świetlanym Designem 
mamy dla Was 3 "świetlne obrazy"
w formacie 50 x 70. 

Aby otrzymać podświetlany obraz należy:

1. Na stronie LED'S DESIGN wybrać wzór - link
2. W komentarzu pod postem na blogu (pod tym postem) lub na Instargramie / Facebook
uzasadnić dlaczego wybierasz taki wzór,  gdzie chcesz  go powiesić lub inną przyczynę, 
dla której to właśnie Ty powinieneś otrzymać "obraz światłem malowany" . 

Konkurs trwa do 12.12.2021 do północy! 
Nagrodzimy najciekawsze/ najzabawniejsze/ 
najbardziej wzruszające opowieści! 


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką LEDS DESIGN

JAK URZĄDZIĆ BIURO W DOMU, CZYLI JAK WYKORZYSTAĆ NIETYPOWE POMIESZCZENIA - HOL.


PROLOG

Biuro w domu to teraz temat gorący. Większość z nas doświadczyła konieczności pracy w domu i okazało się, że  posiadanie chociażby najmniejszego biurka do pracy (o całym biurze nie wspominając), jest teraz bardzo pożądane. Czy to „home office” czy praca kreatywna w domu, własne miejsce daje nowe możliwości rozwoju i większy komfort pracy. No bo ile można leżeć na kanapie z kompem na kolanach? Może i długo, ale to na dłuższą metę bardzo niezdrowe - krzywimy kręgosłup, psujemy wzrok i pojawia się druga broda, a wszystko to przez brak biurka.  Nie zawsze mamy możliwość zaanektowania całego pomieszczenia dla siebie, wtedy warto rozejrzeć się po mieszkaniu i sprawdzić gdzie by tu jeszcze wcisnąć biurko? 


BIURO W PRZEJŚCIU?

Czy biuro w przejściu to dobry pomysł? Na pierwszy rzut oka może niekoniecznie, ale przedpokój przedpokojowi nierówny. W naszym domu mamy dwa przedpokoje, pierwszy to bezpośredni hol wejściowy, drugi jest już bardziej wewnętrzny i znajduje się w centralnej części mieszkania. I właśnie w nim postanowiłam urządzić męski kącik dla Pana Domu. Jeżeli się obawiacie, że mężowi grozi tu przeszkadzanie, to dodam tylko, że nasze dzieci są już duże, więc nie grozi mu ciągły stukot stóp i bieganie w kółko.



MOODBOARD I PALETA KOLORÓW

Urządzając biuro postanowiłam wykorzystać to, co już mam i wzbogacić projekt o nowe elementy. Z nowego zaplanowana była wymiana podłogi, wprowadzenie nowej kolorystyki do biura i wymiana starego kaloryfera na nowy. Tak naprawdę to nie tyle co wymiana,  a dodanie urządzenia, bo po starym zostały tylko zawory. Chciałam też odnowić fotel i zagospodarować na nowo ściany. Podstawę biura miało stanowić stare biurko z Ikea i czarne krzesło. 


PODŁOGA 

Remont zaczęliśmy od zmiany podłogi. Poprzednia wykonana z desek sosnowych, położonych w poprzek, wymagała cyklinowania lub całkowitej wymiany. Postanowiliśmy przykryć ją podłogą hybrydową  NEXT STEP (Dąb Tugela), od Barlinka. W deskach tych warstwa użytkowa jest pozyskana z prawdziwego drewna, a rdzeń (Rdzeń DENSCORE), wykonany został z mineralnego kompozytu. Efektem są bardzo trwałe, wytrzymałe i wodoodporne podłogi, które zachowują wszystkie zalety podłóg drewnianych, dając im dodatkową odporność. Właśnie ta dodatkowa odporność to u nas konieczność, bo oprócz ludzkiej rodziny mamy jeszcze psa i kota. Kto ma zwierzęta, ten wie o czym mowa!  



Dzięki temu, że podłoga hybrydowa jest cienka i ma twardy rdzeń można ją było położyć bezpośrednio na starych deskach. Najpierw poszedł podkład wygłuszający, później deska i jako wykończenie białe listwy przypodłogowe. Już po zamontowaniu nowej podłogi okazało się, że zmiana ułożenia desek, powiększyła optycznie pomieszczenie. 


GRZEJNIK ŻELIWNY  

SWOISTE DZIEŁO SZTUKI

Przy okazji zmian, postanowiłam spełnić swoje wnętrzarskie marzenie, jakim było posiadanie żeliwnego grzejnika na nóżkach. Przejrzałam dostępne oferty i zdecydowałam się na grzejnik marki TERMA model PLAIN z ozdobnym zestawem regulacyjnym. 

Ten model grzejnika to coś wyjątkowego, jest to autorski pomysł projektanta Krzysztofa Michalaka, powstały przy współudziale rzeźbiarza Bartosza Chylewskiego. Jest to projekt ponadczasowy, pięknie wyprofilowany i minimalistyczny. 


Dlaczego warto wybrać grzejnik żeliwny? Przyglądając się ich walorom technicznym musimy wskazać na długowieczność, odpornośc na korozję i uszkodzenia mechaniczne. W dodatku grzejniki żeliwne generują mniejszy ruch kurzu niż ich odpowiedniki płytowe, co jest istotną informacją dla alergików. Radiacja (bo tak grzeją te grzejniki) to także efektywniejsze ogrzewanie pomieszczeń. Nagrzewane są wszystkie elementy wnętrza: ściany, meble przedmioty, nie tylko powietrze. Ciepło tak uzyskane w ten sposób przenika do wewnątrz, nie „prześlizguje” się i nie ucieka natychmiast po wyłączeniu grzejnika. 


Z dostępnych modeli grzejnika wybrałam model pozbawiony elementów zdobniczych, tak by przy tradycyjnym kształcie, wyglądał bardziej nowocześnie. Dzięki temu można go doskonale miksować ze współczesnymi dodatkami, tworzyć wnętrza zarówno współczesne jak i retro. 


GRZEJNIK TERMA PLAIN


UWAGA: Grzejniki te występują w 192 kolorach bazowych i 8 specjalnych, tak więc każdy znajdzie tu potrzebny kolor! 


URZĄDZANIE BIURA I MALOWANIE ŚCIAN

Ponieważ kącik biurowy znajduje się w centralnej części domu, musi być nie tylko funkcjonalny ale i piękny. Postanowiłam, że połączę tu kolor czarny z białym, co ociepli naturalne drewno w postaci oryginalnych ościeży i drzwi, oraz drewnianej podłogi. 

Ściany odświeżone bielą, wyglądały zbyt ascetycznie, więc dodałam czarne strefy. Biurko, które już było w naszym posiadaniu było czarne, więc wpisało się znakomicie. Do tego czarne krzesło i kultowa lampa biurowa Artemide BASCULANTE. O porządek zadba czarno - biała szafka (przerobiony relikt z Ikea, którego metamorfozę możecie zobaczyć w naszej książce „Ty też potrafisz! Poradnik dekorowania wnętrz'). W szafce zamieszkają segregatory i dokumenty. Na ścianach swoje miejsce znalazły obrazy, wschodzącego młodego artysty Rafała Filipka. Do tego odnowiony fotel w pięknej, niebieskiej tkaninie od ITALSENSO. Postawiłam na szaro niebieski odcień, który znakomicie łączy kolory drewna i czernie. 




ŻELIWNY GRZEJNIK. TERMA

PORCELANA W PASKI

BIURO PANA DOMU








Ciekawa jestem co sądzicie o takim „przechodnim" biurze? 

Dajcie znać. 




Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"


#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką BARLINEK I TERMA


JAK ODNOWIĆ FOTEL Z PRL / I JAKĄ TKANINĘ WYBRAĆ?

fotel prl

PROLOG
Przy okazji ostatnich zmian w moim domu postanowiłam odnowi stary fotel. Ale zacznę od początku. W starej poniemieckiej willi, którą to remontuję od jakiegoś czasu, znajdują się aż dwa przedpokoje. Jeden bezpośrednio przy wejściu a drugi to taki wewnętrzny hol. Jak na 80 metrowe mieszkanie, to dużo straconego miejsca. W związku z powyższym postanowiłam wykorzystać wewnętrzny hol, na biuro dla Pana Męża. Wymieniłam starą podłogę (na podłogę hybrydową Barlinka Next Step), pomalowałam ściany i mogłam urządzać. Ale w tym poście nie chcemy opowiadać o całym biurze, tylko o fotelu, który do tego biura powstał. 

O fotelu słów kilka…
Fotel wraz z bratem bliźniakiem czekał ponad rok w piwnicy. Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego czekałam z renowacją fotela tak długo, to powiem Wam, że nie dlatego, że nie miałam czasu, tylko dlatego, że nie mogłam znaleźć odpowiedniej tkaniny. Przy takich meblach, wybór tkaniny jest kluczowy. Bardzo łatwo zepsuć najlepsza renowację, źle dobrana tkaniną! Widziałam takich realizacji sporo. Oczywiście co się komu podoba, ale nie wszystkie tkaniny nadają się do prac tapicerskich.  Ja zawsze zwracam uwagę na jakość, strukturę i kolor. 

Tapicerowanie

Tapicerowanie

Jaką tkaninę wybrać? 

Tym razem szukałam czegoś nowoczesnego ale pasującego charakterem do stylowego fotela. Tkanina powinna mieć też łagodny kolor, ale nie pozbawiony tego czegoś. Poszukiwania są trudne, bo często nie wiemy czego szukamy, i szukamy tak długo, aż nie zobaczymy. Tak było i tym razem, przewertowałam wiele próbników i nic mi się nie podobało. Chciałam również, żeby fotel był niebieski, a jak sami wiecie to trudny kolor. Dodatkowo tkanina musi też być łatwa w czyszczeniu. I tak trafiłam na tkaninę LAGO od Italsenso. 

Lago to tkanina o przewadze włókien bawełnianych, wzmocnionych włóknami poliestrowymi. Jest to bardzo udany mariaż :) Bo dzięki niemu tkanina w 58% naturalna, nabiera cech zarezerwowanych do tej pory, tylko dla tkanina syntetycznych - mówimy tu o odporności na zabrudzenia (ZERO SPOT). W dodatku połączenie włókien daje bardzo ładny melanż kolorystyczny, stonowane barwy tworzą bardzo udaną kompozycję.

Gamę kolorystyczną kolekcji Lago łatwo połączymy z naturalnymi materiałami takimi jak drewno czy kamień a wyjątkowo przyjemne doznania dotykowe dodadzą przytulnego, domowego charakteru. 

Jako jedyna z tkanin stworzonych w przewadze z włókien naturalnych Lago została wzbogacona systemem łatwego usuwania plam – Zero Spot System.

Zero Spot System, to system oparty na nanotechnologii chroniącej tkaniny przed plamami i brudem różnego pochodzenia. Zero Spot System utrudnia wchłanianie mokrych plam i jednocześnie ułatwia usuwanie plam suchych lub zaschniętych.

Tapicerowanie

tapicerowanie fotela prl

Jak czyścić tkaninę? 

PLAMY MOKRE
Zero Spot System powoduje, że tkanina wolno chłonie mokre plamy, utrzymując je długo na swej powierzchni (nie mylić z nieprzemakalnością). Dzięki temu, zabrudzeniom trudno dostać się do wnętrza mebla. Mokrą plamę łatwo usuniemy papierowym ręcznikiem, który wchłonie większość lub całość płynu. Jeśli zostaną ślady, usuń je delikatnie tamponując zwilżoną wodą gąbką lub ściereczką. W przypadku bardziej uciążliwych plam należy użyć mydła lub detergentu.

PLAMY SUCHE
Zero Spot System sprawia, że również usuwanie suchych plam staje się dziecinnie proste. Większość z nich usuniemy za pomocą wilgotnej gąbki lub ściereczki. W przypadku trudniejszych zabrudzeń należy użyć odrobiny mydła lub detergentu. 

UWAGA: Do usunięcia plam z długopisu lub mazaków wystarczy trochę alkoholu lub rozpuszczalnika nieoleistego.

PLAMY ZASCHNIĘTE
Zero Spot System pozwala szybko usunąć zaschnięte plamy, które utworzyły skorupę. Skorupkę możesz zeskrobać za pomocą łyżeczki, a następnie usuwasz pozostałe zabrudzenia przy pomocy wilgotnej gąbki lub ściereczki. Jedyne o co trzeba zadbać, to by gąbka lub ściereczka były zawsze czyste.

Już teraz widzicie dlaczego wybrałyśmy tą tkaninę. Na stories zobaczycie filmik, na którym będziemy ją testować i sprawdzać jej odporność ! 

TAPICerowANie Fotela w 8 krokach


KROK 1
DEMONTAŻ I CZYSZCZENIE
Zanim zabierzemy się za tapicerowanie, mebel musimy rozebrać. W tym celu najpierw zdejmujemy tapicerkę. Usuwanie gwoździ nie jest łatwe, ale można się przy tym doskonale wyżyć.

UWAGA: Zdjętą tapicerkę zawsze zachowuję, posłuży ona później za szablon do wycięcia nowej.

Po usunięciu starej tapicerki, sprawdzamy stan „wnętrzności” fotela. Nasz pacjent był mocno zakurzony, tektura tapicerska była do wymiany, ale sprężyny, pasy, trawa morska i włóknina, były w całkiem dobrym stanie. Postanowiłam ja zostawić. Wszystko dobrze odkurzyłam i wytrzepałam.

Nogi i boki fotela stanowiące dwie boczne części, zostały odkręcone. Wykręcanie starych śrub to też jest coś! Polecamy Wam robienie zdjęć przy każdym etapie rozbierania fotela, znacznie ułatwi to późniejsze prace tapicerskie!



KROK 2
DODAJEMY OWATĘ I PAINKĘ NA SIEDZISKO
Kiedy wszystkie wytrzepane warstwy wróciły na swoje miejsce, postanowiłam całość obszyć dość grubą owatą. Na siedzisko dodatkowo dodałam piankę tapicerską o grubości 2 cm i gęstości 35.
Nie powiększyło to wolumetrii siedziska, ale poprawiło komfort siedzenia.



KROK 3
DOCINANIE TAPICERKI
To jest właśnie ten moment, w którym przydatna jest zdjęta tapicerka. Stare kawałki układamy na tkaninie, przymierzamy i szukamy najbardziej ergonomicznego układu. W ten sposób unikniemy niepotrzebnego marnowania materiału, a jak wiadomo dobra tkanina też kosztuje.Jeżeli tkanina jest wzorzysta, albo nici układają się we wzór, trzeba pamiętać o tym przy docinaniu, żeby na fotelu materiał układał się w tą samą stronę.





KROK 3
SZYCIE KEDRY
W dwóch częściach tkaniny trzeba było wszyć sznurek. Użyłam do tego sznura o średnicy 4 mm. Sznurek wszywamy za pomocą maszyny do szycia. Ale jeżeli jej nie macie, to nic, wystarczy przyfastrygować go nitką w kolorze tkaniny.



KROK 4
TAPICEROWANIE SIEDZISKA I ZAPLECKA
Ten fotel to było wyzwanie. Postanowiłam nie iść na skróty i odnowić go tak samo, jak był skonstruowany, co oznaczało żmudne mocowanie 4 kawałków tkaniny. Najpierw ułożyłam ten na zaplecku, a następnie na siedzisku. Wewnętrzne części - czyli te które w zagłębieniu siedziska przeciągamy na tył fotela, montujemy jako pierwsze. W oryginale te części były przyszyte, więc i ja podążyłam tą drogą. W kolejnym fotelu (tego typu), na pewno zrobię je odrobinę większe, tak, żeby można je było przymocować do konstrukcji za pomocą takera i zszywek.

Boki siedziska naciągamy i mocujemy do konstrukcji. Pamiętamy o tym, że robimy to skrzyżnie.
Połowa pracy tapicerskiej za nami.




KROK 6
PRACE KRAWIECKIE CZYLI WYKOŃCZENIOWE
Kawałki tkaniny z wszytym sznurkiem mocujemy jako ostatnie. Te musimy przyszyć do konstrukcji fotela ręcznie. Tu przydadzą się umiejętności krawieckie i posługiwanie się ściegiem krytym. Potrzebna będzie półokrągła igła i nici tapicerskie. Materiał z wszytym sznurkiem ułożyłam na siedzisku i przypięłam szpilkami. Pozwoliło mi to skontrolować czy sznurek układa się równo i ładnie leży. Teraz możne było już szyć. To samo robimy z częścią dolną.

Jeżeli chcecie sprawdzić czy wszystko jest ułożone równo, to warto zobaczyć jak wygląda całość widziana z tyłu fotela.

Na koniec zszywamy boczne części środka- też ręcznie, ściegiem krytym.








KROK 7
MONTAŻ BOKÓW I NÓG
Odkręcone wcześniej nogi z oparciami wyglądały całkiem dobrze. Jedyne co ucierpiało to podłokietniki i te postanowiłam odnowić. Resztę stelaża chciałam zostawić taką jaka była. Nie chcę udawać, że to nowy fotel. W związku z tym podłokietniki zostały wyszlifowane i pomalowane czarną farbą do drewna.

Zanim jednak zamocujemy nogi, trzeba w tkaninie zrobić otwory, przez które przejdą śruby. Ja używam do tego specjalnego szpikulca, a to dlatego, żeby włókna materiału rozsunąć a nie poprzerywać. Unikniemy w ten sposób ewentualnego prucia i nieestetycznych nitek, które lubią wychodzić. W zrobione otwory wsunęłam patyczki (tu pasowały te od sushi), żeby materiał z powrotem się niezacisnął. Teraz można już mocować boki.




KROK 8
WYKOŃCZENIE TYŁU FOTELA
Tylną część fotela stanowi prostokątna część tkaniny z zaprasowanymi brzegami. Kochani warto użyć żelazka, bo bardzo ułatwia to prace krawieckie w tym końcowym etapie. Ponieważ oryginalna tektura uległa skruszeniu, a nie miałam w domu tektury tapicerskiej, użyłam podkładki kuchennej z Ikea. Wpasowała się doskonale wielkością. Teraz można już było zamykać fotel. Po przeszyciu pleców, dół przy tapicerowałam do dolnej części konstrukcji (pod spodem fotela), a spód zamaskowałam wigofilem.


Fotel jest gotowy. Praca ręczna się opłacała, a fotel wygląda pięknie. Oczywiście główna zasługa to ta tkanina. Niebieski materiał, z lekko przecieranym efektem wygląda zjawiskowo. 






A Wam jak się podoba???


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"


#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką ITALVELUTTI