ZAKŁADAMY OGRÓD WARZYWNY - CZYLI JAK ZBUDOWAĆ KONSPEKT OGRODOWY

28.4.21 Pani to potrafi 7 Comments


PROLOG
Posiadanie kawałka ziemi skłania do refleksji i zastanowienia, co można by z nią robić? I zaraz przychodzi wspaniała myśl - oczywiście założyć „warzywniak”. Łatwo powiedzieć, gorzej zrobić, bo różnych możliwości jest wiele. Pomyślałam, że zacznę od wytyczenia miejsca pod ogródek warzywny i później podejmę decyzję, w jaki sposób go wykonać. 

OGLĘDZINY
czyli decyzja o budowie skrzyń inspektowych
Po oględzinach dostępnych miejsc po warzywniak, wyszło mi, że najlepiej jak grządki staną w tej części ogrodu, gdzie obecnie mam trawnik. Wizja pielenia i usuwania trawy, lekko mnie przeraziła, bo i ogródek miał być niemały. Musi tam być miejsce na fasolkę, ogórki, pomidory i zioła. Chciałabym spróbować z ziemniakami i batatami, a i oczywiście muszę posadzić całą masę cukinii. Już na pierwszy rzut oka widać, że to będzie kawał grządki. 

W takiej sytuacji najlepiej zbudować inspekty ogrodowe. Tu bardzo przydatne okazały się deski z odzysku i Pan Mąż, który wszystko pięknie pociął i razem skręcił, tworząc piękne skrzynie inspektowe. 





WYBÓR PRODUKTU DO MALOWANIA
Ponieważ skrzynie staną bezpośrednio na podłożu i będą miały kontakt z ziemia i dużą ilością wody, muszą zostać odpowiednio zabezpieczone. Deski, z których zrobione zostały moje konspekty, pochodziły z rozbiórki wnętrza sklepu. Część z nich była w stanie surowym, część polakierowana. Dlatego do pomalowania wybrałyśmy produkt marki V33 Lazura Ochronna Polski Klimat EKSTREMALNA ODPORNOŚĆ. Produkt ten przeznaczony jest do ochrony drewna narażonego na działanie niekorzystnych warunków pogodowych, typowych dla polskiego klimatu.

WŁAŚCIWOŚCI:
-  Trwale chroni drewno przed działaniem promieni UV.
-  Wodoodporna, zapobiega wnikaniu wody w głąb drewna.
-  Mrozoodporna, nie pęka oraz nie łuszczy się pod wpływem niskich temperatur.
- Mikroporowata i elastyczna pozwala drewnu oddychać oraz pracuje wraz z drewnem podczas zmian wilgotnościowych.
-  Utrwala piękno drewna i podkreśla jego usłojenie.
-  Nie kapie, nie tworzy smug oraz zacieków.

PRZEZNACZENIE:
- Drewno na zewnątrz i wewnątrz: drzwi, elewacje, podbitki, boazerie, belki, płoty, domki narzędziowe, meble ogrodowe, pergole, itp.
-  Wszystkie gatunki drewna z wyłączeniem drewna tłustego oraz zawierającego antyoksydanty.
-  Na powierzchnie umożliwiające swobodny spływ wody i śniegu.

WAŻNE:
Wysokiej jakości żywice sprawiają, ze lazura jest odporna na wahanie temperatury w granicach od 40 C do +60 C. Hydrofobowa formuła sprawia, ze krople wody nie wnikają w głąb drewna.
Elastyczna i odporna powłoka pracuje wraz ze zmianami objętościowymi drewna powstałymi pod wpływem wahań wilgotnościowych i temperaturowych, dzięki czemu powłoka nie łuszczy się i nie pęka. Lazura ta występuje w 8 kolorach, my wybrałyśmy grafit. 

MALOWANIE wnętrza
Skrzynie zostały pomalowane wewnątrz i od zewnątrz oraz bardzo dokładnie od spodu. To ważne, bo tam skrzynie stykają się bezpośrednio z zawsze wilgotnym podłożem. Kiedy środek wysechł, skrzynie zostały wewnątrz obite agrowłókniną. Zrobiłam to, żeby trawa i potencjalne chwasty nie wyrastały w skrzynkach, no i żeby ziemia nie przesypywała się przez szczeliny. 




WYPEŁNIENIE SKRZYNI 
Dobrze wypełniony inspekt ogrodowy powinien mieć co najmniej 4 warstwy. Żeby łatwiej to zobrazować przygotowałyśmy mała grafikę. 

Pierwsza warstwa od dołu - tu możemy dać suche gałęzie czy patyki. Tworząc w ten sposób warstwę drenażową. Druga w kolejności to suche trawy, liście, odpady ogrodowe i kuchenne (warzywne), czy drobno posiekane gałęzie. Trzecia warstwa to ziemia kompostowa. Ostatnia warstwa to ziemia przeznaczona do wysiewu i upraw - powinna być dobrej jakości, jeżeli chcemy mieć wielkie plony. 



CIĄG DALSZY MALOWANIA... 










Na razie to wszystko, w kolejnej fazie będziemy sadzić. A potem to już tylko podlewać i czekać na plony.

Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

7 komentarze:

SELF STORAGE - MAGAZYN DO WYNAJĘCIA, A RACZEJ DO WYGRANIA - KONKURS

23.4.21 Pani to potrafi 9 Comments

MAGAZYN DO WYNAJĘCIA KONKURS
PROLOG

Wiosna przyszła nawet w tym trudnym 2021 roku. Powoli przyzwyczailiśmy się do funkcjonowania w tej specyficznej rzeczywistości. Odnajdujemy się, bo nie mamy innego wyjścia, bo liczymy, że to wszystko niedługo się zmieni. A jak wiosna to i nadzieja. Wraz ze świecącym słońcem, wypełniamy się pozytywnym myśleniem i chęcią do działania. No i o tym działaniu, zmianach i ruchu, chciałyśmy dzisiaj  porozmawiać.

MAGAZYN DO WYNAJĘCIA


"wiosna! - ach to ty!

A może mały remont

Wiosna, wiosna ach to Ty! Śpiewał Marek Grechuta, i ta piosenka dzisiaj zaświtała mi w głowie. Bo nie wiem czy wiecie, ale właśnie wiosną, statystyczny Polak robi najwięcej remontów i przeprowadzek, rozpoczyna nowe projekty i jest pod znakiem zmiany. Jak zapewne pamiętacie, miesiąc temu i my się przeprowadzałyśmy. Pisałyśmy o tym TUTAJ


MAGAZYN DO WYNAJĘCIA


I dla tych wszystkich, którzy teraz coś takiego planują i potrzebują miejsca do przechowywania, mamy znakomitą wiadomość. Mamy konkurs, a w nim do wygrania miejsce magazynowe o dowolnej powierzchni na 3, 2 i 1 miesiąc, w magazynach położonych na terenie całej Polski! A gdzie? Oczywiście w Stokado!


KONKURS


NAGRODY:

1. Zewnętrzny magazyn na 3 miesiące

2. Zewnętrzny magazyn na 2 miesiące

3. Zewnętrzny magazyn na 1 miesiąc

W dowolnym miejscu w Polsce,

Nagroda do wykorzystania do końca 2021 r.


CO TRZEBA ZROBIĆ:

1. Napisz pod tym postem 

w ilu miejscach położone są magazyny STOKADO

i uzasadnij dlaczego to właśnie Ty powinieneś taką 

powierzchnię do przechowywania otrzymać? 


2. Polub funpage - STOKADO


NA ZGŁOSZENIA CZEKAMY

do 15 maja 2021 r.


Wśród nadesłanych zgłoszeń wybierzemy 

3 z najciekawszymi komentarzami


STOKADO



Nie czekaj, Twój darmowy magazyn czeka na Ciebie!

Zapraszamy do zabawy


Pozdrawiamy,

Dziewczyny z Pani to potrafi 

9 komentarze:

METAMORFOZA STAREJ WILII - CZYLI JAK URZĄDZIĆ MAŁY PRZEDPOKÓJ

17.4.21 Pani to potrafi 17 Comments


PROLOG

O remoncie w starej willi pisałyśmy już wielokrotnie. Było o salonie, kuchni i łazience. Ale ja dzisiaj wróciłam do naszego pierwszego postu, gdzie wypisałam co planuję w niej zmienić. W zakładce opisującej przedpokój napisałam: „w przedpokoju straszą stare panele i nie ma drzwi wejściowych tylko stara dykta”. I to jest kwintesencja tego, co zastałam w tym mieszkaniu i o czym Wam dzisiaj chcemy opowiedzieć.



STARA PODŁOGA STRASZY

Czyli samodzielny montaż podłogi. 

Całą metamorfozę zaczęłam od podłogi. To było pierwsze, co chciałam jak najszybciej pożegnać. Na podłodze, położone były panele, dość słabej jakości i mocno już sfatygowane. Pod spodem były jeszcze jakieś dwie warstwy okładzin. Ponieważ kiedy się wprowadzaliśmy, nie mieliśmy czasu na zrywanie wszystkiego i robienie wylewek betonowych albo innych większych remontów. Postanowiłam więc, na te stare panele, nakleić piękne płytki winylowe. Wybrałam płytki z dwóch powodów: pierwszy bo płytki te są cieniutkie 2,5mm i po naklejeniu nie podnoszą znacząco poziomu podłogi. Po drugie płytki HARVEY MARIA, bo te wybrałyśmy z Anią do tego projektu, mają obłędne wzory, a o coś takiego mi chodziło. Montaż jest łatwy, i chociaż na początku nie szło mi zbyt dobrze, a to dlatego, że kupiłam nieodpowiedni klej. Dopiero, kiedy producent polecił mi ten właściwy, prace poszły gładko. 

Dodam tylko, że płytki docina się bardzo łatwo: wystarczy naciąć nożykiem i przełamać. Montaż tych płytek to bajka. 




MONTUJEMY DRZWI 

 i dlaczego otwierają się na zewnątrz?

Pierwsze na liście do zmiany, wpisane były drzwi wejściowe. No bo jak tu mieszkać (nawet z przemiłymi sąsiadami), gdy od strony korytarza oddziela cię tylko 60-letnia dykta? No właśnie!  To był więc priorytet. Po wojnie, kiedy dzielono tą jednorodzinną willę na dwa mieszkania, postanowiono ten podział poprowadzić po prostu oddzielając piętro od parteru. W tym celu postawiono w holu głównym ściankę działową (teraz to pokój, a raczej dziupla mojej starszej córki), w szycie montując drzwi z płyty meblowej o wyglądzie boazerii. I tak funkcjonowało to przez lata i wyobraźcie sobie, że nikomu to nie przeszkadzało! 







Trudno to sobie wyobrazić, bo drzwi zamykały się tylko od środka na „kibelkowy haczyk”, a szpary były takie, że wchodziła cała ręka. Możecie sobie wyobrazić, że słychać było ka∂y dźwięk sąsiadów, a i oni słyszeli wszystko co my mówiliśmy w kuchni. Stało się jasne że potrzebne są solidne drzwi.


Z różnych dostępnych modeli, wybrałam drzwi o nowoczesnym wyglądzie z asortymentu Porta, wykończone antracytową okleiną CPL 0,7 antracyt. Kiedy zamawiałam drzwi, to oprócz ich wyglądu miałam tylko jedną wytyczną: drzwi musiały być wygłuszające, dlatego wybrałam model drzwi akustycznych, płaskich (32 db), 90 lewe (otwierane  na klatkę schodową). Do tego wybrałam czarną klamkę model ROYAL (III kl) z czarnymi zawiasami. 


No i takie są! Dzisiaj nawet jak pies sąsiadów szczeka, to ja nic nie słyszę. Ekipa (firma Kwaśnik), która montowała drzwi, zrobiła to sprawnie i szybko, więc serdecznie ich polecamy!  Wcześniej tylko mój szanowny Pan Domu, musiał stare rozwiązanie rozebrać i postawić właściwą ściankę z otworem na drzwi, żeby firma montażowa miała gdzie je zamontować.


Przy okazji zmiany, zmieniłam coś jeszcze, a mianowicie kierunek otwierania drzwi. Obligatoryjnie, projektuje się tak, że drzwi otwierają się do środka, dzięki temu podczas wchodzenia, nie trzeba się „cofać”. Ale takie drzwi zajmują miejsce w, i tak wąskim przedpokoju. Zmieniając kierunek otwierania, zyskałam dodatkowe 15 centymetrów przestrzeni, i możliwość montażu szafki na buty. 



4 DRZWI I JEDNO OKNO

Czyli galeria sztuki jak się patrzy

Przez podział willi, o którym pisałam wcześniej, mieszkanie zyskało dwa przedpokoje: ten wejściowy (o którym dziś mowa) i wewnętrzny, w którym my zrobiliśmy biuro (ale o tym innym razem). 






Przedpokój z drzwiami wejściowymi, prowadzi do łazienki i do zejścia na dół. Na ścianie szczytowej znajduje się okno, które doświetla to pomieszczenie. Po prawej stronie ukryta jest jeszcze szafka i pawlacz. Postanowiłam umieścić w niej bieliźniarkę. Może niecodzienne miejsce, ale powierzchnia mieszkania to tylko 80m2, więc wykorzystać trzeba wszystko. 


W przedpokoju udało i się jeszcze zmieścić kosz na „brudy”, szafkę na buty z blatem drewnianym i galerię sztuki. Całość dopełniają różowe wymalowania, a strefę galerii z drzwiami podkreśliłam antracytowym kolorem. 


Kiedy wszystko było już pomalowane, usunęłam drzwi pomiędzy przedpokojami (zdjęłam tylko samo skrzydło), bo stare, drewniane ościeżnice, bardzo mi się podobają. Już jako wisienka na torcie, pomalowałam drzwi od łazienki. Teraz, kiedy do niej wchodzę, spogląda na mnie tajemnicze oko sopranistki Liny Cavalieri, która stała się symbolem wyrobów marki Fornasetti. 


I co myślicie o takim zestawieniu? 














Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

17 komentarze: