NOWA LODÓWKA CZYLI MAŁA, DUŻA ZMIANA W KUCHNI + KONKURS WYGRAJ LODÓWKĘ!

25.5.22 Pani to potrafi 8 Comments

PROLOG

Kiedy wprowadziłam się do tej starej, poniemieckiej willi, remont kuchni okazał się priorytetem. Musieliśmy pociągnąć nową elektrykę, postawić ścianę ukrywającą instalację wodną, wymienić meble i odnowić starą spiżarnię. Do tego malowanie ścian i kafli i odnowa 100 letniej podłogi. Fundusze przeznaczone na ten remont szybko się wyczerpały i o nowej lodówce mogłam tylko pomarzyć. W związku z tym stara lodówka została pomalowana i wstawiona w część zabudowy, z założeniem, że niebawem kupimy nową. 


Dwa lata później 

Czyli trzeba kupić nową lodówkę

Dwa lata minęły i stało się jasne, że musimy kupić nową lodówkę. Powodów do zmiany było co najmniej parę. Pierwsze to fakt, że dla naszej czteroosobowej rodziny lodówka była za mała. Druga sprawa to popsute uszczelki i dziwna dziura, która pojawiła się wewnątrz. Po trzecie duże zużycie prądu, które przy obecnych cenach ma ogromne znaczenie. 

Wybór lodówki nie był wcale łatwy, bo i założenia miałam duże. Bardzo chciałam lodówkę typu „side by side”, bo podoba mi się podział na lodówkę i zamrażarkę, która oferuje więcej miejsca do przechowywania. Do tego chciałam, żeby lodówka była czarna i bardzo cicha. W końcu znalazłam lodówkę marki MPM, która oferuje wiele bardzo praktycznych rozwiązań. 


Dlaczego wybrałam właśnie tą lodówkę?

Chłodziarko-zamrażarka Side By Side MPM-427-SBS-03/AA posiada kompresor inwerterowy, który w porównaniu z tradycyjnym jest znacznie wydajniejszy i bardziej trwały. Optymalizuje zużycie energii, dopasowując moc do warunków termicznych. Pracuje ciszej i bardziej dyskretnie niż urządzenia z klasycznymi kompresorami. Funkcja Eco gwarantuje niskie zużycie energii przy zachowaniu stałej temperatury w chłodziarce i zamrażalniku. Funkcja Smart dostosowuje pracę urządzenia do warunków termicznych otoczenia. Tryb Super ustawiany niezależnie dla chłodziarki i zamrażarki pozwala szybko obniżyć temperaturę i utrzymać ją przez określony czas, aby w ekspresowym tempie chłodzić lub mrozić. Wybrany tryb pracy ustawimy za pomocą intuicyjnego panelu dotykowego z wyświetlaczem LCD. Lodówka ta posiada również automatyczny system odszraniania. Efekt No Frost osiągany jest dzięki obiegowi zimnego powietrza, które wyprowadza wilgoć na zewnątrz urządzenia. Raz na zawsze możemy zapomnieć o trudnościach związanych koniecznością rozmrażania lodówki.


Zmiany, zmiany, zmiany…

Przy okazji wymiany lodówki Pan mąż dorobił szafkę zawieszoną nad lodówką, która sprawiła, że cała zabudowa wygląda bardziej spójnie a ja mam więcej miejsca do przechowywania. Do tego wymieniłam nad stołem nowa lampę, która moim zdaniem zdecydowanie lepiej pasuje do całego wystroju. Jak znam siebie, to nie jest to koniec zmian, bo już planuję kolejne, ale o tym następnym razem. 


















KONKURS

Wraz z firmą MPM, mamy dla Was super KONKURS, w którym możecie wygrać lodówkę. 


Co należy zrobić? 

Wejdź na profil firmy MPM na instagramie (mpm.agd)  i dowolny, i absolutnie kreatywny sposób, pokaż co robisz, by zachować świeżość warzyw i owoców na dłużej. 

Forma prezentacji jest dowolna (zdęcie, rolka, komentarz), a wszystkie szczegóły znajdziecie na profilu mpm.agd i w regulaminie (LINK).



Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
Materiał powstał we współpracy z marką MPM

8 komentarze:

MIEJSKA OAZA SPOKOJU, CZYLI URZĄDZAMY OGRÓD CZ.II

12.5.22 Pani to potrafi 13 Comments

 

PROLOG

W tym roku jakoś lato przeskoczyło kawał wiosny, i od razu zrobiło się gorąco. No przynajmniej tu u nas we Wrocławiu. Chociaż trawa i żywopłoty pozostawiają jeszcze wiele do życzenia, to czas radosnego grillowania zaczął się z przytupem. Pergola ogrodowa, którą łatwo przeobrazić w namiot, została już podstawiona , teraz przyszedł czas na urządzenie wnętrza. Bo ogrodową strefę relaksu urządza się tak samo jak każde wnętrze.


CO MUSZĘ KUPIĆ

CZYLI LISTA ZACHCIEWAJEK

Planując tą strefę relaksu, brałam pod uwagę to, co zostało nam z poprzednich lat, bo przecież nie zamierzam nic wyrzucać, jeżeli jest jeszcze funkcjonalne. W związku z tym pozostała mi huśtawka typu kokon i stolik drewniany, rozkładany w niepasującym kolorze (huśtawka na szczęście była szara). Ja osobiście uwielbiam kolor antracytowy, który moim zdaniem doskonale wpisuje się w naturę, oczywiście piękne, naturalne kolory drewna wyglądają w ogrodach znakomicie, ale jakoś do mojego całkiem mi nie pasują. W związku z powyższym stolik został odrestaurowany i pomalowany lazurą do drewna na szaro. Gdyby ktoś chciał zobaczyć to zapraszam TUTAJ. Teraz pozostało dobrać pozostałe rzeczy.


BÓL WYBORU

CZYLI NA CO SIĘ W KOŃCU ZDECYDOWAŁAM

Na zakupy wybrałyśmy się z Anią do JYSK’a, to jeden z naszych ulubionych sklepów wnętrzarskich, który oferuje kompleksowe wyposażenie nie tylko do domu ale i do ogrodu. Wiele rzeczy mnie nęciło, ale finalnie wybrałam sofę narożną (MORA), piękny leżak ( HANSTHOLM) z poduszką ogrodową (REBSENGE) i skrzynię do przechowywania tekstyliów ogrodowych (YDERUP). Skrzynia to był punkt nr. 1 na mojej liście zakupowej, bo bieganie co wieczór z wszystkim do domu doprowadzało mnie do szału. Teraz upycham to do skrzyni i deszcze mi nie straszne!


Wszystko oczywiście w antracytowym kolorze. Do tego dobrałam dywan ogrodowy w pasy, ogrodowe girlandy z żarówkami i jasno szare koce na zimniejsze wieczory. Wspaniale wpisał się w całą aranżację zielony słój, który kupiłam jeszcze zimą. I to tyle. Z domu zabrałam parę poduszek, puf, który zrobiłyśmy kiedyś w projekcie DIY, srebrną tackę i karafkę pysznej filtrowanej wody od Grohe. I co Wam powiem, teraz mogę odpoczywać!

A oto i efekt finalny strefy ogrodowej. Oczywiście zakładam jeszcze małe zmiany i roszady, ale solidna baza już jest. A co Wy o tym myślicie?

























Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

Materiał powstał we współpracy z marką JYSK

13 komentarze:

OGRODOWA STREFA RELAKSU, CZYLI URZĄDZAMY OGRÓD CZ. 1

4.5.22 Pani to potrafi 5 Comments

PROLOG
Wiosna to czas nie tylko domowych porządków, wymiany garderoby i pakowania zimowych kurtek. Wiosna to przede wszystkim planowanie nadchodzącego lata. W tym właśnie czasie, większość z nas zastanawia się jakie remonty przeprowadzi, gdzie pojedzie na urlop, a ci co mają ogrody, tarasy i balkony, myślą nad tym, co zrobić by ich prywatna strefa relaksu była jeszcze lepsza, ładniejsza i bardziej komfortowa. 

RELAKS W MIEŚCIE, 
CZYLI OGRÓD BETI
Nie różnię się zbytnio od innych i już na początku marca, zaczęłam planowanie naszej domowej strefy relaksu. Planów mamy dużo, a ogród musi spełnić życzenia całej rodziny. W zeszłym roku postawiliśmy warzywniak - to spełniło nasze farmerskie zapędy i pozwoliło cieszyć się własnymi warzywami. Niestety strefa w której mogliśmy spotykać się z przyjaciółmi, pozostawia wiele do życzenia. Tak naprawdę mieliśmy tylko stary stolik z Ikei i cztery wiekowe krzesła. Sprzęty nie były najnowsze, ale i tak postanowiliśmy je zatrzymać. Lekki lifting stolika (TUTAJ) sprawił, że jeszcze parę lat nam posłuży, a na krzesła wystarczy kupić nowe pokrowce. Ale co z resztą? 

LISTA ŻYCZEŃ
CZYLI ZACZYNAMY OD PROJEKTOWANIA
Najpierw zrobiliśmy listę tego, co chcielibyśmy w naszym ogrodzie mieć. I tak mąż chciał leżak a ja narożnik ogrodowy i skrzynię do przechowywania poduszek i koców, ale to co wydało się kluczowe to zadaszenie. Bardzo chcieliśmy by piękny namiot chronił nas od deszczu i od słońca, a co najważniejsze to fakt, że w naszym ogrodzie mamy wiele drzew, w których koczuje liczne ptactwo, no reszty możecie się sami domyślić. Konieczny jest też zakup grilla, mały basen i huśtawka, ale to ogarniemy w późniejszym terminie. 
Na szybko powstał projekt, ale zacząć chcieliśmy od zadaszenia. 

ZAKUPY W "SIECI"
CZYLI MIEJSCA GDZIE WSZYSTKO MOŻNA ZNALEŹĆ
Myśl, że wszystko kupię w internecie okazała się łatwa i niestety średnio prawdziwa. Oczywiście, jeżeli szukamy czegoś konkretnego to łatwizna, ale jeżeli nie wiemy czego chcemy to już robią się schody. Stało się oczywiste, że nie szukam jednego sklepu, tylko wyszukiwarki internetowej, która łączy wiele zakupowych miejsc, w których można kupić wszystko do domu i ogrodu. I tak właśnie trafiłam na wyszukiwarkę FAVI - tu wrzucam Wam linka do działu z akcesoriami do urządzenia ogrodu - https://favi.pl/produkty/kategoria/ogrod


To miejsce, to ponad 170 sklepów internetowych i stacjonarnych oferujących meble i dekoracje, zebranych w jednym miejscu. Liczne filtry pomagają w zawężeniu poszukiwań i szybkim znalezieniu tego czego potrzebujemy. 


Kupowanie jest proste, wchodzisz na Favi.pl i wybierasz kategorię poszukiwań, a ona pokazuje w jednym miejscu sprzęty z wielu miejsc, no i jest w czym wybierać. Wrzucamy do koszyka wszystko, co chcemy kupić i zamawiamy. 


Do tego przeglądarka jest bardzo intuicyjna, łatwa w obsłudze i szybka. Nic się nie wiesza, a zdjęcia ładują się łatwo. Dużym ułatwieniem jest duża ilość filtrów, które ułatwią wyszukiwanie np. altany, czy innego mebla.

W końcu zdecydowałam się na altanę ogrodową z rozsuwanym dachem i ściankami bocznymi. Mój wybór - https://favi.pl/produkty/kategoria/altany-i-zadaszenia 

No co Wam powiem, ja jestem bardzo zadowolona i już zaczynam planować resztę strefy wypoczynkowej w moim ogrodzie. A pergola postawiona pod jabłonką, już zapowiada bardzo piękne lato.


Powyżej pokazujemy namiastkę ogrodowej strefy relaksu, ciekawi jesteście jak będzie wyglądać finalnie, zapraszamy do obserwowania naszego Instagrama i Facebooka.


Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

5 komentarze: