JAK URZĄDZIĆ MINI BIURO Z FUNKCJĄ POKOJU DLA GOŚCI? CZ.1 DEKORUJEMY ŚCIANY MONTUJĄC „BOAZERIĘ ANGIELSKĄ”

8.10.21 Pani to potrafi 8 Comments


PROLOG
Ostatni rok sprawił, że konieczne stało się posiadanie biura w domu, choćby najmniejszego, ale takiego, które pozwoli na spokojną, zdalną pracę na „home office”. Kiedy zwolnił się mini pokój córki, mogłam bez problemu zaaranżować te 4m2 powierzchni. Postanowiłam zrobić tam moje mini biuro z funkcją pokoju dla gości, a raczej dla gościa, bo powierzchnia pokoju pozwala na przenocowanie tylko jednej osoby, a i to nie będzie wcale takie łatwe. 


MAŁA PRZESTRZEŃ KONTRA WIELKIE OCZEKIWANIA.
Pokój ma wymiary 1,95 x 2,30 co daje nam trochę ponad 4 metry kwadratowe powierzchni do zagospodarowania i nie byłoby to wcale takie trudne gdyby nie fakt, że na jednej ścianie znajdują się ogromne stare drzwi dwuskrzydłowe, które otwierają się do środka. Żeby pokój ten spełniał swoją funkcję musi zmieścić się tam łóżko, szafka do przechowywania dokumentów, biurko i krzesło oraz dodatki, które sprawią, że pokój będzie nie tylko funkcjonalny, ale i ładny. 

Całą metamorfozę postanowiłyśmy zacząć od ścian. 
Co to jest „boazeria angielska” i skąd się wzięła?

Boazeria to nic innego jak określenie elementu dekoracyjnego, będącego okładziną ścian lub sufitów. Terminu „boazeria angielska" używa się natomiast do nazwania dekoracji pokrywającej przestrzeń znajdującą się pomiędzy listwą przypodłogową a montowaną na pewnej wysokości nad podłogą, listwą ścienną - gzymsem. 

Ten typ okładziny ściennej znany jest w architekturze od wieków. Początkowo nie pełnił funkcji dekoracyjnej a praktyczną - służył do izolacji i ocieplania ścian. 

W klasycznej boazerii angielskiej wyróżnia się trzy główne rodzaje:
BOAZERIĘ PANELOWĄ – najbardziej klasyczny wzór składający się z pionowych desek. 
BOAZERIĘ PŁYCINOWĄ – jest to boazeria, w której wypełnienie ściany pomiędzy dolną listwą i gzymsem stanowią układane na przemian pionowe słupki i cieńsze od nich (zapadnięte) płaskie panele
BOAZERIĘ KASETONOWĄ – jest to boazeria, w której wypełnienie ściany pomiędzy dolną listwą i gzymsem, stanowią układane na przemian pionowe słupki i panele, które na krawędzi są cieńsze od słupków, a następnie stopniowo się pogrubiają tworząc przestrzenny, „wypukły” efekt

Poza powyższymi, klasycznymi wzorami dziś można znaleźć również wiele innych wariacji wokół tego tematu i właśnie ku temu w tym projekcie się skłaniałyśmy. 

OD CZEGO ZACZĄĆ PRZYGOTOWUJĄC BOAZERIĘ ŚCIENNĄ I JAK JĄ OBLICZYĆ? 
Tak naprawdę trzeba zacząć od przygotowania dobrego planu. Dlaczego? 
Boazeria składa się z rytmicznie powtarzanych prostokątów (lub kwadratów), a co za tym idzie, ich układ wpływa na wygląd pomieszczenia. Dzięki temu, można poprawić optycznie proporcje pomieszczenia, ale też je pogorszyć. Natomiast dobrze wyważona boazeria doda nawet pospolitemu wnętrzu niepowtarzalnego uroku. Przy projektowaniu ścian w tym małym pokoju, sugerowałam się istniejąca już listwą, znajdującą się na ścianie w odległości około 20 cm od sufitu. Jest to pozostałość po pokoju mojej córki a w listwie schowane są światła LED. Ponieważ montaż listwy i świateł LED kosztował prawie 1 000,- złotych, postanowiłam je zostawić. 

pomiary - wymiary
W ten oto sposób, naturalnie wyznaczyła się wysokość boazerii, która wynosiła od listwy przypodłogowej do listwy naklejonej pod sufitem. Teraz trzeba było obliczyć szerokość paneli. W tym celu zmierzyłam ścianę a dokładnie jej szerokość, a biorąc pod uwagę, że docięte listwy z surowego MDF-u mają szerokość 7 cm, i chcę zamontować ich po 6 na każdej stronie, wykonałam bardzo skomplikowane obliczenie:  6 x 7 = 42 
Teraz ten wymiar odjęłam z długości ściany a następnie wynik podzieliłam na 5 równych części. W ten sposób otrzymałam odległości do klejenia listew pionowych. 


Co jest potrzebne do samodzielnego wykonania boazerii ściennej:
1. Płyta MDF cała, pocięta na 7 centymetrowe paski
2. 3 x Mocny klej montażowy Bostik MAMUT GLUE
3. 6 x Bostik Perfect Seal Akryl SZPACHLOWY SZYBKI, biały
4. 1 x Bostik Perfect Seal Akryl MOKRO NA MOKRO, biały
5. 1 x pistolet do kartuszy
6. Poziomica laserowa
7. Miarka/ linijka
8. Nożyk introligatorski
9. Ręczniki papierowe
10. Farba do ścian i akcesoria malarskie

krok 1
Klejenie listew
Budowanie boazerii zaczynamy od przyklejenia dolnej listwy. Tu bardzo ważny jest wybór kleju- musi być naprawdę mocny. My wybrałyśmy klej Bostik Mamut Glue. Ze względu na jego natychmiastową przyczepność, jest naprawdę numerem 1 wśród tego typu produktów. 



jak go używać?
Do kartusza z klejem BOSTIK Mamut Glue dołączony jest nosek do aplikacji z nacięciem w kształcie litery V. Końcówka ta zapewnia optymalną siłę wyciskania oraz umożliwia nałożenie odpowiedniej ilości kleju.
Klej aplikujemy trzymając kartusz w pozycji prostopadłej do powierzchni, nakładamy go punktowo lub paskami w odstępach od 10 do 20 cm, w zależności od wagi klejonego elementu.
Po dociśnięciu łączonych elementów pozostaje szczelina wentylacyjna o grubości od 2 do 3 mm, dająca gwarancję pełnego utwardzenia.


Teraz odmierzamy odległość i naklejamy druga listwę pionową. Przy tych czynnościach sprawdzi się poziomica laserowa. Tak naprawdę to bez niej ani rusz! Kiedy obie listwy znajdują się już na ścianie, przestawiamy poziomicę i wyznaczamy miejsce, gdzie wkleimy listwy poziome. W moim przypadku odległość tą, wyznaczyła rama okna. 

Przyklejone kawałki trzeba zabezpieczyć taśmą, żeby podczas wysychania się nie przesuwały, chociaż przy tym kleju to jest to raczej symboliczna czynność :) W ten sam sposób kleimy kolejne części boazerii, aż powstanie całość. Wszystko zostawiamy do wyschnięcia. 

KROK 2
Akrylowanie
Przyklejoną i wyschniętą boazerię trzeba wykończyć akrylem. Dzięki temu uzupełnimy wszelkie nierówności i ewentualne miejsca gdzie boazeria odstaje od ściany. Jeżeli chcecie zaraz po akrylowaniu malować ścianę, użyjcie akrylu typu „mokro na mokro”. Jest to taki akryl, który można zaraz po położeniu malować. My użyłyśmy tego od BOSTIK Perfect Seal Akryl SZPACHLOWY SZYBKI, biały, a nierówności na listwach wypełniłyśmy BOSTIK Perfect Seal Akryl MOKRO NA MOKRO w kolorze białym. 



Akryl ten po położeniu można swobodnie malować. Sprawdzi się zarówno w przypadku farb wodnych, rozpuszczalnikowych, jak też hybrydowych. Jest przeznaczony do aplikacji metodą „mokro na mokro”, a więc natychmiast po nałożeniu można przystąpić do malowania. Wykazuje bardzo dobrą przyczepność również do wilgotnych podłoży. Jest wysoce plastyczno-elastyczny i nigdy całkowicie nie twardnieje. Doskonale sprawdzi się zatem w przypadku złączy narażonych na duży zakres ruchu. Jest neutralny chemicznie i bezpieczny dla zdrowia. Bez obaw mogą sięgać po niego nawet alergicy.




Jak dobrze nakładać uszczelniacze? 
Choć to może wydawać się trudne – wcale takie nie jest. Uszczelnianie powierzchni nie jest wcale trudne, a używając produktów Bostik, które są przeznaczone nie tylko dla profesjonalistów, zobaczycie że jest to całkiem proste. 

Zakładacie kartusz do wyciskarki czyli takiego „pistoletu” a następnie trzymając go pod kątem 45 stopni, wyciskamy białą materię w szpary i łączenia. Nadmiar preparatu usuwamy specjalną gumką - szpachelką przeznaczoną do tego celu. 

UWAGA: na wygładzenie fug mamy około 15 minut, zanim masa finalnie się utwardzi! Jeżeli uszczelniasz listwy przypodłogowe po pomalowaniu ściany, zabezpiecz ją dodatkowo taśmą malarską i zaraz po akrylowaniu usuń ją. 


KROK 3
Malowanie
Teraz wystarczy wybraną farba pomalować całość. Jak widzicie wykonanie tego typu boazerii jest bardzo proste i nie wymaga specjalnych umiejętności. 







A Wam jak się podoba? A  urządzone mini biuro już niebawem na blogu.


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

8 komentarze:

„TY TEŻ POTRAFISZ! PORADNIK DEKOROWANIA WNĘTRZ” CZYLI DLACZEGO NAPISAŁYŚMY TĄ KSIĄŻKĘ I CZY WARTO JĄ KUPIĆ?

28.9.21 Pani to potrafi 5 Comments

PROLOG
Rok 2016 był dla nas wspaniały, blog się rozkręcał, warsztaty hulały a my zastanawiałyśmy się co by tu jeszcze zrobić. Jakby nam jeszcze było mało, bo blog „Pani to potrafi” zajmował i tak już większość naszego życia. I wtedy to, wpadłam na pomysł napisania książki wnętrzarskiej. Ani się spodobało chociaż zakładała, że realizacja planów nastąpi dopiero za „jakiś czas” (no i miała rację!). Ja byłam innego zdania - bo wiadomo u mnie co w głowie to i w realizacji. Wszechświat czuwał i usłyszał, a do nas zgłosiło się wydawnictwo z zapytaniem - czy nie chcemy czasem napisać książki? No przecież właśnie chciałyśmy! 

Co z tą książką? 
I dlaczego wydałyśmy ją dopiero w tym roku.


Od 2016 wiele się u nas zadziało. Za książkę zabrałyśmy się szybko i połowa gotowa była już w lipcu 2017 roku. W zasadzie do końca roku byłaby gotowa. Ale dostałyśmy propozycję nagrania programu telewizyjnego o metamorfozach wnętrz. No kto by nie chciał?! Rzuciłyśmy się w wir pracy, 18 mieszkań zrobione i dwa lata zleciały… A książka cichutko czekała. A potem przyszedł Covid-19. Pierwszy „lockdown”, panika, zakupy hurtowe papieru toaletowego i makaronu (jakby to miało nas uratować), a my paradoksalnie z dziećmi na zdalnym mogłyśmy zabrać się za dokończenie książki. Teksty poszły mi sprawnie, później wybierałyśmy tutoriale, a Ania sortowała tysiące zdjęć, by je do nich dopasować. Już na tym etapie, postanowiłyśmy zmienić kierunek w którym książka kierowała czytelnika i chciałyśmy by nasz poradnik kreował zawód „Dekoratora wnętrz”. Takiego co nie tylko potrafi zaplanować wnętrze, dobrać kolory, ale sam przerobi meble, przetapiceruje sofę, jeżeli zajdzie taka konieczność i pomaluje komodę. 

Nie mogło zabraknąć lekcji historii, wszak obie ją studiowałyśmy historię sztuki, a to przecież zobowiązuje. Ilustracje do tego zrobiłam sama. Tak więc miałyśmy już teksty. 45 tutoriali DIY, „lekcje historii” z ilustracjami i ponad 700 zdjęć. Teraz trzeba było to tylko złożyć w całość. Tą pracę wzięła na siebie Ania, bo od razu wiedziałyśmy, że obcy grafik nie podoła. Zajęło jej to ponad 3 miesiące. Potem jeszcze nasze liczne podmianki, wymiany, poprawki  i wielogodzinne dyskusje, aż w końcu całość była gotowa i powędrowała do wydawnictwa. 



I teraz się dopiero zaczęło…


Setki korekt, zmiany układu, dopasowywanie czcionek, wyrównywanie, to zabrało nam jeszcze 9 kolejnych miesięcy. I tak zrobił się rok 2021, dotknięty kryzysem i drogim papierem. Pożegnałyśmy się więc z marzeniami o twardej okładce i dużym formacie… :-(

Co można znaleźć w naszym poradniku?
9 rozdziałów prowadzi Was przez całe mieszkanie i podpowiada jak urządzić wnętrze, by się dobrze mieszkało. Pokazujemy jak wytyczać strefy, jak dobierać kolory, jak przerabiać meble gdy to konieczne i w końcu jak znaleźć swój własny, niepowtarzalny styl, bo przecież jak nie u siebie, to gdzie będziecie mogli zaszaleć??? 

Jest też trochę o historii i o sztuce, nawet tej „samomalowanej”. Jest o targach staroci, galeriach sztuki, pchlich targach i o tym, co warto wygrzebać ze śmietnika. 

Wtłoczyłyśmy tam też trochę psychologii i jest nawet mały quize! Jako autorki zapewniamy Was, że każdy kto kocha wnętrza, znajdzie tam coś dla siebie.

Nasza książka jest już na półkach księgarni 
i dlaczego to nas stresuje? 


Tylko ci, którzy wydali książki wiedzą, jakie emocje towarzyszą autorowi, który widzi swoją książkę na półce w księgarni. Nawet wtedy gdy jest wciśnięta w kąt i przygnieciona innymi publikacjami. Bo tylko autorzy wiedzą ile ich ta książka kosztuje stresu, walki z samym sobą i innymi przeciwnościami i obawami. Ale to kiedy ona już jest i „na ciebie patrzy”, to jest jak niemy krzyk nowo narodzonego bobasa… No trochę mnie poniosło, ale obie cieszyłyśmy się jak nie wiem co. 

Z jednej strony jesteśmy dumne z drugiej pełne obaw - czy książka się sprzeda i czy się Wam spodoba? 

Niezmiennie zachęcamy do kupna, bądź choćby do przewertowania książki w księgarni. Jeżeli uważacie, że warto ja polecić napiszcie parę słów zachęty dla innych. 



Mamy dla Was 

K O N K U R S


CO TRZEBA ZROBIĆ:

1. POLUB NASZ PROFIL NA FB I/LUB  NA INSTAGRAMIE

2. NAPISZ RECENZJĘ NASZEJ KSIĄŻKI 
I OPUBLIKUJ JĄ W DWÓCH MIEJSCACH

MIEJSCE 1 - BLOG, CZYLI  POD TYM POSTEM 
MIEJSCE 2 -  NA STRONIE EMPIKU (LINK) 
LUB NA PORTALU "LUBIĘ CZYTAĆ"(LINK).

DO WYGRANIA:

3  KSIĄŻKI Z AUTOGRAFAMI 
+ GIFTAMI (NIESPODZIANKI DIY) 

DO KIEDY TRWA KONKURS:

DO 15.10.2021 R. DO GODZ. 23:59
WYNIKI PODAMY NA BLOGU (POD TYM POSTEM), 
NA FACEBOOKU ORAZ NA INSTASTORIES


ZAPRASZAMY DO ZABAW!

POZDRAWIAMY
ANIA I BIETI
CZYLI DZIEWCZYNY 
Z PANI TO POTRAFI


5 komentarze:

DREWNIANE PODŁOGI NOWEJ GENERACJI, CZYLI BARLINEK NEXT STEP

23.9.21 Pani to potrafi 3 Comments



PROLOG
Biuro w domu to teraz temat gorący. Z jednej strony dlatego, że pandemia zmusiła nas do pracy zdalnej, z drugiej możliwość posiadania choćby kącika do swojej kreatywnej pracy, jest nieoceniona. Można wcisnąć go do praktycznie każdego pokoju czy pomieszczenia. U nas mamy do zorganizowania aż dwa biura: Pani Domu (czyli moje) i Pana Męża. Tym razem Pan Mąż, potrzebuje przestrzeni i muszę mu to zapewnić. Jego biuro znajdzie się w części przechodniej, w 2 holu starej willi. W planach mamy nie tylko organizację miejsca pracy, ale i prace remontowe: boazeria na ściany i podłoga. I jak wiadomo, od tej ostatniej trzeba zacząć.

CO NA PODŁOGĘ?
W ostatnich latach możliwości tego, czym i jak wykończyć dom, zdają się nie mieć końca. Czy mówimy tu o farbach, okładzinach, płytkach czy podłogach, to bezsprzecznie musimy stwierdzić, że producenci prześcigają się w dostarczaniu nam coraz lepszych rozwiązań. Nowoczesne materiały są nie tylko przyjazne środowisku ale też spełniają coraz więcej wymagań. W najnowszych ofertach większość modeli desek, paneli czy płytek, wykonanych jest z naturalnego drewna i kamienia lub wyglądem przypomina te szlachetne surowce.

Podłoga kojarzy nam się z czymś solidnym i trwałym, a przy tym pięknym. Lubimy drewno dla jego ciepła i dotyku, a kamień za trwałość i odporność. A gdyby tak połączyć jedno z drugim? Wydaje się to niemożliwe? A jednak.Specjaliści/ Inżynierowie z Barlinka połączyli oba te surowce i w ten sposób otrzymaliśmy całkiem nową deskę podłogową i to naprawdę nowej generacji.


NOWOCZESNE TECHNOLOGIE, 
CZYLI PODŁOGI HYBRYDOWE NEXT STEP
PODŁOGI HYBRYDOWE NEXT STEP bo o nich tu mowa, łączą nowoczesność z tradycjami. W deskach tych warstwa użytkowa jest pozyskana z prawdziwego drewna, a rdzeń(Rdzeń DENSCORE) wykonany jest z mineralnego kompozytu. Efektem są bardzo trwałe, wytrzymałe i wodoodporne podłogi, które zachowują wszystkie zalety podłóg drewnianych, dając im dodatkową odporność. Wybierając ten właśnie produkt, do remontu biura sprawdziłyśmy wiele czynników i tak powstały odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania:

1. Czy to naprawdę jest drewno?
zdecydowanie tak! Warstwę wierzchnią desek stanowi dębowy fornir o grubości 1 mm.

2. Mamy w domu zwierzęta i lubimy imprezować, czy te podłogi sprawdzą się u nas?
Powierzchnia PODŁÓG HYBRYDOWYCH jest całkowicie odporna na najczęstsze rodzaje plam: z czerwonego wina, oliwy czy acetonu. Na twardość całej powłoki ceramicznej składa się kilka warstw lakieru z domieszką KORUNDU, który chroni ją przed zużyciem nawet podczas intensywnego użytkowania. Dzięki temu HYBRYDOWE DESKI BARLINECKIE można wykorzystywać nie tylko w pomieszczeniach mieszkalnych, ale też w hotelach i innych miejscach użytku publicznego np. biurach czy salach konferencyjnych. Struktura lakieru ULTRA HARD ogranicza również ryzyko poślizgu w łazienkach i kuchniach.

3. Mam ogrzewanie podłogowe, czy ta podłoga nadaje się dla mnie?
Rdzeń DENSCORE sprawia, że PODŁOGI HYBRYDOWE BARLINEK są bardzo twarde i wodoodporne. Dzięki wysokiemu współczynnikowi przenikania ciepła, podłogi doskonale sprawdzą się w systemach ogrzewania podłogowego i chłodzenia. Podłogi z kolekcji Next Step idealnie nadają się zarówno na ogrzewanie podłogowe, jak i systemy chłodzenia.

4. Czy taką podłogę mogę położyć w całym mieszkaniu?
- Tak, i to nawet na bardzo dużych powierzchniach i nie ma tu konieczności wykonywania dylatacji progowych i pośrednich. Dzięki temu można ułożyć te same podłogi w pomieszczeniach o różnych funkcjach użytkowych, np. salonie połączonym z kuchnią czy korytarzem.

5. Czy znajdę tu kolor dla siebie?
Podłogi Hybrydowe Next Step występują w 10 pięknych wybarwieniach dębu (ZOBACZ TUTAJ). Znajdziemy tu 4 klasycznie ciemne deski (DĄB INGA; MACKAY; BIGAR; KALAMBO), dwie o szarawym odcieniu (Ribon; KUKENAAM), dwa ciepłe i świetliste (TUGELA; LOFI) i dwa o lekkomleczno - różowym zabarwieniu (DELLA; KALAMBO).

Z CZYM ŁĄCZYĆ 
TE PODŁOGI WE WNĘTRZACH?
Nowa linia Podłóg Hybrydowych Next Step, jawi się bardzo nowocześnie ale z nutką klaski w tle. Klasyczne dekory dostały jakoby świeżego powiewu i zachwycają swoim wybarwieniem. Wybierając kolorystykę do biura, wybrałyśmy 4 dekory i zbudowałyśmy do nich pasujące moodboardy. Tylko tak można najlepiej sprawdzić, co do wybranych podłóg nam pasuje. Ale już po ich zrobieniu stwierdziłyśmy, że do tych właśnie podłóg, pasujeo wiele więcej!



DĄB KUKENAAM
Podłoga ta została zabarwiona na modny popielaty kolor z wyrazistą strukturą drewna. Świetnie wpisuje się we wnętrza klasyczne, pięknie komponując się z modnymi motywami roślinnymi. My zestawiłyśmy go z wrzosowymi odcieniami i spokojną szarością. Szary kolor (np. ściany) podkreśli to niesamowite szaro - beżowe wybarwienie. Jeżeli chcecie podkręcić wnętrze, dodajcie do niego bordowe i zielone dodatki. Ale wybierajcie te zgaszone i poszarzone odcienie, wtedy wszystko pięknie się skomponuje.

Dąb ribbon
Białe wybarwienie deski dodaje wnętrzu lekkości oraz delikatności. Struktura drewna wprowadza element naturalności do wnętrza. Idealna baza do aranżacji z kontrastowymi czerniami czy głębokimi szarościami. Idealnie sprawdzą się organiczne dodatki, szkło czy kamień. Taka podłoga pięknie podkreśli dodatki wnętrzarskie: wszelkie kamienne donice, misy czy stalowe meble. Sprawdzi się nie tylko w stylizacjach nowoczesnych, zgra się pięknie z szorstkimi brązami i ciemnymi szarościami.

dąb tugela
To jedna z moich ulubionych desek. Piękna słoneczna barwa, cieszy oko, za każdym razem, gdy spoglądam na próbnik. Błękity i niebieskawe szarości podbijają jeszcze ten przepiękny kolor. Upiększa kolorystyką i dodaje blasku pomieszczeniom urządzonym w stylu retro czy vintage. W naszym zestawieniu to nowe spojrzenie na „flirt z Afryką”. Podłoga pięknie łączy się z naturalnym piaskowcem czy białym marmurem, a szlachetne granaty dodają głębi całości.










dąb mackay
To orzechowa wersja dębu, piękna klasyczna, spokojna i z charakterem. Orzechowy odcień podłogi o ozdobnym rysunku i usłojeniu kreuje bardzo ciepłe wnętrze. My zestawiłyśmy tą deskę ze szlachetnymi bielami tkanin i naturalnymi dodatkami. Tu zastosowanie znajdzie różnorodność materiałów i faktur - białe poduszki na sofę - jak najbardziej tak, tylko wybierajcie te o różnych fakturach. 

CO NA PODŁOGĘ?
To orzechowa wersja dębu, piękna klasyczna, spokojna i z charakterem. Orzechowy odcień podłogi o ozdobnym rysunku i usłojeniu kreuje bardzo ciepłe wnętrze. My zestawiłyśmy tą deskę ze szlachetnymi bielami tkanin i naturalnymi dodatkami. Tu zastosowanie znajdzie różnorodność materiałów i faktur - białe poduszki na sofę - jak najbardziej tak, tylko wybierajcie te o różnych fakturach.

Teraz pozostaje tylko jedno pytanie - którą podłogę mam wybrać? 
Która Wam podoba się najbardziej i co sądzicie o takim połączeniu?


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

3 komentarze:

NASZ PIERWSZY E-BOOK - METAMORFOZA KUCHNI W WEEKEND CZYLI DLACZEGO WARTO KUPIĆ E-BOOKA!

17.8.21 Pani to potrafi 6 Comments

Posiadanie ładnej i funkcjonalnej kuchni to marzenie wielu. No bo kto chce mieć brzydką, niefunkcjonalną albo po prostu niemodną kuchnię? Powodów do zmian może być więcej. Zmieniają się nie tylko mody ale i nasze preferencje. Ale co zrobić kiedy do dyspozycji mamy tylko taką „leciwa kuchnię”, która nie tylko nie grzeszy urodą, ale w której nie odpowiada nam po prostu nic? Zmiana, której potrzebujemy wiąże się z koniecznością wykonania remontu generalnego i ogromnymi kosztami. Nie zawsze jest jednak odpowiedni czas i moment, na życie z remontem i szalone wydatki. Nie martw się, w Twojej starej kuchni jest potencjał, tylko musisz go na nowo dojrzeć, a ten e-book sprawi, że remont wykonasz samodzielnie i bez żadnego problemu. 

DLACZEGO MAM KUPIĆ E-BOOK

- WSZYSTKO ZNAJDĘ W INTERNECIE?!

  • Oczywiście w internecie znaleźć można bardzo wiele przydatnych informacji, część z nich znajdziecie i na naszym blogu. 
  • Ale tylko w tym e-booku mamy je wszystkie zebrane i uszeregowane, oraz opatrzone dodatkowymi poradami i komentarzami.
  • Odpowiadamy też na 44 najczęściej zadawana pytania, które do nas trafiły, a odpowiedzi są rozbudowane i uzupełnione naszymi doświadczeniami. 
  • W naszym nowym e-booku poprowadzimy Cię krok po kroku, przez cały proces odnawiania kuchni. 
  • Tutaj dowiesz się od czego należy zacząć, jak prawidłowo przygotować meble, jakie produkty i narzędzia wybrać i jak malować. 
  • Pokazujemy też jak rozpoznać materiał z którego wykonane są meble i jak je odnowić.


DLACZEGO MAM WAM ZAUFAĆ?

Nasze doświadczenie gromadziłyśmy przez wiele lat, i składa się na nie kilkanaście przemalowanych kompleksowo kuchni i setki przerobionych mebli. 
I to właśnie na bazie tych doświadczeń, zdradzamy na co trzeba zwrócić szczególną uwagę, żeby uniknąć błędów, a kuchnia po odnowieniu nie tylko zachwycała, ale służyła jeszcze przez wiele lat.


CZY JEST TU COŚ WIĘCEJ NIŻ NA BLOGU?

W niniejszym poradniku, znajdziecie odpowiedzi na wszystkie pytania, które przez lata zadawali nam nasi czytelnicy i klienci. Ta wiedza, gromadzona przez nas pieczołowicie, została teraz spisana, podzielona na odpowiednie czynności i kolejność ich wykonywania. W poradniku znajdziesz IX rozdziałów i 44 odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.



Jesteśmy przekonane, że dzięki naszemu e-bookowi uda Ci się przeprowadzić metamorfozę kuchni. Jeszcze przez lata, będzie cieszyć Cię swoim wyglądem i napawać dumą, z samodzielnie wykonanej pracy. Zaoszczędzone przy tym pieniądze możesz przeznaczyć na wypasione spa, lub urlop z rodziną.


JAK KUPIĆ E-BOOKA

1. ZRÓB PRZELEW NA KWOTĘ 39 PLN W TYTULE PRZELEWU NAPISZ "ZAKUP E-BOOKA + ADRES MAILOWY NA KTÓRY MAMY WYSŁAC E-BOOKA"
2.  PRZEŚLIJ ZAMÓWIENIE NA MAILA "PANI TO POTRAFI"
+ ZAŁĄCZ POTWIERDZENIE WPŁATY (PRZYŚPIESZY TO WYSYŁKĘ EBOOKA) 
+ ZDANIE "AKCEPTUJĘ REGULAMIN SPRZEDAŻY EBOOKA" 
3. W CIĄGU DO 24 GODZIN OTRZYMASZ OD NAS MAILA Z E-BOOKIEM.

REGULAMIN SPRZEDAŻY EBOOKA - TUTAJ
ADRES DO WYSYŁKI ZAMÓWIENIA: PANITOPOTRAFI@GMAIL.COM
DANE DO PRZELEWU:
PRACOWNIA PANI TO POTRAFI
UL. PACZKOWSKA 26 WROCŁAW
KONTO: 44 1090 2398 0000 0001 2991 3315



Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga
A jeśli planujesz lub kupiłeś naszego e-booka
będzie nam niezmiernie miło.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

6 komentarze:

DIY - CZY WARTO MIEĆ DREWNIANY BLAT? JAK ODNOWIĆ DREWNIANY BLAT KUCHENNY?

6.8.21 Pani to potrafi 19 Comments


prolog
Jeżeli założymy, że kuchnia to serce domu, to blat kuchenny będzie jego główną „tętnicą”. To tu przygotowujemy posiłki, kroimy chleb, gotujemy, pieczemy i wykonujemy setki codziennych czynności. W związku z tym blat w kuchni to miejsce szczególnie narażone na ryzyko zabrudzeń i zarysowań. Czy w takim razie warto mieć blat wykonany z drewna i jeżeli tak to z czym trzeba się liczyć? 

drewno - materiał o wielu twarzach, 
czyli zalety i wady 
Wybierając drewno na blat kuchenny musimy pamiętać, że wybór gatunku drewna nie jest bez znaczenia. Z materiałów krajowych polecane są drewna twarde, takie jak dąb, jesion i buk. Jednak coraz częściej wykorzystywane są gatunki egzotyczne, które posiadają większą gęstość, zawierają dużą ilość garbników i tym samym znacznie lepiej sprawdzają się w wilgotnym środowisku, którego nie zabraknie w kuchni. Decydując się na drewniane blaty w kuchni stajemy przed wyborem: drewna litego lub klejonego. Te pierwsze charakteryzować się będzie naturalnym układem słojów i nierównościami, ale jednocześnie będzie miało tendencję do wypaczania. Drewno klejone ma znacznie wyższą wytrzymałość, nie wypacza się, nie pęka, a zachowuje naturalne piękno i niewątpliwy urok.

zalety drewna:
  • - jest łatwe w obróbce – można je dowolnie wycinać i dopasowywać do projektu kuchni,
  • - jest materiałem naturalnym i przyjaznym środowisku,
  • - dodaje ciepła pomieszczeniom,
  • - jest uniwersalne i komponuje się z wieloma innymi materiałami np. szkłem, stalą czy kamieniem,

wady DREWNA:
  • - nie każdy rodzaj drewna jest odporny na wysokie temperatury,
  • - drewno jest materiałem palnym.

W tym miejscu mamy dla wszystkich miłośników drewna, cudowną wiadomość - nie ważne w jakim stanie jest drewno, można je z powodzeniem (i to wielokrotnie), odnawiać!

jak odnowić 
blat kuchenny
instrukcja 
"krok po kroku"
Blat po roku użytkowania nie wyglądał źle, ale z racji tego, że zamarzyła mi się zmiana kranu (już niebawem Wam go pokażę), postanowiłam go odświeżyć. Nie było dramatu, bo solidny dąb potrafi znieść wiele. Jednak przy kranie i przy czajniku elektrycznym, pojawiły się nieestetyczne ciemne plamy. 

Nie wiem czy poprzednio, gdy zabezpieczaliśmy blat olejowoskiem, nie popełniliśmy jakiś błędów - za mało warstw, zbyt krótki czas wysychania, trudno dziś to stwierdzić, ale blat nie wyglądał najlepiej. Trzeba było to naprawić!




krok 1 
ściąganie wosku  
Do ściągania wosku najlepszy jest profesjonalny preparat na przykład: zmywacz wosku. Ten którego użyłyśmy to produkt marki Starwax: ZMYWACZ WOSKU EKSTRA MOCNY. Jest to ekstra mocny preparat, przeznaczony do usuwania starych warstw wosków i past parafinowych oraz czyszczenia lakierowanego drewna.


Dzięki mieszance oleju drzewnego i mydła, doskonale usuwa woski naturalne (pszczeli, carnauba), woski mieszane, mikrokrystaliczne, czy pasty parafinowe. Świetnie nadaje się również do odtłuszczania i może być stosowany również zamiast wody przy pracach ze zmywaczami farb i lakierów z drewna. 



Możemy używać go w wersji rozcieńczonej i nierozcieńczonej. My nakładałyśmy go w wersji pur, bo zależało nam na całkowitym usunięciu wosku. W takim przypadku stosujemy go bez rozcieńczania. 

sposób użycia:
  •  - Nanieść produkt na powierzchnię pędzlem. 
  • - Trzeć szczotką lub wełną stalową 
  • - Zostawić na powierzchni przez kilka minut. 
  • - Usunąć wilgotną gąbką lub szmatką my użyłyśmy do tego cykliny.
  • - Na zakończenie spłukać powierzchnię często płukaną wilgotną gąbką lub szmatką. 

krok 2
cyklinowanie i szlifowanie 
Kiedy wosk został już usunięty, postanowiłam wycyklinować blat w celu usunięcia plam i głębszych zabrudzeń. Do tego celu użyłyśmy niezawodnych cyklin Kirschner’a, a przy okazji usunęłyśmy stare silikony, bo jak wiadomo trzeba je i tak wymienić. Kiedy cykliny poszły w odstawkę blat został gruntownie wyszlifowany - najpierw papierem ściernym o granulacji 100, a następnie 150. 






UWAGA: Po takiej czynności blat, trzeba koniecznie dokładnie odpylić. 

krok 3
bejcowanie 
Kiedy blat został odpylony można było położyć bejcę. Tu użyłyśmy STARWAX BEJCA DO DREWNA ANTIQUAIRE 



Produkt ten oparty został na rozpuszczalniku terpentynowym, gwarantującym doskonałe wnikanie we włókna i równomierne wybarwienie. Zawartość oleju drzewnego zapobiega puchnięciu drewna. Po wyschnięciu powierzchnia nie jest tłusta. 

UWAGA: jeżeli zależy Wam na czasie, lepiej jest użyć bejcy nitro. Ta na bazie wody potrzebuje 12h schnięcia! 

Bejcę najlepiej jest nanosić tamponem zrobionym ze szmatki, my użyłyśmy do tego celu ręcznika celulozowo - włókninowego. 

krok 4
olejowanie 
Tym razem postawiłam na olejowane wykończenie. Najlepiej sprawdza się olej lniany, który podgrzewamy do temperatury ok. 60 stopni. Nakłada się go na blat za pomocą pędzla, a nadmiar ściera szmatką. Kiedy olej wyschnie powtarzamy procedurę, na koniec robimy test kropli. Polega on na tym, że na blat upuszczamy kroplę wody, jeżeli pozostaje niewchłonięta na powierzchni, blat jest odpowiednio zabezpieczony. Jeżeli nie, całą procedurę trzeba powtórzyć. 




My położyłyśmy trzy warstwy oleju. 



CO POTRZEBUJEMY:
  • - preparat do ściągania wosku
  • - cykliny 
  • - papier ścierny / szlifierka
  • - szmatki celulozowe
  • - pędzel
  • - bejca
  • - miseczka
  • - olej do blatów
  • - rękawiczki ochronne



Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

19 komentarze: