DIY - METAMORFOZA SZAFKI W STYLU OP-ART

30.12.19 Pani to potrafi 17 Comments


PROLOG
Stara szafka stała w przedpokoju już jakieś 15 lat i nie była to najpiękniejsza szafka, jaką posiadam. Kupiona przed laty w sieciówce, swoje najlepsze czasy miała już za sobą. Kiedyś stanowiła część mebli biurowych, przez lata jednak osamotniała i co tu dużo mówić zbrzydła. Od lat stała w przedpokoju i trzymaliśmy w niej buty. Ale przyszedł czas zmian, a z nim szafka miała dostać nową rolę i nowe miejsce w domu. W związku z tym trzeba było zadbać o jej zliftingowany wygląd.


OO CZEGO ZACZĄĆ 
Czyli metamorfoza szafki „krok po kroku”
Nowym miejscem szafki miał być salon a dokładnie jego centralne miejsce. Potrzebowałam więcej miejsca do przechowywania, a ta szafka miała idealne wymiary. Musiałam tylko sprawić, żeby wyglądała dobrze. Na wzór szafki wybrałam op-artowe, czarno białe szaleństwo o zamkniętej, rytmicznej kompozycji. 

GRUPA DO ZADAŃ SPECJALNYCH
Czyli jakie produkty wybrać
Nie bez znaczenia są farby i akcesoria, jakie wybiera się do przeprowadzenia renowacji. Na rynku dostępnych jest wiele farb dedykowanych do mebli i każdy producent obiecuje cuda. Ale na szczęście juz w „praniu” wychodzi w co warto zainwestować i jakie produkty wybrać. Ja osobiście lubię produkty wieloformatowe. Takie, które już samą swoją strukturą, nie stawiają ograniczeń w pracy. Takie, które schną szybko, dobrze kryją i można za ich pomocą wyczarować dosłownie wszystko. Do takich farb zaliczam cała grupę farb i produktów marki Liberon. Mamy tu produkty do klasycznej renowacji (bejce, woski, pozłoty) i nowe farby kredowe i kazeinowe i to tych ostatnich postanowiłyśmy użyć. 

FARBA KAZEINOWA LIBERON nadaje się do wszystkich rodzajów powierzchni drewnianych (czy to surowych, uprzednio bejcowanych malowanych czy lakierowanych ), również do laminatów. Wyróżnia się kremową konsystencją, zapewnia matowy efekt oraz dużą siłę krycia. Przyczepność swoją zawdzięcza temu, ze stworzona jest na bazie naturalnego białka mleka.


DO NASZEJ METAMORFOZY UŻYŁYŚMY:
- farby kazeinowej Liberon - białej - 
- farby kazeinowej Liberon - czarnej 
- lakieru zabezpieczajacego do blatów kuchennych [Liberon]
- wałków folkowych [3 sztuk]
- pędzla syntetycznego do lakieru 
- nożyka i długiej, metalowej linijki 
- taśmy malarskiej szerokiej 3,8 cm 
- 2 gałki ozdobne [Tk Maxx]
- 4 nogi drewniane [Leroy Merlin]
- uchwyt* i papiery ścierne [Action]
- nowego blatu drewnianego [Onlyhome.pl]
- rękawiczek lateksowych i ochronnych
- szarej tektury 

*- nasze ostatnie odkrycie, genialne dla kobiecych dłoni :-)

PRZYGOTOWANIE WSTĘPNE 
Czyli mycie, odtłuszczenie, szlifowanie i malowanie obudowy
Pierwszym krokiem jest jak zawsze umycie i odtłuszczenie mebla. Najlepiej użyć do tego wody z szarym mydłem i odtłuszczacza. 


Po dokładnym wyschnięciu, powierzchnie które będziemy malować trzeba zmatowić papierem ściernym (220g) a następnie odpylić. 


Obudowę szafki postanowiłyśmy pomalować na czarno, tak, żeby stworzyła passe partout dla wzoru. Farba kładła się znakomicie, a do nakładania użyłyśmy wałka flokowego. Dwie warstwy okazały się wystarczające, by całkowicie pokryć mebel. 



ZŁUDZENIE  OPTYCZNE 
czyli wariackie malowanie drzwi 
Żeby namalować wzór za pomocą taśmy, musimy najpierw pokryć malowaną powierzchnię farbą bazową. Ponieważ nasz wzór miał być czarno - biały, drzwi szafki pokryłyśmy dwoma warstwami białej farby. 


Po wyschnięciu, za pomocą taśmy malarskiej trzeba wykleić pożądany wzór. Kiedy wyklejka jest gotowa, całość a zwłaszcza krawędzie taśmy, trzeba zamalować farbą białą.  

Kiedy wszystko wyschnie, całą powierzchnię malujemy na czarno. I tu też konieczne będą dwie warstwy farby. Kiedy farba wyschnie, wystarczy tylko zdjąć taśmę. W miejscach ewentualnych niedociągnięć, korygujemy krawędzie za pomocą małego pędzelka. 




FINISZ
Czyli lakierowanie, wymiana nóg, nowy blat i przewrotne uchwyty
Ponieważ do pomalowania mebla, użyłyśmy farby kazeinowej, wymaga końcowego zabezpieczenia. Można użyć wosku albo lakieru. My wybrałyśmy lakier bezbarwny Liberon - błyszczący. 




Już na koniec wymieniłyśmy nóżki i zamówiłyśmy u stolarza drewniany blat. Do tego jeszcze wybrałyśmy okrągłe, czarno- białe uchwyty i szafka gotowa. Co o tym myślicie? 






DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA 
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO

ANIA I BETI
CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

17 komentarze:

DIY - JAK ZAMONTOWAĆ PANELE - BOAZERIE ANGIELSKĄ? CZYLI MODA OKŁADZINA ŚCIENNA!

27.12.19 Pani to potrafi 2 Comments

LISTWY CZYM PRZYKLEIĆ


PROLOG

Co to jest boazeria i skąd się wzięła?
Boazeria to określenie elementu dekoracyjnego będącego okładziną ścian lub sufitów. Znamy ją bardzo dobrze, z nie tak znowu odległej przeszłości. Pamiętam jak mój własny tato pokrył całe ściany, wraz z sufitem, taką boazerią wykonaną z sosnowej sklejki. Była z nami 20 lat! 

Terminu boazeria angielska używa się natomiast do nazwania dekoracji pokrywającej przestrzeń znajdującą się pomiędzy listwą przypodłogową a montowaną na pewnej wysokości nad podłogą (przeważnie 1/3 wysokości pomieszczenia) listwą ścienną. 
Ten tym okładziny ściennej znany jest w architekturze od wieków. Początkowo nie pełniła funkcji dekoracyjnej a praktyczną - służyła do izolacji i ocieplania ścian. 

W klasycznej boazerii angielskiej wyróżnia się trzy główne rodzaje:
  • I - BOAZERIĘ PANELOWĄ – najbardziej klasyczny wzór składający się z pionowych deseczek 
  • II - BOAZERIĘ PŁYCINOWĄ – jest to boazeria, w której wypełnienie ściany pomiędzy dolną listwą i gzymsem stanowią układane na przemian pionowe słupki i cieńsze od nich (zapadnięte) płaskie panele
  • III - BOAZERIĘ KASETONOWĄ – jest to boazeria, w której wypełnienie ściany pomiędzy dolną listwą i gzymsem stanowią układane na przemian pionowe słupki i panele, które na krawędzi są cieńsze od słupków, a następnie stopniowo się zgrubiają tworząc przestrzenny, „wypukły” efekt
Poza powyższymi, klasycznymi wzorami dziś można znaleźć również wiele innych wariacji wokół tego tematu. 

KLASYKA WE WNĘTRZU

czyli moda na boazerie angielską
Dzisiaj boazeria nie musi pełnić funkcji izolującej ściany i chroniącej przed wilgocią okładziny, bo z tym radzimy sobie w inny sposób, ale może z powodzeniem pełnić funkcję dekoracyjną. Trzeba przyznać, że położona na ścianie potrafi dodać wnętrzu niepowtarzalnego uroku. Dodatkowo, ponieważ składa się z rytmicznie powtarzanych prostokątów, lub kwadratów, wpływa na wygląd pomieszczenia a co za tym idzie, można dzięki niej poprawić optycznie proporcje pomieszczenia. 

Przeprowadzając metamorfozę mojej sypialni (efekt końcowy już w styczniu na blogu), postanowiłam sprawić sobie taka boazerię. No może nie całkiem klasyczną bo położoną tylko w strefie zagłówka i wykonaną bez płycin. Tak jest o wiele prostsza i można położyć ją dosłownie w ciągu paru godzin, a jej koszt nie przekroczy 150 zł.

co jest potrzebne i od czego zacząć

Czyli przygotowania do wyklejania
Do wykonania boazerii potrzebujemy planu. Ponieważ moja boazeria miała stanowić tło dla łóżka z zagłówkiem, obliczyłam, że wykonamy ją z szerokości płyty MDF i będzie miała 207 cm (tak, żeby nie powodować niepotrzebnych odpadów). Docięcie płyty najlepiej zamówić u stolarza. My początkowo odwiedziłyśmy stolarnie w marketach budowlanych, niestety okazało się, że posiadają tylko piły pionowe i docinają odcinki o minimalnej szerokości 15 cm. 

potrzebujemy: 

1. Dociętych listew z surowego MDF-u o grubości 9 mm* - 5 x listwa 207 x 7 cm
- 16 x listwa 56 x 7 cm
2. Kleju montażowego
3. Akrylu
4. Wyciskarki (pistolet do kartuszy)
5. Taśmy tesa do mocowania przyklejonych listew
6. Poziomicy laserowej
7. Miarki i nożyka
8. Młotka (najlepszy gumowy)
9. Drabiny lub stołka
10. Ołówka lub innego znacznika
* - czym grubsza płyta tym lepszy efekt 3D, niestety przy nierównych ścianach grubsza płyta będzie trudniejsza w montażu.


KROK 1

Czyli klejenie listew
Budowanie boazerii zaczynamy od przyklejenia dolnej listwy. Na listwę nakładamy klej punktowo wyciskając go za pomocą pistoletu do kartuszy. Następnie przykładamy listwę z klejem do ściany i dociskamy. Następnie za pomocą poziomicy laserowej wyznaczamy pion i przyklejamy krótkie kawałki listewek. Przyklejone kawałki trzeba zabezpieczyć taśmą, żeby podczas wysychania się nie przesuwały. Najlepiej do tego celu użyć mocnej taśmy, tu wybrałyśmy czarną taśmę tesa® NAPRAWCZA ECO - taśma ta dedykowana jest do wszelkiego typu prac remontowo-naprawczym-rękodzielniczych (napraw, mocowań, łączenia, wzmacniania, znakowania i wielu innych zastosowań). Wykonana jest z trwałego, naturalnego włókna. Mimo, że odporna jest na przedarcia, możemy urwać ją ręcznie (duża wygoda, bez użycia nożyczek). Jest wytrzymała i co ciekawe można po niej pisać. Kolejne elementy boazerii przyklejamy i zabezpieczamy w ten sam sposób, aż powstanie całość.

poziomica laserowa bosch









KROK 2

AKRYLOWANIE
Przyklejoną i wyschniętą boazerię trzeba wykończyć akrylem. Dzięki temu uzupełnimy wszelkie nierówności i ewentualne miejsca gdzie boazeria odstaje od ściany. Jeżeli chcecie zaraz po akrylowaniu malować ścianę, użyjcie akrylu typu „mokro na mokro”. Jest to taki akryl, który można zaraz po położeniu malować. 



KROK 3

MALOWANIE
Teraz wystarczy wybraną farba pomalować całość (wybrałyśmy kolor ciemnej szarości), a dawne niebieskie ściany zostały pomalowana na biało. Jak widzicie wykonanie tego typu boazerii jest bardzo proste i nie wymaga specjalnych umiejętności. Naszym zdaniem taka dekoracyjna ściana genialnie będzie wyglądała nie tylko w sypialni, ale także w salonie, czy też w przedpokoju - tworząc np. galerię grafik, zdjęć itp.

A Wam jak się podoba? 



DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA 
POZDRAWIAMY CIEPLUTKo

ANIA I BETI
CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

2 komentarze:

SZTUKATERIA WE WNĘTRZACH - CZYLI CZYM WYKOŃCZYĆ LISTWY PRZYPODŁOGOWE

20.12.19 Pani to potrafi 7 Comments


PROLOG
Sztukaterie na ścianach, listwy przysufitowe, listwy przypodłogowe, panele angielskie i ozdobne rozety, można by zadać pytanie - co je wszystkie łączy?  
Sztukaterie jeszcze kilkanaście lat temu kojarzyła się z przepychem i pałacowymi wnętrzami a jeszcze kilkanaście lat temu nie mieliśmy zbyt dużego wyboru wzorów i materiałów, ale co najważniejsze nie było mody, na ozdabianie w ten sposób zwyczajnych, mieszkalnych wnętrz. Na szczęście to się zmieniło, a wszelkie sposoby na dodaniu naszym wnętrzom klasy, są teraz w modzie! 

PAŁACOWY BLICHTR 
czyli różnorodność do wyboru.
Dzisiejszy wybór sztukaterii jest ogromny: mamy piękne listwy przypodłogowe o różnych profilach i wielkościach, piękne listwy przysufitowe czy rozety. To już nie tyko bogato zdobione, wymyślne ozdoby, ale także proste elementy. Z czasem zauważono, że tego typu wykończenia wspaniale wpisują się w modne trendy wnętrzarskie. 
Naprawdę ciężko jest ozdobić wnętrze, które z założenia ma być surowe. Biała sztukateria wykonuje to zadanie bez zastrzeżeń. Ciekawa rozeta (lub kilka rozet) na niebieskiej ścianie sprawia wrażenie dzieła sztuki współczesnej, aż trudno uwierzyć że to element dekoracyjny z pokojów naszych babć. Wspaniale na ścianach wyglądają boazerie typu angielskiego. Jednocześnie skromne bo zbudowane z płaskich listew, pomalowane w kolorze ściany, nadają wnętrzom niepowtarzalnego uroku i klasy. 

BEZ FACHOWCA ANI RUSZ
czyli testujemy nasze siły?
Nic nie ma bez perfekcyjnego wykończenia. A w przypadku wszelkich listew bez silikonu i akrylu się nie obejdzie. Na początku mamy wrażenie, że ta część prac przeznaczona jest tylko dla profesjonalistów. Kiedy jesteśmy w markecie budowlanym, to uczucie jeszcze się wzmacnia. Dziesiątki podobnych produktów z niejasnymi opisami nie ułatwiają wyboru. Sama technika uszczelniania (akrylowanie, silikonowanie), też wydaje się skomplikowana. Dla wszystkich, którzy tak myślą, przeprowadziłyśmy mały test i przy okazji remontu sypialni, postanowiłyśmy same położyć i wykończyć listwy przypodłogowe i sprawdzić czy damy radę. Ale najpierw musiałyśmy wybrać odpowiednie produkty. 


POSTAW NA BOSTIK
czyli dlaczego ten? 
Z całej masy dostępnych produktów postanowiłyśmy wypróbować markę Bostik, która posiada cały wachlarz preparatów, dedykowanych do uszczelniania spoin. Czym się ona charakteryzuje? 
  1. Przejrzystością opisów na opakowaniach
  2. Czytelnym podziałem co do czego użyć
  3. Kompatybilnością produktów
  4. Produktami uzupełniającymi i ułatwiającymi spoinowanie
  5. Posiadają certyfikat ISEGA.
  6. Są trwale i elastyczne
Przy metamorfozie sypialni nie mogło zabraknąć nowej podłogi i pięknych, wysokich, białych listew. Listwy dają wspaniały efekt i mi kojarzą się z białym kołnierzykiem w stroju galowym. Nic tak nie dodaje klasy wnętrzu jak właśnie takie wykończenie. 
Pierwszym krokiem było docięcie listew tu pomógł nam nasz prywatny Darek stolarz z Onlyhome, a samo klejenie było już bajecznie proste.


Oczywiście wszelkie listwy potrzebują odpowiedniego zabezpieczenia i wykończenia i tak łączenia listew i miejsca w których stykają się ze ścianą, pokrywamy akrylem (pamiętajmy, że akryl można swobodnie pomalować), natomiast łączenie listwa - podłoga, zabezpieczamy silikonem. 


Przy wykańczaniu listew przypodłogowych wybrałyśmy dwa produkty: BOSTIK
Perfect Seal Akryl Extra oraz BOSTIK Perfect Seal UNIWERSALNY Silikon. Dlaczego te dwa produkty? 


BOSTIK  PERFECT SEAL UNIWERSALNY SILIKON:
Ten uniwersalny kit silikonowy z octanowym system utwardzania znajdzie zastosowanie w wielu pracach remontowo-naprawczych. Doskonale współpracuje z wieloma różnymi materiałami budowlanymi, jak drewno, ceramika, terakota, gres, emalia czy szkło, dlatego też sprawdzi się przy różnorodnych czynnościach. Dzięki temu, że jest odporny na działanie promieni UV i trwale zachowuje swoją elastyczność w szerokim zakresie temperatur. Stosować go można bez przeszkód zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynków! Wykorzystać go można do wykonania uszczelnień wokół okien, drzwi, ścian i podłóg, a także rozmaitych instalacji. Dostępny jest w dwóch kolorach – białym i bezbarwnym.

BOSTIK Perfect Seal Akryl Extra
Wyjątkowym, śnieżnobiałym odcieniem może poszczycić się Bostik Perfect Seal Akryl Extra. Zachowuje kolor farby, nie powodując odbarwień powłoki. Sprawdzi się zarówno w przypadku farb wodnych, rozpuszczalnikowych, jak też hybrydowych. Jest przeznaczony do aplikacji metodą „mokro na mokro”, a więc natychmiast po nałożeniu można przystąpić do malowania. Wykazuje bardzo dobrą przyczepność również do wilgotnych podłoży. Jest wysoce plastyczno-elastyczny i nigdy nie twardnieje. Doskonale sprawdzi się zatem w przypadku złączy narażonych na duży zakres ruchu. Jest neutralny chemicznie i bezpieczny dla zdrowia. Bez obaw mogą sięgać po niego nawet alergicy. Ma jeszcze jedną zaletę zakręcaną nasadkę na aplikator.


PANIE W AKCJI 
Czyli jak nakładać uszczelniacze? 
Choć to może wydawać się trudne – wcale takie nie jest. Dobrze przygotować sobie do tego uniwersalną szpachelkę do silikonu i Bostik Perfect Seal Gładka Fuga. Z tymi dwoma produktami, każdy da sobie radę. Zobaczcie na naszą instrukcję przedstawiająca użycie produktów krok po kroku. I pamiętajcie, aby odciąć końcówkę kleju pod kątem 45º. To bardzo ważne, aby uszczelniacz ładnie wychodził z aplikatora i dobrze wypełniał szczelinę, którą uszczelniania.

BOSTIK AKRYL


UWAGA: na wygładzenie fug mamy około 15 minut, zanim masa finalnie się utwardzi! Jeżeli uszczelniasz listwy przypodłogowe po pomalowaniu ściany, zabezpiecz ją dodatkowo taśmą malarską i zaraz po akrylowaniu usuń ją. 

BOSTIK SYLIKON

Z zadowoleniem stwierdzam fakt, że produkty sprawdziły się znakomicie i jak widać na zdjęciach po prostu dałyśmy radę.  

Końcowy efekt całej metamorfozy pokażemy Wam już w przyszłym tygodniu. A na zachętę dodam, że tak spodobało nam się kładzenie listew, ze postanowiłyśmy w sypialni wykonać boazerię w stylu angielskim. I co Wy na to? 


DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA 
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

7 komentarze: