Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POKÓJ NASTOLATKI. Pokaż wszystkie posty

JAK URZĄDZIĆ WSPÓLNY POKÓJ DLA CHŁOPCA I DZIEWCZYNKI


PROLOG
Urządzenie wspólnego pokoju dla rodzeństwa to nie lada wyzwanie. Jeszcze trudniejsze jest to zadanie, kiedy chodzi o dzieci różnej płci – chłopca i dziewczynki. Kiedy dzieci są małe, to tak naprawdę nic im nie przeszkadza, problem zaczyna się już na etapie szkoły podstawowej, wzrasta tu potrzeba odrębności i chęć posiadania własnej i autonomicznej przestrzeni. Jak dołożymy do tego małą powierzchnię, którą mamy najczęściej do dyspozycji, to pogodzenie sprzecznych interesów, wydaje się niemal niemożliwe. 

Najczęstszym rozwiązaniem jest wstawienie łóżka piętrowego. Myślę, że większość z nas przerabiała ten etap, albo bardzo intensywnie o tym myślała. O ile na początku dzieci są zachwycone, to szybko im ten zachwyt mija (moja córka już po roku wykazywała lekkie znudzenie). Łóżko piętrowe zapewnia co prawda odrębność w spaniu, ale najczęściej nie generuje podziału pokoju na osobne strefy. Więc ten model nie zawsze się sprawdza. 


JAK PODZIELIĆ PRZESTRZEŃ
CZYLI DZIELIMY 
POKÓJ NA PÓŁ
Przestrzeń, którą przyszło nam podzielić miała prawie 14 metrów kwadratowych (2.6m x 5,2m). Pomieszczenie było długie i wąskie (oczywiście mogło być gorzej), a dodatkowo na ścianie szczytowej znajduje się okno balkonowe, rozciągnięte prawie na całej jej długości. W pokoju musiały się zmieścić: dwa łóżka, dwa biurka, dwa krzesła, dwie szafy i cała masa książek, zabawek i dodatków. Jedno z dzieci chciało mieć pokój biały, drugie niebieski. Oczywiście model z piętrowym łóżkiem nie był brany pod uwagę, bo dzieci już tą formę przerabiały i żadne nie chciało się już na swoje łóżko wspinać. Po dłuższym tentegowaniu w głowie, postanowiłyśmy podzielić pokój po prostu na dwie części. 
ZAKUPY
Ze starego pokoju do nowego projektu przeniosłyśmy tylko łóżko dziewczynki.  Pozostałe meble kupiłyśmy w  sklepie IKEA, kilka z nich w sieci. 
PROJEKT POKÓJ RODZEŃSTWA

MALOWANIE
bo bez kolorów na ścianach po prostu się nie da. 
Po wydzieleniu stref przyszła pora na malowanie. Najpierw cały pokój pomalowany został na biało, a następnie strefa chłopca na niebiesko. Uprzedzając pytania - użyłyśmy farb BONDEX Smart Paint (Sen Elfa, Bielszy niż myślisz). 


Najfajniejszy moment 
czyli meblujemy pokój...
To najprzyjemniejsza część remontu. Uwielbiamy ten właśnie etap, kiedy pojawiają się meble a projekt przybiera wymiar rzeczywisty. W oknie i na drzwiach balkonowych zawieszone zostały żaluzje (roleta plisowana bezinwazyjna) z funkcją zaciemnienia, w kolorze białym. (kupiłyśmy ją w firmie ASAP). Dodatki dostosowane zostały do potrzeb i zachcianek dzieci. Tak więc w „męskiej" części stanął wymarzony fotel gamingowy z pasującym do niego biurkiem. W „damskiej” części musiało znaleźć się miejsce na galerię obrazów. Wszystko dopełniło odpowiednio dobrane oświetlenie (lampa na suficie, kinkiet, lampki nocne i te na biurkach) a wszystko od naszej ulubionej firmy Markslojd. 

Odrębność stref zapewniła podwieszona pod sufitem biała kotara (w tym przypadku zasłona z Ikea), którą dzieci mogą z powodzeniem przedzielić pokój na pół, zapewniając sobie intymność i odrębność. 

strefa dla dziewczynki 






strefa dla chłopca



jednym okiem na pokój....




Kochani jak Wam się podoba nasze rozwiązanie? 


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"


JAK I CZYM ODNOWIĆ RAMĘ STAREGO LUSTRA?


PROLOG

Lustro z rzeźbieniami pomalowane czerwoną farbą, która miała przypominać lakę, przeleżało w garażu parę ładnych lat. Jednak wraz z nadejściem wiosny i potrzebą posiadania toaletki przez dorastającą pannicę, powróciło do łask. Oczywiście kolor czerwony, nie był akceptowalny. No nie, żeby mi się nie podobał, ale dziecięcie nie akceptowało tego wykończenia. Od razu, dla wyjaśnienia dodam, że lustro to współczesny wyrób (ma jakieś 8-9 lat), i nie zasłużyło jeszcze na nazwanie go antykiem ani nawet, określeniem go słowem „vintage”. Chociaż wykonane z twardego drewna (wydaje się, że to jakiś egzotyk), a i wzór nawiązuje do rokokowych kokard, to zostało wykonane zapewne w Chinach i gruntownie pokryte farbą o konsystencji laki. 


SKROBAĆ, CZY NIE SKROBAĆ - OTO JEST PYTANIE?!

Pierwsze to co przyszło nam do głowy, to odsłonięcie naturalnego drewna. Najpierw chwyciłam za opalarkę i szpachelkę. Niestety pod wpływem temperatury, farba zaczęła się zapiekać i wcale nie chciała opuścić podłoża. Nawet fikuśne powykrzywiane cykliny zawiodły, bo chociaż farba najlepiej skrobała się właśnie nimi, to trzeba było ją dosłownie ścinać z drewna. Oszacowałam, że zajmie nam to jakiś tydzień, a tyle to można jakiś antyk skrobać! Postanowiłyśmy zmienić wygląd lustra. Rocaill’owa kokarda przywodziła na myśl barokowe złoto, przetarte na biało i taką właśnie, postanowiłyśmy ją zrobić. 


JAKIEJ FARBY NAJLEPIEJ UŻYWAĆ? I DLACZEGO WYBIERAMY LIBERON

Wybór odpowiedniej farby, to zawsze najważniejsze zadanie! Od tego wyboru, zależy charakter wersji końcowej i nie mówimy tu o wyborze koloru, tylko o rodzaju farby. Nie od dziś wiadomo, że na nieszlifowane powierzchnie najlepiej położyć farby typu kredowego. Ponadto farby tego typu sprawdzają się też w przeróbkach i malaturach artystycznych. My od 2 lat zachwycamy się farbami marki Liberon: mamy tu farby kazeinowe i kredowe. Do tego pasujące pozłoty, woski i lakiery. Wszystko z jednego „domu”, a to zawsze dobrze wpływa na siebie.


CZEGO POTRZEBUJEMY?

DO POMALOWANIA RAMY LUSTRA UŻYŁYŚMY:
1. Farb kazeinowych Liberon , kolor: Skruszony kamień, Subtelne ecru
2. Farby kredowej Liberon, kolor: Naturalna kreda
3. Kremu pozłacającego Liberon, kolor: Chantilly 
4. Kremu pozłacającego Liberon, kolor: Trainon 
5. Wosku barwiącego Black Bizon Liberon - bezbarwny
6. Pędzla płaskiego (przydał się większy i średni)
7. Pędzla małego do malowania w zakamarkach
8. Miękkiej ściereczki

KROK 1

MYCIE I ODTŁUSZCZANIE
Pierwszy etap to oczywiście mycie i odtłuszczanie. Rama przeleżała swoje w garażu, więc trzeba było wyszorować ją szczotką, tu sprawdza się niezmiennie woda z szarym mydłem. Po wyschnięciu, ramę  warto przetrzeć jeszcze spirytusem, lub innym odtłuszczaczem. 


KROK 2

WARSTWA PODKŁADOWA
Jako bazy do przyszłego koloru, użyłyśmy farby kazeinowej marki LIBERON (kolor Skruszony kamień). Dlaczego farba kazeinowa? Farba kazeinowa do mebli wyróżnia się swoją kremową konsystencją, wysoką siłą krycia oraz łatwością aplikacji. Opracowana na bazie naturalnego białka mleka, farba zapewnia ekstremalny matowy aspekt i nieporównywalną głębię wykończenia. Farba ta stanowi również warstwę bazową do efektu przecierki. Żeby uzyskać efekt starej farby, pierwsza warstwa musi być najciemniejsza. Farbę nakładamy za pomocą pędzla. 



KROK 3

TERAZ ROZJAŚNIAMY
Kiedy pierwsza warstwa farby przeschła, można było nanosić jaśniejsza warstwę. Robimy to tzw. techniką „suchego pędzla”. Co to znaczy? Czubek pędzla moczymy w farbie, nadmiar odsączamy na papierze, a następnie ruchem "omiatającym", malujemy ramę. Dzięki temu, farbą pokrywają się tylko wypukłe części ramy. Do uzyskania tego efektu użyłyśmy farby kazeinowej Liberon ( kolor Subtelne ecru). 
Czynność tą powtarzamy tak długo, aż „omieciemy” całą ramę, a efekt nas zadowoli.



KROK 4

I JESZCZE JAŚNIEJ 
Do pogłębienia efektu 3D, nakładamy trzeci, najjaśniejszy kolor. Tym razem użyłyśmy farby Kredowej (Liberon, kolor: Naturalna kreda), ze względu na jej właściwości. FARBA KREDOWA jest zbliżona do tradycyjnych farb wapiennych. Imituje upływ czasu w autentyczny i naturalny sposób. Zapewnia wyjątkową głębię malowanej powierzchni, dzięki ultra matowemu, kredowemu wykończeniu. Ponieważ te farby kredowe zawierają aż 45% naturalnej kredy, są doskonałe jako zewnętrzna warstwa "ścieralna" w efekcie przecierki. A o taki efekt postarzania nam chodziło.

KROK 5

POZŁACANIE
Dla nas nie ma klasycznej, starej ramy, choćby bez odrobiny złota. Dlatego teraz postanowiłyśmy pozłocić fragmenty, pastą pozłotniczą. W tym przypadku, użyłyśmy również dwóch odcieni złota: Chantilly i Trainon. Krem pozłacający Liberon przeznaczony jest do zdobienia lub renowacji zabytkowych, zniszczonych złoceń (np. ram, luster, gzymsów, mebli ze złoceniami) na drewnie, gipsie, kartonie, metalu i kamieniu,  wewnątrz pomieszczeń. 




Jest on gęstym woskiem na bazie brązu, który nadaje mu złotawy odcień. Jeżeli wypukłości chcecie tylko musnąć złotem, najlepiej nakładać go palcami. Po wyschnięciu można polerować, wtedy zaczyna się pięknie błyszczeć. 

KROK 6

PRZYGASZANIE ZŁOTA
Już na koniec, w miejscach, gdzie naszym zdaniem znalazło się za dużo złotej farby, przeciągnęłyśmy  jeszcze raz, białą farba kredową. Technika suchego pędzla, sprawdziła się tu znakomicie, a nadmiar złota został delikatnie przyprószony. 


KROK 7

WOSKOWANIE
Po całkowitym wyschnięciu ramę zabezpieczyłyśmy woskiem bezbarwnym Liberon. Teraz już można było powiesić lustro nad toaletką, a tą zrobiłyśmy ze starej szafki nocnej, ale to już całkiem inna historia. 


EFEKT KOŃCOWY








Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"


KULISY PROGRAMU ROBOTA NA WEEKEND - ODCINEK 8 / SEZON 2 - CZYLI POKÓJ DZIECIĘCY ZE STREFĄ KREATYWNĄ


prolog
Nieunikniony koniec lata nadchodzi! 
15 sierpnia to data jak każda inna. Niby tak, ale 15 to połowa miesiąca, a to znaczy, że do końca wakacji zostało już niewiele.  Dodatkowo, podkreślają to pojawiające się artykuły szkolne we wszystkich marketach. I wtedy uświadamiamy sobie że nadciąga nieunikniony BACK TO SCHOOL! 

Z jednej strony ogarnia mnie panika bo lato się kończy, z drugiej to czas na metamorfozę pokoju dziecięcego. Zawsze o tej porze zmieniam pokoje moich córek, maluję je na nowo, dodaję nowe biurka i po prostu tworzę te przestrzenie od nowa, by koniec wakacji był łatwiejszy do zniesienia. 

Pomyślałyśmy z Anią, że to dobry moment by pokazać Wam jak urządziłyśmy pokój dziecięcy w II sezonie naszego programu Robota na Weekend. Jak zapewnie wiecie, nie jest to nasz pierwszy pokój dziecięcy pisałyśmy już o tym (TUTAJ i TUTAJ). To wdzięczny temat ale za każdym razem to również wyzwanie, bo dzieci to bardzo wymagający klienci! 

bohaterka 8-go odcinka

Pokój Lenki rodzice urządzili dawno temu, tak dawno, bo kiedy Tosi nie  było jeszcze  na świecie. Już wtedy zadbali o biurko, półki na książki i wszystko o czym tylko pomyśleli. Mała Tosia przestała być już mała i miała wiele do powiedzenia na temat tego, co powinno znaleść się w jej pokoju, a nie było tego mało.

W zgłoszeniu jej mama napisała: „Cześć Dziewczyny, Mam problem z pokojem mojej 9 letniej córki Tosi. Pokój miała urządzany tuż przed jej narodzinami i dzisiaj nie jest już odpowiedni dla dużego dziecka. Nie podoba jej się kolor ścian, kolor mebli, źle odrabia jej się tam lekcje. Chciałaby mieć kryjówkę w pokoju , marzy jej się też huśtawka/hamak. Potrzebuje też nowego miejsca do spania”. Po wstępnych rozmowach, do listy życzeń doszła jeszcze ściana z farbą tablicową. 

Zgłoszenie w tajemnicy wysłał również tata, a o co poprosił i dla kogo - zobaczcie sami w odcinku programu (powtórki programu można zobaczyć w stacji Nowa.tv) 


nno ale jak nie my, to kto? 

Czyli wymyślamy i upychamy
Na szczęście pokój nie był najmniejszy z jakim miałyśmy do tej pory do czynienia. Tradycyjnie okno usytuowane było na przeciw drzwi wejściowych z dużą szafą za nimi. Postanowiłyśmy, że szafa zostaje. Pokój podzieliłyśmy na trzy części wytyczając w ten sposób strefę sportową, naukowo-rekreacyjną z biurkiem i strefę sypialnianą. 


część I

Czyli urządzamy strefę rekreacyjną.
Główną częścią pokoju dziecięcego stała się strefa rekreacyjna. Złożyła się na nią zaprojektowana przez nas a wykonana przez naszych Panów (Only Home) ścianka wspinaczkowa, która została zintegrowana z drabinką gimnastyczną. Drabinka to nie coś zwykłego, takiego jak znamy ze szkoły o nie. Nasz wybór padł na drabinki firmy BenchK.
Są nie tylko bardzo funkcjonalne z wszelkimi atestami bezpieczeństwa, ale też po prostu bardzo ładne. Wybrałyśmy model FUSION, który nadaje się nie tylko dla 9-letniego dziecka, ale i całej rodziny. Na takich drabinkach można nie tylko ćwiczyć plecy, ale dokładając ławeczkę (jest w zestawie), można ćwiczyć brzuszki! Do tej drabinki kupiłyśmy jeszcze dodatkowe sznurkowe akcesoria. 



Szafa usytuowana za drzwiami dostała dodatkową funkcję, bo pomalowana farbą tablicową stanowiła teraz cześć strefy kreatywnej. W tej części pokoju powiesiłyśmy jeszcze podwieszany fotel, który stał się łącznikiem pomiędzy strefą sportową a sypialnią.

cześć II

Biurko i strefa nauki
W tym układzie pokoju na biurko zostało niewiele miejsca. Wybrałyśmy blat w imitacji dębu i wykonałyśmy komódkę z szufladek MOPPE. To już nie nasza pierwsza, ale ciagle ulubiona. Jak wykonać taką szafeczkę przeczytacie TUTAJ i TUTAJ. Nad biurkiem powiesiłyśmy stalowa kratkę, żeby Tosia mogła wieszać swoje rysunki i pamiątki. 


cześć III

Strefa spanie z księżycem w pełni.
Część sypialniana miała służyć nie tylko do spania ale też i zabawy. Dlatego zwykłe łózko drewniane dostało prostokątny stelaż, który może być baldachimem, a pokryty kocem może przeobrazić się w praktyczną kryjówkę. Fragmenty ściany, te znajdujące się tej części pomalowałyśmy na piękny odcień ciemnego niebieskiego. Wiadomo, że taki kolor sprzyja relaksowi i zasypianiu. W rogu pokoju swoje miejsce znalazł stary regał na książki. Ponieważ był biały to pięknie zaświecił na niebieskiej ścianie. 

Projektem, który najbardziej nas cieszył było wykonanie lamy ściennej typu MOON. Zawsze chciałyśmy taką zrobić. Jak się okazało nie było to wcale trudne. Okrągły plafon z płaskim frontem kupiłyśmy w sklepie z lampami. Koszt to około 140,-. Do tego, w zaprzyjaźnionej drukarni, która potrafi wydrukować dla nas w trybie ekspresowym (rzuć okien na ich opis w tytule pliku :-) zamówiłyśmy wydruk księżyca w pełni, wykonany na naklejce. Jeśli w drukarni jest ploter, odrazu mogą Wam dociąć idealny okrąg. Zdjęcie księżyca znalazłyśmy na stronach oferujących darmowe zdjęcia do pobrania. Wydruk wystarczyło przyciąć i nakleić na plafon. Jedynie, co zostało do zrobienia, to podłączenie kabla z włącznikiem. 




Z efektu naszej pracy byłyśmy zadowolone, ale nie wiadomo było co powie na to wymagająca Tosia. Na szczęcie pokój okazał się strzałem w 10! Uff… ulżyło nam. 






Cały odcinek z metamorfozy możecie zobaczyć TUTAJ. 



JEŚLI MACIE PYTANIA ODNOŚNIE 
KULSÓW PROGRAMU lub samego programu
- ŚMIAŁO PISZCIE, ODPOWIEMY NA WSZYSTKie 
Wasze pytania


POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
Z PANI TO POTRAFI
PROWADZĄCE PROGRAMU
"ROBOTA NA WEEKEND"