Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galeria. Pokaż wszystkie posty

METAMORFOZA STAREJ WILII - CZYLI JAK URZĄDZIĆ MAŁY PRZEDPOKÓJ


PROLOG

O remoncie w starej willi pisałyśmy już wielokrotnie. Było o salonie, kuchni i łazience. Ale ja dzisiaj wróciłam do naszego pierwszego postu, gdzie wypisałam co planuję w niej zmienić. W zakładce opisującej przedpokój napisałam: „w przedpokoju straszą stare panele i nie ma drzwi wejściowych tylko stara dykta”. I to jest kwintesencja tego, co zastałam w tym mieszkaniu i o czym Wam dzisiaj chcemy opowiedzieć.



STARA PODŁOGA STRASZY

Czyli samodzielny montaż podłogi. 

Całą metamorfozę zaczęłam od podłogi. To było pierwsze, co chciałam jak najszybciej pożegnać. Na podłodze, położone były panele, dość słabej jakości i mocno już sfatygowane. Pod spodem były jeszcze jakieś dwie warstwy okładzin. Ponieważ kiedy się wprowadzaliśmy, nie mieliśmy czasu na zrywanie wszystkiego i robienie wylewek betonowych albo innych większych remontów. Postanowiłam więc, na te stare panele, nakleić piękne płytki winylowe. Wybrałam płytki z dwóch powodów: pierwszy bo płytki te są cieniutkie 2,5mm i po naklejeniu nie podnoszą znacząco poziomu podłogi. Po drugie płytki HARVEY MARIA, bo te wybrałyśmy z Anią do tego projektu, mają obłędne wzory, a o coś takiego mi chodziło. Montaż jest łatwy, i chociaż na początku nie szło mi zbyt dobrze, a to dlatego, że kupiłam nieodpowiedni klej. Dopiero, kiedy producent polecił mi ten właściwy, prace poszły gładko. 

Dodam tylko, że płytki docina się bardzo łatwo: wystarczy naciąć nożykiem i przełamać. Montaż tych płytek to bajka. 




MONTUJEMY DRZWI 

 i dlaczego otwierają się na zewnątrz?

Pierwsze na liście do zmiany, wpisane były drzwi wejściowe. No bo jak tu mieszkać (nawet z przemiłymi sąsiadami), gdy od strony korytarza oddziela cię tylko 60-letnia dykta? No właśnie!  To był więc priorytet. Po wojnie, kiedy dzielono tą jednorodzinną willę na dwa mieszkania, postanowiono ten podział poprowadzić po prostu oddzielając piętro od parteru. W tym celu postawiono w holu głównym ściankę działową (teraz to pokój, a raczej dziupla mojej starszej córki), w szycie montując drzwi z płyty meblowej o wyglądzie boazerii. I tak funkcjonowało to przez lata i wyobraźcie sobie, że nikomu to nie przeszkadzało! 







Trudno to sobie wyobrazić, bo drzwi zamykały się tylko od środka na „kibelkowy haczyk”, a szpary były takie, że wchodziła cała ręka. Możecie sobie wyobrazić, że słychać było ka∂y dźwięk sąsiadów, a i oni słyszeli wszystko co my mówiliśmy w kuchni. Stało się jasne że potrzebne są solidne drzwi.


Z różnych dostępnych modeli, wybrałam drzwi o nowoczesnym wyglądzie z asortymentu Porta, wykończone antracytową okleiną CPL 0,7 antracyt. Kiedy zamawiałam drzwi, to oprócz ich wyglądu miałam tylko jedną wytyczną: drzwi musiały być wygłuszające, dlatego wybrałam model drzwi akustycznych, płaskich (32 db), 90 lewe (otwierane  na klatkę schodową). Do tego wybrałam czarną klamkę model ROYAL (III kl) z czarnymi zawiasami. 


No i takie są! Dzisiaj nawet jak pies sąsiadów szczeka, to ja nic nie słyszę. Ekipa (firma Kwaśnik), która montowała drzwi, zrobiła to sprawnie i szybko, więc serdecznie ich polecamy!  Wcześniej tylko mój szanowny Pan Domu, musiał stare rozwiązanie rozebrać i postawić właściwą ściankę z otworem na drzwi, żeby firma montażowa miała gdzie je zamontować.


Przy okazji zmiany, zmieniłam coś jeszcze, a mianowicie kierunek otwierania drzwi. Obligatoryjnie, projektuje się tak, że drzwi otwierają się do środka, dzięki temu podczas wchodzenia, nie trzeba się „cofać”. Ale takie drzwi zajmują miejsce w, i tak wąskim przedpokoju. Zmieniając kierunek otwierania, zyskałam dodatkowe 15 centymetrów przestrzeni, i możliwość montażu szafki na buty. 



4 DRZWI I JEDNO OKNO

Czyli galeria sztuki jak się patrzy

Przez podział willi, o którym pisałam wcześniej, mieszkanie zyskało dwa przedpokoje: ten wejściowy (o którym dziś mowa) i wewnętrzny, w którym my zrobiliśmy biuro (ale o tym innym razem). 






Przedpokój z drzwiami wejściowymi, prowadzi do łazienki i do zejścia na dół. Na ścianie szczytowej znajduje się okno, które doświetla to pomieszczenie. Po prawej stronie ukryta jest jeszcze szafka i pawlacz. Postanowiłam umieścić w niej bieliźniarkę. Może niecodzienne miejsce, ale powierzchnia mieszkania to tylko 80m2, więc wykorzystać trzeba wszystko. 


W przedpokoju udało i się jeszcze zmieścić kosz na „brudy”, szafkę na buty z blatem drewnianym i galerię sztuki. Całość dopełniają różowe wymalowania, a strefę galerii z drzwiami podkreśliłam antracytowym kolorem. 


Kiedy wszystko było już pomalowane, usunęłam drzwi pomiędzy przedpokojami (zdjęłam tylko samo skrzydło), bo stare, drewniane ościeżnice, bardzo mi się podobają. Już jako wisienka na torcie, pomalowałam drzwi od łazienki. Teraz, kiedy do niej wchodzę, spogląda na mnie tajemnicze oko sopranistki Liny Cavalieri, która stała się symbolem wyrobów marki Fornasetti. 


I co myślicie o takim zestawieniu? 














Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.


Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

GALERIA W NIECODZIENNYM MIEJSCU, CZYLI GDZIE POWIESIĆ OBRAZ


PROLOG
Obraz, zdjęcie, plakat reprodukcje, kochamy otaczać się sztuką a zdobienie naszych ścian, to już obowiązek. Często widzimy w „sieci” zdjęcia całych pięknie skomponowanych galerii pełnych obrazów, zdjęć i plakatów ozdabiających ściany w salonach i holach wejściowych. Nasi czytelnicy wiedzą, że i my kochamy wypełniać domy sztuką. Zawsze zachęcamy do kolekcjonowania obrazów, kupowania ciekawych plakatów czy tworzenia ich we własnym zakresie. Bo nic tak nie podkreśla charakteru wnętrza i nie dopełnia klimatu, jak odpowiednio dobrane „obrazy”. 

Sztuka dobra na wszystko
czyli temat ma znaczenie. 
Nie bez znaczenia jest też to, co widzimy na obrazie, oczywiście nie dotyczy to kolekcji opartych na wielkich nazwiskach lub inwestycyjnych - bo to inna para kaloszy i takie kolekcje nie pełnią funkcji tylko dekoracyjnej. Odpowiednio dobranym plakatem, możemy wiele zdziałać w naszym wnętrzu. 
Kolor, wielkość czy sam temat obrazka mają ogromny wpływ na pomieszczenie w którym się znajdują. Jeżeli chcemy powiększyć optycznie przestrzeń, wystarczy powiesić na ścianie pejzaż przedstawiający morze, plażę czy pustynię. Ale uwaga - koniecznie w dużym rozmiarze, w małym nie uzyskamy tego efektu. Dla pogłębiania wrażenia przestrzeni, wybierać należy pejzaże i widoki w jasnych kolorach. 

Dobrze dobranym plakatem (lub obrazem), podkreślimy też styl w jakim wnętrze zostało urządzone. Pióra, łapacze snów, kwiaty czy smukłe trawy to elementy stylu boho, loftowe klimaty podkreślą plakaty (lub zdjęcia) utrzymane w czerni i bieli, lub monochromatycznym brązie. To samo dotyczy stylu industrialnego - tu sprawdzą się zdjęcia np. starych fabryk lub metalowych schodów rodem z Nowego Jorku. Jeżeli lubicie styl Hamptons wieszajcie na ścianach wizerunki koralowców i pojedynczych dużych kwiatów, muszli lub morskich roślin ale w monochromatycznych barwach. 

Gdzie  wieszać?
czyli w poszukiwaniu nowych miejsc. 
To gdzie powiesić plakat, to też ciekawy temat. Oprócz tych oczywistych miejsc takich jak salon czy hol, jest wiele zakamarków, które możemy ozdobić. 

Jednym z takich miejsc jest kuchnia. Zdziwieni? W kuchni znakomicie sprawdzają się obrazy w stylu „martwych natur starych mistrzów”, apetyczne fotografie jedzenia, lub przedstawiające jedzenie w trakcie. Tak jak w jednej z naszych realizacji, gdzie zestawiłyśmy plakat apetycznej panny pałaszującej makaron (Poster Store), ze słojami pełnymi makaronu. 



Jeżeli macie w kuchni kącik kawowy to pięknie skomponuje się z nim plakat w tematyce kawy na przykład z parzenia kawy, zdjęcie ekspresu w stylu retro, lub fotografia kawki w filiżance. Od tego w jakim kolorze i stylu będzie wybrane przez nas zdjęcie, zależy też styl strefy kawowej. Jeżeli wybierzecie plakaty monochromatyczne, podkreślicie styl męski, industrialny czy loftowy. Jeżeli powiesicie takie z dodatkiem ostrej czerwieni (czerwony ekspres z lat 60, czy stylowa puszka na kawę), ukierunkujecie styl wnętrza na retro. 



Doskonałym miejscem do budowania kompozycji są portale kominkowe czy kominki. Powieszone lub postawione w tej przestrzeni obrazy, wystarczy zestawić z kompozycją kwiatową, by uzyskać niepowtarzalny klimat. W takiej przestrzeni (biała ściana, biały portal kominkowy), najważniejszy jest dobór tematyczny plakatów, który bez problemu zdefiniuje styl wnętrza. 






Szukajcie niezagospodarowanych ścian, wolnych miejsc i niecodziennych rozwiązań. Klatka schodowa i łazienka - czemu nie?  Pamiętajcie obrazów i plakatów nigdy dość. 


A jeżeli nie macie co powiesić, to mamy dla Was świetną wiadomość. 
Firma Poster Store przygotowała dla Was rabat 35%. 
Przy zamówieniu wpiszcie kod rabatowy: panitopotrafi_35 
ważny do 27 lutego 2021 r. do północy.  


POZDRAWIAMY WAS CIEPLUTKO ANIA I BETI, 
CZYLI DZIEWCZYNY Z  PANI TO POTRAFI