JAK URZĄDZIĆ SYPIALNIE Z OTWARTĄ GARDEROBĄ...
W zeszłym tygodniu udało się nam zakończyć pierwszy etap z projektu: 3 MIASTA -3 STYLE - 3 REALIZACJE (TUTAJ) usytuowaną przy ulicy Hercena 7 (TUTAJ). Ze względu na obszerny materiał zdjęciowy (no dużo tego wyszło), postanowiłyśmy podzielić go na dwie części, i w pierwszej opublikowałyśmy wielofunkcyjny salon z czarną podłogą (TUTAJ). Zgodnie z umową, dzisiaj na blogu prezentujemy drugą część materiału czyli sypialnię z otwartą garderobą.
Jak już wcześniej pisałyśmy na sypialnię przeznaczyłyśmy prawie 30-metrowy pokój, usytuowany w przyziemiu kamienicy. Jak na przyziemie, sypialnia okazała się dość wysoka (2,75) i w miarę jasna. To ostatnie za sprawą dwóch okien, wychodzących na ogródek. W tym miejscu trzeba dodać, że ulica Hercena, jest jedną z tych ulic, gdzie już pierwotnie przed kamienicami zaprojektowane zostały małe ogródki, które oddzielały budynku od ulicy. Ten układ Inwestor zachował, przywracając im dawną świetność i restaurując ogrodzenie. Dzięki temu widok z sypialnianych okien, to widok na przyjemną zieleń, a nie nogi przechodniów.
PODŁOGA
Do sypialni prowadzą schody, które są kontynuacją podłogi w salonie. A jak zapewne pamiętacie, podłoga jest czarna. I tu pojawił się pierwszy problem z tym związany. Ponieważ na podłogę do sypialni wybrałyśmy panele podłogowe z kolekcji IMPRESSIVE (IM 1861) w pięknym szarym kolorze, które strukturą są bliźniaczą deską, do tych czarnych położonych na schodach i w salonie, pojawił się problem nie tyle co łączenia desek, bo tu firma Quick-Step ma na wszystko rozwiązanie, tylko kierunku kładzenia poszczególnych paneli. Mam nadzieję że dobrze zobrazuje to nasza grafika:
Jak widać na powyższym rysunku, panele na schodach położone są równolegle do długości schodka, te w pokoju powinny być zamontowane prostopadłe do najdłuższej ściany i światła okien. Pozostało więc pytanie w którym miejscu złączyć kolory: czy zaraz za schodkami, czy dalej. Podczas projektowania postanowiłyśmy kolor czarny pociągnąć dalej i w ten sposób wydzielić strefę garderoby. Pomysł się nam spodobał i tak też zrobiłyśmy.
KOLORY
Ponieważ sypialnia z racji swojego usytuowanie (przyziemie) nie jest mocno naświetlona, to na ściany wybrałyśmy odcienie bieli. Nie chciałyśmy jednak, żeby sypialnia w świetle dziennym nabierała sinej barwy (niektóre biele tak się zachowują), wybrałyśmy więc farbę marki DEKORAL Clean&Color w kolorze: koronkowa biel. Kolor ten wygląda przepięknie zarówno w świetle dziennym jak i sztucznym. Dodatkowo farba ta dedykowana jest dla alergików, więc znakomicie nadaje się do sypialni.
SUFIT
W sypialni zostały odkryte cegły na suficie. Ogólnie wyglądało to bardzo ładnie. Jednakże ze względu na kolebkowy układ sufitu i dość dominujący kolor cegły, postanowiłyśmy pomalować go w kolorze ścian. Przyznam, że był to strzał w 10! Malowanie cegły nie jest wcale takie proste i wymaga trochę pracy, zwłaszcza jeśli chcemy, żeby farba dobrze zakryła fugi. Wybrana przez nas farba sprawdziła się znakomicie, wystarczyły dwie warstwy żeby cegła została doskonale pokryta.
GARDEROBA
Garderobę zaprojektowałyśmy w kolorze czarnym, tak żeby odcinała się od części w której stoi łóżko. Składa się z dwóch głównych części. Pierwsza to przepiękne przeszklone, podświetlane witryny, w których można eksponować części garderoby lub stworzyć podświetlaną bibliotekę. Druga to otwarta część przeznaczona na ubrania, oddzielona od sypialni kotarą.
WŁĄCZNIKI I KONTAKTY
Tutaj nie mogło zabraknąć cudeniek z kolekcji TOUCHE od firmy Nota Bene (znajdują się w całym apartamencie), tym razem jednak w białym wybarwieniu. Przyznam, że włączniki przy każdym oglądającym, wzbudzają niemały zachwyt.
WYPOSAŻENIE/DODATKI
Sercem sypialni jest oczywiście łóżko z tapicerowanym zagłówkiem. To, w naszej realizacji zostało zrobione na zamówienie przez Home&Living Wnętrza. Pościel, szafki nocne i tapicerowane siedziska są też od nich, a różowa poduszka z frędzelkami i poducha w różowe jelonki do już DIY Pani to potrafi.
Lampy buldożki, srebrne lustro i pasiaste kufry, zostały wypożyczone w SHARDA HOME z GW DOMAR, a o sztukę we wnętrzu zadbały jak zwykle dziewczyny z GIGI THE ASTRONAUT. Jeżeli zapytacie o koronkową suknię, to przyznam, że jest ona moją własnością i szłam w niej do ślubu.
Ciekawe jesteśmy co sądzicie o takim łączeniu podłóg, otwartej garderobie i naszych wyborach, napiszcie pod postem. Cieszy nas każda wasza konstruktywna uwaga.
Pozdrawiamy
Ania i Beti czyli dziewczyny z Pani to potrafi























