JAKIE WŁĄCZNIKI I GNIAZDKA WYBRAĆ?

6.7.17 Pani to potrafi Ania & Beti 4 Comments


Nasz wielki Projekt: 3 miasta - 3 style - 3 realizacje już znacie, najpierw szukałyśmy miejsce TUTAJ, a potem zaczęło się projektowanie TUTAJ

Dzisiaj już  finiszujemy. Podłogi położone, ściany pomalowane, i tylko ze murów sterczą puste puszki, bo co do wyboru włączników, to ciągle nie mogłyśmy się zdecydować!  
Bo jak się okazało, wybranie odpowiednich „włączników“, wcale nie jest takie proste...

Kiedy projektowałyśmy wnętrze, bardzo zależało nam, nie tylko na oryginalności, ale również na wyrazistych detalach. Wybrane elementy takie jak podłoga - fantastyczna czarna palona deska marki QUCIK-STEP, czarna, matowa kuchnia robiona na zamówienie, stara zabytkowa cegła na ścianach i wszechobecny kolor fioletowego cienia przetkanego złotem, sprawiają, że wykończeniowe dodatki muszą być nie tylko funkcjonalne ale muszą też doskonale wpisać się w projekt. A ponieważ mottem naszej realizacji jest styl ROYAL CHIC (TUTAJ), to i dodatki muszą być stylowe!


Po paru wizytach w sieciówkach budowlanych stało się jasne, że tego, czego szukamy, tam niestety nie znajdziemy. Na szczęście targi budowlane bywają zawsze inspirujące i odkrywcze. Takie też okazały się targi budowlane we Wrocławiu, bo na nich odkryłyśmy, po prostu istne cuda, a co najważniejsze w większości byli to polscy producenci!

Tak właśnie wypatrzyłyśmy firmę Nota Bene (fajna nazwa swoją drogą). Czego to oni nie mieli w swojej ofercie, a w dodatku jak się okazało, byli z Wrocławia.
Jak wiadomo nie tylko względy estetyczne powinny kierować nami, przy wyborze włączników i kontaktów. Gniazda i włączniki to część tak zwanego “osprzętu elektroinstalacyjnego”, który montujemy w końcowej fazie wykonywania przyłącza elektrycznego. Dlatego w ich wyborze, powinniśmy kierować się przede wszystkim bezpieczeństwem, potwierdzonym w atestach i certyfikatach adekwatnych dla danej kategorii. Równie ważne są rodzaj montażu, funkcjonalność i dopasowanie do danego pomieszczenia.

UWAGA: Wszelkie gniazda przeznaczone do domu, powinny posiadać styk ochronny czyli tzw. bolec. W przypadku łazienek lub kuchni, należy wybierać modele dodatkowo wyposażone w klapki chroniące przed zalaniem wodą.  

Uzbrojone w tak profesjonalną wiedzę, oraz zamysł tego, co chcemy kupić, wyruszyłyśmy do siedziby firmy Nota Bene, znajdującej się przy ulicy Alianckiej we Wrocławiu, z zamiarem nabycia czegoś pasującego do naszej realizacji na ulicy Hercena.
Przyznamy szczerze, że możliwości wyboru nas przytłoczyły! Były tam oprawy pasujące do stylu loftowego, włączniki retro, a nawet takie, wykonane z ceramiki. My potrzebowałyśmy czegoś, co byłoby nie tylko bardzo eleganckie, ale z mocną nowoczesną nutą. 








W sumie do naszego projektu, spodobały nam się dwa modele: jeden o wdzięcznej nazwie “DING-DONG” przywodzące na myśl guziki z jakiejś starej windy, i drugi  “TOUCHE” w postaci pięknych, szklanych paneli z nowoczesnym wykończeniem.  



Wybór był naprawdę trudny, bo oba modele bardzo nam się podobały. Finalnie postawiłyśmy wybrać model Touche, ze względu na jego uniwersalizm, prostotę i klasę. 




Kiedy włączniki były już wybrane, chciałyśmy zobaczyć jak będą się one prezentowały w naszych wnętrzach. Wyobraźcie sobie, że w tej firmie było to możliwe. Na budowę przyjechali  panowie fantastycznie "ologowanym" samochodem... no, to musicie sami zobaczyć.



Do mieszkania panowie wnieśli walizki z interesującymi nas włącznikami. Przyznam, że jest to bardzo wygodna opcja. W naszej realizacji mamy ścianę z zabytkowej XIX-wiecznej cegły, ściany białe, szare i drewniane. Teraz przykładając wybrane tafle, można było sprawdzić jak prezentują się z daną strukturą i czy dają taki efekt o jaki nam chodziło. 

Ze względów bezpieczeństwa, do kuchni wybrałyśmy model zamykany przesuwaną klapą. Dzięki temu ani woda, ani żadne inne wilgotne opary nie dostaną się do gniazdek. Jest to też bardzo bezpieczna opcja, jeżeli mamy w domu dzieci. 





Po wszystkich przymiarkach, pozostało tylko ustalić co napiszemy na naszych "klawiszach", bo model, który wybrałyśmy daje takie możliwości. Nie tylko można wybierać w kolorach szyby, ale też mamy możliwość zdecydowania czy będą to napisy czy piktogramy. Nam podobały się oba, więc mamy napisy typu: SALON i piktogram w kształcie domku, którym wyjeżdżając na urlop, będzie można wyłączyć całą instalację, bez obawy, że o czymś zapomnimy! 


Po zaakceptowaniu przesłanego projektu, ruszyła machina produkcyjna, na gotowe produkty nie trzeba było czekać długo, a jak prezentują się we wnętrzu,
 zobaczycie już niebawem... 

Zapraszamy do śledzenia naszego bloga :)
Pozdrawiamy Ania i Beti, 
czyli Dziewczyny z Pani to potrafi

4 komentarze:

  1. i masz tu babo placek znowu nie da sie zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiekne wszystkie włączniki :) Chyba u siebie systematycznie będę wymieniała te nowe/tandetne na takie z charakterem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do siebie do mieszkania wzięłabym te, co wyglądają jak guziczki do starej windy :)

      Usuń