KULISY PROGRAMU ROBOTA NA WEEKEND - METAMORFOZA SYPIALNI MARTY

29.8.18 Pani to potrafi 8 Comments


Kulisy programu "Robota na Weekend" - czyli opowieść o tym, jak trafiłyśmy do telewizji, dlaczego przegapiłyśmy pociąg do Wrocławia, chociaż siedziałyśmy na peronie i w końcu, jak odmieniłyśmy sypialnię Marty. 



PROLOG

Kiedy trzy lata temu rozpoczęła się nasza przygoda z blogowaniem, nie myślałyśmy dokąd to nas zaprowadzi. Po prostu robiłyśmy fajne rzeczy i chciałyśmy się tymi umiejętnościami dzielić. Po paru miesiącach pisania na blogu, kiedy wszystko co robiłyśmy; robiłyśmy w moim mieszkaniu; stało się jasne, że musimy mieć pracownię. No i stało się. Parę miesięcy później otwierałyśmy naszą autorską pracownię. Było super! Blog, warsztaty, pracownia, dużo pracy, ale jak się coś lubi, to tak jakby się nie pracowało. Oczywiście miałyśmy też swój debiut. Później udział w prasie wnętrzarskiej, no i na końcu, po niecałym roku odkryła nas telewizja.


Po występach w telewizjach śniadaniowych zaproszono nas na parę castingów. Co do tych ostatnich, to przyznam się, że bardzo spodobał nam się pomysł własnego programu telewizyjnego. Jednakże same castingi mocno rozczarowywały. Za każdym razem jechałyśmy do Warszawy na umówioną godzinę, pełne pasji i oczekiwań. Jednakże już na miejscu okazywało się, że agencje i stacje mają już pomysł na program, tylko szukają odpowiednich kandydatów, których w wymyślony wcześniej format można "wcisnąć". A my obie z Anią, dokładnie wiedziałyśmy do czego się nadajemy i w jakim programie chciałybyśmy wziąć udział. Doszłyśmy do wniosku, że może to jeszcze nie czas ani miejsce, skupimy się na razie na książce (niebawem mam nadzieję na rynku :) ), i bieżących zadaniach. Kiedy więc dostałyśmy zaproszenie ze telewizji Nowa.Tv zaczęłyśmy się zastanawiać. Czy my w ogóle chcemy tego programu? Czy warto? Czy to będzie format ciekawy i czy się w nim odnajdziemy? I oczywiście najważniejsze pytanie - czy damy radę? Bo przecież zrobienie komuś metamorfozy wnętrza, to duża odpowiedzialność, a co dopiero przed kamerami?

Z tymi i innymi wątpliwościami pojechałyśmy na spotkanie do Warszawy. Nawet w najśmielszych myślach nie zakładałyśmy, że już po paru godzinach wracać będziemy z kontraktem w kieszeni i że będziemy miały tylko 4 dni na znalezienie pierwszej lokalizacji do nagrania pierwszego, pilotażowego odcinka (chociaż w telewizji trwał już casting na wnętrze do programu, to ten pilotażowy odcinek musiał być blisko nas). Długo by tu pisać o spotkaniu, ale to co spotkało nas, przeszło nasze oczekiwania: przemiła atmosfera, ciepłe przyjęcie i najważniejsze - idealna dla nas, formuła programu. No to jak mogłyśmy powiedzieć nie?

Jeszcze w lekkim szoku, wracałyśmy na Dworzec Centralny. W głowie galop myśli. No bo jak to, my w telewizji? A jak słabo wypadniemy, a nasze pomysły się nie spodobają? Końca rozważań nie było widać, a my musiałyśmy szybko znaleźć lokum w którym mogłybyśmy już za parę dni przeprowadzić metamorfozę. Usiadłyśmy na peronie. Bilety na Pendolino kupiłyśmy już wcześniej, więc rozsiadłyśmy się wygodnie w oczekiwaniu na pociąg i telefony poszły w ruch! Najpierw do mamy. No bo kto ucieszy się bardziej z faktu, że córka ma program, niż jej matka? Później rozpaczliwe telefony do koleżanek, tych bliższych i dalszych z prośbą rozesłanie wici o tym, że szukamy pomieszczenia do metamorfozy. Po około 40 minutach zorientowałyśmy się, że nie ma naszego pociągu. Znowu opóźnienie? I wyobraźcie sobie nasze miny, kiedy stwierdziłyśmy, że nasz pociąg odjechał! Tak, przegapiłyśmy go, ale za to miałyśmy już kandydatkę do pierwszej metamorfozy! 



MARTA I JEJ MIESZKANIE
Kiedy przybyłyśmy do mieszkania naszej pierwszej bohaterki, to nas zatkało. A tak, zatkało i to całkiem, bo mieszkanie Marty było świetne! Nie dość, że bardzo dobrze usytuowane, ze znakomitym widokiem, to jeszcze urządzone ze smakiem i fantastycznym wyczuciem. Zaczęłyśmy się zastanawiać, co my tu mamy do zrobienia. I wtedy Marta zaprowadziła nas do sypialni… a tam nic. No prawie nic nie było. Owszem stało łóżko, szafka po babci, przypadkowe lustro, ale to wszystko bez pomysłu. Bo jak powiedziała Marta, pomysłów było zbyt wiele i nie wiedziała na który ma się zdecydować. 

PROJEKTY KONCEPCYJNE
Przygotowałyśmy dla niej dwie propozycje w postaci moodboardów. Tak naprawdę Marta, już poza kamerą, zdecydowała się na połączenie naszych projektów. Z mojego wzięła drewniany zagłówek z Ani szafki nocne i malowanie szafki po babci. O reszcie zdecydowałyśmy wspólnie z Anią. 

KOLORY NA ŚCIANACH
Ci co nas już znają wiedzą, że lubimy odważne malowanie ścian i stawiamy na kolor. W sypialni Marty postanowiłyśmy pomalować ściany szałwiowym odcieniem zieleni. Pierwotnie chciałyśmy użyć szarego błękitu, ale Marta zdradziła nam, że nienawidzi niebieskiego! No nic na siłę, przecież to Ona będzie tu spała. Był więc zielony. Ale oczywiście nie wszędzie. Kolor wprowadziłyśmy do sypialni za pomocą szerokiego pasa, który zaczynał się za zagłówkiem, następnie przechodził przez sufit, by w końcu spłynąć na przeciwległej ścianie. Kolor ten nie tylko miał wprowadzić nastrój do sypialni, sprawić że stanie się bardziej przytulna, miał też stanowić tło dla zagłówka. Ale o nim za chwilę. Jako uzupełnienie kolorystyczne postanowiłyśmy dołożyć odrobinę chłodnego różu. Z lewej strony łóżka, kolor miał wchodzić na sąsiednią ścianę i integrować szafkę po babci, z prawej strony łączyć szafkę nocną i okno. 


ZAGŁÓWEK
Kiedy poprosiłyśmy Martę o pokazanie tego co jej się podoba, wyszło, że bardzo lubi stare deski. Jednak nie chciałyśmy, żeby zagłówek był zbyt banalny. Już dawno chciałyśmy zrobić taki ze starych drzwi najlepiej z kamienicy lub starego domu. W naszym ulubionym sklepie w Łomnicy nabyłyśmy ponad 100-letnie drzwi, które jak się okazało wymagały wiele pracy, bo pokrywały je niezliczone warstwy starej farby. Musicie w tym miejscu pamiętać, że na przygotowanie wszystkich rzeczy do sypialni miałyśmy tylko jedno popołudnie, a drzwi zajęły nam ponad 4 godziny. W tym miejscu dziękujemy całej ekipie, mojemu Darkowi i charakteryzatorce Bożence, za pomoc w skrobaniu wszystkim czym się dało starych, olejnych warstw farby. 



RURKI I SZUFLADY...
Z projektu Ani, Marcie bardzo spodobały się stoliki nocne wykonane z miedzianych rurek i starych szuflad. Zrobiły je razem przed kamerami. Było przy tym dużo śmiechu i zabawy, a stoliki wyszły świetnie. Aż im zazdrościłam, że mnie przy tym nie było. Ja w tym czasie malowałam szafkę Marty, którą dostała po babci. Na początku, przy pierwszym spotkaniu, Marta stanowczo powiedziała, że nie chce malować tego mebla, ale później przekonała się do pomysłu. Na szczęście, bo po pomalowaniu, mebel nabrał nowoczesnego szlifu. Nad łóżkiem postanowiłyśmy powiesić stare, półokrągłe okno - no uparłam się :) 


Marta miała stare fotografie wklejone w jedną antyramę. Przerobiłyśmy jej to na uroczą galerię w ozdobnych ramkach, która znalazła swoje miejsce nad szafką po babci. Do tego prześcieradło z lambrekinem szytym „na prosto”, bez zmarszczeń, które zasłoniło dół łóżka, lniana pościel, poduszki i miękki koc. Zrobiło się przytulnie.


PROGRAM I EKIPA
Na metamorfozę wnętrza mamy tak na prawdę tylko dwa dni, a i to nie całe. Jeden dzień w pracowni i tylko jeden na metamorfozę u naszego bohatera. W dodatku w pomieszczeniu (sypialnia Marty miała tylko około 10m2) podczas metamorfozy zawsze było dwóch operatorów kamery, dźwiękowiec i reżyser. Jak do tego dodamy nas dwie i bohaterkę, to wyjdzie niezły tłum. A jeszcze trzeba w tym pomieszczeniu coś robić. To oczywiście nie koniec ekipy, która jest z nami na planie - średnio jest to ok. 10 osób.


W odróżnieniu od innych formatów telewizyjnych, my nie mamy ekipy remontowej! O nie! W sprawach hydrauliczno - elektryczno - męskich :-) wspiera nas mój Pan mąż Darek. Bez niego wiele rzeczy by się nie udało. Nie mamy też projektanta, „wnętrzarza”, ani architekta. Jesteśmy my, czyli Ja (Beti) i Ania. 

Dodatkowo jedną z idei tego programu jest to, że wykonywane przez nas metamorfozy, mają być tanie. Więc jak się domyślacie musimy mieścić się w ograniczonym budżecie, a to wymaga i sprytu i pomysłu. 

Koszt metamorfozy sypialni wyniósł: 2 350 PLN

Metamorfozę sypialni Marty uznałyśmy za udaną, mamy nadzieję, że Wam też przypadła do gustu. 






Piszcie co o tym sądzicie, jak podobają się Wam nasze pomysły, a cały odcinek możecie zobaczyć w telewizji Nowa.tv i Fokus.tv 

ODCINEK (ON-LINE) DO ZOBACZENIA - TUTAJ

PREMIEROWE ODCINKI:
w każdą niedzielę o godz. 16.25 
w każdą sobotę o 19.00 (na stacji Fokus.tv)

POWTÓRKI BIEŻĄCYCH ODCINKÓW:
poniedziałek, godz. 11.55, piątek, godz. 14.55
sobota , godz. 15.55 , niedziela, godz. 15.50 

POWTÓRKA SEZONU 1:
od 3 września 2018 r. godz. 12.25 (poniedziałek)

TELEWIZJA NOWA.TV DOSTĘPNA NA KANAŁACH:
Cyfrowy Polsat (158), NC+ (146), Vectra (193), 
UPC (153), Netia (45), na naziemnej kanał nr 40

JEŚLI MACIE PYTANIA ODNOŚNIE 
KULSÓW PROGRAMU - ŚMIAŁO PISZCIE
ODPOWIEMY NA WSZYSTKO

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO

ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI
PROWADZĄCE PROGRAMU
"ROBOTA na WEEKEND"


8 komentarzy:

  1. Drogie, a raczej zdolne Panie :)
    Metamorfoza genialna, pomysł z drzwiami jako zagłówek godny odgapienia :). Mieszkam w ponad 100 letniej kamienicy i gdy w trakcie generalnego remontu jednego z mieszkań zobaczyłam totalną demolkę - poszłam zapytać się co będą robić z drzwiami. Okazało się, że już wylądowały w kontenerze, zasypane już gruzem !!!!! Poprosiłam o framugi, których los miał być taki sam :) Pomyślałam, że zrobię tablicę - kredowo/magnetyczną dla synka, albo o tablicy sensorycznej :) Teraz zaciekawił mnie ten zagłówek :) Szafeczki o ile dobrze widzę z rurek miedzianych - rozłożyły mnie na łopatki - super ! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za miły wpis. My też kiedyś walczyłyśmy o ponad 100-letnie drzwi, które sąsiedzi wymieniali. Niestety nie udało się, i drzwi zostały spalone... Straszna szkoda. Dobrze, ze Tobie udało się jedne uratować. Pomysłów jest sporo, jak już coś zrobisz pochwal się koniecznie.

      Usuń
  2. A może szukacie mieszkania na metamorfozę, mam duży holl + korytarz, zupełnie nie mam na niego pomysłu?
    Pozdrawiam z Wolsztyna
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabór juz zakończony... :( Ale podeślij zdjęcia może coś Ci podpowiemy :)

      Usuń
  3. Bardzo podobają mi się Wasze metamorfozy.Mam nietypowo wysoki salon. Jest mało ustawny i wysoki 3,9-5,7m. Nie umiem sobie poradzić z jego urządzeniem. Może mogłyby panie coś mi podpowiedzieć. Przysłałabym zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  4. www.cromadex.pl - najlepszy sklep internetowy z farbami. Poważnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę o pomoc mieszkamy od 10 lat w domu i ciągle jest nie dokonczony

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja sypialnia ostatnio też przechodziła "metamorfozę" :). Wszystkie ważniejsze prace już poza mną. Obecnie zastanawiam się nad jej udekorowaniem. Mam zamiar m.in. ozdobić czymś moje nowe poduszki, które ostatnio kupiłam na https://senpo.pl/producer/tempur/. Może znacie jakieś ciekawe miejsca, gdzie mogłabym znaleźć szeroki wybór jakichś atrakcyjnych poszewek na poduszki ?

    OdpowiedzUsuń