METAMORFOZA KUCHNI - FINAŁ KONKURSU Z RUSSELL HOBBS

3.11.22 Pani to potrafi 14 Comments


PROLOG
Metamorfozy wnętrz, to są te działania, które bardzo lubimy realizować. Sprawiać krok po kroku, jak wnętrze z „brzydkiego kaczątka” przemienia się w pięknego łabędzia, czuć niedowierzanie zmieniającę się w ekscytację, widzieć łzy radości po skończonej pracy, i czuć dumę, że wszystko się udało. To nas nakręca i to właśnie sprawia, że kochamy to co robimy. I tak też było tym razem. 

KONKURS 
Kiedy wraz z marką Russell Hobbs, z okazji ich 70- lecia ogłaszałyśmy konkurs na metamorfozę kuchni, już rosła w nas radość z tego, co za chwilę się wydarzy. Konkurs ruszył a Wasze zgłoszenia zaczęły spływać. Tyle zdjęć, tyle wnętrz proszących o pomoc. Dodatkowo w konkursie trzeba było spełnić nie jedno ale parę wymagań. Ale Wy dzielnie wszystko spełniliście i sprawiliście, że komisja nie miała łatwego wyboru. Ale finalnie udało się wybrać, małą kuchnię w Jeleniej Górze z piękną zaręczynową historią w tle. Odbyła się wizja lokalna i można było zacząć działać. 

PROJEKT 
Faza projektowa dla nas to pierwszy krok w którym sprawdzamy czy wszystko to, co zaplanowane pasuje do siebie, dostosowujemy „zachcianki” do możliwości i korelujemy budżet. Z tym ostatnim to nie jest taka łatwa sprawa, bo jak zwykłam mawiać „magia małych cyfr” potrafi zaskoczyć. Już na etapie wizji lokalnej okazało się, że malowanie korpusów i frontów nic nie da (brak szafki a dwie całkiem niewymiarowe) i trzeba zamówić nowe meble. Udało się to dzięki naszemu stolarzowi (osobisty Pan Mąż to i odmówić nie śmiał), i mogłyśmy zacząć działać. 

MALOWANIE BA BIAŁO
Pierwszy krok to oczywiście demolka i usunięcie wszystkiego z pomieszczenia. Ze starych rzeczy do projektu postanowiłyśmy zachować krzesła i lodówkę. Kiedy pomieszczenie zostało oczyszczone, pomalowaliśmy ściany i sufit na biało. Wybraliśmy tu farbę dedykowaną do kuchni i łazienek o zwiększonej odporności na wilgoć. 




Dodatkowo przy płytkach kuchennych (zwanych potocznie fartuchem) ściany pomalowałyśmy specjalną farbą hydrobarierą, która po wyschnięciu zabezpiecza ściany przed wodą, tłuszczem i brudem. Dzięki temu nie musiałyśmy kłaść tam płytek. 


PODŁOGA
Kolejnym krokiem było położenie podłogi. Zdecydowałyśmy, że położymy wykładzinę podłogową wykonaną z PVC zwaną potocznie „linoleum”, oczywiście w czarno - białe romby. Kupiłyśmy taką o rozmiarze 3m x 3m, żeby było jak najmniej odpadów. Wykładzina została ułożona na całej powierzchni kuchni. 


SZAFKI KUCHENNE
Teraz przyszedł czas na montaż korpusów szafek, poziomowanie całości. Ta ostatnia czynność, jest bardzo ważna, bo jeśli meble będą stały krzywo, to ani szuflady nie będą się dobrze wysuwać, ani nie zamontujemy blatu. Zdecydowałyśmy, że meble będą białe, proste w formie i kształcie. Mieszkańcy nie chcieli zmywarki, więc miejsce przeznaczone na nią, zastąpiła szuflada. Gdyby w przyszłości zmienili zdanie, będzie to można łatwo zmienić. 


BLAT I PÓŁKI 
Do białych mebli (i starych kafli na ścianie) pasował nam drewniany blat i taka półka, zawieszona nad nim. Kupiłyśmy dwa blaty kuchenne o rozmiarach 65 cm x 300 cm, wykonane z drewna bukowego. 


Z tych dwóch blatów Darek wykonał blat kuchenny, piękną półkę nad blat i regał, który finalnie zawisł po przeciwnej stronie kuchni, nad lodówką. 


UWAGA: jeżeli decydujecie się na drewniany blat kuchenny, to pamiętajcie, że należy go dobrze zabezpieczyć. My wybrałyśmy tu lakier z dodatkowym utwardzaczem. Lakier ten to nasze nowe odkrycie, ale o nim opowiemy Wam przy innej okazji. 

UCHWYTY
Przy takich białych meblach, bardzo ważne było odpowiednie dobranie uchwytów. Jak zapewne wiecie zarówno kształt, kolor jak i wielkość uchwytów, mają ogromny wpływ na odbiór stylistyczny kuchni. Ponieważ kuchnia miała być w stylu Modern Boho, wybrałyśmy uchwyty na pierwszy rzut oka proste, jednak trochę jakby ulepione z plasteliny. Wydały nam Się do tej stylistyki idealne. 



KOLOR
Ważny element w tej kuchni to zielona ściana, znajdująca się naprzeciw mebli kuchennych. Kolor ten miał nawiązywać do licznej roślinności, która tu zawita, ale miał też dać tło dla kącika śniadaniowego. Bardzo chciałyśmy żeby było to przytulne miejsce, gdzie z przyjemnością zje się śniadanie. Wybrałyśmy farbę lateksową w pięknym kolorze „gałązka rozmarynu”, w wykończeniu matowym. 


WYSPA
Ci co nas znają to wiedzą, że nie ma projektu bez naszego DIY. I tak było i tym razem. Postanowiłyśmy wykonać go z Ikeowego Kallax’a i przemienić go w jeżdżącą stację do parzenia kawy. Szczegóły pokażemy Wam w kolejnym artykule, a teraz tylko efekt końcowy. Oczywiście tego typu mebel, z grubym drewnianym blatem, z powodzeniem może służyć jako wyspa kuchenna do przygotowywania posiłków. 


OŚWIETLENIE
Nie ma dobrej kuchni bez odpowiedniego oświetlenia. Nad okrągły drewniany stolik, zaplanowałyśmy piękną lampę w stylu Boho, wybrałyśmy ją z kolekcji szwedzkiej marki Markslöjd, model Cottage wykonany jest z naturalnej wikliny, który razem z drewnianą półką i starą lodówką stworzył uroczy, śniadaniowy kącik. Pod półką kuchenną zamontowana została listwa LED w systemie CONNECT, która znakomicie oświetla blat roboczy. Tan system stosujemy często w naszych projektach kuchennych i szczerze go polecamy! 












WYPOSAŻENIE
Nowa kuchnia to nie tylko meble, dużą rolę odgrywają tu dodatki. W całość założenia doskonale wpisały się wybrane przez naszych zwycięzców: toster i czajnik z kolekcji Luna Stone.



Czajnik został wykonany z teksturowanej stali nierdzewnej, która nadaje mu wyrafinowanego stylu. Posiada naturalne wykończenie z kamiennym wzorem ze wstawkami z polerowanej stali nierdzewnej, co przy retro kształcie dodaje mu elementu nowoczesności. Podobnie wykończony został też toster (z tej samej kolekcji), który dopełnił strefę śniadaniową. 




Before & After:






Cała metamorfozę udało się wykonać w ciągu dwóch dni. 
Nie byłoby to możliwe bez pomocy Darka (Only Home) i Rafała, 
którym za pomoc serdecznie dziękujemy. 


Koniecznie napiszcie, jak Wam się podoba ta metamorfoza? 


Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
Materiał powstał we współpracy z marką Russell Hobbs

14 komentarzy:

  1. Fantastyczna metamorfoza! Bardzo mi się podoba! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękujemy, to była bardzo intensywna realizacja, cieszymy się, że się podoba. AD

      Usuń
  2. Świetna metamorfoza! Brawo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękujemy, jesteśmy z niej bardzo dumne :-) AD

      Usuń
  3. Świetny kolor ta gałązka rozmarynu 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznamy, że chciałyśmy troszkę bardziej poszaleć z tym kolorem w części nad półką, ale trzymałyśmy się wytycznych właścicieli, więc musiałyśmy odpuścić. AD

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Okap kupiłyśmy w sieci jest to Gorenje :) Pozdrawiamy

      Usuń
  5. No jest lepiej tu nawet nie ma z czym dyskutować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie ma co porównywać przed i po, efekt bije po oczach

    OdpowiedzUsuń