METAMORFOZA SALONU Z KUCHNIĄ W KAMIENICY - CZYLI KULISY PROGRAMU ROBOTA NA WEEKEND / SEZON 2 - ODCINEK 10

15.11.19 Pani to potrafi 2 Comments






PROLOG
Zapytał nas ktoś, kiedyś, w kuluarach jakiejś imprezy - czym kierujemy się wybierając bohaterów do programu. Dla nas odpowiedź była prosta: wybierając wśród kandydatów, do naszego programu chciałyśmy, żeby mieszkało im się nie tylko piękniej ale wygodniej i lepiej. Za każdym razem cierpliwie słuchałyśmy o bolączkach, pragnieniach i niedoścignionych marzeniach. Nie chodziło tu tylko o przemalowanie, bo ma być ładniej. Nasza metamorfoza miała sprawiać, że w życiu wybrańców nastąpi pozytywna zmiana, która przeniesie się z mieszkalnych wnętrz, na całe ich życie. 



KUCHNIA OTWARTE NA WSZYSTKO
Kuchnia z 10 odcinka znajdowała się w mieszkaniu położonym na zabytkowym osiedlu we Wrocławiu. Bohaterowie tego odcinka, parę lat temu przeprowadzili remont w swoim mieszkaniu burząc parę ścian i przenosząc kuchnię w nowe miejsce, by wygenerować dużą, wspólną przestrzeń i pokoje dla córek. Trzeba przyznać, że udało im się to (i to z dużym powodzeniem), osiągnąć. Przestrzeń wyszła wspaniała z ogromną wyspą, która pełni role stołu do gotowania i biesiadowania. 

Ale jak to przy remontach bywa (zwłaszcza tych, które robimy sami), z czasem zapał się skończył i wiele rzeczy pozostało niewykończonych. Brakowało frontów do szafek w części kuchennej, zabudowy tylnej wyspy, a podłoga n ie miała listew wykończeniowych. Ponadto w kuchni zabrakło panela kuchennego a dziewczynki poprosiły o nową kanapę. 

Po oględzinach do listy „konieczne” dołożyłyśmy jeszcze uchwyt na rzutnik i ekran do wyświetlania. 

Mieszkanie do programu zgłosiła Simela za namową córek Hani i Basi (super dziewczyny, swoją drogą), a jak zobaczyłyśmy te urocze buźki to nie mogłyśmy odmówić. 



MOOD BOARD
Ponieważ metamorfozie trzeba było poddać tak naprawdę dwa pomieszczenia: kuchnię i salon, postanowiłyśmy przygotować jeden projekt do każdej części. Na szczęście dziewczyny przyjęły nasze propozycje z entuzjazmem. 


METAMORFOZA
Na pierwszy ogień poszło dokończenie kuchni: dorobienie brakujących drzwiczek, zabudowy wokół wyspy i listew przypodłogowych. Te prace zleciłyśmy ekipie: Darek i Piotr (z OnlyHome.pl), resztę miałyśmy załatwić same. 

W dniu metamorfozy, podczas odbioru prac, już widać było ile te zmiany wniosły do wnętrza. Wykończone fronty szafek i listwy rzucały się w oczy. Teraz mogłyśmy zacząć wprowadzać resztę. 

KUCHNIA
W tej strefie musiałyśmy jeszcze wykończyć panel kuchenny, pomalować ściany, dodać oświetlenie i zawiesić dekoracje na ścianie. 

Panel postanowiłyśmy wyłożyć pięknymi płytkami winylowymi z kolekcji Parquet (od Harvey Maria) z mocnym geometrycznym wzorem. Winyl to naprawdę wdzięczny materiał do współpracy. Łatwy i szybki z efektem Wow!
Do wyboru przez bohaterki były aż dwa kolory (Charcoal i Red Oxide), aż nie dziwi, że ciężko było się im zdecydować. 



Obok panelu, niejako spinając zabudowę kuchenną, pojawiła się ściana pomalowana farbą tablicową w jedynym słusznym kolorze czyli czarnym. 



A po drugiej strony wyspy na ścianie znalazły się talerze: kolekcja Pani domu i ręcznie malowane dzieła oczywiście nasze DIY. Nad wyspą kuchenną zawiesiłyśmy lampę, która nie tylko oświetlała wyspę to jeszcze służyła za półkę na zioła (model TRAY/ Markslojd).

SALON
Postanowiłyśmy do salonu wprowadzić mocny kolor, podkreślając tym strefę wypoczynkową. 


Do strefy dołączyły: nowa sofa, ręcznie robiony stolik kawowy w indiańskim stylu, i piękny, patchworkowy dywan w kolorze burgundu. 



Nowej szaty doczekał się też zabytkowy fotel „Chierowski 366”, który sądząc po jego wyglądzie, był ulubieńcem kotów. Ponieważ nie było w planach tej zmiany, to nowa tapicerkę musiałam zrobić z różowej zasłony. I chociaż nie miałam szansy uszyć ręcznie nowego pokrowca (brak czasu), to obicie fotela jednym kawałkiem materiału wyszło i tak super. 



Nad kanapę Ania zrobiła śliczne obrazki z tapet, a ekipa zamontowała fantastyczną lampę PERN (Markslojd) - nasza ulubiona. 


Biblioteka znajdująca się po przeciwnej stronie kanapy została uporządkowana, a nad nią zawisł nowy ekran. Trzeba przyznać, że zrobiło się przytulnie i jakoś tak etnicznie. 






A zreszta sami zobaczcie jak nam to wyszło. 
Jak chcecie zobaczyć koty, nasze głupie miny i same bohaterki 
- zapraszamy do obejrzenia odcinka! - LINK 



DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA 
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

2 komentarze:

  1. Metamorfozę pomieszczenia można wykonać w szybkim czasie, nie potrzeba do tego dużych nakładów pieniężnych. Wystarczą podstawowe narzędzia malarskie i chęci.

    OdpowiedzUsuń