OBRAZ DIY - JAK STWORZYĆ WŁASNE DZIEŁO SZTUKI

31.8.17 Pani to potrafi 19 Comments


Nic tak nie cieszy jak końcowa faza urządzania mieszkania. Ściany pomalowane, meble ustawione teraz zostało już tylko dekorowanie. Przyznam szczerze, że dla mnie, jest to ulubiony etap urządzania wnętrza. Kocham ten moment kiedy z dostępnych bibelotów, tworzę małe kompozycje artystyczne. Na każdą taką grupę patrzę przez pryzmat „domowej galerii sztuki”. Oglądanie zestawionych ze sobą „kurzołapków” i „durnostójków” (jak niektórzy nazywają dekoracyjne przedmioty), zawsze napawa mnie ogromną radością- nie tylko ładnie ozdabiają dom, ale przypominają mi podróże z których je przywiozłam, bądź momenty w życiu, kiedy je kupowałam. 

W dekorowanych wnętrzach nie może zabraknąć obrazów na ścianach. Z tym ostatnim to niestety nie taka prosta sprawa. Z jednej strony wybór jest ogromny: możemy wieszać zdjęcia, grafiki, czy w końcu obrazy. O ile ze zdjęciami czy grafikami sprawa jest prosta, to z obrazami już nie tak do końca. Możemy oczywiście kupić coś gotowego, jakieś przedruki (w sytuacjach skrajnych, czy mieszkaniach na wynajem, jest to dopuszczalne), jednak w naszym osobistym lokum, lepiej pokazać nasze prawdziwe oblicze i powiesić coś bardziej osobistego. No tak, powiecie - ale obrazy kosztują, bo obraz "olejny" nawet początkującego artysty to koszt około 500-1000 złotych. Zgadzam się z tym, można co prawda kupić coś od studentów z ASP, ale ja chciałabym zachęcić Was do samodzielnego zmierzenia się ze sztuką w wersji DIY. 

Wbrew pozorom to naprawdę prosta sprawa. Już kiedy nagrywałyśmy filmiki dla Homebooka, pokazałyśmy w jednym z nich sposób na ozdobienie ściany za pomocą szablonów i taśmy klejącej. Wyszły nam z tego całkiem zgrabne grafiki, które w wersji czarno-białej, nieźle prezentowały się na ścianie. Filmik możecie zobaczyć TUTAJ



Kiedy urządzałyśmy mieszkanie pokazowe na Hercena w naszym projekcie 3 STYLE / 3 MIASTA / 3 REALIZACJE - TUTAJ, też stanęłyśmy przed problemem pustych ścian. O ile zdjęcia miałyśmy od zaprzyjaźnionej firmy GIGI THE ASTRONAUT, to jednak brakowało nam głównej dekoracji ściany, obrazu, który nie tylko przykuwał by wzrok, ale również pasowałby do wnętrza. Kupno takowego od początku nie wchodziło w grę (brak czasu na poszukiwania odpowiedniego dzieła i koniecznych do tego funduszy). Nie pozostało nam nic innego jak wziąć sprawy w swoje ręce i takowe dzieło stworzyć samemu. 

Obraz miał mieć około 200 x 140 mm. Całkiem spory, chociaż jak już powiesiłyśmy go na ścianie, to okazało się, że spokojnie mógłby być większy! Ale to już sami ocenicie :) 
Kiedy kupiłyśmy blejtram (fachowo zwane podobraziem), nie wszedł nam do samochodu. Ponieważ wizja spaceru po mieście z wielkim, prostokątnym żaglem, była raczej niemożliwa, musiałyśmy poprosić o transportową pomoc. Bus pomocnego Darka sprawdził się znakomicie. Jak już wcześniej wspomniałam - obraz miał pasować kolorami do wnętrza, postanowiłyśmy więc namalować go farbą do ścian! Tak, to jest jak najbardziej możliwe!

Ale zacznijmy od początku. Nasze „dzieło” zainspirowane zostało twórczością Mark’a Rothko, dla tych co znają jego twórczość, dodam, że to tylko nieśmiała inspiracja :) Powierzchnię naszego płótna malarskiego podzieliłyśmy na 3 części. Przy jej dzieleniu, kierowałyśmy się zasadą złotego podziału. Jak to działa, pokazujemy na poniższej ilustracji. 
jak namalować obraz
krok 1
Płótno podzieliłyśmy na trzy prostokąty (podobnie jak na rysunku). Wypełnianie farbą zaczęłyśmy od największego prostokąta. Do tego użyłyśmy farby, która została nam z malowania ściany (TUTAJ), dla przypomnienia dodam, że była to farba w kolorze FIOLETOWA WERBENA Kuchnia&Łazienka od DEKORALA. Farbę nakładałyśmy najpierw grubym pędzlem, a rozprowadzałyśmy elastyczną szpachelką z tworzywa sztucznego. 




UWAGA: Jeżeli nie macie resztek farby, które można wykorzystać do namalowania obrazu, sięgnijcie po próbki. Kosztują niewiele, a znakomicie się nadają. 

KROK 2
Teraz mniejszy prostokąt, ten znajdujący się w dolnej części obrazu. Tu wybrałyśmy kolor czarny. Technika nakładania jest taka sama, jak przy malowaniu fioletowego prostokąta. Resztkami czarnej farby, zrobiłam poziome i pionowe „przecierki” na fioletowym kwadracie. Takie przecierki możecie zrobić pędzlem, packą bądź szmatką zanurzoną w farbie. Niewielką ilość farby nanosimy na powierzchnię, kiedy poprzednia farba jest jeszcze wilgotna. Dzięki temu łatwiej rozetrzemy nasze „przecierki”.




UWAGA: Jeżeli nie czujecie się na siłach, żeby zrobić artystyczne przecierki, możecie po prostu namalować gładkie prostokąty. Jak zestawimy je ze sobą, będą również dobrze wyglądały! Będą przypominały współczesną grafikę.
KROK 3

Jako ostatni pomalowałyśmy powstały, pomiędzy pozostałym prostokątami, pas. Tu użyłyśmy złotej farby (pasta pozłotnicza), którą można nakładać nawet palcem. Ja jednak użyłam do tego małej, wąskiej szpachelki. Złoty pasek w tej kompozycji, to taka przysłowiowa „wisienka na torcie”, skupiająca wzrok widza. Dodała też naszemu dziełu swoistego „blichtru”. 



Dzieło było już gotowe. Teraz wystarczyło poczekać aż wyschnie i powiesić na ścianie.
Napiszcie co tym sądzicie?


PODŁOGA QUICK STEP




DO STWORZENIA OBRAZU potrzebne ci będzie:
PODOBRAZIE MALARSKIE / BAWEŁNIANE [160 PLN]
PRÓBKI FARB DO MALOWANIA ŚCIAN [2 PLN / SZTUKA]
PASTĘ POZŁOTNICZĄ [29 PLN]
SZPACHELKĘ Z TWORZYWA MIĘKKIEGO [2 PLN]
PĘDZLE i SZMATKĘ


DZIĘKUJEMY
że odwiedziliście naszego bloga
pozdrawiamy Ania i beti, 
czyli dziewczyny z PANI TO POTRAFI

19 komentarzy:

  1. Żeby zrobić coś takiego to trzeba być artystą, nie wierzę, że to takie proste :D Ja tylko popatrzę :D

    Gratulacje, super wyszło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzimy spróbować! Można zostawić gładkie proste kwadraty, takie jak na grafice, lub zastosować taśmę jak w naszym filmiku. Ja mam swoją szaloną teorię, że nie ważne co namalujemy, jak będzie gigantycznych rozmiarów, to będzie wyglądać wybitnie! :)

      Usuń
  2. Wyszło świetnie :-) od dawna chodzi mi po głowie podjęcie próby namalowania prostego obrazu. Może teraz się odważę. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcamy do tego! Koniecznie pochwal się jak już namalujesz :) Pozdrawiamy.

      Usuń
  3. Świetny pomysł tym bardziej, że kolory będą idealnie dopasowane do kolorów wnętrza. Bo przecież ten fiolet to pozostałość po malowaniu ścian!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nic się nie zmarnowało i nie trzeba było wydawać pieniążków na farby.

      Usuń
  4. Własnoręcznie malowane obrazy to super sprawa. Mi się bardzo spodobało. Właśnie stworzyłam dwa, trochę mniejsze niż Wasze aby zaaranżować komodę, ale myślę że to nie koniec przygód z obrazami. Super Wam wyszło a przy tak dużym formacie to nie prosta sprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam że lepszy każdy namalowany własnoręcznie obraz, niż jakaś reprodukcja. kupiona w sieciówce. Warto chociaż spróbować. Muszę wpaść do Ciebie i zobaczyć jak Ci wyszło! Na pewno jest super! :)

      Usuń
  5. Dokładnie takiego obrazu szukam do salonu - szarości z odrobina złota. Wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to do dzieła! Wyjdzie na pewno super! Jak już namalujesz, pochwal się koniecznie!

      Usuń
  6. Extra. Efekt wow uzyskany!
    Prosto i interesująco.
    Faktycznie wygląda jak dzieło jakiegoś współczesnego artysty.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo glamour Wam to wyszło, super efekt. Ja też malował am swoje obrazki farbami do drewna i matalu które mi zostały z innych projektów, teraz chce coś zrobić z użyciem farb olejnych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem :) Podejrzewam, że gdyby wstawić obraz do galerii sztuki nowoczesnej, to wcale nie odstawałby od reszty :)
    Sam muszę spróbować. Może zrobię coś podobnego z wykorzystaniem palety barw bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znajomi polecili mi farby proszkowe z www.cromadex.pl - kupiłem i nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne i ciekawe obrazy. Niby nic specjalnego, ale dodaje sporo uroku każdemu wnętrzu. Ostatnio wpadłem pomysł, żeby nie kupować malowanych obrazów, bo są drogie i wymyśliłem, że wy drukowanie wrocław w Reprotechnice, wychodzi dużo taniej a efekt jest podobny. Tak jestem studentem :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie obrazy na ścianach to świetny pomysł. Wnętrze można urządzić tanim kosztem, a namalować możemy dosłownie wszystko, ogranicza nas tylko kreatywność ;) Oprócz obrazów bardzo dużo do wystroju naszego wnętrza mogą wnieść żywe rośliny oraz dekoracja wszelkiego rodzaju światłem. Można zastosować tu świeczki zapachowe lub światełka LED. Ciekawie może wyglądać też fototapeta lub cegła na ścianach. Pomysłów jest naprawdę wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli chodzi o dzieła sztuki to moim zdaniem najlepiej jest je kupować w sprawdzonych domach aukcyjnych. Z doświadczenia mogę wam polecić ten z Piękna Gallery. Maja na prawdę ciekawe obrazy i do tego sa one w korzystnych cenach

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakupiłem ekonomiczne farby za pośrednictwem strony www.cromadex.pl. To była świetna decyzja.

    OdpowiedzUsuń