SZYBKA METAMORFOZA ŁAZIENKI BEZ REMONTU!

5.12.19 Pani to potrafi 10 Comments

loftowy prysznic

PROLOG
Łazienka. Moja pięta achillesowa. Beżowe kafle, armatura bez wyrazu i już leciwa, a prysznic wieje nudą. Jakoś tak trzeźwo na łazienkę spojrzałam w listopadzie i pomyślałam - czas to zmienić! Chcę łazienki wyrazistej, ładnej, z pięknym prysznicem i czarną baterią, bez cieknącego kranu i z czarnymi kaflami. No bo kto mi zabroni? 

CO Z TYM FAKTEM ZROBIĆ
czyli rachunek sumienia łazienki 
Najgorsza w łazience była zabudowa. Powstała 8 lat temu, bez pomysłu, tak tylko na chwilę, żeby pomieścić suszarkę elektryczną, której jestem zagorzałym fanem i pałam nieprzemijającą miłością do dnia dzisiejszego. Zabudowa miała być rozebrana, jak tylko wymyśle coś lepszego, ale jak to z prowizorkami bywa - zabudowa chociaż nie najpiękniejsza, okazała się bardzo funkcjonalna i praktyczna, więc o rozbieraniu nie było mowy. Ale coś trzeba było zrobić, bo była naprawdę brzydka. Jeżeli zastanawiacie się od czego zaczynamy metamorfozę, to powiem że oczywiście od sprzątania. Najpierw wszystko trzeba wynieść, a później dobrze umyć. Czasami to już wystarczy, bo wyglądało jak po remoncie. Niestety w mojej łazience to nie zadziałało. Tu musiało się zadziać więcej. 

Zrobiłam wstępny plan taki rachunek sumienia łazienki i postanowiłam:
1. zmienić oświetlenie, bo było ciemno
2. wymienić armaturę sanitarną, bo stara już ciekła
3. pomalować zabudowę, bo kafle się zniszczyły 
4. przemienić prysznic, bo stary nie wyglądał
5. właściwie wyposażyć, bo brakowało uchwytów 
6. dodać zasłony (kotary)...

A tego wszystkiego chciałam dokonać w weekend i przy pomocy mojego zacnego męża i oczywiście Ani. Bo jak wiadomo my zawsze razem! Podczas pracy, szczególnie sesji finałowej towarzyszyły na zwierzaki: Tobi (piesek) i modelka Orita (kotka).



NIECH STANIE SIĘ JASNOŚĆ
Czyli wymiana oświetlenia w łazience 
Światło w łazience to osobny temat. Nie tylko musi dobrze oświetlać łazienkę, ale dla naszego bezpieczeństwa powinno być dedykowane do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności. Jeżeli nie chcecie wyglądać jak „stare zombi” to warto zainwestować o oświetlenie padające bezpośrednio na twarz na przykład przy lustrze. 

ZBURZYĆ CZY POKOCHAĆ?
Czyli malujemy zabudowę łazienkową. Wspominałam wcześniej o niefortunnej zabudowie, która choć  bardzo wygodna, straszyła w łazience. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyburzenie, ale przyznam się szczerze, że nie bardzo miałam na to ochotę bo polubiłam już tego straszaka. Ale kolor musiał ulec zmianie. Jak zmiana koloru kafli to oczywiście farby renowacyjne od V33! Nie od dziś wiadomo, że tymi farbami można czynić cuda. Pokazywałyśmy to już nie raz i tak tylko dla przypomnienia: ŁAZIENKA - TUTAJ i KUCHNIA - TUTAJ. Ale wróćmy do tematu głównego: czyli malowania zabudowy łazienkowej. 

Malowanie kafli jest tak naprawdę bardzo proste, trzeba tylko przestrzegać paru reguł:  - Powierzchnię dobrze myjemy, najlepiej szarym mydłem. 
- Usuwamy wszelkie stare sylikony. Sylikon jest jak „amelinum” i się nie pomaluje! 
- Po wyschnięciu można dodatkowo kafelki lekko zmatowić papierem ściernym. To polecam zwłaszcza wtedy, kiedy kafelki mają bardzo gładką strukturę. 
- Po szlifowaniu odpylamy i odtłuszczamy specjalnym preparatem, benzyną ekstrakcyjną lub spirytusem technicznym. 
Miejsca, których nie zamierzamy malować trzeba zabezpieczyć taśmą malarska i folią. Teraz możemy zaczynać nakładanie farby. 

MALOWANIE KAFLI KROK PO KROKU:
Farbę należy dokładnie wymieszać a po wymieszaniu powinna mieć gęstą konsystencję, więc nie należy jej rozcieńczać. Do malowania kafli najlepiej użyć wałka malarskiego z końcówka do gęstych farb i lakierów. 


CO POTRZEBUJEMY:
1. farba do malowanie płytek V33
2. wałek z gryfem (do gęstych farb i lakierów)
3. kuweta malarska
4. taśma malarska 
5. mieszadełko
6. rękawiczki ochronne

MALOWANIE KAFLI KROK PO KROKU:
Aby właściwie pomalować kafle należy:
1.Nasączyć wałek równomiernie farbą, a następnie usunąć jej nadmiar na kratce malarskiej.
2.Nanosić starannie metodą krzyżową, taką samą ilość farby na podobną powierzchnię.
3.Ostatnie pociągnięcie wałkiem wykonywać w jednym kierunku (np. z góry na dół), czyli  trzeba „zaczesać” farbę. Dlaczego? Farba po wyschnięciu lekko się błyszczy a jeżeli będzie zaczesana na całej powierzchni w jedna stronę, kąt padania światła będzie jednolity i nie powstaną tzw plamy. 
4. Po naniesieniu pierwszej warstwy odczekujemy 4 godziny i malujemy drugą warstwę. 
Przy malowaniu kafli na czarno, dwie warstwy okazały się całkowicie wystarczające. 

BRZYDKIE KACZĄTKO CZY PIĘKNY ŁABĘDŹ?
czyli odmieniamy kabinę prysznicową. 
Strefa prysznicowa w łazience to jej najbrzydsza część i najchętniej wymieniłabym cały prysznic na coś większego i lepszego. Ale to nie w tej chwili, oczywiście. Na razie musiał wystarczyć jakiś  szybki pomysł, a najlepiej czar. Nie od dziś podobają mi się prysznice w stylu industrialnym, takie gdzie czarny metal kontrastuje ze szkłem i wszystko jest minimalistyczne. Więc wpadłyśmy z Anią na szalony pomysł, który miał w sobie trzy główne składowe i mały, acz zacny dodatek: wymianę starego prysznica na deszczownicę z baterią mieszaczową ARNICA NERO, marki DEANTE w kolorze czarnym pomalowanie kafli podstawy brodzik a przemiana szyby prysznicowej w stylizowany industrialny model dodatek w postaci półki na szybę DEANTE seria MUKKO (typ a).

Metamorfoza tego miejsca zaczęła się oczywiście od gruntownego mycia i odtłuszczania. Tu skupiłyśmy się na podstawie i szybach. Następnie pomalowałyśmy z Anią podstawę brodzika. Tu oczywiście farba renowacyjna V33, wiadomo. 


WYKLEJANIE SZYBY PRYSZNICOWEJ KROK PO KROKU:
CO POTRZEBUJEMY:
1. folia czarna do szyb 
2. mata do cięcia
3. skalpel lub nożyk  
4. metalowa linijka min. 30 cm
5. miarka / metrówka
6. ołówek i pisak (do oznaczenia punktów na szybie)

Przyszedł czas na szyby. Pomyślałyśmy, że szyba w stylu industrialnym nadałaby wnętrzu wyjątkowego charakteru. Ale takie szyby to już większy wydatek, a ponieważ z planach mam cały czas wymianę obecnej kabiny wraz z brodzikiem, to szkoda byłoby wydawać ponad 1 500,- złotych. A może by tak taka kratownicę wykleić`? To było to! 
Kupiłyśmy folię do oklejania szyby, pocięłyśmy paski o szerokości 2 cm i nakleiłyśmy (tutorial poniżej).

Wyszło pięknie. Już na koniec mój dzielny małżonek wymienił deszczownicę, a na bocznej szybie zagnieździła się najpiękniejsza półka łazienkowa: czarna MOKKO, marki DEANTE (wypatrzyłyśmy ją podczas tegorocznych targów Warsaw Home, jeśli chcecie poczytać co jeszcze tam odkryłyśmy zajrzyjcie TUTAJ). Oprócz jej wspaniałego wyglądu, jest też bardzo praktyczna: z jednej strony to półeczka, a z drugiej wieszak na ręczniki. 



TADAM…
Czyli już na finiszu dodajemy funkcjonalności
To już był ten  moment w którym wszystko zaczęło pięknie wyglądać. Regał  przysłoniły czarne zasłonki (bo to powiedział, że w łazience nie może ich być), a pod umywalką zamieszkały nowe kosze na tzw. brudy. Swoje miejsce znalazła też stara fotografia przedstawiająca „Pannę w negliżu”. Całość dopełniły uchwyty na ręczniki, szczotki do zębów i inne akcesoria, których nie musimy na stałe mocować do kafli.  Ponieważ diabeł tkwi w szczegółach, to o tym poczytacie w osobnym poście TUTAJ. 

Przyznam, że łazienka już mi się podoba. W tym roku planuję jeszcze wymianę szarej balkonowej szafki na retro bieliźniarkę ale to już w osobnym materiale. 





KOCHANI NAPISZCIE 
CO MYŚLICIE O naszej METAMORFOZIE?



DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA 
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

10 komentarzy:

  1. Ta łazienka nie jest chyba jakoś bardzo duża? To wszystko optycznie moim zdaniem bardzo ją powiększa, aż się zastanawiam właśnie nad moją łazienką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aleksandro, tak się składa, że łazienka została wydzielona z dawnego fragmentu pokoju, a mieszkanie jest w kamienicy - więc jest dość duża. Jednak masz rację, że triki optyczne w budowaniu przestrzeni - zmieniają sporo. Daj znać, jak poszło Ci z Twoją łazienką. Buziaki, Ania

      Usuń
  2. Wow! Efekt jak zwykle powala! Świetnie to wygląda i gdybym miała podobną łazienkę chętnie poszłabym w tym kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Marta! Dziękujemy za miłe słowa. Na żywo wygląda jeszcze lepiej, jak widać kilka drobnych elementów i łazienka wygląda jak całkiem nowa. Przesyłamy buziaki Ania i Beti

      Usuń
  3. Wyszło świetnie! Ale i tak całe szoł skradła kotka. Śliczna jest !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Iwona, dziękujemy. To nasza "zakładowa" modelka Orita, ostro konkuruje z "zakładowym" modelem - pieskiem TOBI. Na naszych sesjach pojawiają się zawsze jako pierwsi - hi,hi,hi Buziaki Ania i Beti

      Usuń
  4. witam. gratuluję kolejnej udanej metamorfozy;) pytanie mam o farbę. ponieważ macie sporo puszek wymalowanych to pewnie doradzicie w temacie. czy znana jest wam farba czarna odporna na tłuszcz. czyli taka która ma śliska strukturę którą łatwo zetrzeć. tak jak chlorokauczuk ale do wnętrz bo ten boję się że się złuszcza pod wpływem temperatury. farba ma być za płyta gazowa gdzie jest podwyższona temperatura ,tłuszcz wilgoć i takie inne syfy. będę wdzięczny za jaką kolwiek podpowiedź tudzież sugestie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to teraz wygląda :) Gratuluję samozaparcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawie napisane. Gratuluję i pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wpis i genialny blog :)

    OdpowiedzUsuń