MIEJSKA OAZA SPOKOJU, CZYLI URZĄDZAMY OGRÓD CZ.II
PROLOG
W tym roku jakoś lato przeskoczyło kawał wiosny, i od razu zrobiło się gorąco. No przynajmniej tu u nas we Wrocławiu. Chociaż trawa i żywopłoty pozostawiają jeszcze wiele do życzenia, to czas radosnego grillowania zaczął się z przytupem. Pergola ogrodowa, którą łatwo przeobrazić w namiot, została już podstawiona , teraz przyszedł czas na urządzenie wnętrza. Bo ogrodową strefę relaksu urządza się tak samo jak każde wnętrze.
CO MUSZĘ KUPIĆ
CZYLI LISTA ZACHCIEWAJEK
Planując tą strefę relaksu, brałam pod uwagę to, co zostało nam z poprzednich lat, bo przecież nie zamierzam nic wyrzucać, jeżeli jest jeszcze funkcjonalne. W związku z tym pozostała mi huśtawka typu kokon i stolik drewniany, rozkładany w niepasującym kolorze (huśtawka na szczęście była szara). Ja osobiście uwielbiam kolor antracytowy, który moim zdaniem doskonale wpisuje się w naturę, oczywiście piękne, naturalne kolory drewna wyglądają w ogrodach znakomicie, ale jakoś do mojego całkiem mi nie pasują. W związku z powyższym stolik został odrestaurowany i pomalowany lazurą do drewna na szaro. Gdyby ktoś chciał zobaczyć to zapraszam TUTAJ. Teraz pozostało dobrać pozostałe rzeczy.
BÓL WYBORU
CZYLI NA CO SIĘ W KOŃCU ZDECYDOWAŁAM
Na zakupy wybrałyśmy się z Anią do JYSK’a, to jeden z naszych ulubionych sklepów wnętrzarskich, który oferuje kompleksowe wyposażenie nie tylko do domu ale i do ogrodu. Wiele rzeczy mnie nęciło, ale finalnie wybrałam sofę narożną (MORA), piękny leżak ( HANSTHOLM) z poduszką ogrodową (REBSENGE) i skrzynię do przechowywania tekstyliów ogrodowych (YDERUP). Skrzynia to był punkt nr. 1 na mojej liście zakupowej, bo bieganie co wieczór z wszystkim do domu doprowadzało mnie do szału. Teraz upycham to do skrzyni i deszcze mi nie straszne!
A oto i efekt finalny strefy ogrodowej. Oczywiście zakładam jeszcze małe zmiany i roszady, ale solidna baza już jest. A co Wy o tym myślicie?

DIY - ODNAWIAMY STOLIK OGRODOWY - MALUJEMY LAZURĄ!
Prace ogrodowe Czas Start!
Cz.1 Odnawiamy stolik ogrodowy
PROLOG
Marzec 2022 był zaskakujący pod wieloma względami, o których nie będziemy tu pisały, bo sami wiecie. Zaskakiwał nas nie tylko złymi wieściami , bo również piękną pogodą. Jak na ta porę roku zrobiło się niespodziewanie ciepło. Chcąc wykorzystać te ciepłe dni, ruszyliśmy z pracami w ogrodzie. Było grabienie liści, trawy, zbieranie gałęzi nastrącanych przez wiatr i przekopywanie grządek. Udało mi się nawet posiać szpinak, sałatę i rzodkiewki. Kiedy ogród udało się jako tako doprowadzić do ładu, przyszedł czas na przegląd mebli i sprzętów.
W tym miejscu muszę od razu powiedzieć, że część mebli ogrodowych pozostaje na zimę pod „chmurką”. O ile huśtawka z technorattanu i krzesła miały się nieźle, to drewniany, rozkładany stół z Ikei już niestety nie. Postanowiłam skorzystać z pięknej pogody i odnowić stolik.
Wybór farby i dlaczego to będzie lazura?
Jak zapewne pamiętacie, w zeszłym roku mój warzywnik został znacznie powiększony, a wszystkie drewniane obudowy zyskały piękny szary kolor. Pomalowane zostały LAZURĄ OCHRONNĄ POLSKI KLIMAT, która miała dawać skuteczna ochronę drewna nawet w trudnych warunkach atmosferycznych i to nawet na 12 lat. Na razie minął tylko rok, ale Lazura sprawdziła się znakomicie. Po tych 12 miesiącach nic się nie zmieniło, a pomalowane skrzynki ciągle wyglądają jak nowe.
W związku z tym postanowiłam użyć tego samego produktu do renowacji pozostałych drewnianych mebli w tym, wspomnianego wyżej stolika.
Z dostępnej gamy kolorystycznej wybrałam kolor grafitowy, ale nie tylko dlatego, że bardzo go lubię, ale również dlatego, że doskonale współgra on z zielenią ogrodu, nadając mu jednak bardziej nowoczesnego charakteru. Dodatkowo Lazura ta, jest dość kryjąca i z powodzeniem pokrywa poprzednie powłoki, ujednolicając drewno.
Dzięki temu meble „z różnych parafii”, po pomalowaniu jednym kolorem, będą pasowały do siebie.
WŁAŚCIWOŚCI:
- Trwale chroni drewno przed działaniem promieni UV.
- Wodoodporna, zapobiega wnikaniu wody w głąb drewna.
- Mrozoodporna, nie pęka oraz nie łuszczy się pod wpływem niskich temperatur.
- Mikroporowata i elastyczna pozwala drewnu oddychać oraz pracuje wraz z drewnem podczas zmian wilgotnościowych.
- Utrwala piękno drewna i podkreśla jego usłojenie.
- Nie kapie, nie tworzy smug oraz zacieków.
PRZEZNACZENIE:
- Drewno na zewnątrz i wewnątrz: drzwi, elewacje, podbitki, boazerie, belki, płoty, domki narzędziowe, meble ogrodowe, pergole, itp.
- Wszystkie gatunki drewna z wyłączeniem drewna tłustego oraz zawierającego antyoksydanty.
- Na powierzchnie umożliwiające swobodny spływ wody i śniegu.
WAŻNE:
Wysokiej jakości żywice użyte do produkcji sprawiają, że lazura jest odporna na wahanie temperatury w granicach od 40 C do +60 C. Hydrofobowa formuła sprawia, że krople wody nie wnikają w głąb drewna.
Elastyczna i odporna powłoka pracuje wraz ze zmianami objętościowymi drewna powstałymi pod wpływem wahań wilgotnościowych i temperaturowych, dzięki czemu powłoka nie łuszczy się i nie pęka. Lazura ta występuje w 8 kolorach.
Malowanie stołu czyli od czego zacząć?
Praca z LAZURĄ OCHRONNĄ POLSKI KLIMAT jest łatwa i można przeprowadzić ją w 2 prostych krokach.
KROK 1
Przygotowanie podłoża
Stolik został przeszlifowany papierem ściernym o gradacji najpierw 180, a następnie 220. Tu bardzo pomocna okazała się szlifierka elektryczna, chociaż oczywiście można użyć kostek ściernych. Po szlifowaniu stolik został odpylony wilgotną ściereczką i pozostawiony do wyschnięcia.
KROK 2
Malowanie
Przed użyciem oraz w trakcie malowania Lazurę należy bardzo dokładnie wymieszać.
Nałożyć minimum 2 warstwy pędzlem lub minimum 3 warstwy pistoletem natryskowym. Do malowania użyłyśmy pędzla, wspomagając się na płaskich powierzchniach, wałkiem do gęstych farb i lakierów.
UWAGA: Na drewno narażone na oddziaływania niekorzystnych warunków atmosferycznych, oraz w przypadku jaśniejszych odcieni, zaleca się nałożenie trzeciej warstwy lazury. Ostateczny efekt kolorystyczny widoczny jest po wyschnięciu.Temperatura stosowania od 12°C do 25°C.
W naszym przypadku wystarczyły dwie warstwy farby by stolik wyglądał jak nowy. Teraz nie tylko jest dobrze zabezpieczony, ale i prezentuje się świetnie. Bardzo cieszy mnie fakt, że udało się odnowić go w ciągu jednego popołudnia, bo już w nadchodzących dniach zapowiadają znowu śnieg!
METAMORFOZA WERANDY W STAREJ WILII, CZYLI PODŁOGA TO POSTAWA
PROLOG
Kiedy szukamy domu dla siebie, skupiamy się na różnych aspektach: wielkości powierzchni, ilości pokoi, tym czy ma ogród lub balkon. Istotną sprawą jest także to, na jaką stronę wychodzą okna, jak daleko od ulicy, czy ciche, czy… I tych „czy”, zbiera się cała masa. Nie odbiegam od tego modelu, bo ja też mam rodzinę (i to wcale nie małą), hobby moje i Pana Męża, zwierzęta i całą listę tego co by się chciało. Czasami jednak ulegam impulsom i zupełnie jak zaklęta, zakochuję się w czymś, co z pozoru wydaje się całkiem irracjonalne. Pamiętam jak przed laty, szukałyśmy z Anią biura. Obejrzałyśmy ich kilkanaście, a zakochałyśmy się w takim dla nas za małym, na 3 piętrze bez windy, a to tylko dlatego, że miało uroczy balkonik usytuowany między dwiema rozsypującymi się kolumnami. Piszę to, żeby powiedzieć Wam, że w moim nowym, starym domu, tym przysłowiowym balkonikiem stała się weranda.
WERANDA
Czyli ujrzany potencjał.
Weranda została zbudowana gdzieś w latach 70, na bazie starego balkonu. Ktoś domowym sposobem dostawił ścianki, wstawił okna i drzwi, zadaszył szklanym dachem i było. Później szklany dach rozsypał się doszczętnie, więc powstała drewniana konstrukcja podbita mało uroczym sidingiem i pokryta papą. Jeszcze później ktoś całe wnętrze machnął na szaro, żeby zlikwidować budyniowe wnętrze. Na podłodze pozostały jednak oryginalne bordowe płytki. Ani czas, ani domownicy nie byli dla nich łaskawi. Podłoga był poplamiona, wytarta, miejscami nawet wyłupana. Widziałam tam potencjał, ale wszystko zacząć trzeba od podłogi.


DOBRA PODŁOGA TO PODSTAWA
Czyli wybieram płytki
Kiedy myślałam o werandzie, jawiły mi się piękne oranżerie, pełne światła oraz kwiatów i roślin. Wszędzie stały stylowe meble, tapicerowane fotele, drewniane stoły czy stoliki do gier. Inspiracje były różne stylistycznie, choć te, które mi się podobały miały jeden, wspólny mianownik. A mianowicie podłogę ułożoną w czarno - białą szachownicę. Kiedy to odkryłam stało się jasne, że od tego muszę zacząć. „Zacznij od Bacha”, śpiewał Wodecki, a ja zacząć musiałam od podłogi.
Zanim zaczęłam poszukiwania, płytki w odpowiednim kolorze i wielkości, musiałam wziąć pod uwagę fakt, że weranda to dalej tylko zadaszony taras, który nie ma ogrzewania, gdzie panują różne warunki atmosferyczne, duża wilgotność i ruch, bo tędy cała rodzina wchodzi od ogrodu.
Przeglądając dostępne płytki podłogowe, postanowiłam wybrać płytki ceramiczne VIGRANIT (Röben Polska). Płytki te występują w różnych formatach (rozmiary i kształty) i kolorach. Ponieważ są formowane z gliny i pojedynczo wypalane, cechuje je niesamowita wytrzymałość, ognioodporność, odporność na ścieranie. Nawet po wielu latach nie będzie widać na nich śladów użytkowania. Płytki te praktycznie nie wchłaniają brudu i bardzo łatwo się czyszczą. Kamionka szlachetna VIGRANIT jest impregnowana ogniowo, co daje jej te wszystkie zalety. Tego typu kafle możemy kłaść w przedpokoju, kuchni w pokojach, na tarasach, balkonach, w warsztatach, czy w pomieszczeniach użyteczności publicznej.
PODŁOGA W AKCJI
Czyli kładziemy metodą „płytka na płytkę”
Jak widzicie na załączonych zdjęciach, mimo że na werandzie podłoga była mocno zniszczona, to ciągle jeszcze stabilna i mocno trzymała się podłoża. Dlatego postanowiłam kłaść nowe płytki na stare. Już tylko 4 proste kroki dzieliły mnie od nowej podłogi.
KROK 1
Pierwszym krokiem było dokładne odkurzenie całej podłogi z piasku i starych pająków, a tych ostatnich były całe masy!
KROK 2
Następnie za pomocą wałka malarskiego naniosłam specjalny szybkoschnący grunt (Ceresit CT 19)
Po wyschnięciu gruntu można było zacząć kłaść płytki. Tu posłużyłam się moim tatą (w tym miejscu raz mu jeszcze ślicznie dziękuję), bo Pan Mąż całkowicie nie miał czasu. Położenie płytek zajęło nam dwa dni, bo na werandzie ciągle stały jeszcze meble, więc robiliśmy to na dwie połowy.Warto w tym miejscu wspomnieć o kleju. Ja wybrałam klej żelowy, wysokoelastyczny ULTRA Geoflex Atlas.
KROK 4
Po położeniu i wyschnięciu płytek, trzeba było je jeszcze zafugować. Wybrałam fugę ciemny grafit. Dlaczego taką? To proste, kiedy kładziecie obok siebie kwadraty białe i czarne, to białe wydają się zawsze większe a ciemne - mniejsze. Żeby optycznie wyrównać te różnice, wystarczy użyć fugi w kolorze ciemnych kafli i równowaga powróci. Poza tym, na ciemniejszej fudze nie widać zabrudzeń, zwłaszcza jak użyjecie tej cementowej.
Przyznacie, że czarno - biała podłoga, zmieniła to wnętrze bardzo. Teraz widać jak wielki ma ono potencjał i chociaż wiele mam tu jeszcze do zrobienia, to już wiem, że jest pięknie!
Jak wygląda cała weranda po metamorfozie zaprezentujemy w kolejnym poście.
Napiszcie co myślicie o czarno - białych podłogach, jesteście na TAK czy na NIE?
P O S Z U K A J
Pani to potrafi, czyli Ania i Beata
Popularne Posty
Etykiety
- #okna #remontujemy (1)
- AGREGAT (1)
- AKCJA RENOWACJA (1)
- AMBASADOR MARKI (11)
- ANEKS KUCHENNY (4)
- ARANŻACJE (6)
- ART (3)
- BALDACHIM (1)
- BALKON (16)
- BALUSTRADA (1)
- BIBLIOTEKA (1)
- BIURKO (5)
- BIURO (4)
- blat (1)
- BLAT KUCHENNY (2)
- BOAZERIA (2)
- BOHO (1)
- BONDEX (1)
- BOŻENARODZENIE (5)
- BUDUAR (2)
- BUDUJEMY MEBLE (8)
- CHOINKA (1)
- CYKL: I TY. POTRAFISZ! (1)
- DEKORACJE (32)
- DESIGN (2)
- DIY (136)
- DO POBRANIA (1)
- DOM NA WSI (11)
- DRZWI (7)
- DZIAŁKA (1)
- E-BOOK KUCHNIA METAMORFOZA KUCHNI (1)
- EMALIE (1)
- FARBA KAZEINOWA (6)
- FARBY AKRYLOWE (2)
- FARBY CERAMICZNE (2)
- FARBY KREDOWE (13)
- FARBY LATEKSOWE (2)
- FOTEL (1)
- galeria (2)
- GARDEROBA (3)
- GIEŁDA STAROCI (3)
- HALLOWEEN (1)
- HOL (3)
- HOME. OFFICE (1)
- HOMELIFTING (1)
- HOMESTAGING (1)
- IKEA HACKS (16)
- JADALNIA (5)
- JARMARKI (1)
- KAWALERKA (1)
- KLEJ (1)
- KLINKIER (2)
- KOCHNIA (1)
- KOLORY (1)
- KOMODA (8)
- KONKURSY (23)
- KONSOLA (1)
- KRZESŁA (1)
- KUCHNIA (26)
- LAZURA (4)
- LED (1)
- LIBERON (7)
- ŁAZIENKA (20)
- ŁOWY - GIEŁDY (1)
- ŁÓŻKO (3)
- MAGAZYN (2)
- MALOWANE TKANINY (1)
- MALOWANIE (11)
- MEBLE DIY (2)
- MEBLE OGRODOWE (4)
- METAMORFOZA (9)
- METAMORFOZA KUCHNIA (3)
- METAMORFOZY (51)
- MODERN CLASSIC (2)
- MODERN FARMHOUSE (3)
- MOODBOARD (4)
- NAJLEPSZE POSTY (1)
- NARZĘDZIA (3)
- NASZA KSIĄŻKA PORADNIK WNĘTRZARSKI (1)
- OBRAZY (1)
- OGROD (3)
- OGRÓD (15)
- OKNA (1)
- OPRAWY ELEKTRYCZNE (1)
- ORGANIZACJA (11)
- OZDOBY ŚWIĄTECZNE (3)
- OZDOBY ŚWIĄTECZNNE BOŻENARODZENIE (3)
- OZODBY ŚWIĄTECZNE (2)
- PAARTAMENT (1)
- PANELE ANGIELSKIE (1)
- PANI GOTUJE (1)
- PANI PRZERABIA (26)
- PANI SZYJE (3)
- PANI TAPICER (14)
- PANI W TRASIE (3)
- PANI Z WIZYTĄ (2)
- PCHLE TARGI (3)
- PIWNICA (1)
- PODŁOGI (8)
- POKÓJ DZIECI (1)
- POKÓJ DZIECIĘCY (16)
- POKÓJ NASTOLATKI (13)
- PORADY (6)
- PORCELANA (3)
- porcelana stół vintage (1)
- PRACOWNIA I DIY (3)
- PRALNIA (1)
- PREZENTY (10)
- PRL (1)
- PROJEKT WILLA Z LAT 30. (9)
- PROJEKT 3 x 3 x 3 (20)
- PROJEKT DOM NA WSI (3)
- PROJEKT PRACOWNIA (7)
- PRZEDPOKÓJ (14)
- RENESANS (1)
- RENOWACJA (9)
- RETRO (1)
- ROBOTA NA WEEKEND (9)
- SALON (37)
- SCHODY (1)
- SCRAPBOOKING (1)
- STARA KAMIENICA (2)
- STARA WILLA (10)
- STAROCIE (2)
- STOLIK (1)
- STÓŁ (8)
- STYLE W MEBLARSTWIE (3)
- STYLE WNĘTRZARSKIE (3)
- SYLWESTER (1)
- SYPIALNIA (22)
- SZABLON (1)
- SZABLONY (6)
- SZAFKA (1)
- SZTUKA (7)
- SZTUKATERIE (7)
- TARAS (10)
- TARAS & BALKON (9)
- TARGI (8)
- TELEWIZJA (2)
- TESA (6)
- TEST (1)
- TKANINY (1)
- TVN (3)
- UBRANIE ROBOCZE (1)
- V33 (10)
- VINTAGE (1)
- WARSAW HOME (1)
- WARSZTATY (13)
- WEEKENDOWA METAMORFOZA (1)
- WERANDA (5)
- WIELKANOC (5)
- WROCŁAW (5)
- WYZWANIA (4)
- Z WIZYTĄ (13)
- Z ŻYCIA BLOGEREK (17)
- ZAGŁÓWEK (2)
Blog Archium
-
►
2024
(14)
- ► października (1)
-
►
2023
(21)
- ► października (2)
-
►
2022
(29)
- ► października (1)
-
►
2021
(35)
- ► października (3)
-
►
2020
(42)
- ► października (3)
-
►
2019
(32)
- ► października (3)
-
►
2018
(37)
- ► października (3)
-
►
2017
(48)
- ► października (3)
-
►
2016
(52)
- ► października (3)























































