DIY - DEKORACJE WIELKANOCNEGO STOŁU W STYLU GLAMOUR

26.3.18 Pani to potrafi Ania & Beti 2 Comments


Wielkanoc już niebawem, to i my pomyślałyśmy o dekoracji Wielkanocnego stołu. Ale jak to u nas bywa, nie obyło się bez niespodzianek. Kiedy zastanawiałyśmy się, w jakim kolorze przygotować tegoroczne dekoracje, okazało się, że obie nie mamy ochoty na pastelowe kolory! No ale jak, przecież żółty i zielony to kolory przypisane do wiosny. No ale co zrobić jak takie kolory nie pasują do naszego wnętrza, ale po prostu nie lubimy jasnych kolorów. Czy to znaczy, że musimy tolerować pastelowe kolorki, lub zrezygnować z ozdabiania wnętrza na Wielkanoc? Ani jedno, ani drugie. 

Pomyślałyśmy chwilkę i wyszło nam, że tegoroczne dekoracje będą…czarne. Tak, tak czarne ze złotem, takie w wersji glamour! I tak też zrobiłyśmy. Przyznam, że pewnie nie jest to dekoracja dla każdego, ale może jakiś fan czerni doceni nasze starania. :)


do wykonania potrzebujemy:
- Jaj (kurzęczych, kaczych itp.) ugotowanych na twardo
- Czarnej farby w spreju 
- Płatków złota
- Kleju do płatkowania złotem
- Pędzelka płaskiego (do nanoszenia płatków)
- Pędzla do kleju

krok 1
Jaja gotujemy na twardo. Uwaga: nie dodajemy soli do gotowania, by skorupki nie były kruche.

krok 2 - malowanie
Po wystudzeniu jaj, malujemy je na czarno. Ponieważ nasze jajka miały pełnić funkcję jedynie dekoracyjną, użyłyśmy farby w spreju. Jeżeli chcielibyście te jajeczka zjeść, to musicie użyć farby spożywczej, bo inaczej jaja będą toksyczne.


KROK 3 - płatkowanie
Jak już farba wyschnie te miejsca, które chcemy wypłatkować na złoto, smarujemy klejem do szlagmetalu. Czekamy aż wyschnie. Teraz za pomocą pędzelka nanosimy płatki złota. Płatki kleją się łatwo. 



Jeżeli coś naklei się Wam krzywo, to nie martwcie się, efekt przypadku jest tu bardzo pożądany! Na sam koniec, przecieramy jajka miękką ściereczką, by usunąć niepotrzebne fragmenty złota. Jaja są gotowe. 



EFEKT KOŃCOWY
Teraz wystarczy ułożyć je na stole wraz z innymi ozdobami i dekoracja gotowa. My do naszej aranżacji zamiast obrusa, użyłyśmy czarnej włoskiej koronki. Całość zestawiłyśmy z biało - czarną porcelaną i złotymi dodatkami. 









NAPISZCIE 
JAK WAM SIĘ PODOBA NASZA, ciemna 
aranżacja stołu wielkanocnego?

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

2 komentarze:

DIY - JAK WYKONAĆ KOMODĘ W STYLU KOLONIALNYM + ANGIELKI STYL KOLONIALNY W 7 KROKACH.

19.3.18 Pani to potrafi Ania & Beti 0 Comments


XIX wiek oprócz ogromnego rozwoju przemysłu, stał pod znakiem podbojów kolonialnych. Jak wiecie, wysoko rozwinięte państwa, choćby takie jak Wielka Brytania, Belgia, Holandia, czy Francja, radośnie uprawiały swoje zagraniczne podboje, rozciągając swoje macki niemal na cały świat. I chociaż kolonializm miał swoje początki już w XV wieku, to jego apogeum przypada na przełom XIX  i XX wieku. Zasiedlanie przez Europejczyków obcych terenów, skutkowało wymianą nie tylko kulturową. Ci, którzy założyli placówki handlowe, plantacje herbaty i kawy w odległych miejscach, takich jak Indie, Karaiby, Afryka i Daleki Wschód, przywozili ze sobą swoje tradycyjne style, które adaptowali lokalnie. 
Połączenie tych różnorodnych stylów: europejskich z tubylczymi, dało nowy, bardzo interesujący mix stylowy, który zachwyca nas do dziś. 

Styl kolonialny, bo o nim dzisiaj piszę, to zaskakujące połączenie. Z jednej strony jest to bardzo dystyngowany i elegancki styl, z drugiej mocno rozluźniony i wygodny. Jak przyjrzymy się łączonym dodatkom, zaobserwujemy różnice w obrębie tego stylu. Inny jest styl kolonialny z wpływami brytyjskimi, inny ten francuski czy skandynawski. 





Ponieważ mi, najbardziej odpowiada brytyjska odmiana tego stylu, postanowiłam Wam go dzisiaj przybliżyć. Jeżeli zechcecie urządzić wnętrze właśnie w tym stylu, mam dla was 7 elementów, które ten styl stworzą. 

7 kroków do stworzenia stylu kolonialnego 

1 | skórzane pufy i walizy
To jeden z głównych elementów, dzięki któremu uzyskamy pożądany efekt dekoratorski. Stare kufry (bądź, nowe ale postarzone), w pięknym brązowym wybarwieniu, z mosiężnymi klamrami i zapięciami. Są nie tylko doskonałe do przechowywania, ale sprawdzą się w roli stolików, ław czy siedzisk. 

2 | meble ratanowe i tekowe 
Te naturalne materiały, nieodłącznie kojarzą się z podróżami. Czy to w formie krzeseł, foteli czy lekkich kanap, nie może ich zabraknąć. 

3 | egzotyczne skóry i tekstylia
Tradycyjne miękkie perkalowe wzory z Anglii ustąpiły miejsca tkaninom drukowanym z mocnymi, egzotycznymi wzorami, przedstawiającymi lokalne sceny, florę i faunę.  W tego typu wnętrzach nie może zabraknąć również egzotycznych skór i deseni choćby we współczesnych imitacjach. Dlatego fantastycznie odnajdą się tu zebry czy 

4 | zieleń i roślinność we wnętrzu
W bardzo naturalnej palecie zbudowanej z brązowych skór, ciepło wybarwionego drewna, rattanu czy bambusa, znalazły się miejsce na zastrzyk bogatej, ciemnej zieleni z dużych, pełnych wdzięku palm, które ozdabiały pokoje. To kolejny element, który odrodził się i jest naprawdę integralną częścią brytyjskiego stylu kolonialnego.

5 | kontrast bieli, beżu z ciemnymi brązami
Miękkie biele z otynkowanych ścian, ciemna stolarka i zwiewne draperie muślinów, połączone z bogatymi ciemnobrązowymi okiennicami, stworzyły oryginalne wariacje tonalne, tak typowe dla angielskiego stylu kolonialnego.

6 | łóżko z baldachimem i moskitierą
To absolutny MUST HAVE. Ciężko. Y było, wyobrazić sobie sypialnię, urządzoną w stylu safari bez baldachimu, lub choćby moskitiery!

7 | wygodna duże sofy i pufiaste siedziska
Ponadwymiarowe wygodne sofy, kolorowe pufy czy duże rattanowe krzesła, uzupełnią wygląd pomieszczenia.


Jeżeli myślicie, że styl ten jest już nie aktualny, to przyjrzyjcie się dokładnie temu stylowi, a przekonacie się, że jest on również podstawą dla wielu innych nowoczesnych stylów. Na przykład znany nam styl Hamptons. Wiele elementów jest takich samych, ale jego wygląd został mocno rozjaśniony. Zamiast bogatych mahoniowych i orzechowych wykończeń, są  świeże biele i miękkie szarości, a zieleń zastąpił szlachetny niebieski, aby łatwiej przywołać ocean…

Wiele z elementów stylu kolonialnego powróciło w tym roku do łask. Mam tu na myśli nie tylko ciemne zielenie, czy żywe rośliny, ale raczej zwierzęce desenie. O ile pantery wkroczyły raczej nieśmiało, to zebry zaatakowały na całego. Nie ma sklepu z wnętrzarskimi dodatkami, żeby nie natknąć się na zebrę, Czy to fotel, dywan czy poduszka, zebra musi być. Przygotowałyśmy dla Was małe zestawienie, tego co można w sklepach kupić.

Jeżeli akurat nie mieliście w budżecie większych wydatków, ale taki mebelek Wam się podoba, to zawsze możecie przerobić jakiś stary, i nadać mu całkiem nowy wygląd. 


KOMODA DIY

ETAP 1 - GRUNTOWANIE
Na początku całą komodę pomalowałyśmy na biały kolor. Ponieważ komoda w sumie miała pozostać w większej części biała, położyłyśmy dwie warstwy białej farby (emaila szybkoschnąca BONDEX).


ETAP 2 - przygotowanie podłoża pod dekor
Po wyschnięciu farby, zaznaczyłyśmy po 5 centymetrów od każdego boku i a pomocą ołówka wyznaczyłyśmy kwadrat. Boki kwadratu zabezpieczyłyśmy różową taśmą TESA, mocno dociskając brzegi.

ETAP 3 - narysowanie wzoru
To najtrudniejsza część tego projektu. W wyznaczonym polu należy wyrysować paski zebry. Ja do tego celu użyłam zdjęcia skóry zebry, który powiększyłam za pomocą rzutnika. Jak nie macie rzutnika, to trzeba to zrobić ręcznie. 

Do tego potrzebne nam będzie wydrukowane zdjęcie skóry zebry z wybranym wzorem. Wybieramy potrzebny nam fragment i rysujemy na nim kratkę. (tak jak na rysunku obok). Teraz na taką samą ilość kratek, dzielimy ten fragment komody, na którym ma się znaleść nasz wzór. Teraz wystarczy, kratka po kratce przenieść wzór z kartki na komodę.  

ETAP 4 - MALOWANIE WZORU
Teraz wystarczy narysowaną zebrę pomalować czarną farbą. W tym projekcie postawiłyśmy na czarną emalię tym razem w głębokim macie. To było trochę jak zajęcia plastyczne w szkole :) 


ETAP 5 - CIENIOWANIE
Wzór który powstał, okazał się dość surowy. Za pomocą rozcieńczonej emalii w kolorze beżu (Smart Paint - emaiia plamoodporna w kolorze "Babka z piasku"), na białych częściach namalowałam „cienie”. Stworzyło to wrażenie głębi. Dodatkowo wykleiłamy pasy, które stworzyły ramę, które póżniej zamalowałam farbą w kolorze beżowym.


ETAP 6 - MALOWANIA BLATU I BOKÓW
Na blacie i bokach komody, postanowiłam namalować prostokąty w kolorze kości słoniowej. Tutaj jak poprzednio, wykleiłyśmy je za pomocą różowej taśmy. Taśmę po naklejeniu, dociskamy, tak, żeby farba nie dostała się pod brzegi. Teraz za pomocą pędzla, pomalowałam wyklejone powierzchnie. Użyłam pędzla, bo chciałam, żeby efekt końcowy był bardziej malarski. Wałeczek dałby efekt malowania proszkowego, a nie o to mi chodziło. 




ETAP 7 - NABIJANIE ĆWIEKÓW
Żeby nasza komoda nabrała bardziej kolonialnego klimatu, postanowiłam obić ją ćwiekami tapicerskimi. Tu najfajniej jest użyć taśmy tapicerskiej. Kupicie ją bez problemu w „sieci” w sklepach tapicerskich. 


ETAP 8 - WYMIANA GAŁEK
Do naszej nowej komody wybrałyśmy dwa rodzaje gałek. Cztery w kształcie pasków skóry (lamparcie cętki),  dwie dolne okrągłe ale z tym samym wzorem co na paskach. Za pomocą wiertarki (wiertło nr.5), powiększyłyśmy znajdujące się w komodzie otwory i wkręciłyśmy nowe gałki. 


ETAP 9 - ZŁOCENIE
Za pomocą pasty pozłotniczej (Goldfinger), pomalowałam krawędzie komody i szuflad, dodając jej trochę blasku i tym samym, lekkości. 

ETAP 10 - EFEKT KOŃCOWY



NAPISZCIE JAK WAM SIĘ PODOBA NASZA "ZEBRA" 
I CO MYŚLICIE O STYLU KOLONIALNYM?
CZEKAMY NA WASZE UWAGI I SUGESTIE.

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

0 komentarze:

DIY - KOMODA W STYLU TROPIKALNYM + KRÓTKI PRZEWODNIK PO TROPIKALNYCH STYLACH

12.3.18 Pani to potrafi Ania & Beti 15 Comments


Palmiaste trendy rodem z wysp tropikalnych, na dobre zagościły w naszych domach. I nic w tym dziwnego! Ta świeża i niezwykle radosna konwencja, przypadła nam wszystkim do serc nie tylko dlatego, że przypomina o wakacjach przez cały rok, ale tez wnosi do naszych wnętrz wiele nowych możliwości. W takich aranżacjach naprawdę wiele się dzieje - mnóstwo tu energetycznych barw i wzorów, egzotycznych dekoracji, złotych dodatków i kolorowych przedmiotów z pogranicza kiczu. 

Kiedy zaczęłam porządkować moją wiedzę na temat tego trendu okazało się, że mamy tu do czynienia z więcej niż jedną odmianą stylu TROPICAL. W zależności od tego jakich dodatków użyjemy, taki styl wykreujemy. Poszperałyśmy trochę z Anią i udało nam się wyodrębnić 6 głównych odmian tego stylu wnętrzarskiego. W związku z powyższym postanowiłyśmy przygotować Wam małą podpowiedź w postaci info grafik porządkujących zdobyta wiedzę. Dodam tylko, ze są to nasze autorskie spostrzeżenia i mogą odbiegać od tego co znajdziecie w sieci :) 


Zachwycone tropikalnymi klimatami, postanowiłyśmy przerobić jakiś mebelek. Tak się też złożyło, że właśnie dostałyśmy do przetestowania nowe emalie a i drewniana komoda się znalazła…

DO PRZERÓBKI KOMODY UŻYŁYŚMY:
- Komody TARVA (IKEA)
- Farb do drewna typu emalia szybkoschnące (DEKORAL"Do Dzieła!"
- Taśmy malarskiej (TESA Sensitive)
- Pędzli różnej wielkości
- Wałków malarskich 10 cm
- Nożyka tapicerskiego
- Linijki
- Gałek w kształcie żuków i chrabąszczy 6 sztuk (ZARA HOME)
- Wyobraźni ;)

ETAP 1 - GRUNTOWANIE
Na początku całą komodę pomalowałyśmy na intensywnie niebieski kolor. Farba była na tyle kryjąca, że do całkowitego zakrycia drewna wystarczyła jedna warstwa. 


ETAP 2 - PRZYGOTOWANIE PODŁOŻA
Po wyschnięciu farby, zaznaczyłyśmy po 5 centymetrów od każdego boku i a pomocą ołówka wyznaczyłyśmy kwadrat. Boki kwadratu zabezpieczyłyśmy różową taśmą, mocno dociskając brzegi.
Uwaga: jeżeli boicie się, ze farba powlewa się pod taśmę, pomalujcie brzegi taśmy, kolorem, który jest na spodzie. 
Kiedy taśma była już przyklejona, pomalowałyśmy cały kwadrat na biało. Tu konieczne okazały się dwie warstwy farby. 


ETAP 3 - WYKLEJANIE WZORU
Po wyschnięciu białej farby, trzeba było wykleić wzór za pomocą taśmy malarskiej. To przyznam, była dość skomplikowana część pracy przy naszej komodzie. Na początku wyklejania wzoru, na każdym boku naszego kwadracika, zaznaczyłyśmy środek. Środki połączyłyśmy za pomocą taśmy i tak powstał odwrócony kwadrat. Dalej wyklejałyśmy wzór. Jak na grafice poniżej. Oczywiście stykające się taśmy docinamy nożykiem, tak żeby powstały równe krawędzie. 


ETAP 4 - MALOWANIE PASÓW
Ponieważ obawiałyśmy się, że farba powlewa się pod taśmę, pomalowałyśmy jej brzegi białą farbą. Po wyschnięciu całość pokryłyśmy czarnym kolorem. Farbę nakładałyśmy za pomocą wałeczka z krótkim futerkiem (do gęstych farb i lakierów). Po nałożeniu dwóch warstw i wyschnięciu farby, przyszedł czas na nasz ulubiony moment, czyli ściąganie taśmy. 



ETAP 5 - MALOWANIE LIŚĆI
Teraz przyszła kolej na namalowanie właściwie głównego wzoru komody - liści palmowych. Postanowiłyśmy, że pojawią się one tylko w małym fragmencie w postaci zwieszonych gałęzi palmowych. Za pomocą małego pędzelka juz całkowicie odręcznie, namalowałyśmy gałęzie. 


ETAP 6 - PRZYKRĘCANIE GAŁEK
Do naszej nowej komody wybrałyśmy gałki w kształcie metalowych żuków i chrabąszczy. Za pomocą wiertarki powiększyłyśmy otwory (wiertło nr.5) i wkręciłyśmy nowe gałki. 


ETAP 7 - OGLĘDZINY
Po oględzinach całej komody, doszłam do wniosku, że czegoś jej jednak brakuje. Kolor niebieski wydawał się mi zbyt surowy. Postanowiłam techniką laserunku (czyli rozcieńczoną farbą), w kolorze niebieskim podmalować brzegi, zarówno komody jak i blatu. Pomysł był trafiony, i komoda zaczeła wyglądać o wiele lepiej. 


ETAP 8 - ZŁOCENIE
Za pomocą pasty pozłotniczej (Goldfinger), pomalowałam krawędzie komody i szuflad, dodając jej trochę blasku i tym samym, lekkości. 







NAPISZCIE JAK WAM SIĘ PODOBA NASZA KOMODA?

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

15 komentarze: