JAK WYKONAĆ SZTUKATERIE NAŚCIENNE?


Metamorfoza pokoju dziecka, które w zasadzie przestało już być dzieckiem, nie należy do najłatwiejszych. Wiąże się z tym wiele czynników. Po pierwsze my jako rodzice, musimy przyjąć do wiadomości fakt, że nasze dziecko bezpowrotnie dorosło, a nawet się lekko zestarzało (no bo wiadomo to dzieci się starzeją a nie my!), co niestety nie jest łatwym zadaniem. W związku z tym musimy zmierzyć się ze swoimi emocjami, otrzeć łzy i działać. Niestety nie będzie to łatwe, bo zapewne nasza pociecha ma już pomysł na swoją przestrzeń i trzeba to będzie wziąć pod uwagę. 
Zaczynamy od wybrania i określenia stylu wnętrza. No bo wiadomo działamy „od ogółu do szczegółu” a nie odwrotnie. 

Bohaterka tej metamorfozy (moja osobista córka) wyznała, że chciałaby pokój w stylu paryskiej kamienicy. Na szczęście było to pomieszczenie w kamienicy, ale do paryskich klimatów było mu naprawdę daleko. Pokój jest dość trudny bo ściana z oknem ma prawie 3 metry a przeciwległa już tylko metr. Taki „przekoszony" trójkąt. Postanowiłyśmy podzielić go na dwie strefy: 
Salon z funkcją sypialni i garderobę. 

W POSZUKIWANIU PARYSKICH KLIMATÓW
Kiedy było już wiadomo co gdzie będzie się znajdowało, trzeba było poszukać paryskich klimatów. Zaczęłyśmy się zastanawiać z czym nam się to kojarzy, bo przecież nie namalujemy Wieży Eifel’a na ścianie (chociaż z drugiej strony czemu nie?). Kiedy tak sobie dumałyśmy, olśniło nas, że nam najbardziej kojarzy się to ze sztukaterią na ścianach. Pod sufitem już była oryginalnie zachowana sztukateria z 1906 roku, pozostało tylko dokleić pozostałe. Do tego celu wybrałyśmy cienkie listewki ze styroduru. Wydał się nam bardziej właściwy niż zwykły styropian, który jako dość miękki materiał, łatwo ulega uszkodzeniom. 
Zanim zabrałyśmy się za przycinanie listewek, postanowiłyśmy zobaczyć jak gotowa sztukateria będzie wyglądała. I tu jak zwykle nieoceniona okazała się różowa taśma TESA Sensitive. Z jej pomocą wykleiłyśmy prostokąty w tych miejscach, gdzie miała się znaleźć sztukateria. A dlaczego akurat różowa taśma? Bo można przyklejać ją bez obaw, że odklejając, zerwiemy wcześniej pomalowaną farbę! Jak już wykleiłyśmy wszystkie prostokąty, mogłyśmy ocenić czy to wygląda dobrze, czy podziały są logiczne i pasują do ścian. Efekt nam się spodobał. 

UWAGA: przy tego tupu pracach bardzo pomocna jest poziomica laserowa. Z jej pomocą bez problemu wyznaczycie właściwe linie czy to pionowe czy poziome! 

Miejsca pod sztukaterie były wyznaczone. Na kartce papieru narysowałyśmy projekt sztukaterii, który został też dokładnie zwymiarowany. Teraz można było przycinać listewki. Ponieważ styrodur jest bardzo twardym materiałem, do przycinania listew pod kątem 45 stopni, musiałyśmy użyć piły mechanicznej. Próba z piłką ręczną okazała się zupełnie nietrafiona. Na szczęście w pracowni miałyśmy piłę kątową marki PROXXON. To małe cacko  okazało się bardzo pomocne. Po przycięciu wszystkich listewek, można było zacząć przyklejanie. 

UWAGA: przycięte listewki pogrupujcie tak, żeby nie pomieszały się ze sobą, zdecydowanie ułatwi  to pracę! 


Do przyklejania listewek użyłyśmy kleju dedykowanego do tego celu. Naklejone listewki zabezpieczyłyśmy taśmą TESA do całkowitego wyschnięcia kleju, czyli około 12 godzin. 






W POSZUKIWANIU KOLORÓW
Ustaliłyśmy zatem, że na ścianach w części sypialnianej  pojawią się sztukaterie, które pozwolą dodać mu bardziej oryginalnego klimatu. Teraz przyszła kolej na wybranie koloru. O dziwo 20-letnia pannica wybrała szybko i bez zastanowienia - to ma być róż, ale nie dziecięcy, nie majtkowy, taki szlachetny! 
Tym mnie całkiem zaskoczyła. Stawiałam na szarości może nawet czernie, ale nie na różowe. Dla mnie oprócz koloru bardzo ważna jest jakość wybranej farby, bo przecież moje dziecko tam będzie spędzało! Z dostępnych na rynku farb wybrałyśmy z Anią markę BONDEX. Ich farba jest jedną z najlepszych farb jakie możemy nabyć w marketach budowlanych. 

Bondex Smart Paint to ceramiczna i hydrofobowa farba a to znaczy, że jest wysoce odporna na plamy i zabrudzenia. Jest to farba w klasie 1 Normy europejskiej, czyli jest odporna na zmywanie i szorowanie. Farba ta też jest bezpieczna dla zdrowia i środowiska. Posiada Świadectwo Właściwości Drażniących i Uczulających (tzw. Hypoalergia) czyli można nią malować pomieszczenia dla alergików. 
Charakteryzuje się wysoką  trwałością zarówno powłoki jak i koloru i po prostu świetnie się nią maluje. Wic nie mogłyśmy wybrać lepiej. 


Z dostępnej palety kolorystycznej wybrałyśmy kolor o wdzięcznej nazwie Róż Tuż Tuż. Kolor okazał się przepiękną odmianą różowego o naturalnym pochodzeniu, przywołującym na myśl szlachetne glinki lub luksusowe pomady do policzków. 







DZIELIMY PRZESTRZEŃ
Jak już wcześniej wspomniałam pokój trzeba było podzielić na dwie strefy. Do tego celu postanowiłyśmy właśnie użyć koloru. Strefa w której znalazł się salon z funkcją spania i część do nauki (w postaci biureczka), miała być różowa (Róż Tuż Tuż). Resztę pokoju postanowiłyśmy pomalować na biało, żeby pokój nie stał się za ciemny. Tu użyłyśmy Bondex Smart Paint: Biały Trochę Szary. To przepiękna biel o lekko szarym zabarwieniu, która sprawiła, że pomalowana na biało cześć pokoju, stała się rozświetlona a nie sina.  Po pomalowaniu okazało się, że farba jest też bardzo wydajna, bo na całe pomieszczenie (13 m2 o wysokości 3.60!), zużyłyśmy tylko 10 litrów farby. 

MALUJEMY
Na metamorfozę przeznaczyłam 2000, — 3000,- złotych i chciałam w tym budżecie pozostać. Miejsca też nie ma tam za wiele, salon ma około 6m2, więc meble musza być kompaktowe. Postanowiłam więc meble kupić w Ikea. Wybrałam małą narożną sofę z funkcją spania w kolorze szarym (ANGSTA). Do tego dobrałam fotel z podnóżkiem STRANDMON w kolorze miętowym. Małe biureczko i stare przetapicerowane krzesełko, stworzyło kącik do nauki. Komodę przemalowałyśmy, ale nie jest to jeszcze nasze ostatnie słowo w tym temacie. W drugiej części pokoju urządziłyśmy garderobę, ale o tym opowiemy innym razem. 

A tak prezentuje się efekt końcowy







LISTA PRODUKTÓW:

SOFA / ANGESTA/IKEA - 899 PLN
FOTEL/STRANDMON/IKEA - 799 PLN
PODNÓŻEK/STRANDOMON/IKEA - 200 PLN
FIRANKI/HILDRUM/IKEA - 29,99
LAMPA /ARSTID/IKEA - 89,99 PLN
LAMPA ZŁOTA / BAROMETR/IKEA- 129 PLN
RAMKI ZŁOTE /VIRSERUM/IKEA - 29,99 PLN X 3
RAMKI MIĘTOWE /LEROY MERLIN - 12 PLN X 2
LISTWY/LEROY MERLIN - 500 PLN
KLEJE /LEROY MERLIN - 40 PLN X 2/LEROY MERLIN
TAŚMA MALARSKA TESA SENSITIVE- 15 PLN X 3
FARBA BONDEX SMART PAINT 55 PLN (2,5 ML) X 3


KOSZT CAŁKOWITY: 3 010,77 PLN


Ciekawe co Wy myślicie o takim podziale przestrzeni, no i samym kolorze? 


CIEKAWDZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO

ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI


CZY MOŻNA UŻYĆ TRZECH KOLORÓW W JEDNYM POKOJU?



CZY MOŻNA UŻYĆ TRZECH KOLORÓW W JEDNYM POKOJU?

Właśnie to pytanie zadałam sobie, kiedy realizowałyśmy naszą ostatnią metamorfozę. Kto nas śledzi to wie, dla tych co są nowi, przypominam, że mowa tu o naszym projekcie 3 miasta / 3 style / 3 realizacje (TUTAJ). Ostatni etap realizowałyśmy w Warszawie na Saskiej Kępie. Apartament typu wielofunkcyjna sypialnia, taka gdzie turysta zechce spędzić więcej niż jeden dzień. 

Zaczęłyśmy od wymiany podłogi i przeróbki mebli. Na podłodze położyłyśmy (oczywiście nie same, tylko rękami Darka), panele winylowe marki Quick-Step. Jak już wcześniej wspominałyśmy, wybrałyśmy te imitujące deski dębowe (Dąb Piknikowy Ochra). Chciałyśmy wnętrze lekko ocieplić, dodać mu naturalnego blasku. 

Podłoga nie była problemem, tylko kolor ścian. Białe ściany w tym apartamencie już były, nawet zostały świeżo pomalowane. Spojrzałam na to krytycznie. Biały kolor nie jest zły, przez wiele ostatnich lat królował niezmiennie: bo przecież powiększa wnętrze, rozjaśnia… i takie tam. Ja nie do końca się z tym zgadzam. Biel tak jak penicylina, nie jest dobra na wszystko. Wydawało mi się, że wnętrze potrzebuje koloru! Do mnie aż krzyczało- pomaluj mnie! No dobrze tylko jak?
Na etapie planowania i tworzenia moodboardu wybrałyśmy z Anią już kolory z palety urodzinowej DEKORAL (TUTAJ).  

Dla przypomnienia raz jeszcze:
czarny płomień- szaro fioletowy odcień czerni
himalajski cukier- delikatny odcień różowego z małą domieszką szarości.
ciepły bałtyk - głęboka zieleń o szmaragdowym odcieniu.

Ze sobą miałyśmy jeszcze jasne szarości i biele tak na wszelki wypadek, gdyby wybrane kolory nam nie pasowały. Już na miejscu zgodnie stwierdziłyśmy, że kolory są odpowiednie, pozostało tylko pytanie - w jaki sposób mamy je ze sobą połączyć? Ja oczywiście chciałam żebyśmy użyły wszystkich trzech kolorów. Malowanie całych ścian nie byłoby w tym wnętrzu właściwe. Tak mi się przynajmniej wydawało. 
Pierwszego dnia kładły się podłogi (same :) ), my przerabiałyśmy meble, a pomysłu na ściany jeszcze nie było. Nie tak całkiem nie było, bo pomysłów miałyśmy całą masę, ale dla mnie żaden nie był właściwy. Ja zawsze czekam, aż „wnętrze do mnie przemówi”. Teraz też czekałam na ten głos. I nic. Kupiłyśmy nawet napoje „wzmacniające”, ale też niewiele pomagały. Zrezygnowane i zmęczone poszłyśmy spać. 

Rano już wiedziałam. Olśnienie, sen czy przebłysk geniuszu?! Nieważne. Rozwiązanie się znalazło. Inspiracją stały się dwie rzeczy: pierwsza to nasz gazetnik, który kupiłyśmy na starociach (TUTAJ) i odkuta ściana z cegły, (zastałyśmy ją na miejscu), która to dominowała w przestrzeni. Postawiłyśmy na przenikające się kolorowe prostokąty. W ten sposób powstały dwie główne strefy w pokoju: strefa sypialni i strefa salonu. 


SYPIALNIA
Sypialnię postanowiłyśmy podkreślić pseudo zagłówkiem, namalowanym na ścianie, zachodzącym na sufit. W ten sposób powstał taki „niby” baldachim. Pomimo różnicy zdań w temacie doboru koloru (Ania chciała Ciepły Bałtyk ja Czarny Płomień), postanowiłyśmy wypróbować Czarny Płomień. Dzisiaj obie uważamy, że był to fantastyczny wybór. 




SALON
Od kiedy powstał pomysł na sposób malowania wiedziałyśmy, że w tej części pomieszczenia pomalujemy "Ciepłym Bałtykiem”. Zmierzyłyśmy szerokość stołu wraz z krzesłami, żeby obliczyć jak szeroka będzie nasza jadalnia. Teraz wystarczyło ściany wykleić taśmą i malować. Pozostał tylko problem połączenia ze sobą tych dwóch mocnych kolorów. Pomyślałam, że łącznikiem będzie trzeci wybrany przez nas kolor, czyli „Himalajski Cukier”. Ten pudrowy odcień różu, o nieco jagodowym zabarwieniu, pasował do obu wybranych przez nas kolorów. Postanowiłam, że w roli „łącznika” sprawdzi się długi prostokąt, biegnący od okna do garderoby. Dodatkowe różowe kwadraty znalazły się też w strefie sypialnianej tak, żeby wszystko stworzyło spójną całość. 







PRZED I PO 


Wbrew pozorom ciemna ściana nie tylko nie pomniejszyła wnętrza, ale uzyskałyśmy efekt wręcz odwrotny. Tam, gdzie znajduje się „zielona galeria” pokój wydaje się głębszy! Zresztą sami zobaczcie. 










Kochani mamy dla Was konkurs, a w nim do wygramia:


NAGRODA GŁÓWNA
WEEKEND DLA 2-4 osób w apartamencie 
w LULL HOSTEL w Warszawie na Saskiej Kępie

dwa kolejne miejsca
to po 10 litrów farby do ścian Clean&Color marki DEKORAL
(kolor do wyboru z urodzinowej palety DEKORAL),

WARUNKI
1) Wymyśl nazwę dla apartamentu, nazwa musi wiązać się z kolorem 
pasującym do apartamentu.

2) Twoją propozycje nazwy opublikuj:
Pod postem konkursowym na blogu www.panitopotrafi.blogspot.com
i ewentualnie dodatkowo pod postem konkursowym na FACEBOOK 
Dodaj publikowanej nazwy koniecznie dodaj hasztag
#WeekendujzPanitopotrafiWarszawa

3) Wyślij zgłoszenie udziału w konkursie na naszego maila
panitopotrafi@gmail.com
W tytule napisz: Weekenduj z Pani to potrafi Warszawa
W treści podaj: nick/nazwisko, dane kontaktowe
oraz adnotacje, że zapoznałaś się i akceptujesz regulamin


Regulamin do pobrania: TUTAJ



Pozdrawiamy Was cieplutko
Ania i Beti czyli dziewczyny z Pani to potrafi


METAMORFOZA SYPIALNI - ZAKOŃCZENIE PROJEKTU 3 MIASTA / 3 STYLE / 3 REALIZACJE

panele winylowe
Dodaj napis

Warszawa czyli zakończenie długiej podróży po Polsce. 

Miejsce: Warszawa, Saska Kępa
Apartament w LULL HOSTEL
Styl: Modern Vintage & Tropikana
Założenia: Urządzenie wielofunkcyjnej sypialni i wydzielenie stref: relaksu i jadalnianej. 

SKOŃCZYŁYŚMY!
Nasz projekt 3 MIASTA / 3 STYLE / 3 REALIZACJE wreszcie zakończony. Tym razem postawiłyśmy na połączenie stylu Modern Vintage ze stylem tropikalnym (pisałyśmy o tym TUTAJ). Jak zawsze wszystko zaczęło się od miejsca i wybrania do niego podłogi. 

MIEJSCE
Apartament, który postanowiłyśmy poddać metamorfozie usytuowany jest w powojennej willi, znajdującej się na warszawskiej Saskiej Kępie przy ulicy Jakubowskiej. Domniemać można, że jest to jeden ze starszych budynków znajdujących się w tej dzielnicy*. Podczas II wojny Światowej uległ uszkodzeniom i najprawdopodobniej juz po wojnie został odbudowany. Świadczyć o tym mogą: zmieniona bryła budynku i wewnętrzna klatka schodowa, która prowadzi na nieistniejące dziś II piętro. 

APARTAMENT
Sam apartament urządzony był bardzo poprawnie i w ciekawy sposób. Cały Lull urządzony jest bardzo spójnie i z pomysłem. Sami rozumiecie, że „poprawianie” czegoś co jest niezłe, nie jest wcale takie proste ani łatwe.
Na pierwszy ogień poszła podłoga. Na podłodze znalazłyśmy stary parkiet, który był już bardzo mocno zniszczony i wymagał wymiany. Listwy przypodłogowe były niskie i całkiem niemodne. Postanowiłyśmy stary parkiet potraktować jak podkład i przykryć go panelami wykonanymi z winylu. Być może kiedyś właściciele zdecydują się parkiet naprawić. 

podłoga
Wybrałyśmy panele winylowe marki QUICK-STEP, Dąb Piknikowy Ochra. Jest to panel imitujący deski dębowe, o naturalnym ciepłym wybarwieniu z lekko rustykalnym wyglądem. Panele winylowe z systemem Uniclic Multifit for Livyn są dość cienkie (4,5mm), można je było więc zamontować na poprzedniej podłodze. 
Stary parkiet został dokładnie umyty i wysuszony. Pod panele położyliśmy Livyn Basic, podkład piankowy położony w celu stabilizacji podłoża. Teraz wystarczyło położyć panele winylowe i wykończyć całość pięknymi wysokimi listwami przypodłogowymi. Sam proces docinania paneli jest naprawdę łatwy i nieskomplikowany, można pokusić się o samodzielne położenie. My jednak postanowiłyśmy wspomóc się ekipą Only Home. I kiedy Darek kładł naszą podłogę, my mogłyśmy zająć się planowaniem co i jak pomalujemy, a co przerobimy. 

jakie panele winylowe?

jakie panele winylowe?


ściany
Do przeprowadzenia naszej metamorfozy wybrałyśmy trzy kolory z urodzinowej palety  DEKORAL Clean & Color, Trendy Colors, którą to przecież współtworzyłyśmy. Z dostępnych 20 nowych kolorów wybrałyśmy:

Czarny płomień - szaro fioletowy odcień czerni
Himalajski cukier - delikatny odcień różowego z małą domieszką szarości.
Ciepły Bałtyk - głęboka zieleń o szmaragdowym odcieniu.

Kolory wybrane były już dawno. To z czym musiałyśmy się zmierzyć, to sposób w jaki mamy je połączyć, tak żeby można było użyć wszystkich trzech kolorów w jednym pomieszczeniu. Dodatkowo na jednej ze ścian apartamentu odkuto starą cegłę, co stało się mocną dominantą pokoju.
Przyznam, że niestety nie obyło się bez mocnych dyskusji, czy wręcz kłótni. Ja chciałam użyć wszystkich trzech kolorów, Ania wolała dwa i koniecznie tą butelkowa zieleń. Ja jednak się uparłam, bo bardzo chciałam ten „Płomień” zobaczyć na ścianie. Ale w końcu doszłyśmy do konsensusu i Ania dała mi zielone światło (bo zaufanie to podstawa tego związku :) ). O wzorach i tym czym kierowałyśmy się przy podziałach napiszemy w kolejnym poście.

himalajski cukier

paleta urodzinowa

panele winylowe

NASZE DIY
W całym tym zamieszaniu przemalowałyśmy jeszcze drewnianą komodę Tarva Ikea, odświeżyłyśmy starą szafeczkę z szufladami, zrobiłyśmy stoliki nocne i lampki z miedzianych rurek oraz stworzyłyśmy oryginalną galerię sztuki. O detalach opowiemy w kolejnych postach, a dzisiaj przedstawiamy efekt końcowy. 

Przy okazji, zwróćcie szczególną uwagę na niesamowitą pościel z kolekcji MONOGRAM wyhaftowanymi inskrypcjami. Biała bawełna egipska w królewskim wydaniu od Cocon CottonPościel boska, a wyhaftowany napis odpowiada mojej filozofii życiowej: Let’s stay in Bed” ! 

Quick step

Qucik step

quick-step


metamorfoza quick - step





panele winylowe

metamorfoza sypialni

Napiszcie co sądzicie o takim podejściu do przestrzeni, połączeniu naszych kolorów i samej podłodze. Ja jestem w niej zakochana! 

DZIĘKUJEMY GŁÓWNEGO PARTNEROWI MARCE QUCIK-STEP, DZIĘKI KTÓREMU UDAŁO NAM SIĘ ZREALIZOWAĆ TEN FANTASTYCZNY PROJEKT.

DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE NASZEGO BLOGA
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI