JAK SZYBKO ODNOWIĆ STARE KRZESŁO


Witajcie Kochani! 

Święta Bożego Narodzenia już niebawem i wszyscy jesteśmy w ferworze ostatnich przygotowań. W związku z powyższym otrzymujemy od Was wiele próśb o pokazanie, szybkiej metamorfozy tapicerowanego krzesła. Jak ją samodzielnie zrobić i czy można wykonać ją w jedno popołudnie? 

Przypomniało mi się, że kiedy jesienią byłyśmy nad morzem na realizacji naszego projektu: 3 MIASTA - 3 STYLE - 3 REALIZACJE, musiałyśmy w krótkim czasie przerobić ponad 14 sztuk mebli. Było w tym też parę krzeseł. Na to wszystko miałyśmy zaledwie kilka dni, tak więc na jedną sztukę mebla wyszło nam około połowy dnia. 
Wychodzi na to, ze można… 

Poniżej krótki tutorial o tym, jak szybko odnowić stare krzesło. Zapraszamy.

co potrzebujemy:
- farby kredowej (Annie Sloan OLD WHITE, PARIS GRAY I GREEK BLUE)
- wosku do zabezpieczenia
- kleju uniwersalnego do drewna, tkanin itp.
- tkaniny obiciowej wymiar: 70 x 70 cm 
- owaty tapicerskiej wymiar: 70 x 70 cm
- taśmy tapicerskiej ok. 2 metrów
- pinesek tapicerskich (kilka sztuk)
- 2 pędzelków: małego i większego
- takera ze zszywkami
- papier ścierny
- nożyczek 
- młotka
- obcążek 

krok po kroku:

Nasze krzesełko swoje lata świetności, miało już za sobą. Zewnętrzna tkanina na siedzisku była bardzo zniszczona. Nie tylko poplamiona, ale miejscami całkowicie przetarta. 

KROK I - ŚCIĄGAMY STARĄ TKANINĘ OBICIOWĄ
Na początku zdjęłyśmy zewnętrzną tkaninę. Nie było to wcale łatwe, bo stary materiał był przybity do siedziska gwoździami. 
Jest to ten typ krzesła, że siedzisko jest całkowicie zintegrowane ze stelażem. Ponieważ od początku w założeniu miała być szybka metamorfoza, taki tylko „refreszing” a nie renowacja, postanowiłam wymienić tylko zewnętrzny materiał. Tkanina pod spodem była w całkiem dobrym stanie, tak samo jak pakuły i sprężyny. 


Wyciągnięcie gwoździ było nie lada wyzwaniem. Siedziały mocno. Nie wzięłam swojego kopytka tapicerskiego więc wyjęcie gwoździ zajęło mi o wiele więcej czasu niż zazwyczaj, a i tak szczęście, że miałyśmy nasze wielofunkcyjne nożyczki od Wolcfrafta.

KROK II - MALOWANIE
Po zdjęciu zewnętrznej tkaniny, przyszła kolej na stelaż. Cały został dokładnie umyty i wysuszony. Ponieważ farba nigdzie nie odchodziła można było malować bez szlifowania. 

Jako podstawowy kolor krzesła wybrałam złamaną biel. Malowanie „kredówką” to czysta przyjemność. Wystarczyło pokryć drewno gruba warstwą farby a po wyschnięciu całość przeszlifować. Nasz kolor to Old White od Annie Sloan.


KROK III - OZDABIANIE
Za pomocą cienkiego pędzelka i błękitnej (Greek blue) i szarej farby (Paris Grey), podkreśliłam podrzeźbienia na krześle. Dodało to naszemu mebelkowi efektu 3D. 


KROK IV - DOCINANIE OWATY I TKANINY
Dla tego krzesła miałyśmy przygotowaną niezwykła tkaninę. Piękny granat haftowany sznurkiem w geometryczne wzory. Wzór przypominał misternie wyplecioną sieć rybacką, co bardzo pasowało do naszego apartamentu. Spytacie skąd to cudo? Tkaninę nabyłyśmy na stronie Fabricut Polska. Taki sam kawałek materiału trzeba wyciąć z owaty. Złożyć razem i ułożyć na siedzisku. 


Zdjętego, starego materiału, nigdy nie wyrzucam od razu. Wykorzystuję go jako szablon do wycięcia nowego siedziska. Taki sam kawałek materiału trzeba wyciąć z owaty. Złożyć razem i ułożyć na siedzisku. 

KROK v - tapicerowanie
Do obicia siedziska przyda Wam się mocny taker. Wiem, że ręczne są tańsze, ale jeżeli lubicie takie przeróbki, to warto zainwestować w dobry sprzęt. Może list do Mikołaj pomoże? :) Moim ulubionym takerem jest  model marki Novus J-105. To cacko jest dość lekkie, więc nie męczy podczas użytkowania. 

Uwaga: Tkaninę mocujemy na krzyż, czyli przód-tył, lewy bok-prawy bok

Tylko tak będzie dobrze naciągnięta. Po przypięciu całego siedziska, nadmiar tkaniny (tuż nad zszywkami), obcinamy nożyczkami. 


Ponieważ takie wykończenie nie wygląda efektownie, konieczne jest ukrycie zszywek pod taśmą tapicerska. My użyłyśmy do tego granatowej tasiemki z pasmanterii. Do przyklejenia używamy kleju do tkanin i drewna. Smarujemy miejsce gdzie będziemy przyklejać taśmę i samą taśmę. Chwilkę czekamy, aż klej lekko przeschnie i kleimy. Końce taśmy należy podwinąć pod spód i przybić pinezkami tapicerskimi. 

KROK Iv - woskowanie
W zasadzie krzesło jest gotowe. Na koniec, części drewniane krzesła, trzeba zabezpieczyć. My zastosowałyśmy wosk Annie Sloan Clear Wax. Nakłada się go pędzlem bądź szmatką, ja używam do tego starych skarpet (tzw. lost'ów). Po wyschnięciu wystarczy lekko wypolerować i mebelek gotowy. 

KROK V - efekt końcowy




Co myślicie o naszej szybkiej metamorfozie? 

Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga
Pozdrawiamy gorąco, Ania i Beti, 
czyli dziewczyny z Pani to potrafi



JAKĄ PODŁOGĘ WYBRAĆ - PARKIET, LAMINAT CZY WINYL?


Witajcie Kochani!
Nie od dzisiaj wiadomo, że podłoga to podstawa każdego domu czy mieszkania. Jest to niejako fundament, który definiuje całe wnętrze. Dobrze dobrana podkreśli jakość i charakter wnętrza,  źle dobrana z kolei, może zniwelować wszystkie nasze, nawet najlepsze intencje.  

trochę historii
Ale po kolei. Nie wiem czy wiecie, że kiedy człowiek wybrał jaskinię na dom, miał w niej podłogę. Długo było to po prostu klepisko. Ale już w V w. p.n.e. w Mezopotamii, pojawiły się pierwsze, kamienne podłogi. Ale nie tylko, takie podłogi były wykorzystywane już przez starożytnych Egipcjan, Greków czy Rzymian. Co ciekawe, rzymskie podłogi nie tylko pięknie wyglądały bo pokrywano je mozaikami, to jeszcze były podgrzewane! 
Niestety te znakomite rozwiązania na przestrzeni wieków jakoś gdzieś się zapodziały, bo już przeciętny mieszkaniec średniowiecznej Europy, mieszkał razem ze zwierzętami więc na podłogi wróciło znane nam już klepisko, teraz ze względów praktycznych, pokryte sianem. 

Jak czytamy w różnych źródłach, dopiero w okresie baroku zaczęły pojawiać się pierwsze podłogi wykonane z drewna. Była to dla ówczesnych spora zmiana. Co ciekawe pierwsze panele podłogowe pojawiły się najprawdopodobniej już w siedemnastowiecznej Francji. Tu też  w pałacach francuskich elit zaczęły pojawiać się pierwsze parkiety. Nie odbiegały one zbytnio od tego, jak wyglądają  dzisiaj. Każda z części drewnianej podłogi była wycinana, czyszczona i polerowana ręcznie. Drewno kładziona na podłogę bez zabezpieczenia bo lakier to dużo późniejszy wynalazek. Tak więc deski swoją gładkość uzyskiwały dopiero po wielu miesiącach użytkowania. Na początku przybijano je gwoździami do podłoża, dopiero na początku XX wieku pojawiło się łączenie na wpust i pióro, używane do dzisiaj. 

Parkiet drewniany - wzór wersalski
Tuż przed II wojną światową pojawia się na rynku nowy gracz - linoleum, który zmienia oblicze współczesnego lokum.Potem poszło lawinowo, dzisiaj mamy w czym wybierać: podłogi drewniane, parkiety, panele laminowane, panele winylowe, płytki winylowe, wykładziny dywanowe… długo można by wymieniać. 

Podłoga zdecydowanie nie jest elementem, który chcielibyśmy często wymieniać. Bardzo ważny jest więc wybór odpowiedniej podłogi do naszego lokum, ale oferta na rynku tego nam nie ułatwia. Nie dlatego, że jest mała… o nie! Chodzi raczej o to, że wybór jest coraz większy, a i technologie produkcji podłóg coraz lepsze. W związku z powyższym postanowiłam lekko przybliżyć Wam podłogi dostępne na  naszym rodzimym rynku.

parkiet - król podłóg, podłoga królów
Drewniana podłoga ma dzisiaj wiele twarzy: od wielkich litych desek, po małe klepki parkietowe. Parkiet tradycyjny składa się z drewnianych deszczułek (klepek), które mają pióra i wpusty służące do ich łączenia. Zwykle deszczułki mają długość od 250 mm do 500 mm, szerokość od 50 mm do 70 mm i grubość do 22 mm.  Dzięki dużej grubości warstwy użytkowej (9-11 mm do pióra/wpustu) można go  wielokrotnie odnawiać. Klepki parkietowe wytwarza się głównie z dębu, buku, jesionu i jawora; mniej popularne są gatunki: dąb czerwony, wiąz, czereśnia czy akacja. Coraz częściej spotyka się także parkiety z drewna egzotycznego. Oprócz tradycyjnych klepek parkietowych na rynku dostępne są również inne rodzaje parkietu: Mozaiki parkietowe, parkiet lamelowy, parkiet dwuwarstwowy i trójwarstwowy.  

Mozaiki parkietowe. Są to elementy drewniane łączone w tafle przyklejone do płyty lub siatki, z którymi mocuje się je do podłoża. Ich grubość wynosi najczęściej 10 lub 14 mm. Najbardziej znane są zwykłe mozaiki, w których tafle mają naprzemiennie ułożone niewielkie elementy z tego samego drewna; na zamówienie wykonuje się również ozdobne podłogi z tafli o skomplikowanych wzorach. 

Lamelowy. Złożony jest z elementów wykonanych z litego drewna, ale bez pióra i wpustu. Deszczułki najczęściej mają grubość 10 lub 14 mm i pozostałe wymiary w mm: 300 x 60, 250 x 50 lub 420 x 70, 350 x 70, 280 x 70 oraz 400 x 50.

Parkiet dwuwarstwowy. Są to elementy o wymiarach podobnych do tradycyjnego parkietu (420 x 70 x 11, 490 x 70 x 14 mm), ale o konstrukcji dwuwarstwowej. Wierzchnia warstwa jest z drewna grubości 3-7 mm wykończonego lakierem lub olejem, a stabilizująca - grubości 6-10 mm.

Trójwarstwowy. Składa się z trzech warstw: wierzchniej, nośnej i stabilizującej. Warstwy spodnie mogą być z drewna lub z materiałów drewnopochodnych, na wierzchnią stosuje się tylko drewno różnych gatunków krajowych i egzotycznych kilkakrotnie lakierowane lub olejowane. Grubość parkietu wynosi 14-25 mm, a warstwy użytkowej (dekoracyjnej) - najczęściej od 4 do 6 mm. Pojedyncze elementy nazywa się panelami. Mają one szerokość od 14 do 20 cm i długość od 120 do 240 cm. Tych części raczej nie można odnawiać w tradycyjny sposób. 


podłoga laminowana - rewolucja
W 1977 roku szwedzki koncern Perstorp wynalazł panel podłogowy laminowany i zaczął sprzedawać swoje produkty pod marką Pergo. Powierzchnie laminowane są znane od lat 20-tych ubiegłego wieku, natomiast panele podłogowe trafiły na rynek europejski dopiero w 1984 roku.

Kolejnym kamieniem milowym było wynalezienie bezklejowego systemu łączenia paneli. Na przełomie lat 1996/97 belgijska firma Unilin oraz szwedzka firma Valinge wypuściły prawie równocześnie swoje własne, opatentowane systemy łączenia. Valinge zaprezentowało swój zamek w panelach Alloc, a Unilin w panelach Quick-Step. Od tamtej pory toczą się spory, która firma opatentowała łączenie na „click” jako pierwsza. Niemniej jednak wszyscy producenci muszą posiadać licencje na zamki z Unilinu, Valinge lub obu jednocześnie.


Pierwsze panele laminowane posiadały klasę użyteczności 21 (AC1), dzisiaj standardem są panele Ac4 a dla najbardziej wymagających klientów panele komercyjne nawet AC6. Gęstość płyty w początkach produkcji (płyta wiórowa, MDF) była znacznie gorszej jakości niż produkowane dzisiaj, a i sposób odwzorowania drewna jest dzisiaj w wielu panelach mistrzowski. Ostatnio modne stały się deski o prawdziwie gigantycznych wielkościach - niektóre maja ponad 2 metry długości!


Przeciętny panel laminowany składa się z 4 warstw:
Przezroczystej powłoki odpornej na ścieranie zapewniającej odporność na zaplamienia, uderzenia, zarysowania, wypalenia i domowe środki czystości.
Warstwy wzorzystej: fotografia prawdziwego drewna lub płytki ceramicznej o bardzo dużej rozdzielczości, odtworzona przy użyciu bardzo zaawansowanej techniki drukarskiej i wykończona żywicą melaminową.
Odpornej na wilgoć klejonej płyty podstawowej z HDF o wyjątkowo wysokiej wytrzymałości.
Warstwy stabilizującej gwarantującej doskonałą stabilizacje płyty, która nie ulegnie wygięciu ani wypaczeniu, jeśli będzie prawidłowo zamontowana i pielęgnowana.

Podłogi te cieszą się ogromną popularnością są nie tylko coraz lepsze, ale przede wszystkim są bardzo przystępne cenowo. 


hit, nie kit czyli podłogi winylowe.
LVT z ang. Luxury Vinyl Tiles – Luksusowe Płytki Winylowe – to nowoczesne podłogi  z  polichlorku winylu (PVC) o wielowarstwowej budowie. Materiał znany nam doskonale ze starych płyt winylowych. Występują w formie płytek lub paneli, odzwierciedlających naturalny wygląd drewna bądź kamienia.  Podłogi LVT (zarówno płytki jak i panele winylowe),  są zbudowane warstwowo. Taka konstrukcja odpowiada za trwałość, stabilność oraz wygląd podłogi winylowej.   


Poszczególne warstwy składające się na panel winylowy:
  • przezroczysta warstwa poliuretanu
  • warstwa użytkowa z tłoczonego PVC
  • warstwa fotograficzna (nadrukowany dekor)
  • zasadnicza warstwa nośna
  • warstwa wzmacniająca
Dla wielu ludzi przy wyborze podłóg najważniejsze są dwie cechy: świetny, pasujący do aranżacji wygląd oraz wszechstronność zastosowań. A podłogi winylowe sprawdzą się zarówno w mieszkaniach i domach, jak i obiektach użyteczności publicznej - zwłaszcza w przestrzeniach komercyjnych, gdzie liczy się zarówno wytrzymałość jak i design.


Dzięki różnorodności dekorów nietrudno dobrać wzór do potrzeb aranżacji, co szczególnie doceniają architekci wnętrz. Dopasowaniu do projektu sprzyjają także dostępne różne formaty podłóg LVT. Miłośnicy drewna z pewnością wybiorą dekor wiernie odwzorowujący ten naturalny materiał, a dla podkreślenia wzoru zdecydują się na format deski. Zwolennicy klimatu śródziemnomorskiego we wnętrzach zapewne chcieliby z kolei stąpać po kamieniu  czy ceramice lub... ich wiernej imitacji. Tu z pomocą przyjdą podłogi winylowe w formacie płytek. Te podłogi mają jeszcze jedną zaletę - zdecydowaną przewagę nad ceramiką w naszym klimacie - są znacznie cieplejsze w dotyku. W dodatku podłogi winylowe pochłaniają dźwięki, będą więc znakomite do mieszkań w blokach. 
Dzięki temu, że winyle są wodoodporne możemy kłaść je z powodzeniem nawet w łazience. 

Panele winylowe doskonale naśladują naturalną powierzchnię. Perfekcyjna faktura dekorów powstaje dzięki nowoczesnej i zaawansowanej technologii tworzenia oraz sposobu nakładania fotografii. Wysoka jakość nadrukowanego wzoru na podłodze sprawia, że na pierwszy rzut oka ciężko odróżnić np. naturalny kamień od jego winylowego odpowiednika.  Nadruk  z dekorem znajduje się dopiero na trzeciej warstwie, dzięki czemu jest on podwójnie chroniony (przez PVC i poliuretan) przed uszkodzeniami i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

SZEROKI WYBÓR PODŁOG MOŻECIE ZNALEŹĆ 
W ofercie Galerii Wnętrz DOMAR we Wrocławiu

NEW FLOOR
QBIKDESIGN
QUERCUS

Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga
Pozdrawiamy gorąco, Ania i Beti, 
czyli dziewczyny z Pani to potrafi
ŻRÓDŁA:
http://strefapodlogi.pl/historia-paneli-laminowanych/

http://muratordom.pl/wnetrza/podlogi-i-schody/posadzki-drewniane,125_1369.html

7 PODSTAWOWYCH NARZĘDZI, JEŚLI LUBISZ MAJSTERKOWAĆ


Majsterkowanie. A co to właściwie jest to majsterkowanie? Cytując słownik: „ majsterkować to wykonywać ręczną pracę techniczną przy użyciu narzędzi, na ogół na własne potrzeby".  O ile definicja jest poprawna, to myślę, że w żaden sposób nie wyczerpuje tematu. Bo przecież majsterkowanie to dużo, dużo więcej… To nie tylko możliwość odnowienia samodzielnie starego mebla, zrobienia drobnej zabawki, karmnika na zimę, domku dla kota, ramki do obrazka, przerobienie mebla z sieciówki, małego remontu mieszkania, prezentu dla babci… no mogłabym tak wymieniać jeszcze z godzinę, albo i dłużej, i nie wyczerpałabym możliwości tego zagadnienia.  A do tego wszystkiego należałoby dołożyć, moim zdaniem najważniejsze: RADOŚĆ I SATYSFAKCJĘ z takiej pracy. 

Kochani,  nic tak przecież nie cieszy, jak samodzielnie przerobiony mebelek, nic tak nie odpręża jak szlifowanie papierem ściernym i nigdzie tak psychicznie nie wypoczniecie, jak przy zajęciach DIY. A do tego jeszcze znacząco oprawicie swoje życie… tak, tak, wypoczęta psychicznie mama, patrząca na swoją nową-stara komodę, samodzielnie zrobioną, jest jak objawienie w domu. Uśmiech zadowolenia na jej twarzy nie zejdzie nawet w obliczu nowego rachunku za gaz! Ale, żeby zacząć przygodę z majsterkowaniem, musimy parę rzeczy, a w zasadzie narzędzi, posiadać. 
Ponieważ dość często pytacie nas, jakie narzędzia powinno się posiadać, postanowiłyśmy opowiedzieć Wam o naszych ulubionych. 

1.WIERTARKO - WKRĘTARKA

To jedno z droższych narzędzi, bez którego ciężko byłoby się obejść. Oczywiście w marketach mamy do wyboru wiertarko-wkrętarki różnych firm i w różnych cenach, i prawdą jest, że możemy kupić wiertarkę już za 200 PLN. Jeżeli jednak lubicie majsterkować i przerabiać, a małe remonty nie są Wam obce, radzę wybrać tańszy model, ale z linii profesjonalnej (500 - 1000 PLN). Taka wiertarka będzie dobrą inwestycją na lata. Poniżej trochę teorii, która może okazać się pomocna przy wyborze właściwego modelu:

Moment obrotowy – absolutnie najważniejszy parametr, przekłada się on bowiem na możliwości wiertarki. Zasada jest prosta – im wyższy moment obrotowy, tym w twardszym materiale mogą być wykonywane otwory. Urządzenia z momentem równym 10-15 Nm nie będą w stanie wiercić w metalu czy grubym betonie. Co jest o tyle istotne, jeżeli mieszkacie w bloku i macie betonowe ściany. 
Prędkość obrotowa – ona również przekłada się na skuteczność wiertarki. Ilość wykonywanych obrotów na minutę wskazuje bowiem, jak szybko wiertarka jest w stanie wykonać otwór. 
Moc znamionowa – podobnie jak moment obrotowy, wskazuje, w jakich materiałach będzie w stanie pracować. Co ważne, im wyższa moc, tym większych wierteł będziemy mogli użyć. Wiertarki profesjonalne dysponują mocą w okolicach 1000 W. 
Zasilanie – na rynku wymienić należy wiertarki elektryczne oraz akumulatorowe. Te pierwsze zasilane są z sieci, ogranicza nas więc długość przewodu. Wiertarka akumulatorowa może być wykorzystana wszędzie, ważna jest jednak pojemność akumulatora czyli czas na który on nam wystarczy. 
Ponieważ nie lubimy kupować sprzętu na raz, a w wiertarce lubimy czuć moc, bo nie tylko nią wiercimy i skręcamy ale używamy jeszcze „frezów”, końcówek do szlifowania czy polerowania itp. zdecydowałyśmy się więc na zakup wiertarko-wkrętarki z linii profesjonalnej marki KRESS ALS 150

- Jest to potężna w swojej mocy wiertarka, ukryta w małej i lekkiej obudowie. - Waży tylko 1,5 kg. - Posiada 2-biegową skrzynię biegów z wysokim momentem obrotowym w 1 biegu do wkręcania, wysoką prędkość w 2 biegu do wiercenia. - ASL - to Automatyczna blokada wrzeciona  do wygodnej i szybkiej wymiany narzędzi przy użyciu jednej ręki. Regulacja momentu obrotowego 16-stopniowa do ciągłego wkręcania. - Bieg prawo / lewo.- Przełącznik elektroniczny z bezstopniową regulacją prędkości.- Miękki uchwyt zapewnia bezpieczną i niemęczącą pracę.- I to co kocham najbardziej- reflektor LED do oświetlania miejsca pracy!


2. ZSZYWACZ ELEKTRYCZNY / TAKER

Drugim narzędziem, bez którego w naszej pracy nie mogłybyśmy się obejść jest Zszywacz zwany w kręgach wtajemniczonych „takerem”.  W tej grupie narzędzi mamy zszywacze ręczne, akumulatorowe, elektryczne, pneumatyczne i gazowe. Do majsterkowania rozważamy trzy pierwsze:
Zszywacze ręczne, akumulatorowe i elektryczne. Zszywacze ręczne mają tą zaletę, że są tanie, ale moim zdaniem, to jedyny pozytyw. Najczęściej są dość kanciate o nieergonomicznych uchwytach i małej mocy co przy dłuższej pracy skutkuje niedobitymi zszywkami i wielkimi odciskami na dłoniach! 
Akumulatorowe są już o wiele lepsze, bo ich siła jest trochę większa i są bardziej poręczne. Ponieważ my dużo tapicerujemy i używamy takera często, wybrałyśmy model elektryczny marki NOVUS J-105 
Jest to zszywacz już z rodziny profesjonalnych. Jest to uniwersalny zszywacz do szerokiej gamy prac montażowych, tapicerskich oraz dekoracyjnych. Łączy w sobie wysoką jakość  oraz niewielką masę i wymiary. 
Ponadto posiada:
- zabezpieczenie przed przypadkowym uruchomieniem na uchwycie,- elektroniczną regulację siły uderzenia,- zderzak dystansowy- ładowanie zszywek od spodu- okienko kontrolne ilości zszywek w magazynku
- długość przewodu ponad 3 m dla wygodnej pracy na wysokości,
- możemy pracować nie tylko tradycyjnymi zszywkami załadować jego
- magazynek specjalnymi gwoździami co rozszerza zakres prac!

3. PISTOLET DO KLEJU

Kolejnym narzędziem koniecznym kiedy lubimy prace typu DIY jest pistolet do klejenia klejem na gorąco. Moim skromnym zdaniem - MUSISZ GO MIEĆ! 
I tu oczywiście też mamy do wyboru urządzenia dostępne w różnych parametrach, kształtach i cenach. Te najtańsze zaczynają się już od 20 złotych i też można nimi z powodzeniem kleić. My przy naszym wyborze kierowałyśmy się możliwością pracy bez przewodu i posiadaniem końcówki do precyzyjnego klejenia. Nasz wybór to STEINEL GLUEMATIC 5000. Jak wiadomo tanie pistolety często się rozszczelniają  strzelają klejem, powodują zwarcia i wywalają korki! Dlatego postanowiłyśmy wybrać ten model. Jedynie co tu mogłoby być lepiej rozwiązane to moment zdejmowania pistoletu z podstawy, bo niestety czynność ta wymaga użycia drugiej ręki. Jego niewątpliwą zaleta jest to, że podczas użytkowania nie ciągną się „nici” z kleju i nie zanieczyszcza to wykonywanej pracy. Dwie wymienne końcówki oraz w zestawie to też duży plus! 

UWAGA! Pasują wkłady 11 i 12


4. uchwyt/ KRĄŻEK ŚCIERNY 


W zasadzie nazwanie tego ręcznego narzędzia „krążkiem ściernym” jest zbyt ubogie. 
Ale po kolei; mowa tu o uchwycie okrągłym do  szlifowania ręcznego marki WOLFCRAFT. Jest to bardzo sprytne urządzenie za pomocą którego szlifowanie to prawdziwa przyjemność. 
Urządzenie to nadaje się do krążków ściernych ø 125 mm, - do szybkiego szlifowania (wysoka wydajność w usuwaniu materiału), dodatkowo samoprzyczepny rzep pozwala na szybką wymianę nakładek ściernych. Dodatkowo można dokupić do takiego uchwytu  jeszcze nakładki polerskie: filc, gąbka, wełna owcza oraz krążki ścierne do farb i lakierów. 
Osobiście uważam, że kupienie tego krążka w zestawie ze wszystkimi nakładkami za około 70 PLN, to świetna inwestycja, a może i fajny PREZENT! 


5. NOŻYce uniwersalne

Nożyczki znajdują się u nas na 5 miejscu, ale w zasadzie można by od nich zacząć! Jest to bowiem narzędzie, które używa się przecież parę razy dziennie i to nie tylko do majsterkowania. 

Dlatego szukając odpowiednich nożyczek wybrałyśmy nożyce wielofunkcyjne marki Wolfcraft. Nadają się nie tylko do cięcia tkanin, papieru czy filcu, ale możemy nim przykręcić śrubkę, przeciąć tekturę jak nożykiem, otworzyć puszkę farby czy w końcu, w upalny dzień po pracy…otworzyć coca-colę! :) Inwestując 30 PLN otrzymujemy bardzo fajne narzędzie. Ergonomicznie wyprofilowane uchwyty, zostały powleczone tworzywem sztucznym, które podczas pracy, chroni nasze ręce.  

6. ŚCISKI STOLARSKIE

W naszym rankingu podstawowych narzędzi nie mogło zabraknąć ścisków stolarskich.  Czy to budowa, remont czy tylko drobne majsterkowanie, ścisk stolarski to MUST HAVE! Za pomocą takiego uchwytu przytrzymasz sklejany but, książkę z biblioteki, blacik restaurowanej komody a nawet zrobisz na szybko wieszak na palto (wystarczy przyczepić do mebla!). Zastosowań jest wiele jak i rodzajów ścisków. Jedno jest pewne - jak masz ścisk, to masz jedną rękę dodatkowo! 
My w naszej pracowni mamy wiele ścisków od tych małych, a nawet maleńkich do ogromnych. Mamy ściski kątowe, ręczne a wszystkie marki Wolfcraft. Po pierwsze, że produkty tej marki są bardzo solidne, to jeszcze pięknie wyglądają podczas pracy. 

7. RĘKAWICE OCHRONNE 

To już ostatnia rzecz w naszym TOP7 narzędzi dla majsterkowicza. Rękawice ochronne - bo o niuch tu mowa, należą dla mnie do najważniejszych. Lubię pracę fizyczną, ale nie lubię kiedy moje ręce wyglądają jak u „spracowanego majstra”! Przerobiłam wiele rękawic, ale do wszystkich miałam jakieś ale. A to zbyt luźne, a to cisnące, uwierające lub takie, że nic nie wnosiły do pracy. 
W zeszłym roku udało nam się przeżyć objawienie i trafiłyśmy na rękawice marzeń marki SNICKERS! Nie, nie tych od batonów :) Rękawiczki skradły nasze serca i dłonie. Ja się bez nich nie ruszam, i nawet kiedy taszczę siaty z zakupami na 2 piętro, to je zakładam. 
Jest to najdoskonalsza rękawica robocza do pracy z narzędziami. Poduszki na powierzchni chwytu umożliwiają wygodne i pewne chwytanie narzędzi. 
Kiedy ją założymy rękawica jest dość ciasno dopasowana, ale to właśnie sprawia, że dobrze leży na dłoni. Pozwalają na to żelowe wyściółki. Rękawica ta sprawdza się podczas wykonywania zadań wymagających precyzji i zapewnia optymalny chwyt narzędzia (rękawica jakoby „przyczepia” się do trzymanej powierzchni, co wymaga mniejszego użycia siły! 
Wewnętrzna strona dłoni jest wykonana z trwałego i przepuszczającego powietrze tworzywa Chamude®, a sprężysty fragment zapewnia nadzwyczajny komfort i swobodę ruchów.
Ponadto:

- Silikonowy wzór na wewnętrznej stronie dłoni gwarantuje pewny chwyt.
- Siateczka na wierzchu dłoni usprawnia wentylację.
- Dobrze przylegający, zapinany na rzep mankiet z tworzywa Airprene, zapewnia doskonałe dopasowanie do ręki, a w związku z tym jej skuteczną ochronę.

Rękawice SPECJALIZED TOOL Snickers, co prawda nie są tanie, ale za to możemy kupować je osobno, na sztuki. A naprawdę warto!

Napiszcie jakie jest Wasze MUST-HAVE narzędziowe, 
a może o czym marzycie? 

Pozdrawiamy Was cieplutko
Ania i Beti czyli dziewczyny z Pani to potrafi