JAK URZĄDZIĆ PRALNIĘ W STARYM DOMU

PROLOG
Posiadanie pralni to było moje marzenie od zawsze! Ale jakoś do tej pory się nie składało, i pralka stała sobie spokojnie w łazience. Kiedy dwa lata temu przeprowadziliśmy się do starego/nowego domu, postanowiłam to marzenie spełnić. Konieczne stało się to z dwóch powodów: po pierwsze łazienka była tak mała, że i tak pralka by tam nie weszła (a na razie nie planowaliśmy żadnych ogromnych remontów), o suszarce nie wspominając, po drugie, w piwnicy znalazłam pomieszczenie, w którym stała kiedyś pralka, więc idealnie się nadawało. Oczywiście o natychmiastowym remoncie na razie nie mogłam myśleć, bo inne pomieszczenia były bardziej potrzebne. Projekt wymarzonej pralni na razie musiał pozostać w fazie projektowej. Minął rok, to co pilniejsze zostało zrobione i przyszedł czas by znowu zabrać się za pralnię.

NOWY CZŁONEK RODZINY
Czyli czas na nową pralkę
Decyzję o remoncie pralni przyspieszył fakt, iż stara pralka (widocznie zbyt długo eksploatowana), wydała pod koniec zeszłego roku swoje ostatnie tchnienie i przestała prać. Postanowiliśmy staruszce dać spokój, nie reanimować jej (co i tak chyba nie było już możliwe) i nabyć nową. Wybór pralki wcale nie jest taki łatwy, bo wybór dzisiaj jest ogromny! Dla mnie najważniejsze to ilość prania, które mogę upchnąć do pralki (co przy dużej rodzinie i zwierzętach jest bardzo ważne!), oraz to, jakie ta pralka ma funkcje. Do mojej pralni wybrałam śliczną, zgrabną pralkę marki MPM-5712-PA-33 z serii Smart Action (ładowana od przodu, 7 kg wsadu!), więcej przeczytacie dalej.

PROJEKT PRALNIA CZAS START!
Czyli co jeszcze w planach?
Pralka została przywieziona do domu i stanęła w starej pralni… No i co Wam powiem, obraz nędzy i rozpaczy. Przy nowej pralce, pralnia wyglądała okropnie. To, co wcześniej aż tak nie raziło, teraz wyglądało dramatycznie.



Trzeba było szybko działać. Przy okazji tych przemian, postanowiłam spełnić trochę marzeń. Po pierwsze duża umywalka! Od dawna darzymy z Anią miłością wielkie umywalki ceramiczne w stylu Farm House. Na szczęście udało się taką znaleźć i to u rodzimego producenta! Umywalka gospodarcza, ceramiczna model MADISON 120 cm marki KOŁO, bo o nim tu mowa, zawładnął nami już dawno temu (niedługo pokażemy Wam też, jak wygląda ta umywalka zamontowany w łazience, na pięknej starej szafce), ale na razie wróćmy do pralni.

projekt pralni

REALIZACJA OSZCZĘDNEGO REMONTU 
Czyli jak nie wydać dużo, a urządzić pralnię.
Do zlewu Madison zaprojektowałam stelaż ze stali, który wykonał mi nasz zaprzyjaźniony kolega, i dzięki temu wyszedł bardzo tanio. Przyznam, że zlew na tym stelażu wygląda bardzo dobrze. Do niego konieczna była zmiana baterii. Chciałam wymienić starą, i tu mój małżonek od razu zapowiedział, że żadnej instalacji zmieniał nie będzie! Rury są stare z ołowiu i trzeba by zaraz cały pion pruć, a o tym nie ma mowy! W związku z tym, postanowiłam, że zbuntowany Pan Mąż wykona zabudowę z płyty, którą ja pomaluje i do której to zamontujemy nowy baterię wannową z prysznicem. Przy jego wyborze kierowałam się tylko i wyłącznie wyglądem i ceną. Wygląd retro (czarny z miedzianymi przecierkami - cena 246 zł kupiłam na Allegro).



Jeżeli zastanawiacie do czego potrzebny mi taki wielki zlewozmywak, powiem od razu:
- do swobodnego płukania wszystkiego: na przykład gumowców po pracach w ogrodzie,
- do kąpania psa! Tak, żebym nie musiała się już schylać
- do prania ręcznego
- do mycia licznych pędzli i wałków, których mamy zawsze niezliczone ilości.
- Mogę teraz nawet wykąpać dwa niemowlaki na raz, gdyby zaszła taka potrzeba :)




Biorąc pod uwagę fakt, że nie planowałam remontu pralni, a tylko jej mały lifting, konieczne były mądre i oszczędne rozwiązania.

ŚCIANY & LISTWY
Ściany (odpadające, pomalowane olejną farbą), postanowiliśmy oczyścić tylko tam, gdzie odpadały, zaszpachlować i pomalować farbą odporną na wilgoć i zamakanie.
Dookoła pomieszczenia przykleiliśmy listwę z surowego MDF-u, tak by stworzyła lamperię i naturalną podporę do półki. Po pomalowaniu przykręciliśmy do nich liczne wieszak.


BLAT & PÓŁKI 
Blat nad pralką kupiłam taki do biurka, najtańszy w Ikea. Pan mąż dociął i zamontował.
Półkę drewnianą, znajdująca się nad pralką i suszarką, Pan mąż (znowu On) wykonał z odzyskanego drewna, które kiedyś było częścią jakiejś biblioteki. Przyznam Wam, że przydatny ten małżonek jest i owszem.




STREFA PRASOWANIA
W pomieszczeniu oprócz drzwi wejściowych, znajdują się drzwi do części pomieszczeń sąsiadów, zamknięte na głucho. Postanowiłam, że wyznaczą one miejsce prasowalni, którą stworzyło duo: deska do prasowania i żelazko. Na drzwiach zawiesiłam wieszak wykonany ze starego karnisza do zasłon. Rurkę obcięłam samodzielnie brzeszczotem do stali, no bo „Pani to potrafi” i teraz, bez problemu mogę wieszać tam koszule po prasowaniu, lub dosuszać swetry, wyjęte z suszarki.



OŚWIETLENIE
Nie obyło się bez zmiany lamp. Na suficie zamieszkał kierunkowy kinkiet CREST Ceiling marki Markslojd z trzema kierunkowymi lampami. A pod półką, kinkiet z tej samej serii CREST Wall, by doświetlał blat przy składaniu prania. Oczywiście w ulubionym kolorze, czyli czarnym!
Dodatki załatwiły resztę. Zwróćcie uwagę na ręcznie malowany napis „Laudry” (no nie mogłam się oprzeć). 


PRALKA 
Pralka, która wybrałam, to model MPM-5712-PA-33 posiada aż 16 programów głównych, w tym specjalne, takie jak np. pranie delikatnych materiałów, usuwanie mocniejszych zabrudzeń czy pranie obuwia sportowego. SystemSmart Action sprawia, że pralka przy niepełnym załadunku, nie tylko dobierze program minimalnego zużycia wody i energii w zależności od typu zabrudzonej odzieży, ale równieża utomatycznie skróci czas pracy programu prania. Posiada programy dedykowane do wszystkich rodzajów tkanin, w tym delikatnej odzieży dziecięcej. Automatycznie wybrać możemy także tryb eco, prania ręcznego, szybkiego prania, prania zmieszanych tkanin, dodatkowego płukania, namaczania i odpompowania wody. Dodatkowo pralka MPM korzysta z technologii Bubble Control. To funkcja, która pozwala wypłukać tkaniny bez pozostawiania zacieków, poprzez zwiększenie ilości wody w przypadku nadmiernego wytworzenia się piany. Dzięki możliwości ustawienia trybu nocnego prania, nie zakłóci spokoju domowników. Pranie odbywa się wówczas przy niskich prędkościach wirowania i z wyłączonym alarmem dźwiękowym. Oczywiście to tylko niektóre zalety pralki, ale to i tak wiele dobra w jednym urządzeniu, a cena naprawdę przystępna.




DODATKI
W pralni pojawiły się także produkty do wszelkiego mycia i czyszczenia marki STARWAX z serii THE FABULOUS. Znakomite, śliczne i skuteczne (używamy ich od lat w naszej pracowni)!
Reszta to kosze i dodatki, które już były w naszym posiadaniu. Postanowiłam też przelać płyny do prania i płukania do słoi z kranikami. Teraz dużo łatwiej się z nich korzysta. W planach mamy jeszcze zrobienie organizera do pralni z kalendarzem i różnych dodatków. Na razie musimy kończyć inne projekty, ale pralnia na pewno jeszcze się tu pojawi.







KOSZTY :
  • -  zlewozmywak Medison (Koło) - 850 zł
  • -  stelaż pod umywalkę - 300 zł
  • -  lampa sufitowa 349 zł + kinkiet 245 zł (Markslojd)
  • -  bateria wannowa (Allegro) - 249 zł
  • -  wózek na pranie (Amazon)- 149 zł
  • -  farba hydrobariera biała i szara 2 x 59 zł 
  • -  wieszaki 4 zł/sztuka (10 sztuk)


Dajcie znać, jak Wam się ten projekt podoba i co sądzicie o takim stylu?


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście nas.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką KOŁO, MARKSLOJD, MPM, STARWAX


REMONTA STAREGO DOMU - ŁAZIENKA


PROLOG
Jak już pisałyśmy remont starego domu na wsi zaczął się właśnie od łazienki. Często mówi się o trudnościach i kłopotach wynikających z remontu łazienki w nowym domu, ale to remont łazienki w starym domu, wymagać będzie od nas, o wiele, wiele więcej. Trzeba przygotować się na rozbiórkę i niespodzianki w postaci wilgoci, grzybów i nierównych ścian, o podłogach nie wspominając. Przy takim remoncie trzeba nie tylko wiedzy ale i specjalistycznych materiałów, bo bez tego ani rusz! 

REMONT TAK, ALE Z GŁOWĄ
Remont starego domu wymaga sporej wiedzy lub doświadczenia - a co jeśli dość sporo chcemy zrobić sami? Zostaje nam literatura, internet albo porady specjalistów, tu miałyśmy szczęście, w rodzinie mamy kilku inżynierów i to od budownictwa. Na dodatek naszym Partnerem w tym projekcie została firma BOSTIK, której doradcy służyli nam fachowymi poradami i tu uwaga: ta opcja jest dla każdego klienta, których chce skorzystać z produktów ich marki - wystarczy zadzwonić na infolinię! Kochani przyznamy, że to jest bardzo pomocne przy remoncie! 

STARY DOM, STARE MURY...
Jak już wspominałyśmy, remontowana łazienka znajduje się w stuletnim domu, w którym fundamenty i ściany (do połowy), wykonane są z kamieni, reszta ścian (na szczęście), postawiona jest ze zdrowej cegły. Budynek podczas budowy, wpasowany został w podnóże skarpy (okolica usiana jest wzgórzami), tak więc pomimo wykonanego przed laty zewnętrznego drenażu, wilgoć w domu jest obecna. Dzieje się tak dlatego, że w starym budownictwie nie stosowano materiałów izolacyjnych. A ponieważ budynek nie ma piwnicy a fundamenty są dość płytkie, mamy tu do czynienia z wilgocią kapilarną, która w głównej mierze bierze się z wód gruntowych, które podciągane są w górę suchych części budynku. Krystalizacja soli oraz zróżnicowane temperatury powodują uszkodzenie ścian. Dodatkowo, proces ten jest potęgowany przez szereg innych czynników: jak wody opadowe czy wilgoć występująca w domach, szczególnie tych nieogrzewanych. 

BRUDNA ROBOTA
Zanim powiła się ekipa, do prac ruszyliśmy sami - zaczęliśmy od demolki.  Skucie starych płytek (ale nie tych oryginalnych, bo ich już nie było) i przedwojennych wapiennych tynków, zajęło nam kilka dni. Dodatkowo usunęliśmy luźne fugi (zaprawa między kamieniami i cegłami). 


UWAGA: Jak doradził nam inżynier budownictwa, fug (zaprawy/wypełnienia) nie należy wybierać więcej niż do 1/3 głębokości muru! 

Dodatkowo wyczyściliśmy szczotkami stalowymi ściany, w ruch poszedł też odkurzacz budowlany - bez niego byłoby trudniej. Łącznie z pomieszczenia wynieśliśmy ponad 3 tony gruzu, zapakowane w 25 kg worki - więc było tego trochę. 

WALKA Z GRZYBAMI
Pomimo, że budynek stał nieogrzewany ponad 20 lat, nie było w nim widocznych wykwitów grzybów, i ku zdziwieniu speców od budowlanki, nie było czuć w nim wilgoci. Jednak dla pewności ściany na poziomie kamienia i miejsce łączenia ich z cegłą, zostały posmarowane preparatem niszczącym pleśnie i grzyby na rynku dostępnych jest wiele produktów (np. Pleśniotox E, Mycetox M, Boramon, Savo). 

UWAGA: Przy aplikacji takiego typu środków trzeba koniecznie zaopatrzyć się w porządną maskę i gumowe rękawice ochronne! 

CZAS NA ZAPRAWĘ HYDROTECHNICZNĄ
Kolejnym krokiem (jeszcze bez ekipy remontowej) było uzupełnienie wyjętych i brakujących fug między kamieniami, tu w ruch poszła zaprawa cementowa z dodatkiem środka uszczelniającego (wodoodpornego). 


Tu zdradzimy dobrą radę, tego typu wypełnienie najlepiej wykonać ręcznie przy użyciu pacy i wąskiej szpachelki (o rękawach murarskich i innych pistoletach lepiej zapomnieć).




Po wyschnięciu zaprawy w fugach (należy odczekać kilka dni) posmarowaliśmy całość ściany zaprawą hydrotechniczną. Czynność tą powtórzyliśmy trzy razy (ważne, żeby zaprawa miała konsystencję gęstej śmietany), smarowaliśmy ją w odstępach 4-6 godzin. Użyliśmy preparatu FLEX SCHLAMME K11 GRAU. Preparat stosuje się do zabezpieczania ścian i murów przed działaniem wody i wilgoci, nie tylko po stronie wewnętrznej, ale również od strony zewnętrznej (tam, gdzie istnieje bezpośrednie narażenie na działanie wody, w tym również wody pod ciśnieniem). Do nakładania substancji użyliśmy pędzla tzw. ławkowca, czynność nie jest trudna i praca poszła dość sprawnie.



PRZYGOTOWANIE DO TYNKOWANIA
Na tym etapie przywitaliśmy już profesjonalną ekipę, i zanim zabrała się za kładzenie tynków renowacyjnych, konieczne było wykonanie warstwy szczepnej czyli tzw. „obrzutki”. Wybraliśmy produkt Bostik SPRITZBEWURF WTA , który jest uniwersalną obrzutką tynkarską, stosowaną jako podkład pod tynki mineralne. Charakteryzuje się doskonałą przyczepnością do podłoży mineralnych. Po wyschnięciu i związaniu, zaprawa jest odporna na mróz i sól.


TYNKI RENOWACYJNE
czyli gładzi nie będzie
Ekipa remontowa przy użyciu agregatu, nałożyła na wszystkie ściany tynk renowacyjny, tu wybrałyśmy produkt TYNK RENOWACYJNY biały SANIERPUTZ WEISS, który jest tynkiem renowacyjnym o wysokiej przepuszczalności pary wodnej, oraz zdolności do kumulowania soli. Ze względu na swoje właściwości regulujące wilgoć, zapobiega tworzeniu się wilgoci kondensacyjnej, a na dalszym etapie - pleśni i grzybów na powierzchni. Chroni przed stratami ciepła. Ma jeszcze jedną ważną zaletę - bardzo szybko schnie!



NOWA POSADZKA 
Ze względu na dużą powierzchnię łazienki 10 mkw. i spad ok 5 cm. Zdecydowaliśmy się na wykonanie posadzki z betonu konstrukcyjnego, a później na wykonanie wylewki samopoziomującej. Tu wybraliśmy Zaprawę Samopoziomującą SL C960 XL, ten produkt jest gruboziarnistą, jednokomponentową zaprawą samopoziomującą, na bazie specjalnych cementów. Ta masa, wysokiej jakości, daje wykończenie powierzchni umożliwiające bezpośrednie klejenie wszelkich pokryć podłogowych. Ponieważ ekipa perfekcyjnie położyła posadzkę betonową, to wylewka była tylko cienką warstwą wyrównującą, szczególnie, że na podłodze ma pojawić się wymagająca równych powierzchni mozaika.


A CO Z KAMIENIAMI
czyli stawiamy dwie ścianki
Na dwóch ścianach, tam gdzie były widoczne kamienie, został przez ekipę postawiony stelaż pod płytę budowlaną, lepiej nie stosować tu płyty regipsowej (nawet tej przystosowanej do łazienek). Pamiętamy o wilgoci! 



Na łączeniach płyt i płyt z podłogą i na łączeniach płyt, ekipa użyła elastycznej taśmy uszczelniającej do naroży Bostik Ardatape 120 Flex. 


STREFA WANNY
Czyli uszczelnień ciąg dalszy! 
Także strefa, gdzie ma stanąć wanna wolnostojąca, została dodatkowo uszczelniona czyli posmarowana elastyczną zaprawą uszczelniającą, tu wybrałyśmy produkt Ardatec 2K Flex. Jest on dwuskładnikowy - składa się z komponentu proszkowego oraz płynnego. Po związaniu jest wodoszczelny, elastyczny, stabilny, wytrzymały i odporny na mróz oraz maskujący rysy. Zabezpiecza przed wodą podciągającą kapilarnie.


Wszystkie te czynności, choć wydają się bardzo pracochłonne są konieczne, by łazienka cieszyła nas jeszcze przez długie lata, bez wilgoci i niespodzianek. Teraz pomieszczenie jest już gotowe do położenia płytek, białego montażu, a efekt końcowy zaprezentujemy w kolejnym materiale.


A Jeśli chcecie poczytać więcej o projekcie samej łazienki - zajrzyjcie TUTAJ


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście nas.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką BOSTIK 

DIY - SZYBKA METAMORFOZA SYPIALNI - WPROWADZAMY NOWY LOOK - TAPICEROWANA ŚCIANKA


PROLOG
Sypialnia to najbardziej intymna część domu. Przynajmniej w normalnych warunkach, bo u mnie sypialnia znajduje się w salonie. Pisałyśmy już o tym w cyklu „remont starej willi”. Tak się złożyło, że willa choć metrażem spora, to nie miała wystarczającej ilości pokoi, czy jak to w amerykańskich programach mówią - sypialni. 

Stanęliśmy przed trudnym wyborem: albo będziemy musieli ulokować dziewczyny w jednym pokoju i otrzymamy swoją sypialnię, albo wymyślimy coś innego. O dzieleniu pokoju, pannice nawet nie chciały słyszeć, więc nie pozostało nam nic innego, jak spać w salonie.


SYPIALNIA NA SZYBKO
Rozwiązaniem problemu stało się podzielenie salonu na pół i zbudowanie lekkiego przepierzenia z drewna i poliwęglanu. Gdyby ktoś był zainteresowany, to TUTAJ znajdzie pełny artykuł. Jak też wspominałam wcześniej, ścianę sypialni stanowiły piękne szklane drzwi, które trzeba było w tej sytuacji zlikwidować i wygłuszyć, tak by oddzielić pokój dziecięcia od sypialni rodziców. Wtedy, kiedy się wprowadzaliśmy, zrobiłam wielki zagłówek i obiłam go tkaniną w retro róże. W tamtym momencie wydało się to dobrym pomysłem. Jednakże tego typu tkanina, w tak dużym kawałku (dla przypomnienia panel ma 2,5m wysokości i 2,8m szerokości), bardzo mocno wpływa na wygląd i odbiór pomieszczenia. 


Na początku uznałam, że tkanina podkreśli rustykalny charakter mieszkania, ale to nie był dobry pomysł. Postanowiłyśmy to zmienić i wprowadzić więcej klasyki do mojej małej sypialni. Myślę, że mąż też odetchnął z ulgą, gdy postanowiłam pożegnać się z tym kwiatowym wzorem. 

CO TERAZ, CZYLI JAKĄ TKANINĘ WYBRAĆ?
Jak już zapewne zauważyliście, ogromne znaczenie ma rodzaj i kolor tkaniny. Dlatego przy wyborze kierowałyśmy się nie tylko właściwościami tkaniny, ale i jej strukturą. 

Wybrałyśmy tkaninę PIUMINO od Italsenso. Jest to tkanina wyjątkowo miękka i przyjemna w dotyku, przypominająca krótkie runo owcy, zaraz po strzyżeniu. O takiej tkaninie mówimy „tkanina typu boucle”. Mimo delikatności w odbiorze sensorycznym, jest tak naprawdę gruba i mięsista w chwycie. Tkanina ta posiada też certyfikat: „Trudnozapalność EN 1021 część 1”, a to przy doborze tkanin do wnętrza domu, jest bardzo ważne, bo gwarantuje nam trudnopalność. No nigdy nic nie wiadomo! 

Oczywiście nie można zapominać o tym, że w sypialni się śpi i to czy tkanina zawiera substancje toksyczne jak np. formaldehyd, jest bardzo ważnym aspektem dla naszego zdrowia. Oczywiście, tkanina ta, jak większość od Italsenso, jest certyfikowana znaczkiem „HCHO free” , co oznacza, że materiał jest wolny od szkodliwych substancji. 


Jeżeli chodzi o kolory to tkanina PIUMINO występuje w 39 kolorach, więc jest w czym wybierać. Ponieważ sypialnia to pomieszczenie, w którym chcemy się zrelaksować i dobrze się wysypiać, postanowiłyśmy wybrać kolor uniwersalny, spokojny, ale z charakterem. I taka jest właśnie PIUMINO 8 - piękny szary odcień, który doskonale współgra z kolorami drewna i białymi dodatkami, tworząc kojącą kompozycję i przytulne wnętrze. 

SZYBKA ZMIANA TAPICERKI
Czyli metamorfoza sypialni w trzy godziny
Zmiana tkaniny na panelu okazała się prosta. Wystarczyło tylko zdemontować panele i obłożyć je nową tkaniną. Raz, dwa, trzy i wszystko było gotowe. Nie usuwałyśmy starej tkaniny a nowy materiał, ułożyłyśmy na poprzednim. To zaoszczędziło nam czasu i pracy, a co dwie warstwy tkaniny to nie jedna i teraz panele jeszcze lepiej wygłuszają dźwięki. Tapicerowanie krok po kroku znajdziecie TUTAJ. 


KROK 1 - KLEJENIE



KROK 2 - DOCINANIE TKANINY 


KROK 3 - MOCOWANIE TKANINY 


KROK 4 - MOCOWANIE WIGOFILU






ZMIANY WE WNĘTRZU - NOWE DODATKI!

Przy tej okazji postanowiłyśmy wprowadzić jeszcze kilka zmian we wnętrzu. Na środkowym panelu, przykręciłyśmy haczyk, tak by można było na nim powiesić okrągłe lusterko. Pojawiły się też nowe szafki nocne. Lampki dostały nowe abażury i teraz prezentują się znakomicie. 




Wszystkie prace wraz z pokryciem paneli nową tkaniną, zajęły nam niecałe 4 godziny. Zmiana niewielka, ale różnica ogromna. Co o tym sądzicie? 










Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście nas.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką ITALVELUTTI
producenta tkanin z kolekcji  ITALSENSO