#6 HIT CZY KIT, CZYLI O WNĘTRZACH W KROPKI

23.9.15 Anna Drozd 35 Comments

Poprzedni weekend, godzina 16.00... Dzwoni telefon.

Beata: Witaj Aniu, mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabyś przyjechać mi pomóc?
Ania: Jasne, że mogę! Powiedz tylko, o co chodzi?
B: Słuchaj, miałam dzisiaj sprzątać pokój dziewczynek...
A: No wiem.
B: No właśnie. Wiesz zaczęłam, ale patrzę, że ściany takie już brudne, no i jakoś tak nudno... Dziewczyny zaczęły marudzić, żeby zrobić coś nowego.
A: Rozumiem, miewam tak samo...
B: Pomyślałam, że mogłabym przy okazji tego nieco większego sprzątanka, wypróbować nasze nowe szablony w grochy. Dziewczynkom pomysł się spodobał, same wybrały kolor...
A: Super, to zaraz będę. Przyznam, że sama jestem ciekawa jak to wyjdzie! 
B: Świetnie! Dobrze, że to tylko pokój dziewczynek malujemy w grochy!
A: Dlaczego?!
B: Bo z jednej strony wzór modny i popularny - tak do dziecięcego - ale z drugiej strony jest też lekko naiwny. Ciekawe, czy w innych wnętrzach by się sprawdził? Jak myślisz?
A: To mam pomysł! Jak skończymy to malowanie, przejrzymy internet i zobaczymy jak to u innych wygląda.
B: Fantastycznie! Ciekawe, czy ktoś zrobił coś naprawdę oryginalnego? Marzyłby mi się taki naprawdę męski gabinet, z elementami grochów na ścianie, albo jakaś odważna łazienka lub kuchnia. 
A: Myślę że znajdziemy coś oryginalnego, no i wiesz jeszcze co? 
B: ...?
A: Możemy z tego zrobić fajny artykuł na naszego bloga!
B: Podoba mi się ten pomysł! To ja zaczynam gruntowanie ściany, a ty bierz aparat i przyjeżdżaj! Weź wino! Będzie się lepiej malowało. 

ETAP I
 Przygotowanie powierzchni. Ścianę należy oczyścić, zagruntować
 i pomalować na wybrany kolor.


ETAP II  - PRACA Z SZABLONEM
 Na tym etapie potrzebne nam będą: wybrany szablon, odpowiednio dobrana farba, gąbka lub wałek flokowy. Ze względu na małą średnicę otworów w szablonie, my do pracy użyłyśmy gąbki. Najlepiej używać gąbek lateksowych. Oczywiście nie można zapomnieć o taśmie malarskiej, która służy nam do zamocowania szablonu. Powinna być taka, żeby można było ją łatwo odklejać. 
Niezależnie od tego, czy pracujemy wałkiem, czy gąbką, pamiętajmy żeby nie nanosić zbyt wiele farby (wałek lub gąbka powinny być prawie suche). Unikniemy wlewania się farby pod szablon.  
Szablon, którego użyłyśmy jest wykonany z miękkiego tworzywa, tak więc idealnie przylega do ściany.




szablony w grochy


Pani to potrafi

Z naszych poszukiwań...

Pomalowanie ściany farbą tablicową daje możliwość szybkiej zmiany stylizacji 
– wystarczy zmazać grochy, namalować pasy i już mamy nową aranżację!  

Grochy, złoto i czerń - to już wersja glamour! Prawda, że wyjątkowa?

łazienka w kropki
 źródło via Pinterest

tapeta w kropki
 źródło via Pinterest

Połączenie kropek i mocnych pasów sprawia, iż wnętrze nabiera mocniejszego wyglądu. Pasy pionowe optycznie podniosą pomieszczenie, ułożone poziomo je poszerzą.

tapeta w paski
źródło via Pinterest

kuchnia w grochy
źródło: Urządzamy  (Magazyn M jak Mieszkanie)

wnętrze w grochy
źródło via Pinterest


A tutaj już wersja bardziej romantyczna. Pastelowy róż doskonale komponuje się z groszkami, tworząc łagodny, romantyczny klimat.

tapeta w kropki
  źródło via Pinterest

W tym wnętrzu użyto dwóch rodzajów tapet: Jedna imituje panele ścienne, druga to subtelne grochy. Takie połączenie dało śmiały, bardzo nowoczesny efekt. 
W takim wnętrzu mocne kolory dodatków sprawdzą się wyśmienicie.

 źródło via Pinterest

źródło: Allegro

złote kropki
źródło via Pinterest


Grochy zmiksowane ze słonecznym żółtym kolorem! Bardzo ożywcze.
Posiłek w takim wnętrzu na pewno lepiej smakuje.

źródło foto: Stronywetrza.pl - Pracownia Projektowa Siedem - link


  Napiszcie, co sądzicie o kropkach we wnętrzach? 

Jak sami wykonalibyście taką aranżację? 
Czy zdecydowalibyście się na pomalowanie kropek za pomocą szablonów, 
tak jak my to zrobiłyśmy? A może wolelibyście wyciąć kropy 
na foli samoprzylepnej lub zdecydowalibyście się 
na użycie tapety o tym wzorze?  
Jeżeli spodobały Wam się grochy i chcecie pomalować 
ścianę za pomocą szablonów FAFAME,
to uprzejmie donosimy, że są one do kupienia u nas. 
Lada moment ruszy nasz SKLEP "Pani to potrafi", 
a na razie zainteresowanych prosimy o kontakt mailowy.

Szablony ścienne 30,5 x 30,5 cm - cena 35,- 

35 komentarze:

#5 ZRÓB PORZĄDKI WE WSPOMNIENIACH

18.9.15 Anna Drozd 6 Comments


Ania: Hej, Beti co tam dzisiaj robisz?
Beti: No, jak przykładowa pani domu, sprzątam sobie… Takie porządki sentymentalne, robię.
A: O, a to jakaś nowość? Ale w głowie czy w domu?
B: Szczerze to i tu, i tu. Wzięłam na tapetę porządkowanie dziecięcych pamiątek, bo na to, to ja już nigdy nie miewam czasu.
A: Rozumiem. Ja też należę do plemienia zbieraczy, i w zasadzie chomikuję wszystko, bo żal się rozstawać…
B: Ja od lat mam już na to sposób. Dawno temu kupiłam na starociach walizkę, Zastanawiałam się co będę w niej trzymać? I wtedy zaświtał mi pewien pomysł stworzenia osobliwej “kapsuły czasu”. Tak więc postanowiłam że będę zbierała w niej wszystkie pamiątki po mojej, wtedy nowo narodzonej córce. Tak więc lądowały tam za małe ubranka, pierwsze buciki, niezliczona ilość kartek okolicznościowych, pierwszy ząbek, pukiel włosów, dorosłe kolczyki otrzymane w prezencie w dniu Chrztu Świętego od jakiejś cioci …
Później pojawiły się kolejne pociechy, a wraz z nimi kolejne dwie walizki, które przez lata się zapełniały…
A: Słuchaj, to jest na prawdę fantastyczny pomysł! Ja też zbieram całe masy pamiątek, ale trzymam to w różnych miejscach, upycham po szafkach…A przecież mam takie prześliczne kuferki, i tam mogę to wszystko przechowywać.
B: Wiesz co? Musisz do mnie podjechać z całym tym majdanem, koniecznie chcę zobaczyć co ty tam masz!
A: To może przy okazji, zrobimy zdjęcia i podzielimy się naszymi doświadczeniami na blogu. Bo tak na prawdę to super temat! 
B: Masz rację !


     
KAPSUŁA CZASU NINY

 1) torebka do Komunii, szyta przez projektantkę, w tle wianek od babci (nie dało się nie wziąć) i prześliczne tiulowe rękawiczki; 2) pierwsze baletki jako wspomnienie przygody z baletem, która niestety nie trwała zbyt długo; 3) pamiętnik z przedszkola, tak naprawdę nikt jeszcze nie umiał się wpisać, ale pamiętnik miał kluczyk!, 4) list do Św. Mikołaja – rany, to była lista! 5) pierwsza praca po angielsku o rodzinie... może będzie z niej skraperka?!, 6) duma całej rodziny - liczne świadectwa z czerwonym paskiem, 7) samodzielnie wykonane w wieku 5 lat, wyszywanki, 8) medale z zawodów sportowych, 9) kaftanik niemowlęcy z organicznej bawełny!





KAPSUŁA CZASU MAKSY


 1) zestaw do Chrztu Świętego,; 2) dziecięce baletki - niestety ta przygoda z baletem na tym się skończyła; 3,4) Pamiątek Z Chrztu, ciąg dalszy - czyli kartka z życzeniami i wianuszek na głowę z żywych, dziś już zasuszonych, kwiatów; 5) dyplomy z przedszkola; 6)pieniążek wybrany w grze, którą przeprowadziła babcia Ala, w pierwszą rocznicę urodzin; 7) stare ,nigdy nie wywołane zdjęcia, może kiedyś się doczekają?; 8) złoty łańcuszek, 9) pamiątkowa ramka ze zdjęciem; 10) świadectwo z pierwszej klasy; 11) własnoręcznie wykonany misiek, na zajęciach z plastyki; 12) a ten to już zrobiony własnymi siłami w domu. Obok miśka, jeżyk, który był ulubioną zabawką z dzieciństwa jeszcze...taty!



KAPSUŁA CZASU NIKOLI

1) Pierwsza poważna kreacja na rodzinną uroczystość; 2) gromnica; 3) wygląda jak słoń, a miał być konik...4) przywieziony z wycieczki prezent - samodzielnie ulepiony z gliny misio; 5) Precjoza i pamiątki zbyt dorosłe, na tak małą księżniczkę. W niebieskim pudełku, zamknięty został pierwszy obcięty pukiel włosów; 6) szkolne dyplomy i nagrody; 7) misiek DIY; 8)świadectwo z pierwszej klasy; 9) przepiękna „szatka“ do Chrztu Świętego, uszyta przez zaprzyjaźnioną projektantkę.


pamiątki z dzieciństwa

KAPSUŁA CZASU JULIANNY

1) odcisk rączki w gipsie – pamiętam ile było po tym sprzątania;2) szatka z Chrztu z przepięknie wyhaftowanym imieniem i datą; 3) wykonany, przez 4 letnią Juliannę, portret naszej rodziny; 4) medal z przedszkola; 5) pamiątki ze szpitala: kartka informacyjna z łóżeczka, opaska na rączkę...i coś z samego początku – test ciążowy. Pamiętam jak byłam wtedy szczęśliwa!; 6) z serii wspaniałe prezenty - złote buciki z różowymi kryształem; 7) prześliczne pudełeczka, w których schowałam: pierwszy ząbek, pierwszy obcięty pukiel; 8) gliniana żabka wykonana  z wielkim pietyzmem lepiona i malowana przez 3-letnią Juliankę; 9) Pierwsze prawdziwe buty do chodzenia! 10) ukochana maskotka; 11) Fotoksiążka - pamiątka Chrztu Świętego.




KAPSUŁA CZASU JULIUSZKA

 1)  pierwsza maskotka, mojego małego mężczyzny 2) własnoręcznie wykonana księga pamiątkowa z Chrztu Świętego, rodzina została skrupulatnie przymuszona do dokonywania wpisów; 3) szatka z Chrztu; 4) kartki okolicznościowe w wypasionej wersji; 5) pamiątki z porodówki: opaska szpitalna, klamerka na pępuszek, karta z łóżeczka; 6) Odcisk gipsowy dłoni, tym razem poszło o wiele sprawniej, mieliśmy już doświadczenie; 7) pierwszy rysunek dla Taty; 8) złote łańcuszek z medalikiem od Babci i Dziadka 9) złota moneta, wreszcie prezent wart chłopaka!; 10) bodysek, rany jaki malusieńki 
i inne bibeloty ukryte w kufrze.


Napiszcie, co sądzicie o naszych kapsułach czasu?
A może pochwalicie się jak Wy przechowujecie pamiątki. 
Chętnie opublikujemy je pod postem.

6 komentarze:

METAMORFOZA STOŁU W BIURKO - MALUJEMY FARBAMI KREDOWYMI ANNIE SLOAN

14.9.15 Anna Drozd 17 Comments


Beti: Dzisiaj na tapecie mamy stół kuchenny , który stanie się uroczym biureczkiem. 
Ania: Świetnie! Stoi już dość długo w naszej pracowni i nawet ostatnio myślałam, że powinnyśmy coś z nim zrobić. Tylko jak go przemalujemy?
B: Moim zdaniem ten stary stół kuchenny, który pamięta jeszcze czasy PRL-u, będzie wyglądał świetnie w stylizacji industrial-vintage. 
A: Industrial-vintage? 
B: Tak, to połączenie dwóch, pasujących do siebie stylizacji. Ciemny kolor, nity metalowe to elementy industrialne, natomiast pomarańczowe przecierki imitujące rdzę i zegarkowe gałki dodadzą klimatu vintage.
A: Świetnie! Już nie mogę się doczekać!




Faza pierwsza
USUWANIE STARYCH POWŁOK MALARSKICH

 Zakupiony stolik na OLX był naprawdę stary, o czym świadczyły liczne, odchodzące już, warstwy farby, które trzeba było usunąć. Do oczyszczenia powierzchni stołu użyłyśmy preparatu uniwersalnego V33, do usuwania starych powłok malarskich. 
Po nałożeniu płynu na  powierzchnię stołu, odczekujemy kilkanaście minut 
i za pomocą szpachelki, usuwamy stare powłoki. Tam, gdzie stara farba 
mocniej się trzyma, procedurę należy powtórzyć 
aż do osiągnięcia oczekiwanego efektu. 







Faza druga: 
MALOWANIE

Do pomalowania stołu użyłyśmy farby kredowej, którą pokryty został cały mebel. Po dokładnym wyschnięciu, naniosłyśmy drugą warstwę.  Farbę nakładałyśmy cienkimi warstwami, tak żeby uzyskać  gładki, jednolity podkład,  zakrywający strukturę drewna. 


wosk Annie Sloan







Faza trzecia: 
STYLIZACJA


Krawędzie blatu, nóg i fragmenty imitujące szuflady zostały obrysowane kolorem pomarańczowym, a następnie delikatne posrebrzone. W efekcie końcowym dało to efekt „przetartej rdzy“. Całość dopełniło nabicie gwoździ tapicerskich i zamontowanie ozdobnych gałek ceramicznych. 
Na zakończenie cały mebel został zabezpieczony  ciemnym woskiem, a następnie wypolerowany. 







Faza czwarta: 
PREZENTACJA




Annie Sloan



MATERIAŁY DO METAMORFOZY:
używany stół, preparat do ściągnięcia powłok, farba kredowa (dwa kolory), farba akrylowa złota, wosk (ciemny), gałki ceramiczne - 2 sztuki, gwoździe tapicerskie - 12 sztuk.

NARZĘDZIA
pędzle, szpachelka, stare szmatki, wiertarka.


Napiszcie, jak Wam się podoba taka metamorfoza?
Czkamy na Wasze opinię nie tylko te pozytywne.

Biurko jest obecnie wystawione do sprzedania, 
zainteresowanych prosimy o kontakt: 
panitopotraf@gmail.com

17 komentarze:

#3 WYKONAJ Z NAMI PELE-MELE / MEMORYBOARD

11.9.15 Anna Drozd 7 Comments


Ania: Słuchaj, może zrobimy dzisiaj to Pele-Mele? 
Beti: Rany, mam jakiegoś lenia...może najpierw kawka? Taki jakiś leniwy dzień dzisiaj.
A: No, ale obiecałyśmy! Słuchaj ja Ci zrobię kawę,  wypijasz i bierzemy się do pracy.
B: Ale ciśniesz, no ok. A czy mamy wszystko co nam potrzebne?
A: Chyba tak, zobaczmy: 
     blejtram - jest, 
     gąbki -  są,
     tkanina i wstążki – obecne, reszta też chyba się znajdzie.
B: Ok, przekonałaś mnie, ruszamy do dzieła!


Etap pierwszy: przycinanie i klejenie. Jeżeli nie mamy gąbki w odpowiednim rozmiarze, to musimy ją przyciąć. Gąbkę można przycinać różnymi narzędziami, ale najlepszy do tego jest nóż introligatorski, potocznie zwany „tapeciakiem“. Jak już dotniemy gąbkę, to przyklejamy ją, za pomocą kleju do blejtramu. 




Etap drugi: obijanie materiałem, (tapicerowanie). Tkaninę kładziemy stroną przednią do dołu, na niej układamy owatę, a następnie blejtram zwrócony gąbką  do spodu. Boki materiału podwijamy i przybijamy od drewnianej części podobrazia.



Najważniejszą zasadą tapicerowania, jest takerowanie „krzyżne“ tkaniny. Co to znaczy? Najpierw przybijamy dwie zszywki na jednej stronie, po czym również dwie zszywki po stronie przeciwległej. To samo robimy na trzeciej ściance i czwartej. Czynność tą powtarzamy tak długo, aż cała tkanina zostanie równo naciągnięta i przymocowana do blejtramu. Na koniec wykańczamy naroża, stosując technikę  ścielenia  prześcieradła. Podczas wykonywania całej czynności, kontrolujemy, czy materiał na stronie przedniej  nie marszczy się  i równo naciąga.  Jeżeli zauważymy że porobiły się zmarszczenia, należy usunąć stare zszywki, poprawić naciąg i ponownie przytakerować tkaninę. 



Etap trzeci: Mocowanie tasiemek. Zamiast tasiemek można użyć ozdobnej gumki sprzedawanej na metry. Rozważałyśmy taką możliwość, jednak po przymiarkach na naszym pele-mele, doszłyśmy do wniosku iż wstążka wygląda w tym przypadku o wiele ładniej. Technikę mocowania najlepiej obrazują poniższe fotografie (czarna gumka): tasiemki mocujemy skrzyżnie, zaczynając od przekątnych naszego pele-mele. Ile ich zamocujemy, jest uzależnione od wielkości podobrazia i naszej inwencji twórczej. Dodatkowo można na skrzyżowaniu tasiemek przyszyć guziki lub nabić ćwieki tapicerskie. I w zasadzie, nasze pele-mele jest gotowe!




   Wybór był trudny, ostatecznie wybrałyśmy tasiemkę satynową


Koszty wykonania pele-mele:
  • blejtram (40x40 cm) -  ok. 15 zł
  • tkanina (0,5 metra) - ok. 10-15 zł
  • tasiemka atłasowa (4,40 metra) w pasmanterii 3,0 zł/m  - 13,20 zł
  • gumka czarna (4,4 m) -  ok. 5 zł (wariant)
  • klej tapicerski (18 zł), zużyłyśmy ok. 1/5 puszki - 3,60 zł
  • owata tapicerska (25 zł/m) - musiałyśmy kupić 0,5 metra - 12 zł
  • zszywki tapicerskie, nity/ćwieki- od 3 zł 
Potrzebne narzędzia
taker, nożyczki, nożyk, centymetr, linijka i ołówek


  Na zdjęciu możecie zobaczyć wcześniejszej wykonane przez nas pele-mele.

Jeżeli zechcecie samodzielnie wykonać takie pele-mele, prześlijcie swoje prace, chętnie je opublikujemy.

Zapraszamy również do komentowania i zadawania pytań.

7 komentarze: