PRZERABIAMY KRZESŁA, CZYLI WARSZTATY DIY PODCZAS 9 NOCY Z DESIGNEM

30.6.17 Pani to potrafi Ania & Beti 2 Comments



Przerabianie mebli a zwłaszcza krzeseł to nie lada frajda. Zawsze zaskakuje mnie nieograniczona wręcz możliwość ich stylizowania. Rozumiecie więc jaka była nasza radość, gdy dowiedziałyśmy się, że właśnie krzesła - w dodatku od FAMEG’u, będziemy przerabiać.

Naszą spontaniczną radość ostudziła wiadomość, że dla warsztatowiczów mamy tylko 10 miejsc. Konkurs ogłosiłyśmy na FB/Panitopotrafi, gdzie mogłyśmy rozdać 4 miejsca. Temperaturę podsycał fakt, że uczestnicy przerobione krzesło, mogli zabrać do domu!

Warsztaty przyciągnęły tłumy chętnych… bardzo żałowałyśmy, że było tak mało miejsc, bo gdyby to od nas zależało, wzięłybyśmy wszystkich zainteresowanych! Wreszcie finałowa 10! była wybrana (GW DOMAR też miał swoje miejsca), i w czwartkowy wieczór o godzinie 20.00 mogliśmy zacząć warsztaty.

Uczestnicy przybyli punktualnie (no prawie) i po małym wstępie, mogliśmy zacząć działania. A jak to wszystko wyglądało, zobaczcie w poniższym reportażu!



Pierwsze dwa krzesełka są naszego autorstwa, wykonałyśmy je specjalnie na warsztaty, chciałyśmy sprawdzić, czy damy radę w 1,5 godziny wykonać taką metamorfozę - jak widać się udało, choć wiozłyśmy jeszcze lekko mokre krzesełka ;-)


















Dziękujemy wszystkim uczestnikom 
oraz współorganizatorom Galerii Wnętrz DOMAR 
i producentów krzeseł firmie FAMEG

Ci którzy chcieliby z nam powarsztatować 
już 5 sierpnia zapraszamy do naszej pracowni 
- niebawem ruszają zapisy.

Pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

2 komentarze:

JAK URZĄDZIĆ DŁUGI I WĄSKI BALKON?

6.6.17 Pani to potrafi Ania & Beti 26 Comments


No chyba nie odczepimy się od tych balkonów... Jak już wspominałam w poprzednim poście w tym roku urządzaniem własnych „terenów zielonych“ zajęłyśmy się dość gruntownie. Był więc balkon w kamienicy (TUTAJ), był stół piknikowy w ogrodzie (TUTAJ), był taras (TUTAJ) i wreszcie tani mały balkon (TUTAJ). Myślałyśmy, że tym sposobem wyczerpałyśmy cały wachlarz możliwości... okazało się jednak, że nie! Jak dowiedziałyśmy się z naszej korespondencji "emajlowej", zabrakło tzw. „długiej, wąskiej kiszki“. Cóż było robić, trzeba było zmierzyć się i z tym tematem.


Balkon, który przyszło nam urządzić jest długi (ma ponad 6 metrów), ale szeroki już tylko na metr. Jednym słowem kiszka i to dosłowna. W dodatku z balkonu chce korzystać rodzina z 2 małych dzieci, a pani domu koniecznie chce tam jeszcze móc uprawiać zioła (no te kuchenne, oczywiście ;-).
Rys. Rzut balkonu
Po zinwentaryzowaniu balkonu i małej burzy mózgów wyszło nam, że jeżeli wybierzemy odpowiednie meble, to może uda się wygenerować nawet trzy strefy: strefę dla dzieci, dla rodziców na „ekstremalne kawingowanie“ przy niedzieli i przydomowy ogródek dla Pani Domu.


Znalezienie odpowiednich mebli nie było trudne. Jak zwykle znalazłyśmy wszystko w ofercie IKEA. Przyznamy szczerze, że dla nas jest to miejsce, z pomocą którego z łatwością można zrealizować wszelkie pomysły. A oto co z asortymentu IKEA wybrałyśmy:

Dodatkowo Ania wpadła jeszcze na pomysł, żeby pomalować wewnętrzną część murka, czarną farbą. Ja na początku byłam sceptyczna, ale teraz przyznam, że był to strzał w dziesiątkę! Wyszło super. Do malowania użyłyśmy farby fasadowej DEKORAL Polinit  (czarny). Pomimo tynku strukturalnego, malowanie poszło dość szybko, a po wyschnięciu kolor pokazał swoja prawdziwą głębię...


Jak zawsze zaczęłyśmy od wybrania odpowiedniej podłogi. Tu postawiłyśmy na naturalne drewno w głębokim ciepłym wybarwieniu RUNENN. Płytki podłogowe kładły się szybko i bezproblemowo. Musiałyśmy dociąć dosłownie kilka sztuk.


Czekała nas jeszcze wyprawa po kwiaty i ziółka, a flaming wpadł nam w oko w Biedronce.


Skręcanie i ustawianie mebli no najfajniejszą część tej pracy. A oto i efekt finalny!









Ciekawe jesteśmy jak Wam podoba się nasz balkonik?

 Z góry dziękujemy za komentarze, pozdrawiamy Was cieplutko
Ania i Beti z "Pani to potrafi"

26 komentarze:

PANI RADZI - JAK URZĄDZIĆ BALKON ZA 300 ZŁOTYCH?

2.6.17 Pani to potrafi Ania & Beti 8 Comments


W tym roku zabrałyśmy się mocno za nasze balkony, tarasy i ogrody. Pisałyśmy o stole piknikowym na działce na  R.O.D.O.S* (TUTAJ), o balkonie w kamienicy (TUTAJ) i o tym jak urządzić taras (TUTAJ). Bardzo cieszył nas fakt, że tak chętnie dzielicie się swoimi uwagami z nami i komentujecie na blogu.

*- Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką ;-)

Wtedy to właśnie dostałyśmy mejla od Pani Marzeny z Legnicy:

„...Moje drogie Panie co potrafią. Obserwuję Waszego bloga, czytam i inspiruję się. Wszystko mi się bardzo podoba. Ja też w tym roku postanowiłam ogarnąć moją balkonową przestrzeń. Wszystko pięknie ale to wszystko drogo kosztuje. Nie mam starych mebli, które mogłabym odnowić. Budżet jakim dysponuję to zaledwie 350,- złotych. I tu moje pytanie: czy za tą kwotę, mogę urządzić przytulny balkon dla dwojga?“


No właśnie, czy za tak małą kwotę, można urządzić balkon? Najpierw pomyślałyśmy o tym, co wejdzie w taki zestaw „tete a tete“. Po drobnej burzy mózgów wyszło nam, że potrzebujemy:


- 2 krzeseł
- 1 stolika
- 2 poduszek na siedzisko
- czegoś na podłogę
- czegoś na stolik
i czegoś żeby było ładnie 


Budżet miałyśmy jasno określony: 300 złotych. Teraz postanowiłyśmy przejrzeć oferty sklepowe. Przyznamy, że nie było to wcale takie łatwe, bo chciałyśmy jeszcze, żeby było nie tylko tanio, ale jeszcze ładnie. Od razu postawiłyśmy na popularne sieciówki. Szybki przegląd internetu, dał nam ogląd tego, co można  w nich nabyć. Wygrała (jak to zwykle bywa w naszym przypadku) IKEA 

A oto co udało nam się w niej wybrać.
Ku naszemu zaskoczeniu, w przeznaczonej kwocie, zmieściły się: dwa krzesła, stoliczek (wcale niemały), obrus, dywan, dwie podkładki na siedziska i dwie poduchy. Lekko przekraczając budżet. Ale, ale... ponieważ w IKEI twa właśnie promocja dla klubowiczów na stoły i krzesła, dostałyśmy 10% rabatu na zakupione przez nas sprzęty. I ten rabat wyniósł właśnie te 14.99 PLN, czyli właściwie to zmieściłyśmy się w założonej kwocie! Dokupiłyśmy jeszcze białą skrzynkę na kwiatki. Z dziecięcego pokoju buchnęłyśmy dwa małe lampioniki, a kwiatek przyniosła teściowa.
Przykładowy miejski balkon do zaaranżowania.



Poniżej efekty naszej szybkiej metamorfozy, małego miejskiego balkonu za niewiele ponad 300 złotych!








A jak Wam podoba się nasza aranżacja?
Pozdrawiamy i dziękujemy, że odwiedziłyście naszego bloga
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

8 komentarze: