Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PROJEKT DOM NA WSI. Pokaż wszystkie posty

KUCHNIA W STYLU MODERN FARMHOUSE, CZYLI URZĄDZAMY KUCHNIĘ W DOMU NA WSI


PROLOG 
Zacznijmy dzisiaj od określenia, co to takiego styl Modern FarmHouse i dlaczego jest taki lubiany. Określenie „MODERN FARMHOUSE” w zasadzie możemy rozumieć dosłownie. Chodzi tu o wizję domu na wsi (farmhouse), połączonego z nowoczesnymi elementami i sprzętami (modern), takiego który jest przestronny, pełen światła, a także wzbogacony o współczesne nurty estetyczne. Dzięki temu łączy w sobie dwa światy - ten sielski, tradycyjny wnoszący spokój, z tym bardziej dynamicznym, bo związanym z miejską dynamiką i jej udogodnieniami. 

Dualizm tego stylu przekłada się na jego uniwersalizm, a to znaczy, że można go stosować w wielu typach wnętrz, i to zlokalizowanych zarówno w domach wolnostojących, jak i mieszkaniach. Co ważne, jest bardzo pojemną konwencją stylistyczną, którą można swobodnie rozwijać wedle własnego gustu. Pamiętajmy jednak, że do urządzania wnętrz w tym stylu, wybieramy raczej mieszkania przestronne i wysokie, do małej kawalerki lepiej przenieść tylko wybrane elementy. 

Kuchnia w domu na wsi
Czyli kolor to podstawa

O remoncie domu na wsi piszemy już od jakieś czasu. Bardzo podobała Wam się łazienka (link TUTAJ), mamy więc nadzieję, że to co zaplanowałyśmy w kuchni również znajdzie Wasze uznanie i nie rozczarujemy Waszych oczekiwań. Jako, że jest to wiejski, weekendowo-wakacyjny dom, remont przebiega niespiesznie, bez stresu i ponagleń. Tak, dobrze czytacie: „bez stresu”, bo i takie remonty się zdarzają, zwłaszcza te w naszym wykonaniu :) 

Wróćmy jednak do stylistyki wnętrza, a zwłaszcza do jego kolorystyki. W stylu Modern Farmhouse kolorem wiodącym, który uzupełnia naturalną bazę, może być biel. To opcja uniwersalna, która ponadto podkreśla efekt otwartej przestrzeni oraz ją rozświetla, co jest pożądane w Modern Farmhouse. Świetnie sprawdzają się też łagodne pastele (błękity i niebieskości), czy kolory ziemi. 

Jeżeli spojrzycie na moodboard, zobaczycie jasną gamę kolorystyczną, królują tu biele, kremy i delikatne błękity. 




Jak wiecie remont domu na wsi, to istna operacja: konieczna była wymiana tynków na ścianach i położenie nowych podłóg. Do malowania ścian konieczna była farba do zadań specjalnych, dlatego wybór padł na matową, lateksową śnieżnobiałą farbę emulsyjną ŁAZIENKA & KUCHNIA marki DEKORAL. 


Farba ta przeznaczona jest do malowania ścian i sufitów wewnątrz pomieszczeń, takich jak: łazienki, kuchnie, piwnice, pływalnie, browary, piekarnie, pralnie, itp. szczególnie narażonych na rozwój grzybów pleśniowych oraz na działanie wilgoci. Zastosowanie wysokogatunkowej dyspersji polimerowej wpływa na podwyższoną trwałość mechaniczną powłoki, dzięki czemu jest ona elastyczna, mocna, trwała, odporna na działanie wody a odpowiedni dobór wypełniaczy i środków pomocniczych umożliwia prawidłowe oddychanie ścian. Powłoka jest długotrwale zabezpieczona przed działaniem grzybów. 

Od ogółu do szczegółu 
Czyli podłoga to solidna podstawa

Jak już wspominałyśmy styl Modern Farmhouse to połączenie starego z nowym, dlatego wybór płytek podłogowych był tu oczywisty. Wybór padł na płytki podłogowe z kolekcji Soulwood Coconut (Paradyż). Płytki te to przykład połączenia ponadczasowej prostoty z nieprzemijającą elegancją. Niezwykłe odwzorowanie naturalnego drewna z dbałością o każdy, najmniejszy nawet szczegół ucieszy oczy. Miękka, ciepło wybarwiona grafika, delikatne sęki oraz doskonale odwzorowana naturalnej faktura drewna, to mocne strony tej kolekcji, która po położeniu wprowadza przyjemną, domową atmosferę. W kolekcji tej mamy zestawienie aż pięciu wariantów kolorystycznych (vanilla, almond, chocolate, coconut, masala), które dzięki swej uniwersalności wprowadzają nową jakość, komfort i elegancję do wnętrz. Do projektu najlepiej wpisały się płytki o wybarwieniu „coconut”, jasne z przecierkami przywodzą na myśl starą, pomalowaną podłogę, która wiele przeszła ale jej szlachetność wciąż zachwyca. 


Listwy przypodłogowe 

W domach z problemami związanymi z wilgocią, dobór odpowiednich elementów wykończeniowych to podstawa, dlatego wybór listew przypodłogowych był tu bardzo szczególny. Nie można było użyć takich wykonanych z drewna czy mdf-u, bo nie są one tak odporne na wilgoć, dlatego wybrałyśmy listwy model FL14 z kolecji WALLSTYLE wykonane z polistyrenu o wysokiej gęstości (HDPS), marki ŃMC - NOEL & MARQUET  Listwy są do nabycia w firmie Aniro lub na stronie http://dekoracjenmc.pl/


Listwy te, oprócz pięknego klasycznego kształtu, charakteryzują się: idealnie gładką powierzchnią, która jest dwukrotnie pokryta farbą podkładową są łatwe w pielęgnacji, trwałe, odporne na uderzenia i zarysowania w 100% odporne są na działanie wilgoci i wody oraz na promieniowanie UV! Mają jeszcze jedną zaletę, śą wysokie na 14 cm, co wnętrzu nada klasy. 

Oświetlenie w kuchni 
czyli wybieramy lampy

Oświetlenie to nie tylko górna lampa, wisząca pod sufitem. Bardzo ważne jest światło boczne, to które doświetla powierzchnię roboczą i daje klimat. W tym projekcie taką rolę pełnią kinkiety GRIMSBY od Markslojd. Z tą marką współpracujemy już od dawna. Mają bardzo szeroki wybór pięknych lamp. Tym razem wzięłyśmy takie, które łączą w sobie stare z nowym w kolorze szczotkowanego mosiądzu. Będą znakomitym uzupełnieniem górnego oświetlenia. 


Dobieramy sprzęt AGD
Czyli zestaw od marki Vestfrost

We wnętrzu, które urządzamy według konkretnej stylistyki, każdy szczegół ma znaczenie. Przy stylu Modern Farmhouse sprawdzają się sprzęty przywodzące na myśl dawne czasy, a takimi są kuchnie wolnostojące, retro okapy i lodówki o obłych kształtach. Sprzęty marki Vestfrost z kolekci retro charakteryzują się stylowym wzornictwem, efektowymi szczegółami, eleganckim wykończeniem i funkcjonalnymi rozwiązaniami technicznymi. To przepiękny miks, który bazuje na sielskich inspiracjach łącząc je ze współczesną technologią, dzięki czemu wszystkie te sprzęty doskonale wpisują się w nasz projekt. 


Do kuchni wybrałyśmy stylową kuchnię wolnostojącą Kuchnia wolnostojąca  indukcyjno-elektryczna (VC–993wnPIBG), do tego stylowy okap naścienny z relingiem  (VE–90RSABG). Zestaw dopełnia wolnostojąca, piękna Chłodziarko-zamrażarka (VR-FB373-2E1BG.) 
To stylowe trio, w kolorze kości słoniowej, znakomicie wpisało się w projekt. 

Meble kuchenne
Czyli kombinacje na najwyższym poziomie

Meble kuchenne to dopełnienie sprzętów AGD, i główne wyposażenie kuchni. Żeby uzyskać jak najlepszy efekt postanowiłyśmy korpusy mebli kupić z Ikei, i uzupełnić je przepięknymi frontami od FRONT SIZE (Frontsize.pl). Marka ta to piękne fronty dzięki którym kuchnia z Ikei uzyska niepowtarzalny charakter i klimat. Ponieważ gotowe rozwiązania prezentowane na stronie nie pasowały do naszego projektu, powstał własny wzór, który firma zgodziła się dla nas wykonać. Najpierw dostałyśmy wykonany prototyp, pomalowany na wybrany kolor, który mogłyśmy przymierzyć do pozostałych dodatków. Wypadło znakomicie, więc zamówiłyśmy wszystkie fronty, blendy uzupełniające i cokoły. 


Biżuteria dla mebli
Czyli wybieramy uchwyty

Dopełnieniem każdej szafki jest starannie dobrany uchwyt, taki który wpisze się nie tylko w cały projekt, musi on mieć w sobie to coś, co nada charakteru całej kuchni. Do tego projektu pasowały nam najbardziej uchwyty ceramiczne DECORA, od Arte Uchwyty Meblowe. To doskonałe połączenie wykończenia w kolorze mosiądzu w mariażu z białą ceramiką.


Polecamy wam to miejsce, bo to istna „kopalnia uchwytowa” i nie tylko. Na pewno można znaleźć tu pasujące uchwyty do każdego, dowolnie wybranego stylu. Te wybrane do projektu doskonale pasują do baterii kuchennej. 

Zlewozmywak i bateria kuchenna
Duet bez którego nie ma kuchni 

Kuchnia w stylu Modern Farmhouse nie istnieje bez pięknego, dużego zlewozmywaka ceramicznego typu "farmerskiego". Obie kochamy takie zlewozmywaki: są trwałe, łatwe w czyszczeniu i bardzo stylowe. Dlatego finalnie zdecydowałyśmy się na model BLANCO PANOR 60 Ceramika biały połysk z jednym otworem od marki BLANCO (COMITOR). Uzupełnieniem tego duetu jest przepiękna stylowa bateria BLANCO TRADON w wykończeniu szczotkowanego mosiądzu. Zlewozmywak i bateria umieszczone będą w świetle okna kuchennego, na przeciwko wejścia. To będzie piękny punkt, widoczny zaraz po wejściu do kuchni. 


Małe AGD w natarciu
Czyli czajnik i toster 

Nie wyobrażamy sobie funkcjonalnej kuchni bez czajnika czy tostera. Ponieważ te zawsze stoją na wierzchu, ich wygląd i kształt ma bardzo duże znaczenie. Na szczęście już dawno temu odkryłyśmy linię retro od marki Russell Hobbs. Kolekcja retro bardzo dobrze wpisała się w nasz projekt, bo linią i stylem uzupełnia tzw. duże AGD. 


Zakupy w „sieci"
Czyli miejsce gdzie wszystko można znaleźć

Urządzanie wnętrz w konkretnym stylu czy konwencji wymaga od nas konsekwencji i przemyślanych wyborów. Zwłaszcza kiedy urządzamy miejsce, do którego dopiero wszystko musimy kupić. Są to tak naprawdę godziny spędzone na poszukiwaniach dodatków, zwłaszcza jeżeli liczymy się z określonym budżetem. Jest to bardzo wymagające i czasochłonne o czym wie każdy, kto choć raz urządzał kompletne wnętrze.


Znakomitym rozwiązaniem są zakupy w internecie. Już wiosną odkryłyśmy platformę Favi.pl która zrzesza ponad 170 sklepów, w których z powodzeniem znajdziemy to czego szukamy. Tak też było i tym razem. Do pełni szczęścia w projekcie „Kuchnia w stylu Modern Farmhouse” brakowało głównej lampy. I właśnie na Favi.pl znalazła się odpowiednia LAMPA WISZĄCA LOFT MOSIĘŻNA FALCO LUMINA DECO. Szkło połączone ze szczotkowanym mosiądzem w retro stylu. A jak już tam buszowałyśmy, to wpadły nam w oko stylizowane kuchenne pojemniki, ale o dodatkach opowiemy Wam już niebawem w poście finałowym z urządzania tej kuchni. 



Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓLPRACY Z MARKAMI, 
ANIRO, ARTE META, COMITOR, DEKORAL, FAVI.PL,
MARKSLOJD POLSKA, CERAMIKA PARADYŻ 
RUSSELL HOBBS POLSKA  I VESTFROST POLSKA

REMONTA STAREGO DOMU - ŁAZIENKA


PROLOG
Jak już pisałyśmy remont starego domu na wsi zaczął się właśnie od łazienki. Często mówi się o trudnościach i kłopotach wynikających z remontu łazienki w nowym domu, ale to remont łazienki w starym domu, wymagać będzie od nas, o wiele, wiele więcej. Trzeba przygotować się na rozbiórkę i niespodzianki w postaci wilgoci, grzybów i nierównych ścian, o podłogach nie wspominając. Przy takim remoncie trzeba nie tylko wiedzy ale i specjalistycznych materiałów, bo bez tego ani rusz! 

REMONT TAK, ALE Z GŁOWĄ
Remont starego domu wymaga sporej wiedzy lub doświadczenia - a co jeśli dość sporo chcemy zrobić sami? Zostaje nam literatura, internet albo porady specjalistów, tu miałyśmy szczęście, w rodzinie mamy kilku inżynierów i to od budownictwa. Na dodatek naszym Partnerem w tym projekcie została firma BOSTIK, której doradcy służyli nam fachowymi poradami i tu uwaga: ta opcja jest dla każdego klienta, których chce skorzystać z produktów ich marki - wystarczy zadzwonić na infolinię! Kochani przyznamy, że to jest bardzo pomocne przy remoncie! 

STARY DOM, STARE MURY...
Jak już wspominałyśmy, remontowana łazienka znajduje się w stuletnim domu, w którym fundamenty i ściany (do połowy), wykonane są z kamieni, reszta ścian (na szczęście), postawiona jest ze zdrowej cegły. Budynek podczas budowy, wpasowany został w podnóże skarpy (okolica usiana jest wzgórzami), tak więc pomimo wykonanego przed laty zewnętrznego drenażu, wilgoć w domu jest obecna. Dzieje się tak dlatego, że w starym budownictwie nie stosowano materiałów izolacyjnych. A ponieważ budynek nie ma piwnicy a fundamenty są dość płytkie, mamy tu do czynienia z wilgocią kapilarną, która w głównej mierze bierze się z wód gruntowych, które podciągane są w górę suchych części budynku. Krystalizacja soli oraz zróżnicowane temperatury powodują uszkodzenie ścian. Dodatkowo, proces ten jest potęgowany przez szereg innych czynników: jak wody opadowe czy wilgoć występująca w domach, szczególnie tych nieogrzewanych. 

BRUDNA ROBOTA
Zanim powiła się ekipa, do prac ruszyliśmy sami - zaczęliśmy od demolki.  Skucie starych płytek (ale nie tych oryginalnych, bo ich już nie było) i przedwojennych wapiennych tynków, zajęło nam kilka dni. Dodatkowo usunęliśmy luźne fugi (zaprawa między kamieniami i cegłami). 


UWAGA: Jak doradził nam inżynier budownictwa, fug (zaprawy/wypełnienia) nie należy wybierać więcej niż do 1/3 głębokości muru! 

Dodatkowo wyczyściliśmy szczotkami stalowymi ściany, w ruch poszedł też odkurzacz budowlany - bez niego byłoby trudniej. Łącznie z pomieszczenia wynieśliśmy ponad 3 tony gruzu, zapakowane w 25 kg worki - więc było tego trochę. 

WALKA Z GRZYBAMI
Pomimo, że budynek stał nieogrzewany ponad 20 lat, nie było w nim widocznych wykwitów grzybów, i ku zdziwieniu speców od budowlanki, nie było czuć w nim wilgoci. Jednak dla pewności ściany na poziomie kamienia i miejsce łączenia ich z cegłą, zostały posmarowane preparatem niszczącym pleśnie i grzyby na rynku dostępnych jest wiele produktów (np. Pleśniotox E, Mycetox M, Boramon, Savo). 

UWAGA: Przy aplikacji takiego typu środków trzeba koniecznie zaopatrzyć się w porządną maskę i gumowe rękawice ochronne! 

CZAS NA ZAPRAWĘ HYDROTECHNICZNĄ
Kolejnym krokiem (jeszcze bez ekipy remontowej) było uzupełnienie wyjętych i brakujących fug między kamieniami, tu w ruch poszła zaprawa cementowa z dodatkiem środka uszczelniającego (wodoodpornego). 


Tu zdradzimy dobrą radę, tego typu wypełnienie najlepiej wykonać ręcznie przy użyciu pacy i wąskiej szpachelki (o rękawach murarskich i innych pistoletach lepiej zapomnieć).




Po wyschnięciu zaprawy w fugach (należy odczekać kilka dni) posmarowaliśmy całość ściany zaprawą hydrotechniczną. Czynność tą powtórzyliśmy trzy razy (ważne, żeby zaprawa miała konsystencję gęstej śmietany), smarowaliśmy ją w odstępach 4-6 godzin. Użyliśmy preparatu FLEX SCHLAMME K11 GRAU. Preparat stosuje się do zabezpieczania ścian i murów przed działaniem wody i wilgoci, nie tylko po stronie wewnętrznej, ale również od strony zewnętrznej (tam, gdzie istnieje bezpośrednie narażenie na działanie wody, w tym również wody pod ciśnieniem). Do nakładania substancji użyliśmy pędzla tzw. ławkowca, czynność nie jest trudna i praca poszła dość sprawnie.



PRZYGOTOWANIE DO TYNKOWANIA
Na tym etapie przywitaliśmy już profesjonalną ekipę, i zanim zabrała się za kładzenie tynków renowacyjnych, konieczne było wykonanie warstwy szczepnej czyli tzw. „obrzutki”. Wybraliśmy produkt Bostik SPRITZBEWURF WTA , który jest uniwersalną obrzutką tynkarską, stosowaną jako podkład pod tynki mineralne. Charakteryzuje się doskonałą przyczepnością do podłoży mineralnych. Po wyschnięciu i związaniu, zaprawa jest odporna na mróz i sól.


TYNKI RENOWACYJNE
czyli gładzi nie będzie
Ekipa remontowa przy użyciu agregatu, nałożyła na wszystkie ściany tynk renowacyjny, tu wybrałyśmy produkt TYNK RENOWACYJNY biały SANIERPUTZ WEISS, który jest tynkiem renowacyjnym o wysokiej przepuszczalności pary wodnej, oraz zdolności do kumulowania soli. Ze względu na swoje właściwości regulujące wilgoć, zapobiega tworzeniu się wilgoci kondensacyjnej, a na dalszym etapie - pleśni i grzybów na powierzchni. Chroni przed stratami ciepła. Ma jeszcze jedną ważną zaletę - bardzo szybko schnie!



NOWA POSADZKA 
Ze względu na dużą powierzchnię łazienki 10 mkw. i spad ok 5 cm. Zdecydowaliśmy się na wykonanie posadzki z betonu konstrukcyjnego, a później na wykonanie wylewki samopoziomującej. Tu wybraliśmy Zaprawę Samopoziomującą SL C960 XL, ten produkt jest gruboziarnistą, jednokomponentową zaprawą samopoziomującą, na bazie specjalnych cementów. Ta masa, wysokiej jakości, daje wykończenie powierzchni umożliwiające bezpośrednie klejenie wszelkich pokryć podłogowych. Ponieważ ekipa perfekcyjnie położyła posadzkę betonową, to wylewka była tylko cienką warstwą wyrównującą, szczególnie, że na podłodze ma pojawić się wymagająca równych powierzchni mozaika.


A CO Z KAMIENIAMI
czyli stawiamy dwie ścianki
Na dwóch ścianach, tam gdzie były widoczne kamienie, został przez ekipę postawiony stelaż pod płytę budowlaną, lepiej nie stosować tu płyty regipsowej (nawet tej przystosowanej do łazienek). Pamiętamy o wilgoci! 



Na łączeniach płyt i płyt z podłogą i na łączeniach płyt, ekipa użyła elastycznej taśmy uszczelniającej do naroży Bostik Ardatape 120 Flex. 


STREFA WANNY
Czyli uszczelnień ciąg dalszy! 
Także strefa, gdzie ma stanąć wanna wolnostojąca, została dodatkowo uszczelniona czyli posmarowana elastyczną zaprawą uszczelniającą, tu wybrałyśmy produkt Ardatec 2K Flex. Jest on dwuskładnikowy - składa się z komponentu proszkowego oraz płynnego. Po związaniu jest wodoszczelny, elastyczny, stabilny, wytrzymały i odporny na mróz oraz maskujący rysy. Zabezpiecza przed wodą podciągającą kapilarnie.


Wszystkie te czynności, choć wydają się bardzo pracochłonne są konieczne, by łazienka cieszyła nas jeszcze przez długie lata, bez wilgoci i niespodzianek. Teraz pomieszczenie jest już gotowe do położenia płytek, białego montażu, a efekt końcowy zaprezentujemy w kolejnym materiale.


A Jeśli chcecie poczytać więcej o projekcie samej łazienki - zajrzyjcie TUTAJ


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście nas.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z marką BOSTIK 

JAK URZĄDZIĆ ŁAZIENKĘ W STYLU MODERN FARMHOUSE?

PROLOG
Remont starego domu na wsi zaczął się od… łazienki. No oczywiście, że najpierw było projektowanie całości, kładzenie nowej elektryki w całym domu, budowa szamba i rozprowadzenie kanalizacji, bo jak wiadomo bez tego to ani rusz. Ale ten właściwy remont, w którym można planować jakie elementy wybrać, by stworzyły spójną całość, zaczął się właśnie od łazienki. 

Jeśli myślicie, że urządzanie łazienki w nowym domu/mieszkaniu jest trudne, to kapitalny remont łazienki w starym domu na wsi, wymaga zaangażowania i wysiłku w dwójnasób. Niestety przy remoncie pomieszczenia, które nie trzyma ani pionów, i poziomów, a na dodatek jest tam spora wilgoć, trzeba nie tylko wiedzy ale i specjalistycznych materiałów. Ale o tym napiszemy w kolejnym poście. Dzisiaj chcemy pokazać Wam co wybrałyśmy do projektu i dlaczego tak kochamy styl Modern Farmhouse. 

O STYLU SŁÓW KILKA
Pomysłów na to wnętrze było kilka, chociaż od początku wiedziałyśmy, że będzie to styl Modern Farmhouse, to zacząć trzeba było od układu funkcjonalnego. Łazienka ta, to pomieszczenie o powierzchni 10 mkw z oknem. Metraż dość duży, ale jak się okazuje do projektowania, wcale nie taki łatwy. 

Ale zacznijmy od samego stylu Moden Farmhouse, który jest bardzo popularny na zachodzie i coraz bardziej popularny także u nas. Ma już wielu zwolenników, do których my również się zaliczamy.  W stylu MHS chodzi o mieszankę starego z nowego, tak aby zapewnić komfortową, kojącą atmosferę. Dobrze by też było, żeby wnętrze wypełnione było naturalnym światłem. 

W łazience w stylu Modern Farmhouse, powinny się znaleźć m.in:
  • -  białe (szare, naturalne) płytki typu cegiełki, klasyczne lub imitujące panele ścienne, 
  • - czarne, matowe i metalowe elementy - mogą to być baterie umywalkowe i wannowe, uchwyty, okucia czy dodatki,
  • -  drewniane meble np.  szafka pod umywalkę. 
  • -  stare elementy dekoracyjne: słoje, lustra, pojemniki, wiaderka etc.,
  • -  wanna wolnostojąca (np. z relingiem na zasłonę prysznicową) 
  • -  duża ceramiczna umywalka 

UMYWALKA GIGANT
czyli druga wanna w łazience?
Wszystko zaczęło się tak naprawdę od umywalki, wypatrzonej gdzieś w sieci, a nie była to tradycyjna umywalka, tylko duża, głęboka o prostej formie tzw. rynnowa zwana też potocznie „korytem" (trough sinc). Pierwsza myśli, że tak duża ceramiczna umywalka, będzie kosztowała sporo… Jakie było nasze zaskoczenie, gdy okazało się, że jest to zlew gospodarczy polskiej marki KOŁO (grupa Geberit), model Madison. Umywalka nie jest mała, bo ma aż 90 cm szerokości, mam też siostrę o wymiarach 120 cm (ją pokażemy już niebawem w projekcie pralni). Jej niebywałą zaletą jest prosta klasyczna forma, nawiązująca do zlewów farmerskich, co idealnie wpisuje się klimat łazienki w wiejskim domu. 

Jeżeli jesteśmy już przy ceramice, to do kompletu wybrałyśmy jeszcze stelaż podtynkowy z TECHNIC GT z systemem Smart Fresh z podwieszaną miską Nova Pro Premium, oraz piękną, dużą, owalną wannę model Clarissa (podpatrzoną u naszej koleżanki Kasi z Conchita Home).



SZAFKA Z DUSZĄ
Czyli 3 podejścia do zakupu „tej jedynej”
To miał być wyjątkowy element w łazience, wiedziałyśmy że znalezienie tej właściwej wiązać się będzie z przeszukiwaniem giełd staroci, scrollowaniem olx’a i portali aukcyjnych. 
Jakie było nasze zaskoczenie, gdy przy pierwszej wizyty na targu staroci zobaczyłyśmy ją w pięknym słońcu!. Wymiar się zgadzał, kolor, jednym słowem była stanie idealna. Niestety cena okazała się za wysoka, więc nie kupiłyśmy jej. 
Szukałyśmy dalej. Po jakimś czasie, na OLX trafiłyśmy na bardzo podobną i to za 1/5 ceny tej poprzedniej! Radość i choć była bez blatu (ale to nie był problem), postanowiłyśmy szybko ją kupić. Sprzedawca był dogadany, wszystko zostało umówione: płatność, czas i sposób odbioru. Tuż przed samym wyjazdem, jeszcze krótki kurtuazyjny telefon, żeby facet wiedział, że się zbliżamy i co słyszymy w słuchawce? A to dzisiaj nie był Pani mąż??? Jednym słowem ktoś ją przechwycił, bardzo nieładnie, ale takie jest życie. 
Miesiące mijały. Ponowna wizyta na wrocławskiej giełdzie staroci „Pod Młynem” i radość, wypatrzyłyśmy aż 4 piękne komody. I to był kolejny dylemat - którą wybrać? A żeby było śmieszniej, jedna z nich, to była ta pierwsza komoda, którą wtedy widziałyśmy. Były ostre negocjacje cenowe i mamy ją!


Przeróbką pod montaż umywalki zajął się nasz stolarz Darek z @OnlyHome, jeśli chcielibyście zobaczyć tutorial jak to zrobić - koniecznie napiszcie, pokażemy to krok po kroku.

BIŻUTERIA W ŁAZIENCE
czyli wybieramy armaturę sanitarną
Projekt łazienka to projekt niebanalny, utrzymany w stylu Modern Farmhouse, dlatego bardzo ważny jest tu każdy element. Wszystko musi ze sobą współgrać i tworzyć spójną całość. Nie od dziś wiadomo, że kształt i kolor (o funkcjonalnościach nie wspominając), są wręcz kluczowe i mają ogromny wpływ, na końcowy wygląd łazienki. 


Dlatego tak ważny jest odpowiedni wybór. 
Kolekcję „TEMISTO” od DEANTE skradła nasze serca już dawno, poznałyśmy ją przed paru laty na targach WARSAW HOME w Warszawie i od tej pory czekałyśmy tylko na odpowiedni moment, by móc jej użyć. Do naszego projektu wybrałyśmy dwie baterie dwuuchwytowe: baterię umywalkową podtynkową oraz natynkową baterię wannową z zestawem prysznicowym.

Temisto to kolekcja niebanalna: z jednej strony bardzo nowoczesna forma, ale z nutką retro (kształt pokręteł, linia wylewki). To jeden z lepszych przykładów połączenia stylu, nowoczesnych technologii i doskonałego designu. Baterie Temisto występują w trzech kolorach: mosiądz, chrom i nero, ale my oczywiście wybrałyśmy wykończenie w pięknej matowej czerni. 

Dzięki innowacyjnej technologii (electroplating) powłoka jest nie tylko bardzo elegancka, ale także wyjątkowo trwała. Korpus baterii wykonany jest z najwyższej jakości mosiądzu, dodatkowo baterie te, wyposażone są w ruchomy perlator (HONEYCOMB), który napowietrza strumień wody, a to daje nam oszczędność i podejście ekologiczne, na którym bardzo nam zależy. 

GRZEJĄCE CUDO
czyli zawsze ciepłe ręczniki…
Ponieważ dom ma pełnić funkcję domku letniskowego i nie ma w nim stałego ogrzewania centralnego, było jasne, że albo zamontujemy matę elektryczną, ale grzejnik elektryczny. Wybrałyśmy wariant drugi, i tak wypatrzyłyśmy grzejnik marki TERMA, model RETRO.


Konstrukcja grzejnika oparta jest na okrągłych profilach stalowych, połączonych za pomocą toczonych kul -  kształtem i wielkością idealnie wpisywał się w stylistkę łazienki. 

Ze względu na wielkość pomieszczenia zdecydowałyśmy się na największy wymiar 1500 x 50 cm. Pozostało tylko wybrać kolor, w pierwszej chwili nasz wybór to był kolor (jedyny właściwy ;) - czyli czarny! Jednak finalnie padło na kolor Bright Copper. Mówi się, że armatura to biżuteria dla łazienki, więc tak piękny grzejnik, to chyba będzie ta markowa torebka ;-) 

Na rynku jest wiele ciekawych grzejników retro, niestety ich ceny są oszałamiające, dlatego zdecydowałyśmy się na polską markę TERMA, bo cena była przystępna, a firma działa prężnie od 30 lat dostarczając grzejniki do około 40 krajów świata na czterech kontynentach, a wszystko to ze znakiem Made in Poland. Grzejnik jest wykonany ze stali, wyposażony w grzałkę elektryczną pozwalającą na użytkowanie grzejnika niezależnie od sezonu grzewczego.

GLAZURA
czyli co na ściany i podłogę? 
Wybór płytek naściennych, być może stanowił by problem (ból wyboru i możliwości), na szczęście nowości z kreacja Macieja Zienia dla marki TUBĄDZIN, wypatrzyłyśmy na relacji z Targów Bolonskich i wiedziałyśmy, że musi się znaleźć w tym projekcie. 


Piękne ryflowane, matowe płytki z kolekcji TIMELESS, do tego wysokie listwy ścienne (przypodłogowe) i zamykający wszystko dekor. Klasa sama w sobie, a te płytki idealnie wpisały się w projekt łazienki w stylu Modern Farmhouse. 


Na podłogę wybrałyśmy gresową mozaikę „FASHION 2” z najnowszej kolekcji. Połączenie matowego gresu z gresem szkliwionym to elementem który najbardziej przykuje naszą uwagę po wejściu do łazienki, wokół niej zastosowałyśmy czarną otaczającą bordę. Podłoga to klasyka, która nigdy się nie znudzi, to ona będzie tu największą ozdobą, choć pięknych i klimatycznych elementów, nie będzie w niej brakować. 


OPRAWY OŚWIETLENIOWE
Czyli kontakty i włączniki 
Jak nas znacie, wiecie, że lubimy współpracować z lokalnymi firmami i mamy ich w swoim projekcie aż dwie. Pierwszą z nich jest marka VECTIS, której oprawy oświetleniowe wypatrzyłyśmy w sieci. Ich seria ROUND - to było to! Ponieważ we wnętrzu mamy powtarzający się element „koła” i nie chodzi tylko o producenta armatury ;-) ale także figurę geometryczną pojawiającą się w elementach baterii, oświetlenia, czy glazury - wybór był więc oczywisty. 


Jak widzicie włączniki nawiązujące do stylistyki retro (posiadają system dźwigniowy) i wpisały się idealnie w stylistkę łazienki. Ramki wykonane z aluminium malowanego proszkowo, dźwigienki z duraluminium. Detale i precyzyjne dopasowanie magnesowe ramki do osprzętu elektrycznego, aż nie do uwierzenia, że jest to produkt polski! 


OŚWIETLENIE
Wybór oświetlenia nie jest prosty, zwłaszcza gdy ma wpisać się w konkretny projekt. My szukałyśmy czegoś unikatowego, lamp, które nie tylko dodadzą charakteru, ale będą prawdziwą ozdobą. Kinkiety Dalt (Aromas del Campo) wpisywały się idealnie w projekt. Są to tego typu kinkiety, które wyglądają jak za „milion monet”, a ceny mają naprawdę przystępne, co jest o tyle zaskakujące, bo nie jest to masowa produkcja, a materiały z których są wykonane - to najwyższa jakość (np. marmur). 



W lampie "Delt" górna kula wykonana jest z matowego szkła, a dolna z marmuru! Przepięknie wyglądają i doskonale wpisują się w projekt: marmur nawiązuje do marmurowego blatu znajdującego się na szafce, a owalne elementy nawiązują do elementów armatury i opraw oświetleniowych. W projekcie znajdzie się także lampa Ambor, również o okrągłej formie.

EPIOLOG
Kochani, na efekt końcowy musicie jeszcze troszkę poczekać, bo prace wykończeniowe lekko się przesunęły, jak to bywa na budowach, szczególnie w obecnych czasach, kiedy na materiały budowlane czeka się dłużej niż na fachowca. Przyznamy, że same nie możemy doczekać się efektu końcowego - my już go widzimy oczami wyobraźni, a Wy? 


Kochani, dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny, 
będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
#WSPÓŁPRACA
Materiał powstał przy współpracy z markami: 
GEBERIT, DEANTE, TERMA, TUBĄDZIN, AROMAS DEL CAMPO, VECTIS