METAMORFOZA POKOJU NASTOLATEK - CZ.I

17.2.17 Pani to potrafi Ania & Beti 108 Comments


W końcu przychodzi ten moment, że nasze dzieci, które przecież dopiero co były w przedszkolu, dorastają. Wraz z dorastaniem zmieniają się nie tylko same dzieci ale przede wszystkim ich potrzeby. Dotyczy to praktycznie każdej sfery życia, nie omijając też tej mieszkalnej. Przytulne do tej pory pokoiki, pełne klocków, starych książek i pluszowych misiów, odchodzą do lamusa… a my znowu mamy remont!

Meble poddajemy wnikliwym oględzinom: co zostaje, co zostanie przerobione a co pożegnamy bez żalu, bo już się wysłużyło. Od razu powiem, że walka o zabawki (zwłaszcza o ich pozbywanie się), bywa trudna i wymaga nie lada sprytu oraz talentów negocjacyjnych. Przyznam, że dla mnie remont czy choćby wiosenny "refreshing" mieszkania, to zawsze dobra okazja do pozbycia się nagromadzonych rzeczy. Książeczki, nieużywane zabawki i za małe  już ubrania, z przyjemnością rozdaję znajomym i sąsiadom. Wartościowe rzeczy warto sprzedać, bo przecież “kaska” przyda się na kupowanie nowych.

To wszystko miało miejsce i tym razem, kiedy zabrałyśmy się za metamorfozę pokoju dwóch dziewczynek w wieku 9 i 13 lat. Ale o tym co wymieniłyśmy, co przerobiłyśmy a co kupiłyśmy nowego, napiszemy w kolejnej części - więc śledźcie naszego bloga.

Dzisiaj skupimy się tylko na malowaniu tego ogromnego (24m2) i wysokiego (3,60) pokoju, w starej kamienicy. Po usunięciu wszystkich mebli, okazało się, że musimy pomalować nie tylko sufit, ściany, sztukaterie, parapety okienne, drzwi, listwy przypodłogowe, to jeszcze i kaloryfery. Czyli dosłownie wszystko! Nagle z małego odświeżania zrobił nam się całkiem poważny remont!
Kiedy już zrobiłyśmy listę zakupów okazało się, że będziemy potrzebowały wielu różnych farb, kuwet i pędzli. Do każdej farby inny. I wtedy zadałyśmy sobie pytanie - czy nie można by jakoś tak, bardziej ekonomicznie, jedną farbą? No przecież są farby uniwersalne czy tak zwane wielozadaniowe. Ale którą wybrać?

Po wielu wizytach w sklepie, czytaniu etykiet na puszkach i godzinach spędzonych na “forach”w necie (tak, my Was też czytamy), postanowiłyśmy wybrać i wypróbować farbę Colorissim, firmy V33. Z tą farbą miałyśmy już do czynienia przy naszej metamorfozie łazienki (TUTAJ), ale wtedy malowałyśmy tylko fragment ściany i to na czarno!
Jak producent podaje jest to farba wielozadaniowa do ścian, sufitów, drewna i kaloryferów. Wybierać możemy z 24 oferowanych kolorów. Może nie jest to duży wybór, ale samych odcieni szarości naliczyłyśmy 9, a właśnie taki kolor wybrałyśmy sobie do metamorfozy tego pokoju. Producent zapewnia, że farba jest wydajna, gęsta (czyli mocno kryjąca) a do tego, jako jedna z niewielu, ma piękny satynowy połysk. 


Przygotowanie malowania przebiegało tradycyjnie: ściany gruntujemy, drzwi, parapety i kaloryfery myjemy i dokładnie odtłuszczamy. Wszystko musi być suche, czyste i odpylone.

Pokój w którym przeprowadzałyśmy metamorfozę znajduje się w kamienicy i ma pięknie zachowane oryginalne sztukaterie. Poprzednio pomalowany był po prostu na biało. Nie było to złe rozwiązanie, ale takie bez wyrazu. Sufit wydawał się odległy, a sam pokój mało przytulny. Poza tym, w ogromie bieli, piękne sztukaterie były mało widoczne. Postanowiłyśmy tak dobrać kolory, żeby stworzyć efekt trójwymiarowości.

SUFIT I ŚCIANY 

Na sufit i pasek oddzielający "bordę", wybrałyśmy kolor o delikatnej nazwie “szara mgła”, na ozdobny pasek na suficie odcień “szarej perły” a jako kolor bazowy ścian- “szary beton”.



Farbę przed użyciem dokładnie mieszamy: można użyć profesjonalnego mieszadła, miksera do ciasta lub patyka - przy tym ostatnim sposobie,  trzeba trochę się namachać. J
Wszystko przed malowaniem gruntujemy, czekamy aż wyschnie i zabieramy się do pracy. Malowanie zaczęłyśmy oczywiście od sufitu, potem pomalowałyśmy sztukaterie i pas odcinający ją od ściany. Zastosowałyśmy tu zabieg optycznego “obniżenia” sufitu, wynikający nie tylko z walorów estetycznych ale i zaistniałej konieczności. Sztukaterie, które znajdują się w tym pokoju są oryginalne i pochodzą z 1906 roku - co za tym idzie, nie są położone równo. Po dokładnym zmierzeniu poziomicą laserową, kiedy wytyczałyśmy linie odcięć, wyszło na jaw że różnica w poziomie jest dość znaczna - w niektórych miejscach ponad 6 cm!. To trzeba było ukryć.
Na koniec zdecydowałyśmy, że wewnętrzny pas, znajdujący się na suficie między  sztukateriami, pomalujemy odcieniem “szarej perły” co doda całości wrażenia większej głębi.
Trzeba przyznać, że malowanie farbą Colorissim to była czysta przyjemność. Aksamitna, gęsta konsystencja farby ułatwiała nakładanie i pozwoliła na pozostawienie na powierzchni ściany grubszej warstwy już po jednokrotnym malowaniu wałkiem. Przyznam, że to nas ucieszyło, wysoka ściana maluje się trudno, bo jak wiadomo trzeba pokryć ją jednym pociągnięciem od góry do dołu, a wysokość 3,60 zobowiązuje!  Dodatkowo co ważne, elastyczna formuła Colorissim nadaje się do malowania „pracujących” elementów ścian, na przykład łączeń płyt kartonowo-gipsowych. Specjalna struktura mikrocząsteczek farby daje wyjątkową przyczepność, elastyczność i jednorodność powłoki… no i przepięknie wygląda.

UWAGA: Farbę przed użyciem należy bardzo dokładnie wymieszać. Farba zawiera wiele żywic i składników, które muszą się dobrze połączyć!



DRZWI


W pokoju dziewczyn znajdują się dwie pary drzwi (minus pokoju przejściowego), w tym jedne dwuskrzydłowe. Piękna stolarka  drzwi wymagała już odświeżenia. Liczne szprosy i płyciny wymagały użycia pędzla, jako narzędzia pracy. Farba pokryła powierzchnię szybko, dokładnie i bez zacieków. 

KALORYFERY

Kaloryfery usytuowanie centralnie pod oknami,  mocno już się zużyły i sfatygowały, i koniecznie wymagały odświeżenia. Ponieważ były doskonale widoczne, chciałyśmy mieć je w kolorze ścian. I tutaj farba Colorissim sprawdziła się znakomicie - specjalna struktura mikrocząsteczek farby daje wyjątkową przyczepność, elastyczność i jednorodność powłoki, 
a zawartość substancji antykorozyjnych powoduje, że można ją z powodzeniem stosować na kaloryferach czy metalowych ościeżnicach.


Listwy przypodłogowe



Starą podłogę okalają w tym pokoju drewniane listwy przypodłogowe. Ponieważ wykonane zostały z drewna sosnowego i są dość wysokie, sprawiają wrażenie masywnych. Postanowiłyśmy dodać im lekkości i bardziej eleganckiego wyglądu, więc również je pomalowałyśmy. Do tego celu wybrałyśmy farbę COLORISSIM w odcieniu „szarej perły“, żeby razem z sufitem stanowiła piękna ramę dla pomalowanej ściany.
Listwy po wymyciu i wysuszeniu, przetarłyśmy papierem ściernym (były wcześniej lakierowane) Ściany i podłogę zabezpieczyłyśmy taśmą malarską.

Do malowania listew użyłyśmy pędzla z włosia syntetycznego. Farba, kryła świetnie i pokryła listwy znakomicie, a satynowy blask nadał im klasy!

PARAPETY


Jak już pomalowałyśmy wszystko, okazało się że parapety wyglądają tragicznie: pożółkła farba miejscami odłaziła. Wszystko więc zostało oszlifowane, odpylone i pomalowane.  Teraz okna prezentowały się przepięknie!

UWAGA: Farba nabiera pełnej odporności na zmywanie i obtłukiwanie, po upływie około 21 dni.

Poniżej mały wgląd w gotowy już pokój. Jeśli jesteście ciekawi, jakie udało nam się wydzielić strefy, co kupiłyśmy, a co przerobiłyśmy, to zapraszamy na drugą część artykułu TUTAJ  - tam czeka na Was kolejna niespodzianka :-)




Na koniec mamy dla Was KONKURS, do wygrania:

3  ZESTAWY FARB DO MALOWANIA POKOJU


ZASADY KONKURSU:

1. W komentarzu pod postem (na blogu) napisz:
Co byś zmienił/a w swoim mieszkaniu, za pomocą farb Colorissim, gdybyś wygrał/a je w naszym konkursie. 



Nagradzać będziemy najciekawsze pomysły na zastosowanie farb i ich dostępnych kolorów!


2. Jeśli posiadasz konto na Facebooku polub oba fun-page Pani to potrafi i V33

Wybór był szalenie trudny (tylu komentarzy się nie spodziewałyśmy). 
Po godzinach narad - udało się wybrać! 
Poniżej podajemy trzech zwycięzców: 


1) Gosia Smolen 
2) Katarzyna Rajczakowska 
3) Weronika Krygier8 


 Zwycięzców prosimy o kontakt i przesłanie danych adresowych do wysyłki w ciągu 7 dni.
Wszystkim bardzo dziękujmy za udział w konkursie.Już szykujemy następne KONKURSY, 

więc odwiedzajcie naszego bloga.


Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga,
 Ania i Beti z "Pani to potrafi"

108 komentarzy:

  1. O kochana. Do malowania w naszym 25 letnim domu jest prawie wszystko. Podłogi, ściany, sufity, grzejniki i drzwi. Wszystko wymaga odświeżenia lub wymiany. Z moim zdolnym tatą stolarzem damy radę 😉.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym wygrala przemalowalabym koja garderobe. Maz puscil wodze fantazji i wymalowal ja cala na pomaranczowo! Tak lacznie z sufitem���� probowal odratowac sytuacjie bialymi pasami. Marzy mi sie garderoba w bialym sufitem, i szarymi scianami. biale pasy ktore sam malowal bym zostawil ale wymagaja odswiezenia
    No i polki tez wymagaja wymalowania na bialo. Lustro ma zlota rame, marzy mi sie szara. Maz kochany bo garderobe zrobil sam samiuski a buzdet byl bardzo niski (zamiast wieszakow mam po prostu karnisze przymocowane do sciany) jest piekna ale ten pomarancz razi tak ze w lustrze biala bluzka nis jest biala ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam ze reszta mieszkania utrzymana jest w kolorach szary,bialy :) garderoba wrecz prosi o szary kolor

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć,
    tak się zastanawiałam, czy napisać do Pań ale doszłam do wniosku, że nic mnie to nie kosztuję a mogę dużo zyskać :) Ja w sumie nie mam nic do odnowienia, ale za to moja mama ma całe mieszkanie do "odświeżenia". Na wiosnę z tego co wiem mamunia chce wymalować całe mieszkanie, ale tylko na wymalowaniu ścian się skończy. Wiem, że chciałaby zrobić wiecej ale nie chce sobie generować dodatkowych kosztów. Chce mamie zrobić jednak niespodziankę i odnowić jej kuchnię (kuchnia jest w kolorze olchy, na ścianie są płytki które mają 35 lat oraz jest piękny standard czyli boazeria). Jej marzeniem jest biała jasna i ciepła kuchnia. Meble i płytki chce przemalować na kolor biały a boazerię na jasny szary, do tego na podłodzę jest linoleum z imitacją drewna do którego myślę dobrać blaty. Kuchnia jest bardzo mała, więc biel dla tego powieszczenia jest idealnym kolorem. Czy uda mi się wygrać czy też nie to i tak zrealizuję mój plan by uszczęśliwić. A inspirację i porady na pewno znajdę u Pań na blogu.
    P.S. Jak będę miała problemu to pozwolę sobie do Pań napisać lub zadzwonić :)
    Pozdrawiam Klaudia Maj

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, to bardzo proste! Przede wszystkim pomalowałabym drewniany, sosnowy sufit w pokoju naszego syna, który pojawi się na tym świecie już w czerwcu :) Myślę, że złamana biel z lekką satyną byłaby w sam raz! Pomalowałam farbą Colorissim taki sam sufit w przedpokoju i efekt mnie zachwycił ! Pomieszczenie robi wrażenie nie tylko wyższego, ale jest jaśniejsze i nabrało klimatu skandynawskiego domku letniskowego - cudowne! I pomyśleć, że jeszcze nie dawno chciałam zakryć sufit płytami k-g - teraz to nasza ozdoba:):) Pozdrawiam, Aga Semko - Bayer

    OdpowiedzUsuń
  6. Witajcie,od razu pomyślałam o mojej 12 Córci, marzy jej się metamorfoza pokoju.. Do malowania ściany (są żółte a jedna czerwona), parapet- drewniany, podłoga jest stara i częściowo bez lakieru..przykryta wykladziną. Żeby nie kupować kolejnych Córka chce ujednolicić wszystkie ramki na zdjęcia w pokoju - na czarno najlepiej. kaloryfer stosunkowo nowy,biały
    Pozdrawiam,Urszula

    OdpowiedzUsuń
  7. Sufit wyszedł cudownie! Wspaniale podkreślone sztukaterie! Nie mogę się doczekać kolejnych opisów i zdjęć w następnym poście. A dzisiaj moją uwagę zwróciły "kaktusy" na parapecie :) Czy są gdzieś do zdobycia?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Kaktusy do nabycia w Ikea (SJALSLIGT) - najnowszy hit tego sezonu! ;)

      Usuń
  8. Drogie Panie, podziwiam cuda jakie tworzycie. Razem z rodziną pragniemy sie przeprowadzić w miejsce wolne od roznych patologii. Już bylismy spakowani, niestety w obecnym miejscu jestesmy, że sie tak wyrażę, uziemieni. W obecnej sytuacji muszę zmienić co tylko się da by mieć choć namiastkę nowego, wolnego od dziwactw miejsca... Chetnie zmienię kolor scian, podłóg, drzwi, sufitów i czego tylko sie da. Będę szczesliwa móc zrobic to wszystko dzieki wygranej, ktora dodatkowo mnie uszczesliwi i pozwoli fundusz na ten cel przeznaczony wykorzystać na inne rzeczy by nasze "gniazdko" bylo bardziej dla nas domem. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z niecierpliwością czekam na kolejny post! Mam nadzieję, że zdradzicie w nim skąd kaktusy, bo jestem nimi szczerze zauroczona <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość w Ikea, kaktusy tak nas urzekła, że kupiłyśmy dwa zestawy.

      Usuń
  10. Spróbuję i ja :)
    Do obecnego mieszkania wprowadziliśmy się prawie dwa lata temu, przy kupnie wydrapaliśmy oszczędności do same spodu. A mieszkanie było w traaagicznym stanie, jak tu mieszkać. Zakładaliśmy rękawy i własnymi siłami i jak najmniejszym kosztem zaczęliśmy doprowadzać nasze kąty do dobrego stanu. Jako, że fundusze były mocno ograniczone wykorzystywaliśmy co mieliśmy. I teraz jak stoję w pokoju 3 letniej córeczki, z niczego nie jestem zadowolona. Kolory nie te,biurko do przemalowania, regały do przemalowania, łóżko do przemalowania, stary żeliwny kaloryfer też... A niedługo pojawi nam się kolejny bobas i chcemy starszej córce zrobić pokoik godny księżniczki i starszej siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogarnęłabym kuchnię! Bo jest brzydka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ...po pierwsze pod wałek poszedłby przedpokój,w dalszej kolejności - kuchenny kaloryfer, stara drewniana skrzynia, ściana pod biurkiem syna (okrutnie skopana), regalik stojący w korytarzyku ... pewnie coś by się jeszcze znalazło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomalowałabym przedpokój, ściany są obecnie w jasno pomarańczowym kolorze, masakra, szafka na buty ni w pięć ni w dziewięć, z płyty w kolorze jakiegoś bylejakiego drewna, drzwi wejściowe…ech…te akurat do wymiany…zbieram się od jakiegoś czasu, ale troszkę brak mi weny…widzę ten przedpokój w jasnych kolorach, szarości jak najbardziej, ale jasne, biel, albo baaaardzo jasny brąz, to niewielka przestrzeń, jest tam też duża szafa z przesuwanymi drzwiami, zabudowana we wnęce, na którą w ogóle nie mam pomysły, można taką pomalować?

    OdpowiedzUsuń
  14. Pokój nastolatek prezentuje się świetnie! Sama w nim zamieszkałabym. Może poczułabym się nawet jak nastolatka? :P

    Chętnie wezmę udział w konkursie... Mam w domu takie jedno wnętrze, które wymaga ingerencji malarza, a dokładnie malarki. :) Chociaż jeden mały malarz do pomocy też się znajdzie, bowiem synek jest inicjatorem i inspiracją naszą. :)

    Tak się składa, że M. od kilku tygodni namiętnie powtarza/doprasza się/przypomina/dopytuje kiedy to pojawią się "Jego" dzieci czyli... Ola i Szymek. :P Taaak, ma na myśli rodzeństwo i nawet - jak widać - wybrał już imiona. :) Już nie mówiąc, że kiedyś na nasze pytanie, czy wolałby brata czy siostrę, odpowiedział, że... "brata i siostrę, dwa rodzaje!" :P Tak więc fajnie jest spełniać marzenia, a że od pewnego czasu wszyscy marzymy o tym samym, czas przygotowywać "grunt". Powszechnie wiadomo, że kobiety będą w ciąży, zaczynają odczuwać, tzw. syndrom wicia gniazda. Owszem, my to gniazdo mamy, bo wiłam je w swoim czasie, gdy na świat przyjść miał M. A czemu nie zacząć wić nowego gniazdka wcześniej? Świetna sprawa, tym bardziej, że bardzo mocno chęć zaangażowania się przejawia syn, który oficjalnie stwierdził, że podzieli się pokojem z rodzeństwem. Tak więc chętnie zaczęlibyśmy przeobrażać tak, aby pomieścił jeszcze jednego lokatora (tak, jednego, po kolei niech będzie, no chyba, że dwójka się trafi, a synka okrzykniemy rodzinnym prorokiem:P). Zatem pod pędzel poszłyby ściany (kolor: szary alpejski) oraz "zbierane" przez lata drewniane meble, którymi umeblowany jest Jego pokój, a są one jedynie polakierowane. Duuuża komoda, uroczy regał i łóżko. Mebelki również dostałyby - zdecydowanie - nowy kolor (Cafe Latte). Pokój jest dość spory, więc podzielilibyśmy go na dwie strefy, strefa małego dziecka i strefa dużego dziecka. :P :) Całość - w odpowiednim momencie - podzielilibyśmy zwiewną, delikatną, przepuszczającą tkaniną podwieszoną na suficie. Kolorystyka wybrana wyżej jest uniwersalna, ale to dlatego, że nie lubię podziałów typu dziewczynka to tylko róże, a chłopiec błękity. Mnie ciągnie bardziej do uniwersalnych kolorów, które stanowią tło dla dodatków, które można - do woli - wymieniać.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam chcialabym zrobić niespodziankę mamie.Pomalować jej kuchnie,wiem ze marzy jej się remont,ale funduszy brak. Myślałam o pomalowania jej mebli i plytek (wszystko jest takie starodawne). A tu taka metamorfoza wygląda rewelacyjnie brawo. Wiem ze mama była by mega zadowolona..,bo ile lat można patrzeć na to samo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dójkę dzieci a tylko jeden komplet mebli. Szymek i Hania, Hania ma 3 lata i już niebawem przeprowadzamy się do nowego domu. Hani marzenie - pokój cały na różowo :D Jednak ja mam w planie mam pomalować meble na szaro-biało, różowe będą tylko uchwyty ale zadbam też o dodatki w jej ulubionym różowym kolorze. Mąż mówi PO CO?? Ja mu tego tłumaczyć nie będę, zobaczy sam kiedy Hania wejdzie pierwszy raz do swojego wymarzonego pokoju. Mam nadzieję, że uda mi się spełnić jej oczekiwania. Nie mogę doczekać się pierwszego maźnięcia farbą i efektów końcowych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam, od dawna myślałam o odnowieniu mojej kuchni, ponieważ na całkowity remont niestety brak funduszy. Do odmalowania jest prawie wszystko. Stare drewniane meble, płytki i co najbardziej mnie przeraża stara boazeria. Do tej pory nie zdecydowałam się na metamorfozę ponieważ bałam się że nie podołam. Aż tu nagle szukając inspiracji w internecie natknęłam się na Waszego bloga. Oglądając wszystkie wpisy i widząc końcowy efekt, szczególnie metamorfozy kuchni stwierdziłam, że może mi też się uda. Co do kolorów chciałabym pomalować meble kuchenne na biało, na boazerię wybrałabym kolor szarą mgłę a na płytki lazur,

    pozdrawiam Laura

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakupiłam kiedyś 3 testery V33 Colorissim, pomalowałam nimi rattanowe kulki(pełnią funkcję cotton ballsów), zegar z Pepco w kształcie sowy, tekturowe pudełka na kapelusze z BRW i to by było na tyle bo brakło mi farby:)Rzeczywiście są wielozadaniowe i maluje się nimi super!Gdybym miała do dyspozycji większą ilość pomalowałabym nimi: bambusowe maty stołowe-w pasy,kilka tekturowych pudełek przemalowałabym w odcieniach szarości i błękitów, drewnianą półeczkę na biżuterię może srebrno,drewniane gałki do mebli,ramki do obrazków, drewniane świeczniki-odcienie błękitu, wiklinowe koszyki-klasyka na biało, doniczki-błekity, skrzynki na zioła-biel i szarość. Gdyby jeszcze zostało farby mam zamiar pomalować pasy na ścianie w korytarzu-szaro beżowe + czarne dodatki. A i jeszcze mam do przemalowania ozdobne guziki Graddig z Ikea-będzie czarny,szary i błękitny:) Zawsze na wiosnę maluję co się da:)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doskonale to rozumiemy, bo my też przemalowujemy wszystko - nie tylko na wiosnę!!! :)

      Usuń
  19. Bardzo lubię kolor zielony i gdy oglądam niektóre metamorfozy wnętrz na pintereście, mogłabym mieć taką np. ciemną zieleń na ścianach, jednak wersja zieleni, która gości od kilku lat na korytarzu w moim domu to zło. Zło w zielonej postaci. Dowód: http://files.tinypic.pl/i/00873/u2q6s9guw4zo.jpg
    Zielony to kolor nadziei, kolor pozytywnego myślenia, spokoju - ale nie w tym przypadku. Więc pierwsze co bym zrobiła z tym korytarzem, to:
    a) wyrównała ściany po fachowcach,
    b) pomalowała je na jakiś neutralny kolor (np. biała glinka)
    c) dokończyła metamorfozę szafki (np. kolor biały) i dodała jej nogi,
    d) wymieniła zasłony (już kupione :)) na lekko beżowe.
    e) dla ożywienia wnętrza dodałabym dużego zamiokulkasa i złote dodatki.
    Tej samej co poprzednio białej farby użyłabym w swoim pokoju. Mam ciemne meble, kawałek boazerii sosnowej, ściana musi być jasna. Poszaleję w dodatkach.
    Zaś kolor wybrałabym dla rodziców. Mama nie lubi białych ścian, aktualnie rodzice mają sypialnię w dwóch odcieniach fioletu, więc może dla odmiany... świeża mięta :) Przemalowałabym ich lampki z brzydkiego bordo na złoto za pomocą sprayu, to samo zrobiłabym z ramkami na zdjęcia, jedne złote, inne białe. Lubię mieszać i umieszczać kilka kolorów dodatków w jednym pomieszczeniu.
    Dzięki temu korytarz by się rozjaśnił i stał się bardziej elegancki, mój pokój trochę spokojniejszy a sypialnia rodziców całkiem stylowa - wszak zieleń to najmodniejszy kolor tego sezonu ;)
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  20. PS. Zazdroszczę właścicielce pokoju - raz, że kolory świetne, dwa - metraż, trzy - wysoki sufit <3 Uwielbiam wysokie pomieszczenia i jak już kiedyś będę mieć dom, poniżej 3m nie zejdę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam
    Przed nami olbrzymie wyzwanie nad którym głowimy sie już od tygodnia- kuchnia cała w boazerii od podłogi do sufitu łącznie z samym sufitem. Nie to nie był nasz pomysł- dotychczasowi właściciele kochali sie w drewnie i pewnie dobrze tyle ze nawet meble są drewniane a płytki ciemno brązowe wiec jedynym jasnym punktem w ciagu dnia. Postanowiliśmy wiec ze trzeba to zmienić ale ponieważ staramy sie pomalutku sami cos zrobic tak i w tym przypadku. Pomysł jest taki: chcielibyśmy pomalować meble na jasny kremowy kolor, natomiast płytki ścienne albo pomalować szachownice biało grafitowa bądź w całości grafitowa. Myślimy tez nad 2 innymi kolorami fuksja badz lodowy błękitny cos zupełnie innego. Na podłodze chcielibyśmy póki co zostać przy wykładzinie zmienić ja jedynie na jasną bądź w jasny drewniany wzór. Zamysł jest taki, żeby meble kuchenne nadały tej kuchni nieco zimnego charakteru ocieplone wszechobecnym drewnem. Jak widać pracy przed nami dużo a dobrej jakości materiały do ich realizacji są potrzebne.
    Niezależnie od wyników konkursu prosilibyśmy o sugestie tudzież opinie o naszym pomyśle.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochane! Lada moment odbieram klucze do nowego mieszkania;) ślub, zmiana pracy a później zakup mieszkania to jednak baaardzo dużo wrażeń. A jeśli chodzi o dobre wrażenia to chciałabym je przeżyć właśnie dzięki tym farbom, o których słyszałam już kilkukrotnie. Koniecznie chce ich wypróbować a okazja zbliża się wielkimi krokami ;) byłabym ogrrromnie wdzięczna jeśli bym mogła je przetestować . Pozdrawiam ciepło szalone dekoratorki;) Iwona

    OdpowiedzUsuń
  23. „To jest idealne rozwiązanie dla nas!” – taka myśl przyszła mi jako pierwsza do głowy, gdy zobaczyłam Wasz artykuł, a w nim konkurs, w którym można wygrać zestaw farb Colorissim! Wraz z chłopakiem od 2 miesięcy zbieramy się do remontu pokoju dziennego w mieszkaniu po babci. Pokój wymaga generalnego odnowienia ścian, kaloryfera, drzwi… Wykorzystanie zestawu farb Colorissim to kompleksowe rozwiązanie dla naszego planu. Od kilku miesięcy układam w głowie wizję „jak urządzić salon”. Droga jaką wybrałam to stonowane kolory wnętrza, które wypełnię kolorowymi dodatkami. Wybierając kolory poszczególnych elementów pokoju stawiam na kolor Waniliowy ścian! Urzekł mnie nie tylko kolor, ale i nazwa farby. Kolor ten, wykorzystałabym również na pomalowanie starego grzejnika. Farby te są ultrakryjące, a nasz stary grzejnik jest obecnie brzydko-brązowy ;) , więc po wyczyszczeniu, nie powinno być problemu z kryciem pewnych niedociągnięć. W przypadku sufitu sprawdzi się klasyczny kolor Biały! Wykorzystałabym go też do pomalowania parapetu. Drzwi i listwy przemalowałabym natomiast na kolor Platynowy. W takim pokoju z przyjemnością spędzałabym czas i byłabym z siebie dumna z jego wykonania :)
    Pozdrawiam,
    Edyta Duksa

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że ta farba jest do wnętrz, bo mam kapitalny pomysł na metamorfozę obrzydliwego balkonu, jaki posiadam - okropnie niepraktycznego, bo długiego na długość całego mieszkania (3 pokoje w ciągu) i o szerokości stolika, czyli nic nie postawisz, bo nie przejdziesz... Ale nic. To farby do wnętrz, więc o tym pomyśle pisać nie będę.

    Ale, ale.
    W naszym mieszkaniu - poza balkonem - niedopracowana jest tylko łazienka. Pozostałość po poprzednich właścicielach... Okropne ciemne kafelki (śmiałam się, że to dno oceanu, bo one mają głęboki odcień turkusu), do tego biała podłoga, na której widać każdy włos i farfocel kurzu... Chciałabym przemalować tę łazienkę - wykładzinę na podłogę już znalazłam (http://marta-nefertari.blogspot.com/2015/12/zapalmy-latarnie-w-chatkach-z-piernika.html) do tego byłaby ściana w dwóch kolorach: bieli i czerni (czerń niżej), do tego dodatki w kolorze czarnym, meble zrobiłabym sama ze sklejki i również wzbogaciła o czarne elementy, by całość była spójna... Mam już nawet grafikę do powieszenia na ścianie oraz pomysł na "żywy obraz" - chrobotek reniferowy w czarnej ramie (w kolorze naturalnym, a więc biało-szary). Ot, zmiana łazienki na wiosnę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Byfyj! Pomalowałabym byfyj, czyli po śląsku kredens. Moja mama ma taki rodzinny byfyj po swojej mamie i ktoś podpowiedział jej, żeby obdarła go z tradycyjnej białej farby, bo będzie super wyglądać taki drewniany. Nieprawda :( Byfyje to były zwykłe meble dla robotniczych czy mieszczańskich rodzin. Nie są w całości wykonane z litego, dobrej jakości drewna. Więc widać sporo niefajnych detali, a kredens stracił swoją byfyjowatość. Namówiłabym mamę na pokrycie go farbą w innych barwach np. błękitnych (skoro nie chce białej) i zafundowałabym do tego jeszcze kolorowe gałki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaczęłabym od zamalowania plamy z rosołu na ścianie, którą zrobiła moja babcia. Dreptała do nas z rosołkiem i jak chciała zapalić światło to przechyliła garnek i zalała nam pół ściany.Próbowaliśmy już zamalować to trzema różnymi farbami, ale rosołek zawsze wygląda i mruga do nas swoimi tłustymi okami :) Może te farby dałyby mu radę, warto się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  27. ja bym w domu odnowiła ściany mój mail : marta21121980@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Przemalowałabym pokój mojej córki, która w tym roku stanie się studentką. Neutralne barwy pomogą przy zszagranych nerwach, które ją czekają! Dodatkowo córka prowadzi bloga o dekoracjach wnętrz i kosmetykach, myślę, że to by była dla niej świetna niespodzianka. :)
    Jadwiga Dobosz
    jadzix.xd@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam. W moim domu panuje jeszcze totalny bałagan. Jestem na etapie wykańczania domu. To ten okres w którym mam tysiące pomysłów na minutę i sama nie wiem na co się zdecydować. Obecnie stwierdziłam, że pokieruję się w stronę prostoty. Salon w kolorze magnolii, zaś sypialnia biało-szara. Nie chciałabym jednak, żeby pokoje były zimne i nieprzyjemne, dlatego postanowiłam do salonu, przemalować stare lustro na kolor ciepłego brązu coś w deseń ciepłej czekolady, stare białe karnisze również. Niestety nie mam jeszcze konkretnej wizji na sypialnie, chciałabym żeby była jasna, nie zapominając o cieple które powinno panować w przytulnym pokoju. Przemalowałabym również, starą kosmetyczkę oraz ławeczkę korytarzową ze schowkiem na buty :)
    Chociaż podejrzewam, że jeszcze parę rzeczy do przerobienia bym znalazła ;)

    Pozdrawiam serdecznie
    Magda ;)

    mag.pil@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie ma nic smutniejszego niż białe ściany mieszkania zakupionego w stanie deweloperskim. Z reguły na początku urządzamy kuchnię, łazienkę, kupujemy meble. Zaś kolor ścian w salonie czy sypialni zostawiamy na sam koniec. Smutne to ale i prawdziwe. Choć wiem, że z Colorissim może być inaczej!

    Krzysiek
    krz.p.pob(at)gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdybym wygrała w Waszym konkursie sprawiłabym niespodziankę mojemu bratu. W tym tygodniu będzie obchodził 17 urodziny. Z pomocą powyższych farb stworzyłby sobie wymarzony pokój gracza. Odcienie szarości pasowałyby idealnie do tego typu pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  32. No proszę... :) Jestem kobietą kreatywną więc od kiedy pamiętam (i mama mi zawsze przypomina), że zawsze chodziłam z kolorowanką pod pachą i kredkami. Następny etap rozwoju to było przeniesienie malarstwa na papier - malowałam głównie pastelami różne obrazy. Teraz gdy już jestem dorosła i moja praca wiąże się z moja pasją to wykonuje małe dzieła sztuki na paznokciach. Ostatnio nawet koleżanka z pracy mówi do mnie ''Daria wiem, że wszystko umiesz namalować na paznokciach a dałabyś radę namalować coś u mojego dziecka na ścianie?'' na to pomyślałam ''pewnie! ja nie da rady?!'' zaraz się zgodziłam :) Lubię kreatywne pomysły wykonania i wyzwania! W swoim pokoju też bym na pewno coś zmieniła a mianowicie marzy mi się ściana w geometryczne wzory. Wzory to byłyby różnego rodzaju trójkąty przedzielane grubymi czarnymi liniami. W niektórych trójkątach byłaby namalowana cienkim pędzelkiem historia zwierząt afryki np słoni, żyraf i lwów - jako, że drugą pasją moją to zwierzęta. Reszta ścian byłaby w pastelowym jasnym odcieniu aby jedna odróżniająca się ściana przyciągała wzrok i dawała zamierzony efekt. Pod sufitem przykleiłabym sztukaterie i wykończyła pomieszczenie kreatywnymi dodatkami ale! z umiarem aby nadal ściana była ozdobą numer jeden. :) I tak dzięki zmianie ścian i farbą Colorissima zmieniłby się mój światopogląd w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prosimy o podanie jakiegoś kontaktu do siebie, bo w razie wygranej nie będzie wiadomo kogo powiadomić :)

      Usuń
  33. Co bym zmieniła? Wszystko...w zeszłym roku kupiliśmy z mężem nasze pierwsze wspólne mieszkanie. Większość remontu zrobiliśmy systemem gospodarczym i tak stałam się hydraulikiem, kafelkarzem i monterem podłóg. Do krzywych ścian postanowiliśmy zatrudnić fachowców a w usługę położenia płyt doszło pomalowanie ścian po nałożeniu gładzi na płyty i co? I kiedy w październiku się wprowadzaliśmy, siedziałam na środku przedpokoju i płakałam, bo to co miało być naszymi pięknymi ścianami okazało się koszmarem. Ściany zamiast zostać pomalowane, zostały pomazane. Spod ścian przebijał biały kolor podkładu, co przy mojej wymarzonej sypialni w kolorze śliwki było koszmarem. Nie mieliśmy już czasu szukać kogoś do malowania, bo w poprzednim miejscu kończyła nam się umowa najmu, więc się wprowadziliśmy. Obecnie udaję, że nie widzę, w jakim stanie są te ściany i nie używam ostrego światła w pokojach by się nie denerwować. Wasze farby pozwolą mi wreszcie nacieszyć się nowym mieszkaniem, w remont którego włożyłam dużo czasu, pieniędzy i całe swoje serce. Chcę w końcu zaprosić gości na pierwszą parapetówkę i pochwalić się jakim jestem wspaniałym dekoratorem wnętrz :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzień dobry :) W październiku wprowadziłem się do nowego mieszkania jako, że wyjechałem na studia. Oczywiście cieszę się bardzo z tego co mam, ale nie oszukujmy się nie jest to mieszkanie w idealnym stanie. Ciemne, ponure. Mam dwa okna w moim pokoju, które zasłonięte innymi budynkami nie wpuszczają zbyt dużo światła. Nowych farb, na które jest ciężko mi sobie pozwolić samemu użyłbym do wprowadzenia jasnych kolorów, żeby zrobiło się przyjemniej. Uwielbiam połączenie szarości i żółci. Dużo lepiej bym się czuł podczas nauki, szczególnie w sesji kiedy potrzeby jest ten blask. Milej także siedziało by mi się z moimi znajomymi, z którymi lubię przesiadywać i grać chociażby w gry planszowe. Idzie wiosna czas na zmiany!!! adamarbart21@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziwi mnie zachowawczość barw, tak natrętnie promowana - biel, szarość, czerń, minimalizm, czyli witaj, Ikeo. Z drugiej strony przeraża mnie istny misz-masz, pokoje we wszystkich kolorach tęczy, bez ładu, składu i (dobrego?) gustu. W razie wygranej zerwałabym z nijakością mojego mieszkania - domu, o którego wyglądzie w końcu decyduję JA. Zmiana koloru ścian stanowiłaby konsekwencję mojej pierwszej, stuprocentowo samodzielniej decyzji dotyczącej wyglądu każdego centymetra mojego domu. Wyznaję zasadę, że dom ma opowiadać o tym, jacy są jego mieszkańcy. Subtelnie ma zdradzać tajemnice ich upodobań, zamiłowań, słabości. I takim chcę uczynić ten, w jakim obecnie mieszkam i planuję zamieszkać na znaaacznie dłużej. Pozwolę jego gościom na odkrycie rąbka tajemnic otaczających moją osobę odpowiednio dopasowując między innymi kolory ścian - bo to mi ma się podobać, to mi ma być dobrze w moim domu; mój dom ma być moją twierdzą, oazą spokoju i inspiracją do dalszych działań mających na celu samorozwój. Za pomocą wygranej dopasowałabym ciepłe, ale nienachalne kolorystycznie, barwy ścian do ich fragmentów pokrytych ciemną tapetą ze złotymi paskami, tak aby wraz z oprawionymi w cienkie złote ramy plakatami obwieszczającymi koncerty mych ulubionych kapel stanowiły jedną zgraną i bliską mojemu sercu oraz idealnie wpasowującą się w mój gust całość.

    panoramaqueen@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak wiadomo z małymi dziećmi jest zawsze trudno w utrzymaniu porządku szczególnie na ścianach mając młodsza siostrę zawsze jej łapki poodbijane są na mojej ścianie, dodajac jej twórcze rysunki, moje ściany niestety na tym cierpią, dzięki farbie Colorissim przemalowałabym pokój mając nadzieję że dzięki zmianie koloru na ciemniejszy moja siostra już się zajmie malowaniem ale na kartkach kolorowanek i będę mogła cieszyć czystymi ścianami aż do kolejnego malowania =)

    OdpowiedzUsuń
  37. Gdybym w Waszym konkursie wygrała
    Farbą Colorissim wszystko bym pomalowała.
    W szczególności łazienka potrzebuje odmiany
    Z tego co wiem od 40 lat nie było tam zmiany.
    W głowie pomysłów siedzi tysiące
    Lecz na zmiany czasem czeka się miesiące
    To byłby impuls do dużej odmiany
    Tak wiele rzeczy wymaga tu wymiany!
    W domownikach drzemie wielka pomysłowości siła
    Taka farba jej pokłady by odkryła!

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspaniały to wynalazek - farba, która pokryje listwy, kaloryfery, ściany... Skoro ma tak wiele zastosowań, może by tak.. rzuciła trochę koloru na ponurą naturę mojego narzeczonego? Chętnie pomalowałabym mu policzki jakimś ciepłym odcieniem czerwieni - niech i facet-ponurak się czasem zarumieni! Trochę pistacji pokryje pesymistyczne wizje - żeby w końcuu nie musiał mówić, że "nie ma zielonego pojęcia!" No i trochę niebieskości... żeby zamiast o niebieskich migdałach, pomyślał w końcu i przemalowaniu kuchni! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Poszalałabym w pokoju malucha ;). A nie bez powodu piszę "maluch" bo w 6 miesiącu ciąży nadal nie wiem kto mieszka w moim brzuchu. Mały tajniak na pewno pomimo swojej skrytości chciałby zamieszkać w pięknym miejscu tylko różowym czy niebieskim ? Z tymi farbami stworzylibyśmy coś ekstra bez względu na lalkowe czy samochodowe zainteresowanie naszej pociechy ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gdybym wygrała ten zestaw farb, przemalowałabym salon w moim rodzinnym domu. Kiedy ostatnio był malowany rodzice wybrali okropny lekko pomarańczowy kolor. Teraz mama żałuje tego wyboru, a ja chciałabym jej pomóc zmienić ten okropny salon w przyjemne miejsce spotkań rodzinnych :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Gdybym wygrał zestaw farb, odmalowałbym stare żeliwne kaloryfery, które mojej żonie się nie podobają.

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdybym wygrała zestaw farb, byłabym bardzo szczęśliwa! Zmieniłabym kolor starej małej fontanny w moim ogrodzie, bliskiej memu sercu.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jestem właśnie na etapie remontu i ten konkurs spadł mi jak z nieba. Jesteśmy z mężem w trakcie adaptacji poddasza na kuchnię, salon i łazienkę. Kto dzielił z teściową kuchnię, choćby przez krótki czas, wie zapewne, że to droga przez mękę. Dlatego powiedzieliśmy sobie, że pora dotąd poddasza wykorzystać i stworzyć nam własne, oddzielne miejsce.
    Nasze zapasy gotówki nie są, niestety, niewyczerpane i nasz remont jest wykonywany w wersji baaaardzo mocno budżetowej. Co się da, robimy sami - nawet nie wiecie, jak wiele można nauczyć się z tutoriali na YT. Jeśli nie wiemy, jak coś zrobić, prosimy o pomoc kogoś, kto się na tym zna. Ale większość spraw próbujemy ogarnąć we dwoje. W końcu to nasza przestrzeń życiowa i nawet jeżeli płytki w łazience nie będą idealnie równe to będzie to nasza przestrzeń i nasza łazienka, i nasze dzieło, z którego tak czy siak będziemy dumni.
    Mamy nadzieję, że nadchodzącą Wielkanoc będę w stanie przygotować we własnej kuchni, a przyjaciół ugościć w salonie połączonym właśnie z tą kuchnią.
    Wczoraj skręciliśmy szafkę łazienkową i, mimo tego, że to tylko jedna szafka, byłam z niej tak cholernie dumna, ułożyłam w wyobraźni w niej ręczniki i różne przybory toaletowe. Z dnia na dzień widzę, jak nasze poddasze jest coraz ładniejsze, coraz bardziej przypomina moje wymarzone gniazdko i serce mi rośnie.
    Pod ścianami na moim poddaszu są wspaniałe wnęki, które chociaż dość ciężkie w zagospodarowaniu, nadają pomieszczeniu fajnej głębi i charakteru. |
    Wygrane w konkursie farby przeznaczyłabym na pomalowanie ścian i tych właśnie wnęk w jakiś ciekawy sposób, tak by spędzanie czasu w naszych nowych wnętrzach było jeszcze przyjemniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  44. Podobno serce domu to kuchnia... w naszym przypadku to sypialnia która jest w pewnym sensie centrum naszego małego świata. 4 lata temu spełniło się moje małe marzenie i "dorobiliśmy" się sypialni. Spędzaliśmy tam nie tylko noce, ale i wolne chwile w ciągu dnia. Sypialnia jest dla nas miejscem gdzie odpoczywamy i nabieramy sił do opieki nad naszymi dziećmi i zmaganiem się z trudem codziennej pracy. Kiedy dwa dni temu powiedziałam do męża " Kochanie musimy odmalować sypialnie" powiedział: "Wiesz co Misiek to malowanie wcale nie jest takie złe, ale jak pomyśle sobie ile czasu stracę na wybór farby- no bo Ty taka niezdecydowana jesteś, to wszystkiego mi się odechciewa". No i nie miałam argumentu, że jest inaczej. Więc myślę sobie, że jak wybór rodzaju i koloru farby załatwię sama szybciej doczekam się odnowienia sypialni...
    Martyna :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pamiętacie takie stare porządne meble ze Swarzędza. takie solidne i nie do zniszczenia. Tak solidne, że nie psują się przez 30 lat i nie ma powodu by je wyrzucić:)
    Ja takie mam. Żal wyrzucić, bo słyszę głosy :"Takie porządne meble chcesz wyrzucić?"
    Tak, chcę i to bardzo. Ale nie mogę, więc je POMALUJĘ. No i będzie pięknie kolorowe i co najważniejsze PO MOJEMU.

    OdpowiedzUsuń
  46. Wszystko ?! Od mebli poprzez ściany, sufity i boazerie 😜

    OdpowiedzUsuń
  47. Moje mieszkanie wymaga generalnego remontu,ściany nie były malowane 10 lat,taki zestaw przydałby się dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  48. Chciałabym tymi farbami odmalowac mój zdewastowany przedpokój przez psa.bo w tej chwili to wstyd wpuścić kogoś do mieszkania byłby to super prezent na 30 urodziny które kończę 4 marca :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zapraszam Was do mojego mieszkania, a w nim przydałaby się jakaś zmiana.
    Zacznę od korytarzyka - "Szara Kometa" byłaby dla niego wyśmienita!
    Ale żeby za szaro tam nie było - "Lazurową" farbą jedną ścianę by się zrobiło.
    Salon mam z kuchnią połączony, duża powierzchnia - to jasne kolory!
    "Jasny Beż" ze "Świeżą Miętą" bym połączyła. Jak?
    Miętowe pasy na jednej ze ścian bym zrobiła.
    W kuchni królowałby "Kardamon" i kolor "Fiołkowy".
    Ten drugi dodałby mi energii przy gotowaniu i wpasował się w pozostałe kolory.
    Została mi jeszcze sypialnia i pokój syna.
    U mojej pociechy na "Zielony Groszek" bym postawiła.
    Zieleń to spokój, a mój urwis potrzebowałby tego w swoim pokoju.
    Sypialnia? Tu bym zaszalała!
    "Szary Taupe" bym "Papryczką Chilli" podrasowała.
    W takim mieszkaniu czułabym się wspaniale,
    taki remont i takie kolory mam właśnie w planie! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Witam,gdybym w Waszym konkursie wygrala w domu wszystko bym pozmieniała, ściany nowego blasku by nabrały i o tym,że mały łobuz je pobrudził by zapomniały. Na dodatek werwy do pracy przyszlo by wiele, pomogli by również przyjaciele. I milo byłoby w moim mieszkaniu,wspominałabym Was przy każdym śniadaniu!

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziewczyny, pomocy!! Moja kuchnia woła o pomstę do nieba- żółte meble, do tego zielone ściany- zamysł poprzednich właścicieli, najchętniej omijałabym to miejsce szerokim łukiem.....ale gotowanie to moja pasja- więc jestem w kropce.
    Marzą mi się meble pomalowane na biało (Farbą renowacyjną wysoka ochronną kuchnia & meble)-doda im to trochę elegancji, do tego kafle pomiędzy ciągiem szafek w wymiarach 10X10 pomalowane w kolorze 'białego pieprzu' (Farbą renowacyjną wodoszczelną płytki ceramiczne) i ściany w kolorze 'Szaro alpejskim'- przebywanie w takiej kuchni będzie przyjemnością, może nawet urządzę w niej kącik kawowy i kiedy wszyscy domownicy będą jeszcze spać, ja będę piła pyszną kawę z dodatkiem aromatycznych croissantów z pobliskiej piekarni, a może własnoręcznie zrobionych?! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Przede wszystkim nadałbym swojemu pokoju lepszą kolorystykę żeby pomagała mi w nauce i samorealizacji. Zmiana koloru to nie tylko zwykłe malowanie ścian, ale nadanie pomieszczeniu życia i nowego sposobu patrzenia na swoje otoczenia. Żebym lepiej się czuł w swoim otoczeniu :D.

    OdpowiedzUsuń
  53. Witam . Ja użyłabym farb do naszego zieloooOnego pokoju , którego mam dość. Mieszka w nim cała nasza trójka (ja , mąż, córka) z racji tego że mamy tylko jeden pokój a córcia już 3 latka chciałabym urządzić jej malutki kącik na różowo, a resztę pokoju pomalować na szaro tak dla ucieszenia oka rodziców . W dodatku z córa bym pomalowala nasze kocie odlewy gipsowe , moja córeczka to taka " kocia mama.jeden kotek byłby różowy drugi szary tak do dopełnienia wystroju :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. A ja kocham krytykowany w jednym z komentarzy styl skandynawski. Właśnie przeprowadzamy się do nowego mieszkania, więc będę mogła zaszaleć i stworzyć wymarzoną przestrzeń, gdzie dominować będzie IKEA (poza kuchnią, bo kuchnię już mam - cudowną samoróbkę). Lubię ich rozwiązania - są proste, przemyślane, choć w mojej opinii czasem zbyt drogie :). W salonie ma stanąć sofa z palet - przyda się fajna farba. Przyda się również do koszmarnych, PRL-owskich grzejników, których spółdzielnia nie da wymienić. I do jednego z pokoi, które zostały W CAŁOŚCI wyłożone boazerią, co stwarzało efekt domku działkowego. Pomalowanie go na biało pozwoli nam zaoszczędzić na remoncie, a jednocześnie stworzyć wystrój zgodny z naszym poczuciem estetyki. Surowość klimatu skandynawskiego przełamałabym pastelami.
    Dla farb znalazłabym jeszcze jedno zastosowanie - moja babcia ma w kuchni przepiękny, ale nadszarpnięty zębem czasu kredens, a w pokoju dziennym nie mniej starą i nie mniej piękną szafę. Chciałabym zrobić jej niespodziankę i je odświeżyć. Na pewno się ucieszy.

    OdpowiedzUsuń
  55. Marzę o metamorfozie pokoju. W tej chwili mam ściany w kolorach jasny beż i średni brąz chyba cappuccino.. jest tu nudno i spokojnie. Pora zaszaleć chciałabym żywe i wiosenne kolory w końcu pogoda jest coraz ładniejsza i chciałabym poczuć wiosnę nie tylko na dworze ale i w domu. Wnętrze ożywiłabym też kwiatami pasujacymi do kolorowych ścian oraz ładne dodatki których nie brakuje w stylizacjach na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Zrobilabym pokoik dla mojej 9 letniej corki w niewykonczonym pomieszczeniu w stylu astronomicznym o którym marzy coreczka.Zrobilabym sciany w odcienu jasnej szarosci i blekitu i tapeta z kosmosem a na suficie naklejki gwiazdy świecą w ciemnosci kawalek sciany czarna farba kredowa . A obecny pokój ktory dzieli z 4 letnia siostra odnowilabym w stylu myszki mini która mala uwielbia

    OdpowiedzUsuń
  57. Zrobilabym pokoik dla mojej 9 letniej corki w niewykonczonym pomieszczeniu w stylu astronomicznym o którym marzy coreczka.Zrobilabym sciany w odcienu jasnej szarosci i blekitu i tapeta z kosmosem a na suficie naklejki gwiazdy świecą w ciemnosci kawalek sciany czarna farba kredowa . A obecny pokój ktory dzieli z 4 letnia siostra odnowilabym w stylu myszki mini która mala uwielbia

    OdpowiedzUsuń
  58. Wygrane farby Colorissim pozwoliłyby mi odczarować moją smutną i przygnębiającą sypialnię tak, aby nie tylko ściany nabrały koloru i ciepła, ale także sny były piękne :) Gdy zmrużę oczy widzę ściany w kolorze blue source , które otuliłyby mnie niczym lekka kołderka a pasy namalowane delikatną vanilią rozświetliłyby wnętrze i dodały świeżości.
    Ach, już śnię o TAKIEJ sypialni :)
    onuti333@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Wygrane farby Colorissim pozwoliłyby mojej rodzinie czuć sie wyjątkowo w wymalowanym mieszkaniu. Ostatnim czasem napotkał nas brzydki grzyb w mieszkaniu ktorego chcemy szybko i bezpiecznie sie pozbyc, wtskoczył on nam w kuchni i w pokoju u dzieci. Gdy go zlikwidujemy chcemy córką zrobic pokoj marzen a zeby tego dokonać potrzebujemy odpowiedbich farb. Córki marzą o rózowym pokoju z aplikacją serduszek mysle ze farby Colorissim w pewnym stopniu mogly pomóc nam w spełnieniu tego marzenia i dziewczynki mogłyby sie cieszyc wymarzonym kącikiem. Ja tez bym sie cieszyła gdybym mogła odświezyc swoj ulubiony kącik w domu czyli kuchnie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Czas już życie te odmienić
    więc mieszkanie trzeba zmienić
    bo jest trochę zaniedbane
    przez te błędy darowane
    Nowa świeżość, nowy blask
    Da energie każdej z nas
    Stare meble, brudne ściany
    będą jutro zachwycały
    Dajcie szanse bardzo proszę
    By zachwycić moją ciocie !

    OdpowiedzUsuń
  61. Co bym zmieniła za pomocą farb? Status mojego mieszkania! Z deweloperskiego na wykończone :)
    Biel przełamana szarością podkreśliłaby piękno skosów czyniąc pomieszczenie tłem skandynawskiego dzieła. Otulone widokiem jeziora idealnie współgrałoby z każdą porą roku, akcentując jej wyjątkowość. Minimalizm dobrej jakości sprawiłby, że każda pobudka byłaby niczym wyjątkowa czekoladka z wytwornej (oczywiście bezglutenowej) bombonierki :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  63. Dzięki tym farbom mogłabym fajnie umalować pokój dla córki bo właśnie zabieram się do stworzenia pokoju tylko dla niej, chciałabym żeby jej się spodobał i żeby chciała tam przebywać więc potrzebuje fajnych kolorów z których da się stworzyć oryginalne wnętrze.

    OdpowiedzUsuń
  64. Witam, jeśli wygrałabym w Waszym konkursie, to z pomocą męża pomalowałabym nasz salon. Mamy nowy dom do którego wprowadziliśmy się w sierpniu 2015 roku. Byłam wtedy w 7 miesiącu ciąży, mieliśmy już wówczas 1,5 roczną córeczkę. Terminy nas goniły, chcieliśmy jeszcze przed porodem zamieszkać "na swoim". Nie miałam ani czasu, ani głowy na zastanawianie się nad kolorami farb. W salonie padło na oliwkę i piasek pustyni. Samo zestawienie kolorów od początku nie przypadło mi do gustu, ale teraz nie to jest najgorsze. W obecnej chwili mam w domu trzylatkę i 1,5 rocznego szkraba. Dziewczyny tak porysowały ściany w naszym salonie, że to się w głowie nie mieści. Na dodatek wszędzie mam poodbijane ślady małych łapek i tłustych paluszków. Ponieważ starsza córka jest już prawie przedszkolakiem, sporo rozumie i na pewno uda nam się jej wytłumaczyć, że "nowych" ścian nie wolno brudzić, a mała jak to mała zawsze bierze przykład z starszej siostry. Podsumowując jeżeli uda mi się wygrać w Waszym konkursie jest szansa, że w końcu będziemy mieć taki salon o jakim zawsze marzyliśmy.
    Pozdrawiam
    Karolina ww

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  66. Co bym zmieniła? Wszystko! Pole do popisu jest duże, pomysłów nie brakuje a mianowicie kupiłam dom do remontu. Trzeba w nim poprawić niemal wszystko, a z takich materiałów byłabym bardzo, ale to bardzo zadowolona. Zawsze to krok do przodu a ściany byłyby na pewno piękne.

    OdpowiedzUsuń
  67. Zmieniłabym z waszymi farbami pokój 1,5 rocznej Poli która marzy już o swoi pokoju a że w pokoju gdzie ma powstać takie pomieszczenie na razie jest składzik i niestety z ciemną farbą na ścianach wiec martwię się że żadna z moich dotychczasowych farb nie pokona w zakrywaniu tego okrutnego pomarańczu. A czytałam o tej farbie dosyć dużo i uważam że jesteście w stanie Pomóc spełnić nam marzenie Małej Poleńki ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Z sentymentem wracam do rodzinnego domu, wieś, świeże powietrze, przepyszne jedzenie i... boazeria w kuchni. Kuchnia to serce domu, kaflowy piec pięknie odrestaurowany idealnie wpisał by się w mój ulubiony skandynawski styl, który przecież kocha drewno. Moim pomysłem jest pomalowanie starych i zniszczonych już paneli ściennych i zrobienie z nich ciekawego tła. Ach jak miło było by usiąść w pachnącej szarlotką kuchni z kubkiem kakao i z czułością patrzeć na śliczną boazerię <3

    OdpowiedzUsuń
  69. Zabawiłabym sie w Matkę Naturę ;). Zmieniłabym białe -zimowe mieszkanie w kolorowe - wiosenne. Zawsze marzyłam o soczystych wesołych barwach na ścianach.

    OdpowiedzUsuń
  70. Na wszędobylską dziś szarość i biel, które zresztą sama posiadam w pokoju chyba muszę stwierdzić, że zwariowałam. Marzę o wielkich zmianiach w korytarzu gdzie jest widoczna tylko biel, no prócz ciemnej podłogi. Uwielbiamy naturę, las, ciszę i spokój oraz piękne widoki. I zamarzyło mi się coś na miarę szmaragdowego lasu. Oczywiście chcę by wszystkie pomieszczenia ze sobą grały dlatego ta specyficzna ale jakże piękna zieleń musi mieszać się z szarością. A pomysł wygląda tak - większość ścian w odcieniu jasnej szarości, włącznie z rurkami, zawiśnie wielkie lustro (które tylko na to czeka) ze srebrną ramą, jedna ściana na wprost lustra będzie w paski w odcieniach kilku zieleni + szary, na drzwiach wejściowych od strony oczywiście wewnętrznej (ponieważ na razie nie mogę ich wymienić) pojawi się cos na miarę foto-tapety z jakimś leśnym akcentem, moze jakiś wiszący most w Amazonce albo ławka z parkową aleją bądź też leśna ścieżka. I koniecznie przy lustrze stanie ława odpowiadająca całemu klimatowi. I mam fajną klimatyczną drewnianą komódkę, idealną w to miejsce ze względu na specyficzne wymiary i ma piękne czarne gały. Potrzebuje tylko przemalowania.

    OdpowiedzUsuń
  71. Na Urodziny Córeczki chcemy urządzić jej pierwszy własny pokoik i farby byłyby wspaniałym prezentem, który pomógłby spełnić to życzenie. Marzy nam się, żeby czuła się jak księżniczka, ściany byłby w dwóch żywych kolorach, np. pomarańczowym i zielonym, na których pojawią się rysunki postaci bajkowych wykonane przez naszego znajomego a biały sufit przyozdobią kwiaty i specjalne oświetlenie.

    OdpowiedzUsuń
  72. Czego ja bym nie pomalowała....:) od jakiegoś czasu wiosna wisi w powietrzu, słońce, ciepłe dni, ptaszki spiewają....aż mnie nosi zeby zaś cos ulepszyć, wyremontować pomalować.:) jak każda kobieta zmienna jestem i uwielbiam zmiany wizualne, na tapecie teraz mam kuchnię która będe robić od podstaw a i przy okazji chciałabym unowocześnić, odswieżyć łazienke która jest juz dosyć wiekowa. stare płytki z brzydkim wzorem, dwudziestoparoletnia drewniana boazeria w brązowym kolorze wszystko takie nijakie..a mi marzy sie szaro-biała lazienka, emanująca spokojem i czystością...:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Gdybym tylko wygrała tę farbę, to bym mojej ukochanej mamie kuchnię wymalowała. Bo wiem, że Ona o tym marzy a ze względów finansowych nie może sobie na to pozwolić. Bardzo chciałabym jej zgotować taki prezent na Dzień Kobiet i imieniny bo obchodzi 9 marca dzień po świecie każdej z Nas. Ma na imię Franciszka i wiem, że Ona jak żadna inna z Nas by się ucieszyła z odświeżonej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  74. Przepiękny pokoik, aż miło popatrzeć na tak przepiękne wnętrze ;)

    Gdyby udało mi się wygrać konkurs, to nagrodę przeznaczyła bym na remont pokoju osoby, która jest dla mnie najważniejsza, na remont pokoju mojej mamy :) To ona zawsze mnie wspiera, pomaga, rozumie, zawsze staje za mną murem, jest osobą która zawsze robi wszystko, żeby tylko wywołać uśmiech na mojej twarzy, która nie raz potrafi się poświęcić tylko po to aby ja była uśmiechnięta, zadowolona, aby niczego mi nie brakowało. Dlatego tym razem to ja bym chciała zrobić coś dla niej, zrobić jej niespodziankę i wywołać na jej twarzy ogromny uśmiech, sprawić by była zadowolona. W ubiegłe wakacje mama odmówiła sobie remontu swojego pokoju, tylko po to aby wyremontować mój pokój, abym czuła się w moim pokoju cudownie, jak "księżniczka", wiele rzeczy zrobiłyśmy same i dlatego mój pokój jest wyjątkowy:) Chciałabym po kryjomu zrobić jej niespodziankę i własnymi rączkami wyremontować jej pokój, żeby i ona mogła w nim czuć się wyjątkowo i magicznie, żeby wracała do niego z chęcią i mogła w nim odpocząć ;) Użyłabym koloru "stalowego" na ten kolor pomalowałabym 3 ściany w pokoju do pomalowania jeden ściany na której znajdują się dwa okna użyłabym koloru "zielony groszek" listwy pomalowałabym tematycznie, gdzie sciana zielona to taki sam kolor listwy. Sufit pomalowałabym na biało. Do tego zrobiłabym wyjątkową i jednyą w swoim rodzaju półkę, regał i stworzylabym biblioteczkę dla mamy, do tego użyłabym dekoracji w kolorze białym szarym i zielonym. Kwiatki poprzesadzałabym w nowe doniczki wlaśnie tego koloru lub bym je przemalowała, na ścianie były by umieszczone ramki ze zdj. które upamiętniają nasze wspólne najpiękniejsze chwile. Przygotowałabym również dekoracje własnoręcznie, tak wyglądałby od zawsze wymarzony pokój mojej mamy, bardzo bym chciała to dla niej wygrać. Pozdrawiam. BrzydUla226@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  75. Gdybym wygrała w Waszym konkursie farby Colorissim - na pewno nie przeterminowałyby się :) 3 lata temu przeprowadziliśmy się do domku babci na wieś. Zrobiliśmy z Mężem generalny remont, ale kto kiedykolwiek remontował stary dom wie co się dzieje po kilku latach użytkowania... Na wiosnę trzeba znów zacząć remoncik. Grzyb i pleśń... Okropność!!! Co pomalowałabym na nowo? Na pewno ściany w pokoju dziennym i sypialni. Parapety i miejsca wokół okien. W 25-letniej Łazience- zamiast kupic nowe płytki za kilkanaście tysięcy - pomalowałabym je specjalną do tego farbą :) Sufity, też już nie grzeszą super bielą... Moje 2,5 letnie dziecko również "pomaga" nam juz teraz malowac ściany. Szkoda, że kredkami i długopisami :) Jest dużo pracy przed nami ale mam nadzieję, żę z Colorissim będzie to mile spędzony czas! Oba fun-page Pani to potrafi i V33 - polubione :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Przemalowałabym sypialnię na delikatny szary kolor, plus ściana za łóżkiem byłaby żółta. Na żółto pomalowałabym także kaloryfer i drewnianą lampę sufitową. Do tego wymiana zasłon i poduszki dekoracyjne w szaro żółte zygzaki i byłoby idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  77. W moim domu wszystkie ściany są białe, więc przydałoby im się trochę koloru. Razem z narzeczonym w maju 2016r kupiliśmy pół bliźniaka, do generalnego remontu. Remont pochłaniał masę pracy i pieniędzy, tu wybić drzwi, tam zamurować, tu zmniejszyć okno itp. Dom składa się z trzech pokoi, schodów, dwóch przedpokoi, dwóch łazienek, salonu, kuchni, ganku i pomieszczeń gospodarczych. Wszystkie te pomieszczenia oprócz łazienek są białe (druga łazienka przygotowana pod kafelki). Pod koniec sierpnia udało nam się wprowadzić. Dom jest wykończony na tyle na ile pozwoliły nam fundusze, dlatego co miesiąc trzeba coś dokupywać, a wszystko ważniejsze od malowania ścian. Tak mi się marzy aby pomalować chociaż pokoje, zwłaszcza że w maju przyjdzie na świat nasz kochany synek i fajnie byłoby wystroić jego pokoik w jakieś chłopięce barwy,naszą sypialnię w stonowane, spokojne kolory i wolny pokój na delikatny sposób. Ahh, widzę to oczami wyobraźni. :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Oj, tak za mną łazi od jakiegoś czasu żeby gdzieś zrobić ciemniejszy sufit niż ściany, może to właśnie okazja :) Mam do skończenia remont pokoju sześciolatka i tak coś czuję że jeśli to dalej będzie szło w takim tempie jak teraz to nie skończymy nim młody pójdzie do szkoły. I tak sobie wymyśliłam: sufit - szary alpejski, ściany białe albo szara mgła, do tego jakieś akcenty ze słonecznikowego i/lub lazurowego no i oczywiście czarny. Mamy tam do pomalowania wszystkie lub część mebli (każdy mebel z innej "parafii"): ruda szafa trzydrzwiowa po babci, sosnowe piętrowe łóżko, dwie laminowane komody. Oczywiście musiałabym zobaczyć te kolory na żywo i skonsultować z głównym zainteresowanym. Tych konsultacji boję się najbardziej bo jego ulubiony kolor to czarny i ostatnio taki miał pomysł na wszystkie ściany w pokoju ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  79. O jej na sama mysl ze moglabym wygrac te farby jestem mega podniecona. Juz widze tapete w salonie pięknie przemalowana z tego okropnego bordo ktory do niczego nie pasuje a maz nie chce slyszec o zrywaniu;( Kolejnym krokiem byloby przemalowanie pokoju synka i zrobienie mu prezentu na jego urodzinki;) Nastepnym etapem moich zmian byloby przemalowanie scian w kuchni ktore od dawna prosza sie o odswiezenie a ich kolor wogole nie pasuje do szaf ktore przemalowalam. Konik na biegunach dla corci i lampka nocna znaleziona na starociach dostałaby tez nowe zycie. Moj maz sie śmieje ze ja zawsze musze cos przerabiac i malowac ale uwielbiam zmiany w moim domu ktore ida w kierunku stylu skandynawskiego.

    OdpowiedzUsuń
  80. Jako niespokojna dusza nieustannie coś w swojej kawalerce majstruję. W tym roku nie będzie dużego remontu - ten zaliczyłam w pokoju 2 lata temu, przekształcając go z bladożółtej ostoi lat 90. XX wieku w nowoczesny szaro-fioletowy salon z wydzieloną regałami częścią sypialną. :) No, może odświeżyłabym nieco listwy przypodłogowe - szarością lub fioletem. :)

    Ale kuchnia i łazienka aż się proszą o dopieszczenie! :D

    Po pierwsze więc - kuchnia. Drewniany blat roboczy na szafce od lat prosi się o odmalowanie. A mnie znudziło się już zasłanianie go rozmaitymi serwetkami i podkładkami... Czas na zmianę: solidne zeszlifowanie, wygładzenie i nadanie mu nowego koloru, za pomocą odpowiedniej bejcy V33. Ponieważ kuchnię mam błękitną, zdecyduję się pastelową bejcę (http://www.v33.pl/bejce/b.-pastelowa-bejca-do-drewna,390.html?&vars=cHJvZHVpdF9pZD0zNjc%3D) - biel podkreśli pięknie charakterek drewna i idealnie wpasuje się w kuchenną kolorystykę. A że mam w kuchni też 2 stare stoliczki nocne z Ikei, które służą mi za półki, potraktuję je podobnie, żeby się ładnie zgrały kolorystycznie.

    W kuchni między kuchenką a ścianą stoi też komódka, którą kiedyś przerobiłam z biurka (odcinając zbędne elementy). Od kilku lat pracuje dla mnie wiernie, więc zasłużyła sobie na odrobinę czułości. :) Po oszlifowaniu w domowym SPA zaprzęgłabym do roboty farbę COLORISSIM (http://www.v33.pl/colorissim/a.-colorissim,1227.html?&vars=cHJvZHVpdF9pZD0xMjMy) - blat i "ramę" pomalowałabym na jaśniejszy, a fronty szuflad - na ciemniejszy odcień chłodnego błękitu z palety (widziałam ją w Leroy Merlin, kiedy ostatnio robiłam rekonesans). :) Ewentualnie - szarość + błękit. Muszę to przemyśleć. :)

    W łazience musiałabym zadbać przede wszystkim o kafelki - wiem, że w ofercie V33 są farby do takich wyzwań. A mam już serdecznie dość bladoróżowych, cieniowanych płytek, które być może były krzykiem mody w czasach, w których moją ukochaną lekturą były "Dzieci z Bullerbyn"... ale teraz, w XXI wieku, raczej nie przystają do moich łazienkowych oczekiwań. Pomalowałabym więc sufit białą farbą Colorissim, ściany dostałyby piękny, turkusowy odcień, a na wysokości ok. 1 m zrobiłabym biały pas wysokości 1-2 kafli, na którym później wymalowałabym ręcznie np. pawie piórka. :) Lubię ten motyw, lubię turkus i błękit - a malowanie płytek to najtańszy i najbardziej efektowny sposób na odświeżenie łazienki.

    Jeśli zaś zostanie mi jeszcze trochę farby wielofunkcyjnej Colorissim, to pewnie upaćkam nią półki łazienkowe, żeby je nieco odświeżyć, a także stolik z lat 70. (fałszywy fornir, wiecie, o co chodzi...), który do tej pory chowałam pod obrusem. I jeszcze może na blacie wymaluję sobie jakiś ładny, witrażowy wzór? Bo kiedy już zyskuję rozpęd, to mało co może mnie zatrzymać.

    A tak serio - od lat wraz z nadejściem wiosny w mojej głowie rozkwitają kolejne pomysły na odnawianie mebli i nadawanie im "mojego" rysu. Co roku robię sobie listę "to do" i powoli, w wolnych chwilach, realizuję trochę tych pięknych marzeń. Myślę, że z farbami V33 z serii Colorissim poszłoby mi to jak po maśle! :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Gdybym wygrała, dokonałabym rewolucji nowoczesności, czyli idąc trochę za obecnymi trendami wybieliłabym wszystkie ściany albo bynajmniej większą połowę. Jeszcze kilka lat temu wyśmiałabym taki pomysł, gdyż zwykłam nawet śmiać się z dziadka, który całe życie ma biel na ścianach, ale teraz wiem, że ma to same plusy. Uwielbiam tą utworzoną niby tylko kolorem przestrzeń, jasność, ożywienie i styl, szczególnie zimą, gdy jasności tak mało, a szarość przeciska się w każde miejsce. To świetny pomysł szczególnie dla mojego pokoju, który jest od strony północnej. Ciągle brak mi wystarczającej widoczności, nawet w trakcie dnia. To też znakomita 'baza' pod inne zdobienia - dodatkowe zdobienia czy pasy z tapet. Do tak klasycznej barwy pasuje jak wiadomo niemalże wszystko. Takie barwy czterech ścian także pasują do każdego rodzaju i koloru mebli, akcesoriów i różnorakich sprzętów. Niby tylko tyle, ale dla mnie aż tyle, bo zmieniłoby to tak wiele w moich wnętrzach i mniej prądu bym może zużywała:D No i mogę machać pędzlem cały dom, byle efekty były!

    OdpowiedzUsuń
  82. To miała być super sypialnia - romantyczna i z klimatem. Miała być, ale gdzieś po drodze zabrakło nam czasu, pomysłów i funduszy. I tak oto skończyliśmy z pryczą w szarej, więziennej celi. Szary kolor wyszedł świetnie, ale totalnie zabrakło konkretnego wykończenia. Niby nie jest jakoś tragicznie, ale sypialnia powinna być przytulnym gniazdkiem, a w tej zimnej szarości można ewentualnie podyskutować o polityce. Przydałoby nam się gruntowna zmiana. Widzę to tak, 3 ściany w kolorze Cafe Latte, a czwartą ścianę, tą z wezgłowiem łóżka, wytapetowałabym (a raczej mój Małż by wytapetował:)) z motywem surowych desek. Kaloryfer koniecznie potrzebuje zamaskowania tym samym kolorem co ściany, nie ma się co chwalić naszym starym brzydactwem. Listwy przy panelach obowiązkowo przemalowałabym na biało, tak samo jak sufit. Może potem musielibyśmy zająć się urządzaniem pokoju dziecięcego?;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Sporo chciałabym zmienić w swoim pokoju by nadać mu więcej życia i świeżości. Zbliża się wiosna, a wraz z nią chęć do tego by zrzucić z siebie ciężar. Jak to się ma do kolorów ścian? Otóż szary kolor ścian to również forma ciężaru! Z przyjemnością zaprowadzę w moim pokoju rewolucję! Moje marzenie to liliowo-turkusowe ściany boczne i ściana główna (za łóżkiem) zamieni się pasiastą kompozycję. Boczne ściany jednakże zdominuje delikatny, pastelowy odcień, a "pasiaki" będą mieć zdecydowanie mocniejszą, bardziej wyrazistą barwę. Może i to zbyt drastyczna zmiana z szarości w tak wyraziste połączenie barw, ale do odważnych świat należy! Ostatnio coraz bardziej zaczynam wierzyć w oddziaływanie barw na samopoczucie i psychikę człowieka. I z każdym dnie coraz bardziej upewniam się w przekonaniu, że szarość to nie jest idealny kolor w sypialni młodego małżeństwa. A nuż wiosna na ścianach wprowadzi wiosnę w naszych sercach?

    OdpowiedzUsuń
  84. Pomalowałabym domek mojej babci. Mogłabym w końcu odwdzięczyć się za wszystko. Byłby to jakiś jasny kolor dlatego że moja babcia jest radosną osobą.

    OdpowiedzUsuń
  85. Od dłuższego czasu fascynuje mnie DIY.
    Dzisiaj z przypadku trafiłam na Wasz blog i jestem z tego bardzo rada :)
    Chłonę jak gąbka. Jest masa pomysłów w mojej głowie co i jak bym chciała, aby ale niekoniecznie już jak je samemu wykonać :( aż do teraz!

    ale, przejdźmy do sedna konkursu:
    W pierwszej kolejności chciałabym odmalować pokój mojego 13 i 15 letniego syna.
    Na chwilę obecną pokój chłopaków jest dosyć mocno przytłoczony ciemnym kolorem ścian i starymi meblami, które mają w pokoju z przymusu, bo na inne nas nie było wtedy stać. Generalnie trudno ocenić wiek właścicieli pokoju na chwilę obecną. Chciałabym to zmienić. Chcę, aby bez skrępowania przyjmowali kolegów u siebie i czuli się w nim " jak u siebie".

    W związku z tym, że podłoga ma ciemny kolor..., ściany i sufit powinny rozjaśnić pokój. Idealny byłby kolor szarej komety i szarej perły z wyraźnie odcinającym się kolorem sufitu / Biel/.
    Od jakiegoś czasu kolekcjonowałam skrzynie militarne z myślą o umeblowaniu pokoju chłopaków w najbliższej przyszłości :)
    Myślę, że spokojnie znajdzie się kwadratowa skrzynia na stolik, podłużna na siedzisko, aby mieli gdzie posadzić swoich gości oraz 2 mniejsze z myślą o przerobieniu jej pod biurka dla chłopaków. Będą wymagały odnowienia ale naturalny kolor drewna pozostanie.
    Wybór koloru ścian powinien ładnie komponować się z naturalnym kolorem skrzyń.
    W związku z tym, że drzwi nie nadają się odnowienia ze względu na wiek i materiał z jakiego powstały na szybko ponad 30 lat temu, planuję wstawić drzwi przesuwne, które chcę wykonać z drewna z palet i zostawić je w naturalnym kolorze, pokrywając je lakierem V33.
    Szczerze mówiąc sama nie mogę się doczekać efektu końcowego i min moich chłopaków zafascynowanych tematyką wojskową.. :)
    Potem czas na nasza sypialnię i przedpokój z łazienką na piętrze.

    OdpowiedzUsuń
  86. Uwielbiam szarości od jasnego popielu po grafit oraz wszelkie odcienie niebieskiego. Z palety Colorissim zachwycił mnie „Lazurowy” i „Szary Alpejski”. A że czeka mnie gruntowny remont łazienki te barwy będą wręcz idealne. Na pierwszy plan pójdzie obudowa wanny, w którym raz w tygodniu urządzam sobie relaksujące SPA w domowym zaciszu. Ale „Lazurowy” szczególnie przykuł moją uwagę. Widząc go w łazience od razu zapragnę znaleźć się na Lazurowym Wybrzeżu, poczuć wiatr we włosach i kropelki morskiej bryzy na twarzy. Ten kolor to zew wolności dodający skrzydeł, zachęcający do odkrywania świata; jest niczym wzburzone wody bezkresnego oceanu lub nieboskłon na horyzoncie tuż po burzy. Nie ma dla mnie piękniejszej barwy ;-) Moja natura jest dzika i nieokiełznana dlatego niebieski mnie uspokaja, a wanna w tej barwie sprawi, ze poczuję się jak syrena w oceanie ;-) A łazienkowe meble ze sklejki pomalowałabym na „Szary alpejski” z nieco ciemniejsza oblamówką w kolorze „Szarej komety”. Już nie mogę się doczekać finalnej wizualizacji. Nie jestem architektem wnętrz, al. eczuję, ze to będzie strzał w dziesiątkę. A jeśli coś zostanie to wykorzystam resztę farby na pomalowanie pralki i listew przypodłogowych oraz starej, miedzianej lampy w salonie. Będzie pięknie i oceanicznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  87. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  88. Kupiliśmy z narzeczonym mieszkanie. Stare płytki, okropne meble i kolory ścian w mieszkaniu od pomarańczy do zieleni (wszystkie dające po oczach). Kasa poszła na zakup mieszkania dlatego zaczęłam szukać inpisracji jak zrobić remont bez dużego nakładu finansowego. Ka bum i jest! Blog Pani potrafi, a dokładniej post o metamorfozie kuchni. Piękne połączenie kolorów, wykonanie w jeden weekend i to samemu. Mamy pomieszczenie, które jest naszą garderobo-przedpokojem: meble w kolorze pomarańczowym, ściany tez pomarańczowe i płytki w kolorze biało-szaro-różowe. Zaczęliśmy już remont, pomalowalismy ogromną szafę na biało i tu pojawił się prbolem: wypłata jest tylko raz w miesiącu... A pomieszczeń do odświeżenia jest jeszcze 4. Wygraną wykorzystalibyśmy do dokończenia remontu naszego przedpokoju/garderoby, która jest wizytówką naszego mieszkania. To przez nie wchodzi sie dalej i dzieki Wam bedzie mowiła: Uuu zapraszamy dalej lub W tył wzrot! Pomóżcie ☺
    Pomysł na odnowienie pomieszczenia:
    1. Biała, ogromna szafa z czarnymi gałkami i z powieszonymi chwostami.
    2. Płytki pomalowane w caro, grafit i biel. Trochę się tego obawiam, ale wszystko będzie lepsze od stanu obecnego 😉
    3. Ściany: do wysokości lamperii będzie tapeta, a powyżej jasnoszara farba.
    4. Krzesło po mojej babci odmalowane i odświeżenie siedzisko w patchwork.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  89. Niedługo przeprowadzam się do mojego chłopaka i marzę o tym, aby przemalować jego pokój. Ściany w nim niegdyś miały bały kolor - dzisiaj szaro-bury z masą różnorodnych plam i śladów po komarach i innych insektach. Ogólnie rzecz ujmując smutno się człowiekowi robi jak wchodzi się do pokoju, a skoro mam tam mieszkać, to nie może tak być. Chciałabym przede wszystkim rozjaśnić pokój, ze względu na to, że dociera do niego stosunkowo mało światła. Zależy mi też na ciepłych kolorach. Z drugiej strony uwielbiam odcienie szarości na ścianach (nie mówimy tu o brudnej szarości), więc zdecydowałabym się na dwie ściany (szersze) w kolorze pastelowym (żółty, jasna zieleń, niekoniecznie ciepły, ale może uwielbany przeze mnie fiolet) a dwie pozostałe w jasnym graficie, lekko podchodzącym pod niebieski. Sufit zostawiłabym jaśniejszy - w pastelach. Dodatkowo przemalowałabym brzydkie, ciemne drzwi na biało, oraz drewniane szafki i biurko, które pamiętają czasy dzieciństwa mojego chłopaka (dosłownie, biorąc pod uwagę naklejki z kaczorem donaldem przyklejone na drzwiczkach)

    OdpowiedzUsuń
  90. Dzień dobry,
    Niedawno przeprowadziliśmy się z mężem do jego starego rodzinnego domu. Remontujemy go kawałek po kawałku ale jeszcze sporo przed nami. W pierwszej kolejności musimy odmalować drewniane okna bo stara farba sama zaczyna już schodzić. Chciałabym nadać nowe życie kilku meblom z salonu. Będzie to stół jadalny, rozkładany jeszcze z PRLu i krzesła. Chciałabym to zrobić w trzech kolorach: Biały, szary i grafit. Następne będzie pomalowanie ściany w sypialni na oliwkowy bo obecnie jest trochę jak w szpitalu, wszędzie na biało :) Następne w kolejności są: klatka schodowa i łazienka. Wyglądają fatalnie i nic nie zostanie ocalone:) Pozdrawiam serdeczne, Katarzyna M.

    OdpowiedzUsuń
  91. Z wnętrzami jest jak z duszą. Styl, kolory i dodatki pokazują Twój charakter, osobowość i nastrój. Czasem wchodzisz do wnętrza i od razu czujesz, że jest Twoje. I to jest najważniejsze, by nie ulegać trendom, tylko wybrać to, co czujesz, że spowoduje, że będziesz czuć się jak w domu. Kolor wnętrza może dodać Ci energii do pracy, ale tez ich uspokoić, sprawić, że poczujesz się jak w spokojnej przystani. A teraz usiądź spokojnie w fotelu, weź kubek kawy, zamknij oczy i pomyśl....w jakim wnętrzu chciałbyś otworzyć oczy...? Ja na swoje wybieram biel - do wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
  92. Kiedyś bardzo eksperymentowałam z kolorami zarówno ścian, jak i mebli oraz dodatków. Biel wydawała mi się zbyt banalna. Pozostałości moich szaleństw nadal są w moim pokoju, a mnie boli już głowa i w oczach mi się wszystko mieni. Marzę o generalnym remoncie swojego "kąta" i klasycznej, eleganckiej oraz spokojnej bieli na ścianach i meblach :) jak to się wszystko zmienia! :D paulinaannamaria86@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  93. "Szanuj zieleń" mówią tabliczki na trawnikach, i ja się z nimi zgadzam, ale zieleni w swojej kuchni już dłużej darzyć respektem i oglądać nie chcę. Zamieniłabym ją na "ciesz się słońcem" żółty kolor ścian, który szanowałabym dużo bardziej za jego optymizm i energię.

    OdpowiedzUsuń
  94. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  95. Moją zmorą jest łazienka. Jej remont nie dość, że jest bardzo kosztowny to jeszcze wymagający - trzeba się wynieść z domu, bo nie da się mieszkać bez łazienki. Ze względu na to, że mam małe dziecko opcja wyprowadzki niestety odpada :( Kiedyś rzucił mi się w oczy artykuł o malowaniu płytek łazienkowych. Nie mogę już patrzeć na moje błękitne, błyszczące płytki i coraz częściej myślę o takim rozwiązaniu. Koszt nieduży, właściwie wszystko mogłabym zrobić sama. Ryzyko też niewielkie, bo nasza aktualna łazienka i tak tylko straszy.
    Jedynym plusem mojej łazienki jest to, że płytki są dobrze ułożone. Marzy mi się łazienka w odcieniach szarości i właśnie tak pomalowałabym moją. Ciemna podłoga w kolorze szary cynkowy - ten kolor jest bardzo praktyczny do sprzątania. Tym samym kolorem pomalowałabym obudowę wanny. Ściany jaśniejsze np. szary alpejki, żeby moja mała łazienka nie przytłaczała. Sufit oczywiście biały. Wprowadziłabym fioletowe dodatki i może w końcu polubiłabym moją łazienkę na nowo :)

    OdpowiedzUsuń
  96. 2 lata temu kupiliśmy mieszkanie na rynku wtórnym, które powoli mieliśmy remontować. Nasze plany pokrzyżowało największe szczęście, które pojawiło się na świecie 9 miesięcy po przeprowadzce ;) Przez ostatni rok skupiliśmy się więc na wydatkach i rozrywkach dla niemowlaka, ale czas wrócić do renowacji naszego domku. W pierwszej kolejności pomalowałabym ramy okien, z których już schodzi pożółkła farba. W fatalnym stanie są również wewnętrzne drzwi. Jedne i drugie potraktowałabym szarością wpadającą w błękit. Łazienka będzie remontowana, ale na kuchnię nie wystarczy nam środków finansowych, więc drewniane szafki chętnie pomalowałaby, na biało, a w kilku miejscach na czarno - wyjdzie (mam nadzieję) skromnie, elegancko i stylowo :)

    OdpowiedzUsuń
  97. jeżeli bym wygrała farby przemalowałabym pokój mojej córeczki są tam meble w ciemnych kolorach i wymagające odświeżenia meble oraz drzwi. a jeżeli by farby jeszcze zostało to mam do renowacji maszynę do szycia z której chciałabym zrobić stolik kawowy :D

    OdpowiedzUsuń
  98. Moim marzeniem jest zdobycie odpowiedniego koloru farby ktory nadal by nowego wygladu mojej zewnetrznej instalacji grzewczej czyli rurom grzejnikom itp. w ten sposob uzyskala bym nowoczesny dizajn.Nastepnie innym odcieniem odmalowala bym wszystkie ramy drzwi i okien dzieki czemu mieszkanie nabralo by niepowtarzalnego cieplego klimatu.Jasna kolorystyke dala bym moim parapetom a ciemniejsza barwa pomalowala bym donice do kwiatow.Farba odnowila bym tez szafki kuchenne ze stolem i taboretami.Chcialabym za pomoca farb uzyskac nowoczesnosc i elegancje nie wydajac duzo pieniedzy a cieszac sie jednoczesnie wspaniale odnowionym mieszkaniem miesxajac barwy o efektownych odcieniach.

    OdpowiedzUsuń
  99. Zawsze marzył mi się ciepły morelowy kolor ścian. Farbą Collorism w kolorze mandarin pokryłabym dwie naprzeciwległe ściany w sypialni, pozostałe ściany oraz drzwi kolorem ciepłej złamanej bieli np. lin.
    Białą farbą pomalowałabym również wszystkie listwy przypodłogowe a kaloryfer zamontowany na kolorowej ścianie pokryłabym identyczną barwą. Kolejno morelowej farby użyłabym do zmiany koloru kilku frontów szuflad białych regałów oraz brzegów półek, które są zamontowane na ścianie, która pozostałaby biała.
    Moje ulubione proste, drewniane krzesło rama od lustra oraz wieszak na ubrania są wykonane z zupełnie innych rodzajów drewna niż podłoga. Myślę, że przemalowanie ich na biało jest doskonałym wyjściem.

    OdpowiedzUsuń
  100. Mając tak profesionalne farby wybieram wyłącznie dwie barwy
    -biel
    -jasny popiel.
    Jestem zwolenniczką klasyki i porządku artystycznego.Dwie ściany w śnieżnej bieli a trzecia jasny popiel.Tylko po to aby niczym wskazòwki zegara życia i radości cofnäč magiczny czas.Czyli na bieli drobne dodatki pod sufitem pidkreslające linie miedzy sufitem a ścianą.Ma tu zaistnieć harmonia barw.Na popielatej ścianie bajkowe kamienie przywiezione z całego świata i owalnych kształtach tworzące radosne fale źycia .Sens nadaje pidłoga niczym słoneczne promienie naszego rodzinnego życia.Szarość i biel .Czy tak dużo potrzeba nam?aby życie nasze nadal radośnie było malowane:-)

    OdpowiedzUsuń
  101. Zmieniłabym pokój Córki. Od dołu do góry:) obecnie jest tam wykładzina beżowa i kolor różowy i fioletowy na ścianach. To wystrój po poprzednich właścicielach. Moja Córka, choć ma dopiero dwa lata, uwielbia zwierzęta leśne i spacery po lesie. Gdybym miała możliwość, przemalowałabym pokój na dwa kolory - jasny, ale nie biały, i zielony - soczysty. Na jednej ścianie namalowałabym leśne zwierzaki - obowiązkowo niedźwiedzia, lisa, wilka, zająca, na jasnej ścianie umieściłabym wielkie drzewo. Z grubym, potężnym konarem. Wiem, że byłoby to dla mnie nie lada wyzwanie, ale dla Córki jestem w stanie namalować wszystko :) zaś sufit byłby błękitny z małymi białymi chmurami. Dla mojego małego leśnego skrzata :)

    OdpowiedzUsuń