IDĄ ZMIANY... CZYLI METAMORFOZA SYPIALNI

20.1.20 Pani to potrafi 15 Comments


PROLOG
Sypialnia to najbardziej osobiste miejsce w naszym domu. Jest tylko nasze i rzadko wpuszczamy tu gości. Bo właśnie w tym miejscu regenerujemy nasze siły, po całym pracowitym dniu. To tu odcinamy się od zgiełku i wyciszamy, to też miejsce gdzie tętni nasze intymne życie. Tak naprawdę w tym pomieszczeniu spędzamy prawie 1/3 naszego życia, więc powinnyśmy poświęcić mu wiele uwagi i nie traktować go po macoszemu. To właśnie w tym pomieszczeniu, zaraz po przebudzeniu zaczniemy nowy dzień. Dlatego bardzo ważne jest nie tytko to czy się wyspaliśmy, ale również to, jak nastroimy się na ten kolejny dzień.

Jak zapewne wiecie urządzamy z Ania wiele pomieszczeń u innych osób, ale przychodzi tez moment, na własne 4 kąty. Tak też było tym razem. Przyszedł czas na moją sypialnię. Do tej pory urządzona była raczej przypadkowo: stare łóżko z Ikei z dowieszonym tapicerowanym zagłówkiem, skrzynki metalowe robiły za szafki nocne. Nie wyglądało to źle, ale wszystko było raczej przypadkowe. Przyszedł czas na zmiany. 

1. ŻYCZENIA DO SPEŁNIENIA 
czyli wybieramy elementy sypialni

Ponieważ sypialnię dzielę z moim ukochanym mężem, musiałam zasięgnąć jego opinii i spytać, czy jest coś co bardzo chciałby mieć. Do tego dodałam to co konieczne i co ja chcę i oto co nam wyszło:
Musi być kominek! Warunek mojego małżonka, a powiem Wam, że nie myślałam, że taki z niego romantyk! Nowe łóżko (bo stare podczas „użytkowania” odjeżdżało od ściany), lampki nocne z ładowaniem do telefonów, listwy przypodłogowe białe (bo takie lubię najbardziej) i parę nowych dodatków, żeby było przyjemnie. 

Z listy życzeń powstał taki oto moodboard


2. OD OGÓŁU DO SZCZEGÓŁU 
czyli podłoga i listwy
W zasadzie każdy remont zaczyna się od wyniesienia wszystkiego i oceny sytuacji. Wtedy widać dokładnie kształt pomieszczenia, jego wielkość i zmiany, które trzeba wdrożyć. Po wyniesieniu mebli okazało się, że podłoga (100 letnie drewno) wymaga gruntownej renowacji. Nie było możliwości cyklinowania, wiec na tym etapie postanowiłam przykryć ją podłoga winylową, a do desek powrócić kiedy indziej. W tym miejscu powiem tylko, że wybrałam podłogę winylową, bo jest cienka i nie wpłynęła znacząco na jej podwyższenie. Wykończenie podłogi to oczywiście wysokie, białe listwy przypodłogowe (pisałyśmy o tym TUTAJ). Po położeniu listew bardzo ważne jest ich odpowiednie wykończenie za pomocą uszczelniaczy. Akryl i silikon (BOSTIK) to moi nowi przyjaciele. Tylko tak zabezpieczone listwy, będą nie tylko ładna ale i praktyczne!


3. CZAS NA ŚCIANY 
czyli malowanie i „boazeria angielska”
Jak wiadomo kolor ścian to podstawa, ale zacząć trzeba było od usunięcia poprzedniego koloru. Sypialnia była niebieska. To nie był zły kolor, bo dobrze się w nim odpoczywało i spało. Niebieski to kolor relaksu i wyciszenia, więc wiadomo było, że powróci do sypialni, chociaż pewnie w nowej odsłonie. Dlatego cały pokój został pomalowany złamanym odcieniem bieli a tylko dwa fragmenty ściany - kolorem szaro-niebieskim Za łóżkiem, jako osobliwe przedłużenie zagłówka miała znaleść się „boazeria angielska”. Tak też się stało, a więcej o tej boazerii zobaczycie TUTAJ.  


4. CZAS NA SEN 
Czyli materac i łóżko 
Sypialnia to przede wszystkim łóżko i wygodny materac. Materac mam świetny (chociaż nie najnowszy), uwielbiam na nim spać i nic mnie nigdy nie boli a budzę się wypoczęta i zrelaksowana. O innych walorach już nie wspomnę. O materac dbam bardzo, żeby służył mi jak najdłużej: wietrzę go i co jakiś czas traktuję parą z mopa parowego dla zabicia roztoczy, bo w łóżku nie lubię niepożądanego towarzystwa. Co jakiś czas przekręcam go o na drugą stronę, żeby nie wyleżał się tylko z jednej strony, bo Pan domu - wiadomo cięższy! 
Tak więc materac ogarnięty, przyszedł czas na łóżko. Łóżko od dawna miałam wybrane, tapicerowane z zagłówkiem w pionowe nacięcia w kolorze „pieczarkowym” czyli szarym z dodatkiem beżu (model NICHOLS od HOMEANDLIVING WNĘTRZA). Kształt łóżka przypomina te z lat 20 ubiegłego wieku, bo przecież znowu mamy lata 20-te! 





5. ŚWIATŁO W SYPIALNI 
czyli tworzymy nastrój 
Pomieszczenie bez dobrze dobranego oświetlenia jest niepełne. Ci co nas znają, wiedzą, że nam lampa powieszona pod sufitem nie wystarcza. Wiadomo, że to światło buduje nastrój. Lampę główną (CINCO) wybrała do mojej sypialni Ania - bo ja, przyznam szczerze, nie umiałam wybrać. Ale ta bardzo mi się podoba. Wszystkie lampy w sypialni są od mojej ulubionej marki MARKSLOJD. Lubię ten ich design i pomysłowość dotyczącą użytkowania. Tak więc jako lampki - szafki nocne wybrałam model LINEAR z wtykiem USB do ładowania telefonów. Na kominku stanęły dwie bliźniaczki a nieco pałacowym stylu o wdzięcznej nazwie:  HERITAGE. 




6. SPEŁNIONE MARZENIA 
czyli wstawiamy bio - kominek
Migoczące płomienie, które można obserwować z łóżka, to lepsze niż serial oglądany w telewizji. Dlatego kominek musiał być i to taki, który stanie się ozdobą mojej sypialni. Koniecznie biały, żeby tworzył całość z listwami przypodłogowymi i pasował stylem do wnętrza a mieszkanie mam przecież w kamienicy. Postanowiłam nabyć kominek od Kratki.pl (LINK) bo bardzo mi się ich kominki podobają. Wybrałam model NOVEMBER z czarnym paleniskiem. Boicie się bio-kominków? Niepotrzebnie. Bio kominki to dzisiaj wspaniała alternatywa dla tych klasycznych, ale nie potrzeba wpinać się do wentylacji. W bio - kominkach spala się bowiem bioetanol (bezwonne paliwo), który nie wydziela dymu ani sadzy. Bez problemu możemy nawet zasnąć przy zapalonym kominku - biopaliwo wlane do paleniska ma określoną wydajność (litr może się palić około 2–5 godzin), a przed snem można zużyć pół lub zaledwie ćwierć litra paliwka.









7. DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓLE
Czyli dodatki w sypialni
Gotowe pomieszczenie to nie tylko główne meble, ale cała masa dodatków, takich jak: zasłony, poduszki, narzuta na łózko i bibeloty. Zasłony to w moim przypadku problem. Mieszkanie ma prawie 4 metry wysokości (3,60), więc gotowe zasłony nie sś możliwe. Czasami pasują te z Ikea bo tylko oni szyją swoje na ponad 3 metry. Ale w mojej sypialni mam klasyczny karnisz z żabkami i to plastikowymi, więc wieszana zasłona nie może być ciężka. Szukałam też jakiegoś ciekawego rozwiązania i kiedy zobaczyłam tą podszewkę w kratkę - pomyślałam - czemu nie? A kto powiedział, że zasłonki nie mogą uszyte być z podszewki?  No i są w dodatku kosztowały tylko 42 złote! Do tego dołożyłam narzutę na łóżko w kolorze piasku pustyni, kupioną kiedyś na wyprzedaży w H&M, którą zmiksowałam z granatowym kocem i pościelą od KARACA. Niestety tej firmy nie ma już w Polsce, a szkoda, bo mieli piękne rzeczy - zwłaszcza poszwy na poduszki i kołdry zawsze zestawione z kocami i narzutami. Żal! Fotel, który widać na zdjęciach w pięknym pudrowym różu wygrałam latem zeszłego roku na zjeździe blogowym od firmy KAMELEON. A szary wałek też wygrałam na tym samym zjeździe (warto brać udział w konkursach!) Tym razem sponsorem była firma WE LOVES BEDS. 










Większość dodatków była w moim posiadaniu już od dawna. Bo jak wiecie nie lubimy z Anią marnotrawstwa i uważamy, że nawet nowe, trzeba miksować ze starym, tym co się już ma! Bo przecież kochamy to co gromadzimy, a w nowej aranżacji przedmioty te, nabierają nowego blasku. 

A Wy co sadzicie o mojej nowej sypialni? 


DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA 
POZDRAWIAMY CIEPLUTKO

ANIA I BETI
CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

15 komentarzy:

  1. Metamorfoza niesamowita. Kominek-marzenie. Bardzo spodobało mi się połączenie kolorów, a do tego świetne poduchy. Z takiej sypialni nie chce się chyba wychodzić :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszym zamiarem było stworzenie pomieszczenia w którym będzie się można wyciszyć i zrelaksować. Chyba nam się to udało :) Cieszymy się że metamorfoza się podoba i dziękujemy za komplement :)

      Usuń
  2. Jak zwykle bardzo elegancko, z pomysłem - gienialnie :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. czy mogę wiedzieć co to za winyl? BOSKI !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Domu zakupił i położył w sypialni. Trzyma w tajemnicy :)

      Usuń
  4. Warto zadbać o o to, aby w sypialni i nie tylko oddychać powietrzem najlepszej jakości.
    nawilżacze powietrza

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna metamorfoza! Pani blog jest dla mnie źródłem inspiracji. Dzięki "Metamorfozie łazienki w weekend" udało mi się namówić męża na mały remont naszej beżowej łazienka sprzed 25 lat. Pomalowałam kafelki i ściany, na podłodze położyliśmy panele winylowe imitujące drewno. Chciałam zrobić szafkę bpod umywalkę wg Pani propozycji, żeby ograniczyć koszty. Mąż tak się zachwycił efektem, że sam zdecydował o kupnie nowych mebli. Zostały mi do odnowienia drzwi. Muszą poczekać na wiosenne porządki 😁. Podobną sytuację miałam z meblami do pokoju. Córka się wyprowadziła, koszt nowych drewnianych mebli przyprawia o zawrót głowy. Wyszperałem na olx piękne sosnowe meble, trochę zażółknięte. Farby Anne Sloane i wosk, kilka dni pracy ( mąż żartował, że zamiast perfum będzie mi musiał kupić szlifierkę) i nowy pokój gotowy. Dziękuję za inspirację 👍😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Eraszka, nawet nie wiesz jak bardzo cieszą nas takie wiadomości. Bardzo dziękujemy!!! Właśnie po to od 5 lat publikujemy posty. Jesteśmy takie dumne z naszych czytelniczek, które biorą sprawy w swoje ręce - jesteś tego świetnym przykładem. Przesyłamy buziaki Ania i Beti

      Usuń
  6. Wspaniałe inspiracje. Również przymierzam się do małej metamorfozy sypialni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy. Wystarczy puszka farby, nowa pościel, kilka poduszek i efekt pewny.

      Usuń
  7. Trzeba jednak mieć dobry gust aby to wszystko dopasować do siebie tak aby tworzyło tak fajny efekt. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aleksandra, myślę, że to kwestia eksperymentowania - wyczucie nabierzesz z czasem. A jeśli nadal będziesz miała problem podeślij zdjęcia, doradzimy. Pozdrawiam Ania z Pani to potrafi

      Usuń
  8. Śliczna metamorfoza :) Piękne dodatki, skąd są lampy na kominku?

    Polecam projekt łazienki Wrocław - u mnie to pomieszczenie zyskało optycznie więcej metrów. Warto korzystać w fachowej pomocy.


    Super blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, lampki są od marki MARKSLOJD.
      Szkoda tylko, że reklamujesz tu swoje usługi - to chyba nie jest odpowiednie miejsce.

      Usuń