JAK ZBUDOWAĆ TANIO GARDEROBĘ?

1.3.17 Pani to potrafi Ania & Beti 8 Comments


Przy urządzaniu pokoju dziewczynek (TUTAJ) nie mogło zabraknąć miejsca do przechowywania. Obie potrzebowały dużej szafy, bo jak wiadomo pannice rosną no i ubrań przybywa. W szafie muszą swoje miejsce znaleźć walizki podróżne, pudła na odzież sezonową, pudełka na stroje sportowe i wiele innych choćby bielizna czy piżamki.
Dodatkowo różnica między dziewczynkami jest spora bo jedna nosi ubrania w rozmiarze 140, a druga już damskie S, więc trudno jest dopasować jedną szafę dla nich obu, a na dwie mniejsze oczywiście nie ma miejsca. Ponieważ szafa, która służyła im do tej pory już nie wystarczała, musiałyśmy wymyślić coś innego.

Jeżeli chodzi o miejsce, to do dyspozycji miałyśmy  160 cm, ale za to mogłyśmy poszaleć z wysokością bo pomieszczenia ma aż 340 cm!. I tu co dla nas było zaletą, okazało się mało istotne, bo szafy w standardzie mają tylko  około 180  centymetrów wysokości, a walizki znowu wylądowały by na szafie. Ponieważ ten model już przerabialiśmy, trzeba było szukać innych rozwiązań.
Oczywiście wszelkie problemy rozwiązałaby szafa wykonana na zamówienie, ale to już są zupełnie inne koszty, bo przy tym metrażu to byłby koszt pomiędzy 4000,- a 6000,- a jak wiadomo takiego budżetu nie było.

Powszechnie wiadomo, że “potrzeba jest matką wynalazku” pomyślałyśmy więc o zbudowaniu garderoby z systemu ALGOT, dostępnego w Ikea.  W dodatku w tym projekcie chciałyśmy wykorzystać stare komódki, które dziewczynki bardzo lubiły, bo jak wiadomo kochamy przerabiać J

Komody
Szybko podzieliłyśmy dostępną przestrzeń i dopasowałyśmy do niej dostępne podzespoły systemu. W Całość wpasowały się też stare komódki  Malm, które poddałyśmy małej metamorfozie.
Komody zostały najpierw wyczyszczone, odtłuszczone a następnie przemalowane z zewnątrz na delikatny błękitny kolor z ciemniejszymi przecierkami. Z przodu szuflad namalowałam ozdobny biały pasek, zamykający się w kwadrat, który stworzył ozdobną “lamówkę”.
Szuflady wewnątrz zostały wyklejone papierem ozdobnym w najmodniejszy w tym sezonie wzór, w kształcie liści palmowych. W górnych szufladach zamontowałyśmy ozdobne złote uchwyty. 





przeróbka komody

ALGOT
Komódki były gotowe, teraz przyszła pora na system Algot. Zbudowanie rodzaju garderoby z tego systemu jest bardzo łatwe i jak się w końcu okazało, bardzo korzystne cenowo. Do zbudowania naszej szafy potrzebowałyśmy 4 listew pionowych, 12 wsporników i 8 półek. Szafę doposażyłyśmy dwoma bocznymi wieszaczkami i uchwytami na wieszaki. 


Zamiast drzwi postanowiłyśmy użyć prostych białych zasłon, zawieszonych na drążku pod sufitem. Po podliczeniu wszystkich kosztów wyszło nam, że nasza garderoba kosztowała nas 549,- złotych!
To był wreszcie koszt, który można było zaakceptować. System pozwala też dowolnie aranżować wnętrze szafy: półki i wszystkie elementy można dowolnie przewieszać i zmieniać ich wysokości. W każdej chwili można wszystko zdemontować i zamocować w innym miejscu.




Przyszedł czas na montaż


ALGOT


GARDEROBA

IKEA

Muszę przyznać, że z uzyskanego efektu jesteśmy bardzo zadowolone. Powstała szafa, która wykorzystuje przestrzeń maksymalnie i nie stanowi optycznej dominanty w pokoju, a za sprawą prostej białej zasłony, czasami znika całkowicie J 

Ciekawe jesteśmy jak Wam się podoba, czy zdecydowalibyście się na montaż takiego systemu w swoim mieszkaniu? W poście z metamorfozy całego pokoju - TUTAJ znajdziecie KONKURS (trwa jeszcze do piątku). Zapraszamy do zabawy!

Wyniki konkursu:
Bony trafiają do:  Kill Monotony, Alicja Borkowska i Anjoai 
Wyróżnienie w postaci kaktusów trafi do: Le Bleuet.
Gratulujemy i czekamy na kontakt.
Pozostałym uczestnikom konkursu bardzo dziękujemy i zachęcamy do śledzenia naszego bloga, niebawem kolejne konkursy z IKEA. 

Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga i zapraszamy Was częściej.
Ania i Beti z "Pani to potrafi"

8 komentarzy:

  1. Aranżacja do zdjęć katalogowych super. Ale czy aby na pewno spełni swoje zadanie? Trochę nie chce mi się wierzyć, że dziewczyny mają po 3 sukienki... Rozumiem że bieliznę, piżamy i t-shirty można upchnąć w komodzie ale gdzie miejsce na wspomnianą w artykule odzież sezonową (grube kurtki, czapki, szaliki, zimowe spodnie) albo buty? Jak dla mnie jednak trochę mało funkcjonalna i z takiej przestrzeni myślę że dałoby się wygospodarować więcej miejsca użytkowego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurtki letnie i odzież sportowa schowane zostały w pudłach za zasłonami. Oczywiście do zdjęć nie napychałyśmy szafy po brzegi, ale jest w niej dużo miejsca. W kurtkach zimowych na razie chodzą i te wiszą w przedpokoju. Mniejsza ma dwa relingi bo nie lubi składanych rzeczy, a starsza odwrotnie.
    Mam taką samą garderobę na ubrania męża, tylko bez zasłony i naprawdę daje radę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna garderoba, tylko od czasu do czasu trzeba prać zasłony ;P
    poszukałam na stronie IKEA, że komoda MALM kosztuje 229 zł, czyli koszt takie garderoby wzrasta do 1147 zł + farby, pędzle, tapeta, uchwyty. można się dowiedzieć, ile kosztowała orientacyjnie całość? po podliczeniu rzeczy, które wymieniłam, a nie zostały w kosztorysie ujęte? ;)
    ogólnie super sprawa. taka oryginalna garderoba i ma swój klimat.
    pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :) W podsumowaniu wliczyłyśmy wszystkie części potrzebne do zbudowania garderoby, komody już miałam, więc ich nie doliczałyśmy. Można kupić jakieś tańsze np. SKREIA kosztuje 159,-x 2 Można też z nich zrezygnować bo system ma też kosze i inne ciekawe dodatki. Jeżeli ma pani niższe wnętrze to nie trzeba montować takich długich szyn, krótsze kosztują o 20,- zł mniej każda. Poza tym ja kupiłam dość drogie zasłony, a można powiesić jakieś tańsze. W innej szafie miałam powieszone te tiulowe za 15 zł (tez Ikea). tak więc podsumowując gdyby kupić zasłony za 100,- i komody drewniane po 2 x 100,- to całość kosztowałaby 670,-

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, na zdjęciach wygląda to całkiem łatwo :) Oczywiście sama w życiu nie wpadłabym na taki pomysł, pewnie też dlatego tak mnie urzeka :D Kiedyś na pewno go wdrożę (jak już będę mieć jakiś większy metraż) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że ja jestem zakochana w tym systemie... zrobiłam sobie nawet takie miejsce z maszyną do szycia, blatem na maszynę i mam teraz małą "szwalnię" gdzie wszystko super się mieści :)

      Usuń
  6. Mini szwalnia też brzmi uroczo :D W sumie nawet i stanowisko do robienia domowych kosmetyków mogłabym sobie zaaranżować w ten sposób! <3

    OdpowiedzUsuń