DIY - METAMORFOZA STAREGO ŁÓŻKA, CZYLI POMYSŁ NA SZYBKI HOMESTAGING


PROLOG
Często jest tak, że mebel który mamy spełnia swoją funkcję doskonale, ale kolor nie ten, no i kształt mógłby być inny… I tu przychodzi refleksja - zostawić ten bo dobry, czy jednak kupić bardziej pasujący? 

A może trochę jedno i drugie? Nasza propozycja zapewne nikogo nie zdziwi, bo jak wiadomo, nasze drugie imię to „przeróbka” :) 

CO W PLANACH
Sypialnia w swoich założeniach miała być kojąca w kolorach, wygodna i zachęcająca do dobrego snu. Właściciele nie chcieli tu biurka, a raczej spokojny minimalizm. Biorąc pod uwagę, że jest to mieszkanie na wynajem, musi też pozostawiać miejsce na indywidualizm potencjalnego wynajmującego. Głównym jej elementem miało być właśnie łóżko z dodatkowym tapicerowanym wezgłowiem (jak go zrobić zobaczycie TUTAJ), otoczone uroczymi szafkami nocnymi i małymi lampami stołowymi.  O przechowywanie zadba biała szafa zrobiona przez stolarza.

SZTUKA DIY
Nad łóżkiem planowany był obraz, jak zwykle mojego autorstwa, bo to najtańsza opcja :).





ŁÓŻKO DO ZMIANY
Łóżko miało solidną drewnianą ramę i odpowiedni rozmiar. Jedyne co przeszkadzało, to wysoka przednia część konstrukcji i stylizowane ozdobniki, które przywodziły na myśl łóżko góralskie. Dzięki temu, że rama łóżka (jak i cała reszta), wykonane zostały z drewna, można było bez problemu niepasujące elementy przyciąć. Na zagłówku pożegnaliśmy ozdobne kulki, zdjęliśmy fantazyjne boczki, a przód został całkowicie wycięty. Teraz można było przystąpić do zmiany koloru. 



MALOWANIE KROK PO KROKU. 
Ściana za łóżkiem została pomalowana na zielono w odcieniu szałwiowym, więc łóżko miało stanowić przedłużenie tego koloru. Wybrałyśmy więc nasze ulubione farby kazeinowe od Liberon. Wybór zieleni jest tu niemały, ale finalnie stanęło na kolorze o dźwięcznej nazwie „BŁĘKIT MORZA”. W naszych projektach, często używamy farbę kazeinową do mebli Libéron, wyróżnia się ona kremową konsystencją, dużą siłą krycia i wygodą aplikacji. Trwałość farba ta zawdzięcza swojemu głównemu składnikowi, jakim jest białko mleka, kazeina. Farba ta zapewnia ekstremalnie matowe wykończenie, doskonałą przyczepność do podłoża oraz niezrównaną głębię barw.




Ale zanim zabierzecie się do pracy mebel trzeba przygotować. 

-  Mebel należy odtłuścić, dokładnie spłukać i pozostawić do wyschnięcia.
-  Następnie zmatowić papierem ściernym o gradacji 220 i dokładnie odkurzyć.
- Przed rozpoczęciem malowania mebla, należy dokładnie wymieszać farbę za pomocą mieszadła do farb, sięgając aż do dna pojemnika, w celu uzyskania jednolitej konsystencji.
- Nałożyć jedną lub dwie warstwy farby i pozostawić do wyschnięcia na cztery godziny. Do malowania możecie użyć pędzla lub wałka. 

LAKIEROWANIE 

Po wyschnięciu farby, zabezpieczyłyśmy łóżko lakierem Liberon. Lakier zabezpieczający idealnie sprawdza się jako trwałe zabezpieczenie wszystkich podłoży już pomalowanych. Bardzo odporny na plamy, uderzenia i zarysowania. Pamiętajmy, że pełną odporność uzyskuje po 20 dniach. 



Już na koniec zawiesiliśmy tapicerowany zagłówek, który został przykręcony do drewnianego wezgłowia. Teraz można swobodnie się na nim oprzeć podczas czytania książek. 













Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
POST POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z MARKĄ LIBERON


ŁAZIENKA W STYLU MODERN FARMHOUSE - FINAŁ REALIZACJI

łazienka modern farm house
PROLOG
Skończone! To trzeba powiedzieć głośno i zdecydowanie - remont w łazience uważamy za zakończony. Trwał z przerwami około 8 miesięcy, a przynajmniej tyle minęło od naszej publikacji na blogu, w której to, przedstawiałyśmy plany i zamiary (do poczytania TUTAJ). Podzieliłyśmy się planami, linkami zakupowymi, ale także fachową wiedzą z zakresu prac stricte remontowych TUTAJ . Teraz wracamy z gotowym pomieszczeniem. Sesja do tego materiału odbyła się w lipcu - było ciepło, słonecznie, a my miałyśmy znakomitą zabawę, bo efekt finalny bardzo nam się podoba. Łazienka okazała się bardzo fotogeniczna, co będziecie mogli sami ocenić.

Stylowo…
bo w stylu Modern Farmhouse 
Zacznijmy od samego stylu Moden Farmhouse, który jest bardzo popularny na zachodzie i coraz bardziej popularny także u nas. Ma już wielu zwolenników, do których my również się zaliczamy. Lubimy w nim to, że łączy stare z nowym, że lubi czarne z białym, drewniane i metalowe dodatki. 
Pasuje do domu na wsi wnosząc jednocześnie powiew świeżości i nutkę sentymentalizmu. No i jak tu go nie kochać? 


Podstawą projektu stały się płytki, które tak naprawdę zdefiniowały przestrzeń i cały projekt. Na podłodze ułożona została gresowa mozaika „FASHION 2”z najnowszej kolekcji marki Tubądzin. Połączenie matowego gresu z gresem szkliwionym to elementem który najbardziej przykuwa uwagę, zaraz po wejściu do łazienki. Płytki na ścianach to nowość z kreacji Macieja Zienia dla marki TUBĄDZIN- te piękne ryflowane, matowe płytki z kolekcji TIMELESS, okolone zostały od podłogi wysoką listwą ścienną , od góry zaś i zamykającym wszystko dekorem.

Na wprost wejścia pięknie prezentuje się wanna wolnostojąca (model Clarissa marki KOŁO), dominująca tu niczym Panna młoda z welonem spływającym z czarnego, stalowego o owalnym kształcie, relingu. Owalny reling trzeba było sprowadzić z zagranicy, bo u nas jakoś nie ma na nich jeszcze popytu.  Ponieważ wanna jest dość spora 180x80 cm potrzebne było zamówienie specjalnego odpływu (syfonu) do zestawu wypatrzyłyśmy jeszcze piękny korek Multiplex Visign M5 z pokrętłem od marki VIEGA.

Strefa umywalkowa to duma naszej Ani. Wymarzona, stara szafka z piękną porcelanową umywalką (model Madison, marki KOŁO) ogromnych kształtów, nad nią półokrągłe lustro łazienkowe model "Portal Wide" (od polskiej marki Giera Design) w czarnej ramie. Jeżeli zachwycają Was te piękne kinkiety, to jest to całkowicie zrozumiałe: przecież to kinkiety Dalt (hiszpańskiej marki Aromas del Campo), które tak pięknie wpisały się w projekt.

Nie ma łazienki bez kranów czyli tzw. armatury łazienkowej. Te czarne cuda to nasza rodzima kolekcja „TEMISTO” od DEANTE, która już dawno skradła nasze serca. Tu w wersji podtynkowej (kran nad umywalką) i natynkowej (bateria wannowa). 

Nasi czytelnicy wiedzą o „zasadzie trzech powtórzeń” więc do drewnianej szafki w kolorze złotego orzecha i drewnianych drzwi wejściowych, dopasowany został miedziany grzejnik łazienkowy marki TERMA, model RETRO. Wszystko razem się pięknie spięło. Na uwagę zasługują włączniki i gniazda, a że w tej łazience wiele „kołem się kręci”, to i te od marki VECTIS, (seria ROUND-), wpisały się swoim kształtem. 

Resztę pomieszczenia wypełniają detale starannie zbierane i komponowane, czy to na targach staroci, jarmarkach czy kupione w sieci. Tuż przed sesją wypatrzyłyśmy w sieci genialne metalowe kosze na parnia i śmieci od marki ASPROD. Wszystko tu współgra, bo jak powszechnie wiadomo "diabeł tkwi w szczególe” :) 

łazienka modern farm house


łazienka modern farm house

łazienka modern farm house




























łazienka modern farm house


Kochani, dziękujemy, 
że odwiedziliście naszego bloga.
Jeśli post podobał Wam się lub był przydatny.
Będzie nam miło, jak pozostawisz po swojej
obecność znak w postaci komentarza.

Dziękujemy i pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"
POST POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z MARKAMI: BOSTIK, DEANTE, GIERA DESIGN, KOŁO, 
TERMA GROUP, TUBĄDZIN, AROMAS DEL CAMPO, VIEGA, VECTIS.