JAK URZĄDZIĆ SYPIALNIĘ W MAŁYM POKOJU - CZYLI PROJEKTUJEMY, ZRYWAMY TAPETY, KLEIMY SZTUKATERIE I MALUJEMY
PROLOG
Do zamiany pokoi i urządzeniu sypialni w dawnym dziecięcym, Ania dojrzewała parę miesięcy. Nie ma się co dziwić, bo remont dwóch pomieszczeń, to prawdziwa domowa rewolucja. Najpierw trzeba z jednego pokoju wszystko wynieść i meble, z których się rezygnuje sprzedać. Tu pomógł jak zwykle nieoceniony OLX. Stare meble sprzedały się na pniu. Do pustego pokoju przeszły wszystkie meble, które zostają i siłą rzeczy dzieci się już nie mieściły. Na szczęście tylko chwilowo, więc dłuższa wizyta u dziadków załatwiła sprawę. Tym sposobem dawny dziecięcy, w którym miała się znaleźć się sypialnia gotowy był do zmiany i można było zacząć remont.
Projekt sypialni czyli co ma tam się zmieścić
Pokój w którym teraz miała być urządzona sypialnia to pomieszczenie 2,95 x 3,05 czyli około 9 m2. Ania postanowiła ze starej sypialni zachować łóżko (160 x 200) i lampki nocne, reszta to nowości. W planach jest jeszcze nowa szafa na całą ścianę, nowe szafki nocne, drewniane żaluzje i dodatki. O tym opowiemy Wam w kolejnym poście, bo dzisiaj skupimy się na zrywaniu tapet, położeniu sztukaterii i malowaniu ścian.
Jak zerwać starą tapetę,
zwłaszcza gdy wcześniej została pomalowana?
Zrywanie tapet to najczęściej żaden problem Wystarczy spryskać je wodą, odczekać chwilę i praktycznie same zejdą. To w teorii. Rzeczywistość jest zgoła inna. Tapety w dawnym dziecięcym, zostały przez nas pomalowane, kiedy robiłyśmy metamorfozę tego pokoju (to było jakieś 3 lata temu - dla chętnych do poczytania TUTAJ). Malowałyśmy solidnie, farbą wodoodporną i teraz była jak beton. Psikanie wodą nic nie dało. Tapetę trzeba było usuwać ręcznie. Zrywać jej wierzchnią warstwę a następnie rozwarstwione pozostałości moczyć i usuwać za pomocą szpachelki. Ten proces zajął Ani jakieś 12 godzin, wliczając delikatną pomoc Pana Domu.
To kadry z dawnego pokoju dzieci, gdzie malowałyśmy tapetę...
KLEJENIE SZTUKATERII
czyli paryski szyk w 3 krokach
KROK 1 - projektowanie i mierzenie
W sztukateriach najważniejszy jest etap projektowy. Najlepiej jest rozrysować sobie wcześniej podziały na kartce, albo to co nam się wydaje - wykleić taśmą malarską na ścianie. Jak już wiemy jakie wymiary będzie miała sztukateria, możemy zacząć pomiary.
W tym celu odmierz i wyznacz na ścianach miejsca, gdzie pojawi się sztukateria. My do tego celu użyłyśmy poziomicy laserowej, która jest niezastąpiona w tak precyzyjnym wyznaczaniu pól.
KROK 2 - przycinanie listew
Wybrane listwy sztukateryjne przycinamy na wybrane długości pod kątem 45 stopni. Pamiętaj, że jeżeli wybierzesz listwy ze styroduru, który jest bardzo twardym materiałem, trzeba będzie użyć piły mechanicznej. Aby elementy się nie pomieszały, pogrupuj je w zestawy (po 4 listwy). Zdecydowanie ułatwi to proces klejenia.
KROK 3 - klejenie
Do przyklejania listew najlepiej użyć kleju dedykowanego do tego celu. Klej nanosimy na listwy punktowo i przykładamy do ściany. Naklejone listwy dodatkowo trzeba zabezpieczyć taśmą do całkowitego wyschnięcia kleju. Użyj mocnej taśmy typu gaffer.
Malowanie ścian i sztukaterii.
W założeniu projektowym sypialnia miała być biała z szarą częścią podkreślająca zagłówek. W takich przypadkach kolejność jest stała: najpierw gruntujemy, później malujemy białą bazę i kolor na końcu.
Ponieważ sypialnia to miejsce, w którym śpimy czyli spędzamy minimum 6/7 godzin na dobę postanowiłyśmy użyć farb jak najmniej szkodliwych i jednocześnie odpornych na wszelkie zabrudzenia. Myślicie, że to nie możliwe? A jednak!
Do tej metamorfozy wybrałyśmy farby marki Bondex Smart Paint. Jeżeli zapytacie dlaczego, to odpowiedzi będzie bardzo prosta: Bondex Smart Paint to ceramiczna i hydrofobowa farba a to znaczy, że jest wysoce odporna na plamy i zabrudzenia. Jest to farba w klasie 1 Normy europejskiej, czyli jest odporna na zmywanie i szorowanie. Farba ta też jest bezpieczna dla zdrowia i środowiska. Posiada Świadectwo Właściwości Drażniących i Uczulających (tzw. hypoalergia) czyli można nią malować pomieszczenia dla alergików, sypialnie i pokoje dziecięce. Charakteryzuje się wysoką trwałością zarówno powłoki jak i koloru, dobrze kryje i jest pięknie matowa, jednym słowem świetnie się nią maluje!
Kiedy wszystko było już pomalowane otrzymałyśmy czysty blejtram i mogłyśmy rozplanować kolory. Ci co nas znają wiedzą, że dla nas kolor to podstawa. Do podkreślenia zagłówka wybrałyśmy szary o bardzo pasującej nazwie „gdy światła zgasną” - przypadek? - Nie sądzę!
Dwie warstwy wystarczyły by piękna szarość pokryła powierzchnię. Oczywiście nie całą. Zadaniem położonego koloru było podkreślenia zagłówka, i podwyższenie optyczne pokoju, co udało się uzyskać wchodząc kolorem delikatnie na sufit.
Mariaż sztukaterii z kolorem uznałyśmy za bardzo udany, więc Ania może meblować i urządzać sypialnię. Ja osobiście nie mogę się już doczekać bo w planach jest wieszanie obrazów, nowa pościel a szafki nocne to prawdziwe perełki. Ale o tym już następnym razem.
FINAŁ - ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ
TUTAJ >>>



































































