#2 ODMIEŃ KRZESŁO ZA POMOCĄ FARBY KREDOWEJ

9.9.15 Anna Drozd 26 Comments

.

Ania: Fajnie nam ten ostatni mebelek wyszedł?
Beti: Tak, zgadzam się z Tobą.
A: No to co będziemy dzisiaj robiły?
B: Myślałam że pokażemy to krzesełko, które przerobiłyśmy jakiś czas temu.
A: To szmaragdowe?
B: Tak, to właśnie. Będzie pasowało, bo przecież też miało wylądować na śmietniku.
A: Można było oddać do tapicerowania...
B: Tak, ale to już byłby większy wydatek, rzędu 300-400 zł. A farby już były!
A: No to do dzieła! 
B: Tak więc dzisiaj relacja z przemiany starego brzydkiego kaczątka zwanego krzesłem, w pięknego szmaragdowego łabędzia!


Faza pierwsza: Mycie i nawilżanie
To jest ten etap kiedy myjemy drewniany stelaż, a części tapicerowane mocno nawilżamy (zwykłą wodą). Nie kupujmy specjalnych spryskiwaczy, wystarczy po prostu stara butelka po płynie do mycia okien, trzeba ją tylko dobrze wyparzyć.






Faza druga: Malowanie
Bardzo ważne jest, żeby rozcieńczyć farbę. Jeżeli będzie za gęsta, to nie wejdzie odpowiednio głęboko w splot tkaniny. Można tu zastosować metodę “prób I błędów”. My wymieszałyśmy farby w stosunku 4:3. Cztery porcje farby na trzy porcje wody. Całość należy dokładnie wymieszać. 

Krzesło malujemy za pomocą pędzla, wałek w przypadku tkanin strukturalnych nie zdaje egzaminu. Ilość warstw uzależniamy od efektu jaki chcemy osiągnąć. W naszym krześle konieczne okazały się 3 warstwy. Przed malowaniem każdej warstwy, krzesło spryskujemy wodą. Poprzednia warstwa musi ulec zmiękczeniu tak, żeby po wyschnięciu farba nie łuszczyła się, ale stanowiła jedną zwartą powierzchnię.

Należy pamiętać o nogach. To jest właściwy moment na ich pomalowanie. Po wyschnięciu nogi zabezpieczamy woskiem lub lakierem do drewna. 

Faza trzecia – Woskowanie
Żeby pomalowane krzesło stało się w pełni funkcjonalnym meblem, należy je dobrze zawoskować. Według producenta, wosk wysycha po upływie  24 godzin. Osobiście radzimy poczekać co najmniej 2-3 dni, tak, aby wilgoć, która wchłonęła w siedzisko, dobrze odparowała.  

Ostatnią już fazą jest polerowanie. Tutaj czekamy dość długo, aż wosk całkiem wyschnie. W przypadku naszego krzesła czekałyśmy około 2 tygodni. Mebel polerujemy miękką szmatką (jak zaleca producent). Ja do tego celu wykorzystuję pojedyncze skarpety, których w moim gospodarstwie domowym jest pod dostatkiem! Polerujemy tak długo, aż powierzchnia stanie się miękka i mięsista w dotyku, a tkanina zacznie błyszczeć satynowym blaskiem! 
A: No i gotowe! 

pani to potrafi

Obszerniejsza relacja z kosztem metamorfozy ukazała się już wcześniej na blogu (Ani) Dwa Ptaszki www.dwaptaszki.blogspot.com


Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie tej techniki, 
to z chęcią odpowiemy.

26 komentarzy:

  1. Zupełnie inny mebel:) Fajnie że widać nadal wzory krzesła? A jakie jest w dotyku siedzisko?

    OdpowiedzUsuń
  2. Siedzisko, tak jak oparcie, w dotyku przypomina skórę. Miękką, taką satynową...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti, jesteś super uzdolniona! Fajne są te Warsze pomysły typu "starocie za krocie" ;-)

      Usuń
    2. CZAD! #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  3. Super przemiana. Chociaż osobiście obawiam się tkaniny, która została pomalowana. Jak to się będzie sprawdzało w użytkowaniu. Chyba jednak zaryzykowałbym trochę szerszy zakres pracy i wymienił całą tkaninę. Przy okazji można też zmienić piankę, która w starych meblach jest już taka, że sama się kruszy. Ostatnio trafiłem na ciekawy materiał, mało spotykany w tapicerstwie:
    http://hurtownia-akces.pl/home/1294-leo-plus-baza.html
    Nigdy nie widziałem foteli czy też krzeseł wykończonych pikowanym materiałem :) Co myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Do: Jacek Brzeziński
    Witam serdecznie... Przyznam że malowanie tapicerki jest jeszcze w stadium eksperymentalnym, czyli siedzę na nim od 3 tygodni i sprawdzam czy naprawdę działa. I cóż mogę powiedzieć, na razie działa: nie barwi, farba się nie kruszy i fajnie wygląda. W tym przypadku krzesło miało zaledwie 5 lat i gąbka była w całkiem niezłym stanie. Tą technikę poleciła bym raczej na krzesło lub fotel który służy jako ozdoba, czasami na nim się siada, ale niekoniecznie jako krzesło do biurka ;) Co do tej tkaniny, to powiem szczerze że nie mam zdania, jak już inwestować w tapicera to raczej wybrała bym klasyczne pikowanie. Ale kto wie, może okazać się że efekt będzie powalający?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak po prawie 2 latach? Krzesło jest dalej z Wami? #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  5. niesamowita przemiana! Efekt końcowy jest powalający! Ciekawa jestem czy zacznie barwić z czasem. Jeżeli nie, na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, a jakby potraktować taką metamorfozę tylko na chwilę, żeby przedłużyć życie krzesła choć o pół roku? #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  6. Cieszymy że się nasza metamorfoza podoba. Co do trwałości pomalowanego krzesła, to jak na razie nic złego się nie dzieje. Farba nie odpada i się nie łuszczy a powierzchnia nie barwi, po mimo tak intensywnego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy pomysł ale właśnie jeśli służy nam ten mebel jako ozdoba, bo jeśli się siedzi długo to możliwe że będzie barwić nam ubrania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata pisała, że przez przynajmniej 3 tygodnie nie barwiło, więc... ale fakt, takie krzesło też może być potraktowane jako dekoracja, a nie koniecznie użytkowo #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  8. Świetny efekt. Pracowałam już z farbami kredowymi ale nie porwałam się jeszcze na malowanie tkanin. Przekonałaś mnie, że warto.
    pozdrawiam Hania

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę że pomysł się spodobał. Odważyłyśmy się na tą metamorfozę ponieważ krzesła trzeba i tak było tapicerować. Po 5 latach użytkowania, paru praniach, materiał całkiem się zniszczył. Natomiast gąbka była wewnątrz całkiem dobra. Mam świadomość że kiedyś i tak będę musiała przetapicerować krzesło, ale na razie wygląda oryginalnie. Jak już podejmiemy decyzję o zmianie, to na pewno zrobimy z tego fajną relację, i się nią oczywiście podzielimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszukam bloga, czy zmieniłyście tapicerkę na nim, czy dalej siedzicie :) #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  10. Jestem pod wrażeniem. "Zatkało" mnie :) Hmmmmm.....zastanawiam się jak ta metoda sprawdzi się w przypadku kanapy używanej non stop. Marzy mi się zmiana tapicerki. Gdzie można nabyć te farby? Jest jakiś sklep?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomalowanie kanapy to duże przedsięwzięcie, nie wiem, czy same byśmy zdecydowały się na taki krok. Można byłoby pomyśleć o zafarbowaniu tkaniny, a później utrwaleniu żelazkiem (byłaby zapewne bardziej miękka). Farby kredowe dostępne są dystrybutorów znajdziesz ich na stronie: www.farbyanniesloan.pl

      Usuń
    2. Też raczej nie odważyłabym się malować kanapę... #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  11. Czy farbę na tkaninie też się zabezpiecza woskiem jak na drewnie itp. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIc dziewczyny o tym nie wspomniały, więc chyba nie.... #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  12. #zmalujzpanitopotrafi

    Dla mnie genialnie!
    Mnie kusi przemiana naszej sofy. Jest w dobrym stanie, więc wyrzucać nie chcemy, ale gdyby ją tak pomalować? Myślałam, że ay uszyć pokrowiec. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomaluj i sprawdź czy działa!? :) A jeśli nie to uszyjesz pokrowiec #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  13. Jestem zaskoczona, ze farby kredowe nadają się do malowania tkanin. Super pomysł i szansa dla mnie, bo tapicer ze mnie marny, a mam kilka krzesełkowych cudeniek do odmiany. #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zaskoczona... #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  14. Coooo? Farbą po tkaninie? Tego jeszcze nie widziałam... WOW #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń