MODNA I TANIA METAMORFOZA KUCHNI W WEEKEND

14.12.18 Pani to potrafi Ania & Beti 13 Comments


PROLOG
Metamorfoza kuchni to ciągle jeszcze coś, co potrafi przyspieszyć bicie serca i przyprawić o zawrót głowy. Liczne przykłady w sieci (w tym oczywiście i nasz sprzed trzech lat), cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Myślę, że nikogo to nie dziwi, no bo kto by chciał mieć brzydką kuchnię? O niesłabnącym zainteresowaniu świadczą nie tylko statystyki ale również liczba zapytań, dotycząca tamtego materiału. Dla chętnych przypominamy go TUTAJ. Dlatego i w tym roku postanowiłyśmy kogoś pozytywnie zaskoczyć. Wraz z marką V33, wiosną tego roku, rozpoczęłyśmy ogólnopolską kampanię. Zgłosiło się do nas bardzo wiele osób i zasypało nas zdjęciami swoich kuchni. Trwało to parę miesięcy, ale w końcu miałyśmy swoich faworytów. Z pięciu finalistów wybrałyśmy tą jedyną i zaczęłyśmy przygotowania do jej metamorfozy. 

Ale życie jak to życie, czasami ma własne plany i nasza finalistkę zmuszone byłyśmy oddać do naszego programu telewizyjnego. Powstał z tego nie tylko fajny program (ODCINEK TUTAJ) ale i ciekawy post z metamorfozy kuchni (TUTAJ). Przyznam, że mi osobiście, ta metamorfoza bardzo się podobała. 

Późną jesienią postanowiłyśmy zrobić to raz jeszcze. No nie, że nam się nudzi, ale taka zaszła konieczność. 

konieczne zmiany czyli kuchnia przed
Po metamorfozie salonu Pani Ani, kuchnia a raczej aneks kuchenny, wymagały odnowienia. Wszechobecny brąz w różnych odcieniach raził teraz aż nadto. I chociaż fronty szafek kuchennych wykonane były z litego drewna, to swoją świetność miały już dawno za sobą. 
Soczysty dość intensywny brąz (czereśnia z czymś tam), sprawiały że niewielkie gabarytowo  meble, wydawały się ciężkie i dość przytłaczające. Jak do tego dodamy beżową mozaikę, beżowy kamienny blat i beżowy zlew, to zrobi się mdławo. I nie, żeby kiedyś wyglądało to bardzo źle, tylko Pani Domu nie mogła na tą kuchnię już patrzeć. W dodatku w zestawieniu z odnowionym salonem, wypadała naprawdę słabo.


etap i - mycie, mycie i jeszcze raz MYCIE
Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak z pozoru wymyte kuchnie bywają otłuszczone. I niestety nie jest to etap, który można pominąć. Na źle umytych i nie odtłuszczonych meblach, farba nie będzie się trzymała. A więc ścierka, gąbka i szczota poszły w ruch. Bardzo oporne miejsca jak górne części szafek czy te obok piekarnika, wymagały ingerencji odtłuszczacza. My, oczywiście całkowicie na swoją odpowiedzialność, do mycia tych trudnych przypadków używamy płynu do mycia silników samochodowych. Rewelacyjnie rozpuszczają tłuszcz, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. Później trzeba tylko resztki bardzo dokładnie spłukać i pozostawić do wyschnięcia. 
To samo robimy z kaflami, które zamierzamy pomalować. Tu szorujemy bardzo dokładnie nie tylko kafle ale przede wszystkim fugi, bo one to najchętniej chłoną wszelkie tłuszcze i brudy. W końcowym etapie konieczne jest przetarcie wszystkich powierzchni benzyną ekstrakcyjną lub acetonem. 



ETAP II - MALOWANIE SZAFEK GÓRNYCH
Już wcześniej wymyśliłyśmy sobie, że kuchnia będzie  kombinacją czerni z bielą, okraszoną złotem, ale w wersji nowoczesnej. Ponieważ chciałyśmy remont zakończyć w dwa dni, to musiałyśmy zaplanować kolejność czynności. Jako pierwsze pomalowałyśmy szafki górne, które w naszym projekcie miały być białe. Ponieważ mamy doświadczenie w tego typu malowaniu to wiedziałyśmy, że żeby uzyskać ładną, równą biel, trzeba będzie położyć conajmniej 4 warstwy farby. 
Do malowania wybrałyśmy farby firmy V33 RENOWACJA MEBLE KUCHENNE (biały). Farbę nakładałyśmy za pomocą wałka flokowego o zaokrąglonym końcu. Szafki postanowiłyśmy malować na wisząco, tylko przeszklone fronty zdjęłyśmy. Na początku myślałyśmy o tym, żeby szyby zastąpić drewnianymi płycinami, ale postanowiłyśmy po prostu je zamalować.  Już po pierwszej warstwie było wiadomo, że się uda. 






ETAP III - MALUJEMY KAFLE
Kiedy górne szafki wyschły, można już było zacząć malowanie kafli. Ale to nie były standardowe kafle tylko drobna mozaika i to w dodatku położona niezbyt równo. O ile w oryginalnym beżowym zabarwieniu (imitacja marmuru), nierówności były mało widoczne, to po położeniu pierwszej warstwy farby, wszystko się ujawniło. Konieczna była tu jakaś kreacja, jakiś pomysł. I to są te momenty, które lubię najbardziej! Popatrzyłyśmy krytycznie na całość i już obie wiedziałyśmy co należy zrobić. Potrzebowałyśmy taśmy i czarnej farby, bo pod okapem miał powstać geometryczny wzór. Ale po kolei. 

Jako podkładu użyłyśmy farby V33 z serii Renowacja Płytki Ceramiczne kolor BIAŁY. Farba do malowania kafli składa się z dwóch produktów: farby i utwardzacza, który to znajdziecie po otworzeniu pojemnika. Małą saszetkę z utwardzaczem należy dolać do farby i dość mocno wymieszać. Produkt jest od razu gotowy do użycia. Farbę na kafle, nakładamy za pomocą wałka flokowego lub tego dedykowanego do gęstych farb i lakierów. 



ETAP IV - MALUJEMY DOLNE SZAFKI
Dolne szafki jak i pion z lodówką postanowiłyśmy pomalować na czarno. Przy malowaniu szafek dolnych postępujemy dokładnie tak jak przy górnych. Ponieważ farba jest ta sama to i proces malarski jest podobny. Do malowania wybrałyśmy farby firmy V33 RENOWACJA MEBLE KUCHENNE (czerń). Farbę nakładałyśmy za pomocą wałka flokowego o zaokrąglonym końcu. Również te szafki postanowiłyśmy malować na wisząco. Przy ciemnej farbie wystarczyły dwie warstwy, żeby szafki pokryły się równomiernie piękną czernią. Teraz przerwa na kawę bo szafki schną około 4h.




ETAP V - MALUJEMY WZÓR
Teraz trzeba było odczekać parę godzin, więc do dalszego malowania wróciłyśmy następnego dnia. Za pomocą różowej taśmy TESA wykleiłyśmy geometryczny wzór.


Kiedy wzór był już gotowy, całość raz jeszcze pokryłyśmy białą farbą. Wykonałyśmy tak zwaną podmalówkę. Dzięki temu kolor, który naniosłyśmy później, nie wszedł pod taśmę i krawędzie wzoru były „jak żyleta”. 


Pasy wzoru postanowiłyśmy pomalować na ciemny szary kolor. Użyłyśmy do tego farby V33 z serii Renowacja Płytki Ceramiczne kolor CIEMNY GRAFIT. 


UWAGA: Farba po wymieszaniu wydaje się jasno szara i nie przypomina grafitu. Po pomalowaniu mocno ciemnieje a po wyschnięciu jest prawie czarna! 

Farbę nakładałam oczywiście wałkiem flokowym. 




UWAGA: Taśmy zdejmujemy jak farba jest jeszcze mokra. Dzięki temu farba nie zwiąże się na stałe z taśmą i nie uszkodzimy wzoru. Wyszło perfekcyjnie!


ETAP VI - ZŁOTY "TOUCH"
Kiedy farba wyschła pozostało nam zamontować uchwyty. Już jakiś czas temu zachwyciłyśmy się złotymi uchwytami z IKEA. Kiedy meble schły pojechałyśmy kupić uchwyty. Niestety ku naszemu zdziwieniu uchwytów nie było! Ani jednego. I co teraz? 
Pomógł jak zawsze telefon do przyjaciela. W tym momencie ślicznie dziękujemy Marcie Michalik (ZOYKA HOME) że poratowała nas w tej trudnej sytuacji i niczym rycerz z białą grzywą, pognała „kurcgalopkiem” do Ikea (Katowice), i nie bacząc na dzikie tłumy handlowej niedzieli, kupiła nam te uchwyty. Przyszły (uwaga!) pocztą w 24 godziny i mogłyśmy zakończyć remont! 









malowanie mebli kuchenych

EPILOG
W zasadzie gotowe. Kiedy zdjęłyśmy wszystkie taśmy, folie i zabezpieczenia wyłoniła się bardzo nowoczesna kuchnia. Dzięki zmianie koloru meble wydawały się wyższe, a kuchnia jakby większa. Teraz było tam o wiele jaśniej i przestronniej. Do takiej biało-czarnej kuchni pasują wszelkie dodatki. My postawiłyśmy jednak na czarno-złote puszki, drewniane deski i metalowe kosze. 


Taki remont, to też świetna okazja do pozbycia się starych szklanek, wyszczerbionych kubków i wszystkiego co tam nagromadziliśmy. Od razu zrobi się luźniej. 


KOSZTY METAMORFOZY:
1. FARBA V33 RENOWACJA MEBLE KUCHENNE, 0,75 L / 59,90  PLN
2. FARBA V33 RENOWACJA MEBLE KUCHENNE, 0,75 L / 59,90  PLN
3. FARBA V33 RENOWACJA PŁYTKI CERAMICZNE, 0,75 L/ 79,98 PLN
4. FARBA V33 RENOWACJA PŁYTKI CERAMICZNEM 0,75 L/ 79,98 PLN
5. TAŚMA MALARSKA TESA - 13 PLN
6. WAŁKI FLOKOWE (4 SZTUKI) - 23 PLN 

7. ZŁOTE UCHWYTY / IKEA  - 9 x 20 PLN

łącznie koszt metamorfozy: 495,75 PLN




Na koniec mamy dla Was konkurs

co należy zrobić:
1) Napisz pod postem konkursowym (blog) jaką metamorfozę chcielibyście przeprowadzić w swojej kuchni, a może w kuchni kogoś bliskiego?
2) Polub nas na fanpage lub Instagramie

Wśród uczestników wybierzemy 
3 najciekawsze komentarze

nagrody:

Zestaw farb do pomalowania szafek kuchennych od marki V33
(wybrane kolory przez laureata)

Zestaw farb do pomalowania kafli kuchennych od marki V33
(wybrane kolory przez laureata)

10 litrów farby EasyWhite 
(farba do 20 powierzchni)


Na Wasze, konkursowe komentarze 
czekamy do końca stycznia 2019 r.


POZDRAWIAMY CIEPLUTKO
ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

13 komentarzy:

  1. Chciałabym przeprowadzić metamorfozę w kuchni mojego niegotującego chłopaka, który wyznaczył sobie cel, że nauczy się do końca marca gotować 10 potraw (na razie opanował leczo, kaszotto i wegańskie burgery). W kuchni czuje się niepewnie, dlatego chciałabym tam stworzyć klimat, który bardzo lubi, a ponieważ pasjonuje się literaturą rosyjską, to myślałam o elementach rosyjskiego stylu wiejskiego (np. jako ornament kafli lub tapicerki).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w kuchni piękne meble z dębowymi frontami i bukowym blatem. Od dawna podobają mi się kuchnie angielskie i te w stylu hampton i taki mam plan metamorfozy. Chcę przemalować fronty szafek na jasny odcień szarości, korpusy na biało, w środku użyć tapety z marokańską koniczyną. Blat wymaga zeszlifowania i ponownego nałożenia oleju, tym razem nadającego efekt surowego drewna. Do tego zmiana koloru kafli z ciemnego beżu na biel i dodanie wzoru w kolorze laguna i biały pieprz z szablonu. Nad górnymi szafkami chcę dodać jeszcze dodatkowe szafki z przeszklonymi frontami ze szprosami x i całość wykończyć listwą, żeby dodać elegancji kuchni. Marzy mi się także pomocnik kuchenny, który chcę wykonać ze starego stolika z szufladami przez dodanie kółek i kamiennego blatu. Okno ozdobię uszytą własnoręcznie roletą rzymską. W kuchni pojawią się dodatki w kolorze bieli, czerni, złota i drewna. Czy ktoś ma pomysł na uchwyty pasujące do tej metamorfozy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do uchwytów to sprawdż co ma ZARA HOME teraz są wyprzedaże. Są jeszcze fajne firmy w sieci taki jak REGAŁKA cz DOT MANUFACTURE :)

      Usuń
  3. Razem z moim Rudym pieczemy chleby. Takie prawdziwe, pachnące, z chrupiącą skórką, na własnym zakwasie. Cały dom nimi pachnie, uwielbiamy ten rytuał. Gorzej z towarzyszącym mu sprzątaniem, bo wszystko ma miejsce w ciemnej kuchni –brązowa podłoga, czarne blaty i ciemnoszare fronty szafek na wysoki połysk. Koszmar piekarza… Chciałabym do tej kuchni wprowadzić światło, mat, biel, swobodę, drewno. I kropelkę koloru. Taką łyżeczkę malinowej konfitury na ciepłej pajdzie z masłem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kuchnię bardzo podobną do tej z jednej z Waszych metamorfoz: https://panitopotrafi.blogspot.com/2015/11/metamorfoza-kuchni-w-weekend-czyli.html

    Typowe beżowe lata '90 :D Co odróżnia tą kuchnie od innych? Beżowe płytki są nie tylko na ścianach - są również na blacie! Jeśli chodzi o użytkowanie takiego blatu jest on MEGA praktyczny. Tak... wiem, wiem... teraz tą samą funkcję mogą dużo lepiej spełniać blaty marmurowe, ale i tak go lubię. Jednak ten beż już męczy. Po szafkach też widać, że mają swoje lata.

    Co jest do zrobienia:
    - pomalowanie ścian (w planach biel i szara "lamperia", ale nie taka błyszcząca jak kiedyś się robiło farbą olejną)
    - pomalowanie płytek
    - pomalowanie mebli (waham się pomiędzy bielą a szarością, albo jednym i drugim)
    - okap pewnie do wymiany
    - no i w tym ferworze malowania od razu złapałabym lodówkę (dobrze się sprawuje, ale już jej się trochę zżółkło)
    - pomalowałabym krzesła na jakiś miętowy kolor, albo inny pastelowy
    - do tego miętowe dodatki w kuchni

    Będzie przytulnie!

    No ale czekam... po pierwsze dlatego, że na wiosnę zapowiadali nam wymianę pionów ciepłowniczych, wiec lepiej niech najpierw zrobią mi bałagan...

    A po drugie dlatego, że zastanawiam się co zrobić z blatem... Lubię te płytki, ale czy po pomalowaniu nadal będą tak praktyczne? Jak się sprawdza ta farba? Macie doświadczenie... może mi podpowiecie? Będę wdzięczna ;) Malować blat czy wymieniać?

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Agnieszko. farby do kafli trzymają się mocno, ale to jednak blat. Można uważać z nożem, okruchami ale z doświadczenia wiem że nowy blat, to nowa kuchnia. Możesz najpierw pomalować, a jak efekt Ci się nie spodoba, to zawsze jeszcze możesz blat wymienić :) Co do lodówki to też pomaluj. Możesz to zrobić zwykła emalią np. BONDEX. Pokazałyśmy to w programie Robota na Weekend, jest z tego też post na bogu. :)Może Ci się ten pomysł spodoba?

      Usuń
  5. W najbliższych dniach planuje zmianę podłogi w salonie,mobilizuje mnie to do zmiany podłogi w sąsiadującej z salonem kuchni.Kiedy zobaczyłam Waszą metamorfozę kuchni pomyślałam: co za odwaga z malowaniem szafek! Gdybym wygrała w tym konkursie pewnie też bym się odważyła na pomalowanie mebli w kuchni? Ale jeśli byłaby to farba do ścian to może pomaluje kuchnie na biało?Jeszcze nigdy takiej nie miałam.Zresztą taki duży dom jak mój nie pozwala na długie przerwy w remoncie.Tu ciągle coś się zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja kuchni nie mam...znaczy mam mini aneksik w wersji dla skrzatów leśnych. Szafka wisząca i stojąca, płyta grzewcza, lodówka i mini piekarnik. Tylko wejść i wyjść. Dlatego nie marnowałabym farby na moją kuchnie ale na kuchnie moich rodziców. Oj tam bym poszalała. Duże połacie drewnianych szafek i paskudnych płytek w modnym kilkanaście lat temu brązie. Generalnie kobiety lubią brąz ale nie przesadzajmy. Moja mama lat (ciiii prawie 70) mówi, że zmiany są już nie dla niej, że kuchnia ta to do śmierci, że jej się już nie chce, że to kosztuje, że tak naprawdę to ona lubi swoje brązowe płytki w odcieniu "bursztynowym" itp. itd. Ale jednego jestem pewna, jakby wparowała z farbami i zakomunikowała, że odnowie jej kuchnie wraz ze sprzątaniem, migusiem i cichusiem wycofałaby się z kuchni i zamknęła drzwi dając mi swobodę działania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chce przeprowadzić remont, metamorfozę kuchni mojej babci. Odkąd pamiętam jest ta sama kuchnia, meble, szklanki itd. babcia nic nie zmienia. Czasem położy nowa tapetę.
    Przykre to. Nie lubi zmian. A sama remontu już robić nie będzie.
    Może chociaż pozwoli ja odświeżyć. I tyle. I aż tyle ❤️

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja podejmuje akcje - babcina kuchnia wcale nie musi być babcina :) czyli odnowienie kuchni mojej babci, która spędza w niej większość dnia a jej meble już same proszą o jakiekolwiek odświeżenie! Nawet babcia mówi, ze sama by złapała za wałek, wiec kto wie- może to byłaby wspólna akcja :) obecnie jest to paskudna czerwień z niby marmurowymi blatami, a na podłodze jest piękna poniemiecka wycyklinowana podłoga, pod choinkę babcia dostała super nowa kuchenkę... tylko te meble... z chęcią podzielimy się efektami pracy, wspracie we wspólnym projekcie z pewnością ułatwi nam działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka piękna metamorfoza ! O jak bym serdecznie was zaprosiła do siebie i pracowała z wami :) Mam kuchnie piękną, duża...jedyna jej wada że niestety bardzo starą- drewnianą o bardzo ciemnych szafkach, starym wypracowanym blacie- wszystko stare ale klimatyczne. Myślałam nad nową kuchnia ale kasy nie ma. Jeżeli chcecie mieć super metamorfozę dajcie mi szanse:)Wiem, że efekt będzie piorunujący, a jeżeli macie ochotę na wycieczkę do Szczecina- zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  10. Już za chwilę, już za moment przeprowadzamy się z narzeczonym (zaraz mężem), do mojego starego rodzinnego mieszkania. Całe mieszkanie wymaga remontu, metamorfozy. Już nie mogę się doczekać, aż zacznę malować, projektować, przestawiać i urządzać. Przechodząc do sedna - kuchnia sprzed 10 lat, dwukolorowe szafki - rudo-beżowe i beżowe płytki z gruszkami (rodzice twierdzą, że to było kiedyś modne) - przed nami wyzwanie. Marzy nam się nowoczesna kuchnia, z betonową ścianą, białymi szafkami, dużą ilością jasnego drewna i miedzianymi dodatkami. Mamy fajny barek - który w połączeniu z wysokimi miedzianymi krzesłami - może wyglądać cudnie. Ja już to widzę. Mój przyszły mąż jest mistrzem jajecznicy - na pewno będzie jeszcze lepsza, gdy przyrządzać ją będzie w nowej kuchni. Ręczę za tę jajecznicę! Jak zrobimy metamorfozę - to na pewno zaprosimy na pyszne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakim mieście macie to mieszkanie? Pytam za sprawą tej jajecznicy :)

      Usuń