METAMORFOZA SALONU, CZYLI MALOWANIE PODŁOGI (PANELI)

malowanie podłogi

Po publikacji na łamach naszego bloga zdjęć z metamorfozy kuchni (TUTAJ) i łazienki (TUTAJ), wciąż otrzymujemy od Was setki zapytań. Ostatnio pojawiły się także zapytania dotyczące paneli podłogowych i salonu. W związku z powyższym postanowiłyśmy spełnić Wasze prośby i wykonać metamorfozę salonu wraz z podłogą.

Na naszym blogu i profilu na Facebooku, ogłosiłyśmy casting na podłogę z paneli chętną do przemalowania. Zgłosiło się kilkadziesiąt osób z całej Polski, za co dziękujemy, bo świadczy to o dużym zaufaniu jakie w nas pokładacie. W efekcie końcowym wybrałyśmy mieszkanie Pani Ali z Legnicy (imię i miasto zmienione na prośbę właścicielki lokum). Wszystkim pozostałym serdecznie dziękujemy i obiecujemy że nie jest to nasza ostatnia akcja, więc bądźcie czujni!

Po przeprowadzeniu wizji lokalnej, okazało się że w salonie w którym miała nastąpić metamorfoza podłogi, króluje słoneczny żółty zestawiony radośnie z płytą meblową o wdzięcznej nazwie Calvados...  Żółty z nasyconym brązem... hm.... Zestawienie popularne jakieś 10-15 lat temu - i już było jasne, że przemalować trzeba będzie wszystko: ściany, podłogę i znajdujące się w salonie meble.

metamorfoza salonu

ŚCIANY

Zaczęłyśmy od przemalowania ścian. Ponieważ pokój był bardzo mały ok. 14m2 postanowiłyśmy, że ściany będą białe, na wnękę zaś wybrałyśmy przepiękny odcień beżowej szarości.

metamorfoza pokoju

LISTWY PRZYPODŁOGOWE

Stare listwy przypodłogowe zostały usunięte, a ich miejsce zastąpiły nowe, białe o wysokości ok. 6 centymetrów. To było dla nas wyzwanie, bo samodzielnie pierwszy raz docinałyśmy i kleiłyśmy listwy. Tutaj bardzo przydatna okazała się piła elektryczna marki Proxxon. Cięcie było równe i gładkie, a obsługa maszyny dziecinnie łatwa. Brawo my!

montaż listew przypodłogowych

MEBLE

Dużym, dominującym elementem całego pokoju była szafa, wykonana na zamówienie z płyty meblowej. Niestety nie do ruszenia. I znowu przypomniało mi się powiedzenie mojej babci „jak nie możesz zabić, to pokochaj“, więc postanowiłyśmy ją przemalować. Więcej o tym niebawem na blogu w relacji „krok po kroku“. To samo zrobiłyśmy z pozostałymi meblami, które były zamontowane na stałe. 



Do pomalowania szaf użyłyśmy farby renowacyjnej V33 (kuchnia & meble kuchenne) w kolorze białym.

PODŁOGA

Do wykonania potrzebne były:
- poziomica
- metrówka
- arkusz brystolu (do formatki)
- arkusz folii (do szablonu)
- nożyk
- biała kredka (pastele)
- taśma malarska
- benzyna ekstrakcyjna
- pędzel typu angielskiego
- wałek (do lakierów) 
- kuwety malarskie
- kostka ścierna (gramatura 180)
- farba renowacyjna V33 (Podłogi drewniane & schody - PANELE PODŁOGOWE - DREWNO)


a2+b2=c2

Przyszedł wreszcie czas na metamorfozę starych paneli. Podłoga wyglądała na wiekową- gdzieniegdzie na łączeniach kolor był poprzecierany, a miejscami widać było drobne uszkodzenia. Jednakże kolor podłogi nie był wcale zły, karmelowy odcień brązu pięknie wyglądał w słońcu i wspaniale kontrastował, z białymi już teraz, ścianami. Postanowiłyśmy to wykorzystać i namalować tylko obszerny wzór na kształt ozdobnego dywanu.

W tym celu wytyczyłyśmy kwadrat 250 x 250 centymetrów. Następnie metodą prób i błędów obliczyłyśmy jaki bok będzie miał nasz kwadrat, jeżeli jego przekątna wynosi 45 centymetrów. Nie powiem, że było to łatwe - lata, które oddzielają nas od matury dały się we znaki. Zniechęcone porzuciłyśmy twierdzenie Pitagorasa i próby wdrożenia go w życie (godziny pracy, upał-mam nadzieję, że to nas tłumaczy ;))
Ania dała radę i kwadrat powstał. Z brystolu wycięłyśmy odpowiednią formatkę i po kolei odrysowywałyśmy ją na podłodze w wyznaczonym miejscu.

malowanie podłogi

Następnie kwadraty, które miały pozostać w oryginalnym kolorze zaznaczyłyśmy taśmą - w ferworze malowania łatwo o pomyłkę.

malowanie paneli

Miejsca które miały być malowane odtłuściłyśmy benzyną ekstrakcyjną i przetarłyśmy papierem ściernym.
malowanie podłogi


Teraz przyszła kolej na malowanie. Wybrałyśmy farbę renowacyjną V33, którą można było wykonać taką metamorfozę: do dużych kwadratów wybrałyśmy kolor biały pieprz, do małych kwadratów i obramienia: kolor ciemny grafit.

malowanie paneli


Ponieważ kwadraty po pomalowaniu miały być lekko przezierne, to do malowania wybrałyśmy pędzel. Farbę nakładałyśmy w dwóch warstwach. Bordę okalającą „dywan“ namalowałyśmy wałeczkiem przeznaczonym do gęstych farb i lakierów.



Na koniec, za pomocą nożyka wycięłyśmy w foli kwadrat o wymiarach 10x10 cm i tak powstał szablon do małych kwadratów, które okazały się „kropką nad i“ tego projektu.




Teraz już tylko sprzątanie po remoncie, szybka aranżacja i gotowe! 









Ciekawe jesteśmy, jak spodobała się nasze realizacja - napiszcie co sądzicie.
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

JAK POMALOWAĆ ŚCIANĘ ZA POMOCĄ SZABLONU I FARB KREDOWYCH


Mieszkanie klientki było właściwie gotowe, wszystko wydawało się skończone ale czegoś brakowało - tej przysłowiowej „kropki nad I“.
Pomieszczenie dość małe, ale za to z gigantycznym wręcz oknem, które w tym wnętrzu nie jest atutem - zajmuje prawie całą ścianę, nie pozostawiając nawet małego „oddechu“. Do tego na ścianie bocznej, dokładnie po środku, umieszczono „komin“, który całkowicie zaburzał i tak mała przestrzeń. Wystawał na około 12 centymetrów i ciągnął się prawie przez metr.
No i co z tym fantem można zrobić?
Jak mawiała moja babcia - „jak nie możesz zabić, to musisz pokochać“.
Postanowiłam spojrzeć na tą ścianę z innej strony i dostrzec w niej plusy! I wreszcie mam to! Ponieważ całe mieszkanie utrzymane miało być w stylu marokańskim to tapeta ręcznie malowana, wydawała się dobrym pomysłem.
Wcześniej już wykonałyśmy do tego mieszkania komodę (można ją zobaczyć TUTAJ), postanowiłyśmy więc tapetę dopasować do mebla, a co za tym idzie do całego wnętrza.

Tak też zrobiłyśmy, a czy nam wyszło? - efekty końcowe oceńcie proszę sami

FARBY KREDOWE

Co potrzebowałyśmy:
Szablon malarski z wybranym wzorem
Farba – my użyłyśmy farby Annie Sloan Chalk Paint - Provence
Pędzel lub wałek do szablonów
Taśma malarska różowa Tesa
Poziomica lub sznurek i kamyk :-)
Rękawiczki jednorazowe
Ołówek



Za pomocą poziomicy elektronicznej wyznaczyłyśmy pion. Do tego celu można by użyć sznurka i kamienia, ale na szczęście miałyśmy sprzęt! Wzdłuż pionowych linii nakleiłyśmy taśmę malarską, która wyznaczyła nam obszar przeznaczony do malowania.


Ważnym etapem było rozmieszczenie wzoru na powierzchni przeznaczonej do malowania. Jest to o tyle istotne, że przecież chcemy żeby nasz wzór nie został nigdzie „obcięty“.


Szablon mocujemy do ściany za pomocą taśmy malarskiej, my używamy jak zwykle tej różowej marki Tesa. Taśma klei się doskonale i łatwo odkleja, nie zrywając farby ze ściany.

FARBY Annie Sloan


Szablon do namalowania wzoru został specjalnie zamówiony w firmie Fafame. Nasz miał 30 x 30 cm. Jednak podczas używania okazało się że mniejszy szablon byłby lepszy. Dużym ciężko było manewrować, zwłaszcza że ściana okazała się krzywa (częściowo wypukła a miejscami wklęsła).

Do wykonania wzoru za pomocą szablonu, użyłyśmy specjalnego, płasko zakończonego pędzla. Normalnie preferuję gąbki, ale ze względu na fakturę ściany, pędzel okazał się lepszy. Rozprowadzał farbę równomiernie, a poprzez nakładanie farby: najpierw techniką tapowania a następnie ruchami kolistymi, częściowo oczyszczał szablon z resztek farby. Dzięki temu nie trzeba było tak często myć szablonu. Na pędzel nakładamy niewielką ilość farby, usuwając jej nadmiar  kawałku tektury lub ręczniku papierowym.

UWAGA: Jeżeli chcemy pomalować duży obszar i mamy tylko jeden szablon, to będzie go trzeba co jakiś czas wymyć należy pamiętać że obciążony farbą szablon, staje się grubszy, więc malowany wzór może być nieprecyzyjny (podciekanie farby, niedomalowane końcówki wzoru)
farby kredowe

Na koniec, pozostało tylko dokonać małych poprawek w miejscach niedomalowań i zacieków.

jak malować szablonem


A oto efekt końcowy. Docelowo pomalowana ściana będzie stanowiła tło dla ręcznie tapicerowanego zagłówka. Ale o tym to już następnym razem...




UWAGA: Pamiętajmy, że "diabeł tkwi w szczególe", i to dodatki tworzą wnętrza. 
Zobaczcie jak pięknie wpisał się w całość, ręcznie robiony dywanik MENKHU z fimy SUKHI


DZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE NASZEGO BLOGA
ANIA I BETI, 
CZYLI DZIEWCZYNY Z PANI TO POTRAFI

PODŁOGA Z PANELI PILNIE POSZUKIWANA!



Kochani nasi czytelnicy, fani i wszyscy zwolennicy zmian!

Znowu przystępujemy do kolejnej metamorfozy. Tym razem na tapetę bierzemy podłogę, a mianowicie podłogę z paneli.
Jeżeli masz takową, znudziła ci się, a w dodatku gotów/gotowa jesteś oddać ją w nasze ręce, to nie zwlekaj! 


Co masz zrobić?
1. Zrób zdjęcie podłogi i całego pomieszczenia a potem wyślij je do nas na adres: panitopotrafi@gmail.com
2. W zgłoszeniu podaj dane kontaktowe (telefon) oraz nazwę miejscowości gdzie podłoga się znajduje.
3. Czekaj na nasz kontakt.

4. Na zgłoszenia czekamy do dnia 16.08.2016 r. (włącznie)

Jeśli nie masz takiej podłogi, ale znasz kogoś, kto "zrobiłby to z nami" prosimy udostępnij baner na Facebooku, czy na Instagramie - link



Liczymy na Was!

Pozdrawiamy cieplutko,
Ania i Beti, czyli dziewczyny z Pani to potrafi


ERGO SKLEP! JAKĄ KASĘ FISKALNĄ WYBRAĆ DO SKLEPIKU?


Kiedy rozpoczęłyśmy projekt PRACOWNIA, od początku było dla nas jasne, że jedną z części pracowni przeznaczymy na sklepik, nie tylko z farbami Annie Sloan Chalk Paint, ale meblami i innymi pięknymi i ciekawymi dodatkami do urządzania domu. Zaplanowałyśmy właściwie wszystko: gdzie będą stały farby, jak pomalujemy ściany, gdzie będzie stała lada sklepowa i została nam właściwie rzecz, może nie najważniejsza, ale dla sklepu bardzo istotna – czyli kasa fiskalna.

Musiałyśmy sobie zadać pytanie, jaką kasę powinnyśmy kupić i jak ma ona wyglądać?

I tu okazało się, że nie jest to takie proste. Nasza kasa powinna być mała, ale z dużym paragonem, tak żeby zmieściło się logo. Wielofunkcyjna, mobilna, poręczna i nowoczesna, bo chociaż obie kochamy starocie to w tym przypadku stawiamy na nowinki technologiczne! No i co jeszcze? – łatwa w obsłudze, intuicyjna, estetyczna, designerska, budząca zachwyt, z dużym i czytelnym wyświetlaczem również dla klienta, no a jak by miała jeszcze ładny pokrowiec, to było by super!

COGITO ERGO SUM

Szukałyśmy, szukałyśmy i szukałyśmy...
Setki stron w internecie, godziny porównań i analiz, aż wreszcie – mamy to! Znalazłyśmy. Okazało się, że wszystkie nasze wymagania spełnia kasa marki POSNET o wdzięcznej nazwie ERGO.

Okazało się, że Kasa Posnet ERGO to perfekcyjne połączenie wszystkich naszych potrzeb (dotyczących kasy oczywiście). To sprawdzone rozwiązania, niezwykła wytrzymałość oraz bogata funkcjonalność zamknięte w małej kompaktowej obudowie.

Kasa Ergo jest urządzeniem bogatym funkcjonalnie. Może działać samodzielnie, jak również stanowić element systemu kasowego. To nas ucieszyło, bo przecież nigdy nie wiadomo jak nasz sklepik się rozwinie! Z kasą współpracują wszystkie niezbędne urządzenia, których możemy potrzebować w sklepie czy poza nim. Konstrukcja kasy umożliwia modułową rozbudowę – nie od razu musiałyśmy zdecydować się na docelowy wariant kasy. W miarę rozwoju naszego biznesu możemy uzupełniać jej funkcjonalność poprzez zwiększenie bazy towarowej czy dodawanie modułów komunikacyjnych (WiFi, Bluetooth lub modem 3G). Do ERGO możemy również w przyszłości dołożyć dedykowaną szalkę ważącą, która występuje w tym samym kolorze co kasa. Dodatkowo w wersji rozszerzonej kasa posiada także tunelowanie portów COM (cokolwiek to oznacza, brzmi świetnie!).

Chociaż cena kasy nie jest na rynku najniższa, to przecież po zgłoszeniu do Urzędu Skarbowego otrzymamy zwrot w wysokości 700,- PLN!

Jak postanowione, tak zrobione! Kasa została zamówiona. Serwisant z firmy POSNET przywiózł kasę, zainstalował i nas przeszkolił. Kasa faktycznie okazała się bardzo intuicyjna, łatwa w obsłudze… a w prezencie sprawiłyśmy sobie elegancki skórzany pokrowiec! Dzięki temu możemy obsługiwać klientów w dowolnym miejscu... nigdy nie wiadomo gdzie nas jeszcze poniesie :)

Jeżeli jesteście ciekawi jak wyglądał proces naszej nauki, jak wygląda kasa, no i nasz sklepik oczywiście, to zapraszamy do obejrzenia poniższej fotorelacji!
















Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga.

Zapraszam Was do odwiedzenia nas w realu
Nasz sklepik i pracownia mieści się 
we Wrocławiu przy ulicy Krakowskiej 56-62
 (na ternie EDUKACJI, tuż przy "Bajkowej Przystani")

W okresie wakacyjnym pracujemy nieregularnie
 więc prosimy o wcześniejszy telefon
tel. 531 786 571 (Beti)
tel. 607 170 007 (Ania)