AKCESORIA ŁAZIENKOWE - MONTAŻ I DEMONTAŻ W ŁATWY SPOSÓB!

31.7.20 Pani to potrafi 2 Comments


PROLOG
Przeprowadzka to nie koniec świata 
To, raczej nowy początek

Przemeblowanie, remont, czy w końcu przeprowadzka, wszystkie te czynności, mają ze sobą wiele wspólnego, a mianowicie fakt, że nasze dotychczasowe życie ulegnie zmianie. Czeka nas sporo pracy i niestety sporo wydatków. W takich okolicznościach warto się do tego dobrze przygotować. Jest to też wyjątkowa okazja by przyjrzeć się wszystkim zgromadzonym rzeczom i zastanowić co zabieramy ze sobą (zostawiamy), a z czym będziemy się żegnać. Przed takim samym dylematem stanęłam w maju tego roku, podczas mojej przeprowadzki. 
Z meblami poszło gładko, większość kocham i nie chciałam się z nimi rozstawać, pakowanie drobnicy to już inna bajka. Tony książek i bibelotów, przyprawiały o zawrót głowy o reszcie nie wspominając. 

Dobre rozwiązania procentują 
Czyli system SMOZ w akcji

Podczas tego całego zamieszania, jedna rzecz niesamowicie mnie ucieszyła. Zapewne pamiętacie jak w zeszłym roku odświeżałam moją łazienkę, malując część kafli, montując nową armaturę i wyposażając ją w praktyczne dodatki (dla tych co nie czytali małe przypomnienie TUTAJ). Żal mi było trochę tego wszystkiego, bo nie nacieszyłam się jeszcze tą nową łazienką, a trzeba się było już żegnać. Pakując kartony, oświeciło mnie, że dobierając dodatki do łazienki, postawiłam na akcesoria bez wiercenia firmy tesa. Dzięki temu teraz wszystko mogłam zabrać ze sobą, a w dawnej łazience, nie pozostawiłam na ścianach, niezliczonej ilości wywierconych dziur. 

Bardzo nie lubię, kiedy ludzie bez opamiętania wiercą dziury, i nie myślą, że tym sposobem psują bezpowrotnie powierzchnię. Nie dotyczy to tylko mieszkań na wynajem. Przecież nie urządzamy łazienki raz na zawsze: rodzina rośnie a i nasze gusta oraz preferencje ulegają zmianie. Dobrze jest więc postawić na system trwały, taki, który nie odkleja się od ściany, a jednak kiedy zajdzie taka potrzeba, można bez problemu zmienić jego położenie, wystarczy dokupić nowe Adapter tesa mocujący z masą klejącą do serii produktów tesa bath, BK - 20.


Wieszaczku odklej się
Czyli odklejamy system SMOZ
Niedawno pisałyśmy na blogu o moim nowym lokum #NowyStaryDom (można o nim poczytać TUTAJ), gdzie opisywałyśmy, to co planuję zrobić w łazience. Oczywiście „refreszing” tego pomieszczenia został zakończony z powodzeniem i nie mogło w nim zabraknąć moich ulubionych wieszaków i pojemników, które zabrałam z poprzedniego mieszkania. Materiał o metamorfozie łazienki zobaczycie pod koniec wakacji.

Ale zanim to wszystko nastąpiło, trzeba było zdemontować wieszaki w starym mieszkaniu. Sprawa okazała się bardzo prosta, a jak to zrobić pokazujemy na poniższym tutorialu.


KROK 1
Pierwsza czynność to odkręcenie wieszaka (uchwytu itp.) z adaptera. Robimy to za pomocą klucza imbusowego.

KROK 2
Następnie za pomocą obcążek, chwytamy za metalowy brzeg adaptera i przekręcając go odrywamy od ściany

KROK 3
Po oderwaniu adaptera trzeba nożykiem odskrobać klej, który może pozostać na ścianie. 




KROK 4
W przypadku porowatych płytek może się zdarzyć, że drobinki kleju mocniej wczepiły się w zagłębienia, trzeba wtedy przetrzeć zmywaczem do kleju/silikonu.  My użyłyśmy zmywacza Tesa w sprayu.

Witamy z powrotem
Czyli ponowny montaż wieszaków w 5 krokach
No i tyle. Teraz można wieszaki dokładnie umyć i za pomocą nowego zestawu adapter+ masa klejąca, zamocować w nowym miejscu. 
Banalnie proste i szalenie praktyczne.  O tym jak dokładnie zamocować system SMOOZ i jemu podobne pisałyśmy już wielokrotnie  (TUTAJ), ale dla przypomnienia na tutorialu pokazujemy to raz jeszcze.


KROK 1
Miejsce w którym zamierzamy zamocować wieszak lub uchwyt odtłuszczamy i tu. Przecieramy wybrane miejsce i czekamy aż całkowicie odparuje.  UWAGA - używamy tylko czystej wody, alkoholu 80-100% lub czystego acetonu. 

KROK 2 
Za pomocą ołówka zaznaczamy miejsce w którym będziemy wybraną rzecz mocować.

KROK 3
Z adapteru mocującego (to ten metalowy krążek) zdejmujemy folię zabezpieczającą. 
Krążek mocujący przykładamy w wyznaczone miejsce tak, żeby śrubki znajdowały się w pozycji poziomej a otwory wlewowe do kleju w pionowej i dociskamy do ściany.

KROK 4
W tubce z masą klejącą  robimy dziurkę za pomocą dołączonego czerwonego szpikulca, który służy też do wyciskania kleju. Szyjkę kleju wkładamy w większy otwór. Masę klejącą wciskamy do środka (tak długo wciskamy aż wyjdzie małą dziurką). 
Teraz musimy odczekać 12 godzin, aż klej całkiem wyschnie. 

KROK 5
Po utwardzeniu masy klejącej, załóż na adapter uchwyt i za pomocą klucza imbusowego przykręć dołączoną śrubkę (klucz znajdziesz w zestawie).  

GOTOWE
Jak widzicie wszystko proste i nieskomplikowane. Ja mam swoje cacuszka z powrotem, a poprzednia łazienka nie została zdewastowana brzydkimi dziurami. Co Wy na to? 






KOCHANI DZIĘKUJEMY, 
ŻE ODWIEDZILIŚCIE NASZEGO BLOGA
BĘDZIE NAM NIEZMIERNIE MIŁO JEŚLI POZOSTAWICIE 
PO SOBIE ŚLAD W POSTACI KOMENTARZA.

POZDRAWIAMY WAS CIEPLUTKO ANIA I BETI, 
CZYLI DZIEWCZYNY Z PANI TO POTRAFI

2 komentarze:

  1. Jakoś do tej pory żaden z tego typu wieszaków nie utrzymał się u mnie długo, każdy po jakimś czasie spadał w najmniej oczekiwanym momencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aleksandra, w wieszałaś je na masę klejąca TESY? Ta masa jest tak mocna, że nic nie jest w stanie ich urwać? Nasze najstarsze akcesoria wiszą już przeszło 2 lata i nic się nie dzieje. AD

      Usuń