DIY - METAMORFOZA STAREJ WALIZKI

19.1.17 Pani to potrafi Ania & Beti 14 Comments


Od lat ulegam urokowi starych walizek podróżnych. Kupuję je namiętnie na wszelkich aukcjach internetowych i jarmarkach staroci a ostatnio zaraziłam tą pasją, również Anię. Poskutkowało to zakupem całej masy waliz, różnej maści i wielkości (nabyłyśmy nawet szafę podróżną).  Trzeba przyznać, że prezentują się znakomicie i wzbudzają niemały zachwyt u wszystkich, którzy odwiedzają nas w pracowni.

Kiedy przygotowywałyśmy aranżację mieszkania pokazowego w Nowej Papierni, potrzebny był nam mały, wielofunkcyjny mebel. Nie chciałyśmy żeby wszystko było takie nowe, prosto ze sklepu (bo nic tak nie tworzy klimatu we wnetrzu, jak łączenie starego z nowym), konieczna więc była jakaś „wielofunkcyjna staroć“.

Wybór padł na starą walizkę typu „dyliżansowego“. Pomyślałyśmy, że walizka sprawdzi się w roli niskiego stolika z możliwością przeobrażenia  na siedzisko z funkcją schowka. No i tak właśnie ,wyszedł nam wielofunkcyjny mebelek.

Mocna, zbudowana na bazie drewnianej konstrukcji, walizka nie prezentowała się za dobrze: zewnętrzny materiał był mocno zniszczony, miała wiele dziur „na wylot“ a środek dawno temu zjadły myszy - o stanie metalowych okuć już nie wspominając.
Ale był w niej potencjał. Nie chciałyśmy robić takiej klasycznej renowacji (jak zwykle czas naglił i walizka potrzebna była na wczoraj), postanowiłyśmy ją tylko mocniej „zliftingować“.

Na początek trzeba było oczyścić okucia i zamki z rdzy. Do tego używam zawsze wełny stalowej na początek  tej z numerem „1“ do oczyszczenia rdzy, a następnie „0“ do polerowania.
Jak już wyżej wspomniałam, zewnętrze walizki było mocno zniszczone, postanowiłam więc, że wykleimy walizkę nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz. Potrzebowałyśmy jednak czegoś z charakterem, w mocnym kolorze. Wybór padł na ciemnoniebieską tapetę z charakterystycznym dla skóry deseniem i ozdobnymi przeszyciami imitującymi stębnowkę.
Do przyklejenia tapety użyłyśmy kleju uniwersalnego (tkanina, metal, drewno) i szerokiego pędzla. Trochę wymagało to pracy, bo chciałyśmy żeby kawałki tapety schodziły się w miejscach przeszyć, tak żeby wyglądało jak klejone z jednego kawałka. Wyklejanie walizek nie jest łatwe, wymaga cierpliwości i precyzji, zwłaszcza wyklejanie wokół zamka i okuć. Bardzo pomocne okazały się małe ściski stolarskie marki Wolcraft, bo tam gdzie klej nie od razu chwytał, można było całość przytrzymać ściskiem.

UWAGA: Jak nie macie pod ręką ścisków, można posiłkować się klamerkami do bielizny, tez dają radę.

Przed wyklejeniem środka, na ściankach bocznych wewnątrz walizki, zamocowałam  listewki, które będą podtrzymywać siedzisko. Teraz można było już wyklejać wnętrze. Najpierw wyklejamy boki, a na koniec denko walizki, dzięki temu miejsca klejenia będą prawie niewidoczne.



Kiedy walizka się suszyła, przyszła kolej na siedzisko. Na wyciętą do odpowiedniego wymiaru, płytę wiórową, przyklejamy gąbkę tapicerską. My użyłyśmy takiej o grubości 4 cm i gęstości 35. Dość twarda, znakomicie nadaje się do tego typu siedzisk. Przyklejoną gąbkę owijamy ovatą i na koniec obijamy materiałem. Przyznam, że tkanina którą wybrałyśmy, to prawdziwy Rolls-Royce wśród tkanin - 100% żakard jedwabny, w dodatku w kolorze szmaragdowej zieleni -  znakomicie pasował nam do walizki.

Do spodniej części powstałego siedziska, przymocowałam jeszcze dwa złożone w pół paski z rypsowej wstążki, tak żeby wystawały poza walizkę i tworzyły uchwyty. Dzięki temu siedzisko łatwo się podnosi i można pod nim chować koce czy inne skarby.




W zasadzie wszystko było już gotowe, ale jak na stolik czy siedzisko, walizka była za niska. Postanowiłam, że do walizki dorobimy nożki. Nie chciałyśmy jej przewiercać, więc  do deski pomalowanej na szaro, przykręciłyśmy cztery drewniane nogi. Na tak powstałym podeście, po prostu postawiłyśmy walizkę.

Jeszcze tylko  zamki i okucia musnęłyśmy starym złotem i mebelek gotowy. Efekt nas zadowolił, a walizka we wnętrzu prezentowała się fantastycznie.

Zestawienie materiałów i narzędzi potrzebnych do wykonania takiego mebelka


Parter narzędziowy pracowni:

Napiszcie jak Wam się podoba? 
Pozdrawiamy 
Ania i Beti

14 komentarzy:

  1. Nie mogę sobie darować, że kilka lat temu sama osobiście wyrzuciłam starą walizkę babci na śmieci. Dość długo się zastanawiałam, ale przeważył (jak wtedy myślałam) zdrowy rozsądek. No i się pomyliłam. Echhh, szkoda, że właśnie wtedy intuicja mnie zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja to doskonale rozumiem! Sama ciągle przypominam sobie co w mojej obecności wylądowało na śmietniku... pamiętam jak wymieniano ławki w mojej starej szkole, a były to jeszcze takie pulpitowe z dziurką na kałamarz... serce się kroi na samo wspomnienie o tym!

      Usuń
    2. Myślę, że wiele z nas przechodzi teraz przez to samo! Słowa "o kurcze, miałam to kiedyś w salonie, później tyle lat kurzyło się na strychy/piwnicy, aż w końcu wyrzuciłam" myślę, że wymówiło przynajmniej kilka z nas :)
      #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  2. Jest taka piękna! No i to siedzisko...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudny kolor, wygląda bosko ze złotymi okuciami. No i tapeta a'la skóra, o której ostatnio myślałam, czy by nie wykorzystać przy jakimś projekcie. Cud miód!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tapeta urzekła nas wiele miesięcy temu, użyłyśmy ją w aranżacji męskiej sypialni, a końcówka rolki została do kuferka.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, efekt nas również zaskoczył, w realu wygląda jeszcze lepiej :-)

      Usuń
  5. trafiłam na was szukając inspiracji do zmian w moim mieszkaniu, po pierwsze chcę pomalować boazerię w łazience na biało, a potem zając się pokojem dorastającej córki... jesteście bardzo kreatywne...zauważyłam że macie zakładkę porady i chyba z niej skorzystam ;)) a walizkę też mam! póki co leży na szafie, trzymam w niej zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście można do nas napisać :)

      Usuń
    2. Podobnie tutaj trafiłam ;)
      #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  6. stolik jest przepiękny i bardzo efektowanie prezentował się podczas sesji #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię stare walizki :)
    #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń