METAMORFOZA SALONU W NOWEJ PAPIERNI - ODSŁONA PIERWSZA

11.1.17 Pani to potrafi Ania & Beti 19 Comments




Z "Nową Papiernią" współpracujemy już od dłuższego czasu, zrobiłyśmy nawet betonowe warsztaty dla miłośników loftowych wnętrz (relacja TUTAJ). 

Więc kiedy dostałyśmy zapytanie o pokazanie możliwości aranżacyjnych apartamentu pokazowego Nowej Papierni Ultra Nova, z radością się za to zabrałyśmy. Pokazowy soft loft ma 46 mkw. powierzchni oraz 2,7 m wysokości. Został wykończony w wysokim standardzie: ręcznie robiona cegła, beton dekoracyjny, płytki 3D czy pluszowe panele ścienne zamontowane przy oknie. Elementy te, jakkolwiek świetne, są dominujące w tym wnętrzu, mocno je definiując. 


Wytyczenie stref, zabawa meblami, w połączeniu z kilkoma dodatkami pozwalają zupełnie zmienić tę samą przestrzeń i to właśnie w tej próbie metamorfozy, chciałyśmy pokazać. Nie zawsze trzeba wszystko zrywać, przemalowywać czy demontować. Czasami wystarczy trochę poprzestawiać meble. 



SINGIEL Z ASPIRACJAMI 


Nasza pierwsza aranżacja to odpowiedź na potrzeby współczesnego singla. Salon został pomyślany, jako otwarta przestrzeń. Umieszczono w nim jedynie to, co niezbędne. Wygodna sofa zaprasza do relaksu po długim, pracowitym dniu w pracy, a także kusi do przyjmowania znajomych na długie rozmowy przy lampce wina. W centrum uwagi stoi niewielki, okrągły stolik, który przyda się do porannej kawy czy do szybkiego śniadania. Większym posiłkom sprzyja duży stół z krzesłami, który wytycza strefę jadalnianą. W mieszkaniu singla zdecydowanie nie mogło zabraknąć detali, podkreślających sylwetkę właściciela i wyrażających jego zainteresowania. 


Przestrzeń wytyczyłyśmy tradycyjnie – jest więc strefa jadalniana, strefa relaks gdzie wygodnie pooglądamy telewizję lub utniemy sobie popołudniową drzemkę i niewielka strefa domowego biura. Tutaj bez przeszkód można będzie popracować. 

Specjalnie do tego wnętrza wybrałyśmy meble o niewielkich gabarytach ale z wieloma możliwościami. 


Długo szukałyśmy odpowiedniej sofy, bo jak wiadomo to serce salonu. Jak się okazało wybór nie był prosty - z jednej strony wiele sklepów i możliwości - z drugiej ciągle coś nie pasowało. Kiedy zobaczyłam ten model sofki ZEAL STEM [DESIGN EXPO], zakochałam się bez pamięci. Niewielka gabarytowo, z drewnianymi nóżkami stylizowanymi na lata 70-te, w pięknym szarym wybarwieniu, a w dodatku boki sofy można dowolnie podnosić (trzy stopniowa regulacja) i dzięki temu mebel daje nam dodatkową funkcję spania - bo po rozłożeniu ma 200 cm długości! To był „strzał w 10”. W zestawieniu z okrągłym stolikiem, stworzyły uroczy i funkcjonalny duet. Całość aranżacji dopełniła lampa w stylu loftowym Loft Wings (producent: Grzegorz Juncewicz Kancelaria Prawna). 



W małym wnętrzu musimy przemyśleć każdy dodatek, tu nie ma miejsca na wielkie przedmioty, bo taką przestrzeń łatwo zagracić. Jako podręczne stoliczki sprawdziły się znakomicie nasze stoliki „fasolki” [DESIGN SPICHLERZ]. Od razu czuć tu znakomity duński design! Drewno połączone z metalem i te złote zakończenia nóg… A ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że to wcale nie duński, a polski design i firma z Michałkowa! 


Wokół okrągłego stolika kawowego łatwiej się poruszać. Wybrałyśmy model SCALE 80  z orzechowym blatem [DESIGN EXPO] z kolekcji portugalskich mebli marki TEMAHOME, tworzą komplet wraz z biurkiem i szafką RTV. Półka pod blatem, daje dodatkowe możliwości przechowywania. 


We wnętrzu nie może zabraknąć życiodajnej zieleni. Palmy po latach niełaski, wracają na salony. Więc u nas też nie mogło ich zabraknąć. Nie tylko produkują tlen i oczyszczają atmosferę z toksyn, to jeszcze doskonale z ich pomocą podzielimy przestrzeń. Nie bójmy się nowych rozwiązań, kwiaty nie musza stać na parapecie - tam teraz siadamy i czytamy książki!


W strefie biurowej ustawiłyśmy niewielkie biurko VOLGA [DESIGN EXPO], na którym z powodzeniem zmieścimy komputer czy dokumenty. Jako krzesło świetnie sprawdziło się przerobione siedzisko od traktora! Industrialne DIY górą. Postawiłyśmy też na oryginalne dodatki, w myśl zasady - „mniej znaczy więcej”, i nad biurkiem powiesiliśmy zegar TIRE wykonany z koła od roweru, więcej tego typu zegarów znajdziecie [BIKE BAAZAR]


Żeby podkreślić odrębność jadalni, u „wezgłowia” stołu powiesiłyśmy współczesną typografię w mocnej czarnej ramie. Obraz od razu zdominował tą przestrzeń, a o to nam właśnie chodziło. Typografię zamówiłyśmy w BABAFU, a oprawą grafiki zajęła się pracownia „OPRAWIAMY W RAMY


design spichlerz

Dodatkowo przy stole ustawiłyśmy dość duże, ażurowe, kultowe już krzesła Chair_One, firmy MAGIS [DESIGN SPICHLERZ]. To dzięki tym ”ażurom” krzesła choć masywne, nie zabierają optycznie przestrzeni i dodają wnętrzu niezwykłego charakteru (dodatkowo są naprawdę bardzo wygodne!)


Ciekawe jesteśmy czy Wam się podoba, a może coś byście zmienili?
Czekamy na Wasze opinie.

A w kolejnej części, to samo samo wnętrze w aranżacji dla dwojga. 
Będzie dużo zieleni i włączymy w projekt przerobione starocie. 

Pozdrawiamy
Ania i Beti, czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

19 komentarzy:

  1. Świetny salon! Bardzo podoba mi się aa aranżacja, idealnie wpasowałyście się w industrialny klimat :) jedyne co bym zmieniła to dywan - ten już mi się opatrzył ;)
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja , że ten dywan jest baaaardzo popularny... ale potrzebny był biało-czarny. W kolejnych odsłonach wykombinowałyśmy całkiem coś innego :)

      Usuń
    2. Rzeczywiście ten dywan robi się "oklepany", ale jest piękny!
      #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  2. Świetny pomysł na wnętrze, dużo fajnych dodatków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, to dopiero przedsmak kolejnych aranżacji :-)

      Usuń
  3. Zakochana jestem w stoliczku pod laptopa - jest mały i zwinny !
    EXTRA!
    Całość jest bardzo ciekawa - nic nie jest przypadkowe i wszystko jest doskonale przemyślane - lubię to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas również zauroczyły, w salonie meblowym wyglądały świetnie, ale we wnętrzu są prawdziwą perełką.

      Usuń
    2. "mały i zwinny" idealny również do małych pomieszczeń.
      #zmalujzpanitopotrafi

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Marcelina, aż chciałaby się zamieszkać :-)

      Usuń
  5. ja wymiękłam przy kanapie i stoliczkach fasolkach! a taki pokoik gdzieś na uboczu jako odskocznia od codziennego kieratu, z palmą na wózku... eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu kanapa nas również oczarowała, jak widać polscy producent nie mają się czego wstydzić :-)

      Usuń
  6. Pierwsze co przykuło moją uwagę to oświetlenie, zarówno to sufitowe, które jest rewelacyjne jak i lampa stojąca. Zamknięta przestrzeń od Ado Z. Dla mnie bomba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Panna... Każdy element tworzy atmosferę wnętrza. My miałyśmy trudną sytuację, bo wiele elementów jest w standardzie mieszkanie i nie mogłyśmy nic zmodyfikować.

      Usuń
  7. Ta stojąca lampa jest z MANU Lights? Mam taką czarną w salonie, jest prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to nasza prywatna własność. Na co dzień stoi z "bliźniaczką" w naszej pracowni.

      Usuń
  8. jest pięknie:) stworzyłyście niezwykłe wnętrze ... #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna aranżacja! A ja zakochałam się w tych krzesłach, chociaż ich cena łamie moje serce (i portfel:P)
    #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się zakręcony zegar.
    #zmalujzpanitopotrafi

    OdpowiedzUsuń