JAK WYKONAĆ SZTUKATERIE NAŚCIENNE?

15.6.18 Pani to potrafi Ania & Beti 8 Comments


Metamorfoza pokoju dziecka, które w zasadzie przestało już być dzieckiem, nie należy do najłatwiejszych. Wiąże się z tym wiele czynników. Po pierwsze my jako rodzice, musimy przyjąć do wiadomości fakt, że nasze dziecko bezpowrotnie dorosło, a nawet się lekko zestarzało (no bo wiadomo to dzieci się starzeją a nie my!), co niestety nie jest łatwym zadaniem. W związku z tym musimy zmierzyć się ze swoimi emocjami, otrzeć łzy i działać. Niestety nie będzie to łatwe, bo zapewne nasza pociecha ma już pomysł na swoją przestrzeń i trzeba to będzie wziąć pod uwagę. 
Zaczynamy od wybrania i określenia stylu wnętrza. No bo wiadomo działamy „od ogółu do szczegółu” a nie odwrotnie. 

Bohaterka tej metamorfozy (moja osobista córka) wyznała, że chciałaby pokój w stylu paryskiej kamienicy. Na szczęście było to pomieszczenie w kamienicy, ale do paryskich klimatów było mu naprawdę daleko. Pokój jest dość trudny bo ściana z oknem ma prawie 3 metry a przeciwległa już tylko metr. Taki „przekoszony" trójkąt. Postanowiłyśmy podzielić go na dwie strefy: 
Salon z funkcją sypialni i garderobę. 

W POSZUKIWANIU PARYSKICH KLIMATÓW
Kiedy było już wiadomo co gdzie będzie się znajdowało, trzeba było poszukać paryskich klimatów. Zaczęłyśmy się zastanawiać z czym nam się to kojarzy, bo przecież nie namalujemy Wieży Eifel’a na ścianie (chociaż z drugiej strony czemu nie?). Kiedy tak sobie dumałyśmy, olśniło nas, że nam najbardziej kojarzy się to ze sztukaterią na ścianach. Pod sufitem już była oryginalnie zachowana sztukateria z 1906 roku, pozostało tylko dokleić pozostałe. Do tego celu wybrałyśmy cienkie listewki ze styroduru. Wydał się nam bardziej właściwy niż zwykły styropian, który jako dość miękki materiał, łatwo ulega uszkodzeniom. 
Zanim zabrałyśmy się za przycinanie listewek, postanowiłyśmy zobaczyć jak gotowa sztukateria będzie wyglądała. I tu jak zwykle nieoceniona okazała się różowa taśma TESA Sensitive. Z jej pomocą wykleiłyśmy prostokąty w tych miejscach, gdzie miała się znaleźć sztukateria. A dlaczego akurat różowa taśma? Bo można przyklejać ją bez obaw, że odklejając, zerwiemy wcześniej pomalowaną farbę! Jak już wykleiłyśmy wszystkie prostokąty, mogłyśmy ocenić czy to wygląda dobrze, czy podziały są logiczne i pasują do ścian. Efekt nam się spodobał. 

UWAGA: przy tego tupu pracach bardzo pomocna jest poziomica laserowa. Z jej pomocą bez problemu wyznaczycie właściwe linie czy to pionowe czy poziome! 

Miejsca pod sztukaterie były wyznaczone. Na kartce papieru narysowałyśmy projekt sztukaterii, który został też dokładnie zwymiarowany. Teraz można było przycinać listewki. Ponieważ styrodur jest bardzo twardym materiałem, do przycinania listew pod kątem 45 stopni, musiałyśmy użyć piły mechanicznej. Próba z piłką ręczną okazała się zupełnie nietrafiona. Na szczęście w pracowni miałyśmy piłę kątową marki PROXXON. To małe cacko  okazało się bardzo pomocne. Po przycięciu wszystkich listewek, można było zacząć przyklejanie. 

UWAGA: przycięte listewki pogrupujcie tak, żeby nie pomieszały się ze sobą, zdecydowanie ułatwi  to pracę! 


Do przyklejania listewek użyłyśmy kleju dedykowanego do tego celu. Naklejone listewki zabezpieczyłyśmy taśmą TESA do całkowitego wyschnięcia kleju, czyli około 12 godzin. 






W POSZUKIWANIU KOLORÓW
Ustaliłyśmy zatem, że na ścianach w części sypialnianej  pojawią się sztukaterie, które pozwolą dodać mu bardziej oryginalnego klimatu. Teraz przyszła kolej na wybranie koloru. O dziwo 20-letnia pannica wybrała szybko i bez zastanowienia - to ma być róż, ale nie dziecięcy, nie majtkowy, taki szlachetny! 
Tym mnie całkiem zaskoczyła. Stawiałam na szarości może nawet czernie, ale nie na różowe. Dla mnie oprócz koloru bardzo ważna jest jakość wybranej farby, bo przecież moje dziecko tam będzie spędzało! Z dostępnych na rynku farb wybrałyśmy z Anią markę BONDEX. Ich farba jest jedną z najlepszych farb jakie możemy nabyć w marketach budowlanych. 

Bondex Smart Paint to ceramiczna i hydrofobowa farba a to znaczy, że jest wysoce odporna na plamy i zabrudzenia. Jest to farba w klasie 1 Normy europejskiej, czyli jest odporna na zmywanie i szorowanie. Farba ta też jest bezpieczna dla zdrowia i środowiska. Posiada Świadectwo Właściwości Drażniących i Uczulających (tzw. Hypoalergia) czyli można nią malować pomieszczenia dla alergików. 
Charakteryzuje się wysoką  trwałością zarówno powłoki jak i koloru i po prostu świetnie się nią maluje. Wic nie mogłyśmy wybrać lepiej. 


Z dostępnej palety kolorystycznej wybrałyśmy kolor o wdzięcznej nazwie Róż Tuż Tuż. Kolor okazał się przepiękną odmianą różowego o naturalnym pochodzeniu, przywołującym na myśl szlachetne glinki lub luksusowe pomady do policzków. 







DZIELIMY PRZESTRZEŃ
Jak już wcześniej wspomniałam pokój trzeba było podzielić na dwie strefy. Do tego celu postanowiłyśmy właśnie użyć koloru. Strefa w której znalazł się salon z funkcją spania i część do nauki (w postaci biureczka), miała być różowa (Róż Tuż Tuż). Resztę pokoju postanowiłyśmy pomalować na biało, żeby pokój nie stał się za ciemny. Tu użyłyśmy Bondex Smart Paint: Biały Trochę Szary. To przepiękna biel o lekko szarym zabarwieniu, która sprawiła, że pomalowana na biało cześć pokoju, stała się rozświetlona a nie sina.  Po pomalowaniu okazało się, że farba jest też bardzo wydajna, bo na całe pomieszczenie (13 m2 o wysokości 3.60!), zużyłyśmy tylko 10 litrów farby. 

MALUJEMY
Na metamorfozę przeznaczyłam 2000, — 3000,- złotych i chciałam w tym budżecie pozostać. Miejsca też nie ma tam za wiele, salon ma około 6m2, więc meble musza być kompaktowe. Postanowiłam więc meble kupić w Ikea. Wybrałam małą narożną sofę z funkcją spania w kolorze szarym (ANGSTA). Do tego dobrałam fotel z podnóżkiem STRANDMON w kolorze miętowym. Małe biureczko i stare przetapicerowane krzesełko, stworzyło kącik do nauki. Komodę przemalowałyśmy, ale nie jest to jeszcze nasze ostatnie słowo w tym temacie. W drugiej części pokoju urządziłyśmy garderobę, ale o tym opowiemy innym razem. 

A tak prezentuje się efekt końcowy







LISTA PRODUKTÓW:

SOFA / ANGESTA/IKEA - 899 PLN
FOTEL/STRANDMON/IKEA - 799 PLN
PODNÓŻEK/STRANDOMON/IKEA - 200 PLN
FIRANKI/HILDRUM/IKEA - 29,99
LAMPA /ARSTID/IKEA - 89,99 PLN
LAMPA ZŁOTA / BAROMETR/IKEA- 129 PLN
RAMKI ZŁOTE /VIRSERUM/IKEA - 29,99 PLN X 3
RAMKI MIĘTOWE /LEROY MERLIN - 12 PLN X 2
LISTWY/LEROY MERLIN - 500 PLN
KLEJE /LEROY MERLIN - 40 PLN X 2/LEROY MERLIN
TAŚMA MALARSKA TESA SENSITIVE- 15 PLN X 3
FARBA BONDEX SMART PAINT 55 PLN (2,5 ML) X 3


KOSZT CAŁKOWITY: 3 010,77 PLN


Ciekawe co Wy myślicie o takim podziale przestrzeni, no i samym kolorze? 


CIEKAWDZIĘKUJEMY, ŻE ODWIEDZILIŚCIE 
NASZEGO BLOGA

POZDRAWIAMY CIEPLUTKO

ANIA I BETI, CZYLI DZIEWCZYNY 
PANI TO POTRAFI

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten róż <3 W moim pokoju mam tylko dodatki w tym kolorze, ale gdybym miała kiedyś mieszkać w kamienicy to chciałabym, żeby mój pokój tak wyglądał :) Jak zwykle mistrzostwo świata w urządzaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ta figurka z mopsami ? Urocza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam takie pytanie.
    Czemu tych listw nie można pomalować przed przyklejaniem?
    U nas też wykonawca malował na ścianie już...

    OdpowiedzUsuń