METAMORFOZA MAŁEJ SYPIALNI W STYLU MARYNISTYCZNYM

3.11.17 Pani to potrafi Ania & Beti 19 Comments


Witajcie Kochani!

Pierwsza część relacji z naszej nadmorskiej metamorfozy hula już w sieci (TUTAJ), wiec zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na drugą część czyli mały pokój. 

Jak zapewne pamiętacie apartament składał się z dwóch pomieszczeń: wielofunkcyjnego salonu i dodatkowej małej sypialni. O ile funkcja małego pokoju była jasno określona, to już jak on ma wyglądać i dla kogo jest przeznaczony niekoniecznie. 
Patrząc na funkcjonalność całego apartamentu, od razu wiadomo, że czym więcej miejsc noclegowych tym lepiej. Wiadomo. Ale nie tylko rodziny z dziećmi przyjeżdzają tu na wakacje. Chciałyśmy więc, żeby pokój był, zarówno dla dzieci i dla dorosłych, przystosowany. Czyli żeby dorosła osoba, korzystająca z tej sypialni nie czuła się jak upchana w dziecięcym pokoju. Poza tym, wystrój pomieszczenia miał być utrzymany w klimacie nadmorskiego Hamptons tak, żeby pasował do całości. 
Tak jak pozostałe pomieszczenia, jego funkcjonalność była właściwa i jedynie możliwa w tym pokoju. Jak zawsze ograniczające są jego wymiary, pokój ma niecałe 8m2, co w praktyce oznacza, że zmieszczą się tylko dwa pojedyncze łóżka, szafka nocna i mały regał. 
Ci co nas znają, wiedzą już, że zwykłe urządzenie pokoju, nam nie wystarcza. Konieczny jest efekt WOW, a jak zwykle budżet ograniczony (no bo kto lubi nadmiernie wydawać pieniążki?!), więc konieczna była ogromna kreatywność. 

Ale zacznijmy po kolei…

Pierwotnie pokój prezentował się dosyć poprawnie i utrzymany był w jasnej, błękitnej kolorystyce, którą to postanowiłyśmy zachować, ale lekko wzmocnić.


PODŁOGA
Jak zawsze na początku była podłoga. Bo to od niej zaczęłyśmy planowanie. Jak zapewne pamiętacie z naszego artykułu o moodboardzie (TUTAJ), na podłogę do małego pokoju wybrałyśmy podłogę  Dąb Jedwabny Szaro - brązowy marki QUICK - STEP oczywiście winyl.


Kolor jest po prostu świetny. Deski wyglądają bardzo naturalnie i szlachetnie. Dodatkowo winyl (polichlorek winylu) jako materiał sprawia że podłogi stają się bardziej elastyczne od tradycyjnych podłóg. Lepiej amortyzują kroki (nie słychać nie tylko obcasów, ale i innych butów). Uderzenia spadających przedmiotów też są cichsze. Takie panele redukują hałas nawet o ponad połowę. Panele winylowe tłumią również hałasy z innych kondygnacji. Dodatkowo winyl jest cieplejszy od laminatu i przyjemniejszy w dotyku. Kolejną zaletą paneli winylowych jest ich wodoodporność. Można z nich po prostu ściągnąć wodę. Dzięki tej zalecie nadają się fantastycznie do montażu w  pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności,  ponadto dobrze „współpracują" z ogrzewaniem podpodłogowym. Zalet mają te podłogi bardzo wiele, ale o tym obiecałam napisać w kolejnym artykule, poświęconym tylko tym podłogom. Tam też pokażemy jak kłaść je na innych podłożach, jak docinać i jak wykańczać. Dzisiaj tylko mały wgląd fotograficzny w cały proces. 


ŚcIANY
W małej sypialni, na dwóch ścianach zamontowano drewniane panele. Resztę ścian pokryto tapetą w biało-błękitne paseczki. Tapetę postanowiłyśmy usunąć, a ściany pomalować jasnym kolorem. 
Ponieważ kolor, który nam się podobał, nie był dostępny jako gotowy, postanowiłyśmy wybrać go z tak zwanego mieszalnika. Jako bazę do naszej farby wybrałyśmy BONDEX SUPER WALL  (KOLOR CH1 0468). Można zadać sobie pytanie dlaczego wybrałyśmy właśnie tą farbę. Już tłumaczę. Osobiście wymagam bardzo wiele od farb, które używam w sypialniach i pokojach dziecięcych: muszą być nie tylko plamoodporne ale wręcz odporne na szorowanie, odpowiednie dla alergików, nieśmierdzące, ekologiczne, a gdyby mogły być jeszcze matowe to już strzał w 10! Wszystkie te oczekiwania, ta farba właśnie spełnia.  W dodatku świetnie kryje i zakrywa drobne nierówności. 

Podczas usuwania starej tapety, wraz z klejem zeszła część tynku. Konieczne było więc położenie częściowe gładzi gipsowej i zagruntowanie ścian. 



PANELE ŚCIENNE
W czasie kiedy ściany schły, postanowiłyśmy uzupełnić, brakującą naszym zdaniem boazerię. Położona pierwotnie tylko na dwóch ścianach wyglądała jak niedokończona. Położenie brakującej części nie było zbyt skomplikowane. Najpierw na ścianie powstała drewniana konstrukcja, do której już za pomocą zszywacza elektrycznego NOVUS J-171 (z funkcją gwoździarki) przybiłam pozostałe deseczki. Przyznam, że dobry tacker, a za takiego uważam właśnie ten model, przydaje się w wielu małych domowych remontach. Więc jeśli szukacie dla siebie prezentu na gwiazdkę, to kupcie sobie właśnie jego. 

taker elektryczny

DEKORACJA ŚCIANY
Ściana wejściowa, czyli ta z drzwiami nie miała paneli ściennych, więc postanowiłyśmy ją ozdobić. W tym celu namalowałyśmy pionowy dekor, utrzymany w kolorach pasujących do całej aranżacji. Jak wykonać taką ozdobę, pokażemy Wam w tutorialu na blogu, już niebawem. Dzisiaj tylko mały wgląd. 


ZAGŁÓWEK
Żeby dodać klimatu całemu wnętrzu, postanowiłyśmy wykonać dwa zagłówki. Ponieważ tkaniny obiciowe nie są tanie, a takie jakie nam pasowały do tego wnętrza, kosztowały ponad 150,- zł za metr kwadratowy, postanowiłyśmy nasze zagłówki wykonać z kocyków z Ikea. Koszt 17,- zł.  za sztuka ostatecznie nas przekonał :) Oczywiście z tego też pokażemy tutorial, dlatego teraz tylko mała sklejka.


BALDACHIM
Po zamontowaniu zagłówków i łóżek, czegoś nam brakowało. Jakoś było tak „łyso”, pewnie znacie to uczucie. Postanowiłyśmy więc zawiesić baldachimy (moskitiery). Te które wybrałyśmy są marki TESA i to co w nich jest świetnie rozwiązane, to składany stelaż, na którym są zawieszone. Można go łatwo wyjąć, a cały baldachim uprać w pralce. Wreszcie koniec z zakurzonym problemem. Dodatkowo do baldachimu został dołączony system klejonego uchwytu, więc nie musiałyśmy wiercić dziury w suficie. Dla mnie super! Jeżeli jednak wiemy, że nasze dziecko, niczym małpka w dżungli, będzie wieszać się na baldachimie, lepiej wbić kołek i na nim zawiesić całą konstrukcję. Jest on oczywiście dołączony do zestawu. 
moskitiera 

DEKORACJE/WYPOSAŻENIE
Kiedy szukałyśmy mebli do apartamentu, natrafiłyśmy na sklep internetowy NAUTIX.PL a w nim na fantastyczny regał - łódkę. To było to, czego potrzebowałyśmy. Do tego parę dodatków: szklane boje, drewniana kotwica i koło ratownicze, dopełniły całości. Na łóżkach nie mogło zabraknąć kocyków i poduszek, bo to one tworzą klimat sypialni. O ile koce kupiłyśmy w IKEA, to poduszki mamy od COLOR FOR HOME i Leroy Merlin (limitowana wersja).

Szafeczka nocna to już nasze dzieło DIY, gdzie główną rolę grają gałki w kształcie koralowca (Zara Home). Utrzymana w białej barwie, stworzyła ładną podstawę pod złote lampki - to nasz element glamour z nowości w IKEA. 

Obrazki na ściany jak zwykle wykonałyśmy same: w małych ramkach na pasiastym tle pojawiły się napisy, w większych pokusiłam się o białe sylwety cumujących łódek. Nie są to jakieś wielkie dzieła, ale wyglądają uroczo. 

a oto efekt naszej pracy








Na koniec chcemy gorąco podziękować ekipie z ONLY HOME 
bo bez nich trwało by to wieki :-)

Napiszcie jakie są Wasze pierwsze wrażenia, 
zachęcamy Was również do oglądania całego cyklu 
z tutorialami DIY z tej metamorfozy będziemy 
miały dla Was fantastyczne niespodzianki!

GŁÓWNY PARTNER PROJEKTU:

Pozdrawiamy Was cieplutko
Ania i Beti czyli dziewczyny z Pani to potrafi

19 komentarzy:

  1. Po prostu: WIELKIE WOOOOOOOOW :))))))
    Metamorfoza wspaniała!Pokój bez charakteru zaczął żyć,pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super 😊Czekam na post o panelach 👌 Inspirujecie mnie do kolejnego remontu 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko koniecznie pochwal się jak zrobisz juz ten remont! Wyślij zdjęcia!

      Usuń
  3. jejku, obłęd! małe zmiany, wielki efekt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ślicznie. Czasami obawiamy się takich śmiałych rozwiązań: czarne podłogi, niebieskie ściany... Ale nas ciągnie do tego ! :)

      Usuń
  4. Pięknie, półka - łódka rewelacja i ten baldachim który dopełnia całości. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda łódka też nas zachwyciła. :) Co do baldachimów to był taki moment, że nie było ich jeszcze i wszystko jakoś tak "łyso" wyglądało. Dziękujemy.

      Usuń
  5. Świetnie sobie poradziłyście, apartament robi wrażenie. Fajny pomysł na wykorzystanie kocyków do obicia zagłówków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za słowa uznania. Te kocyki zachwycały nas juz odkąd pojawiły się w Ikei. Najpierw służyły jako obrus na balkon, a potem przyszło olśnienie - zagłówki! Dla zainteresowanych już niebawem na blogu pokażemy jak je zrobić w instrukcji DIY

      Usuń
  6. Widać że włożone jest w to bardzo dużo pracy. Ale ostaecznie mam pełen zachwyt efektami końcowymi.

    przy okazji zapraszam do odwiedzenia mojego bloga http://rolety-gdansk.blogspot.com/2017/11/masz-juz-rolety-to-moze-potrzebujesz.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się, że nasza metamorfoza się spodobała.

      Usuń
  7. Świetnie Wam to wyszło! Pięknie urządzona mała sypialnia :) I dziecko i dorosly będzie miał w niej piękne sny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu dziękujemy, że do nas wpadłaś, a jeśli chodzi o te sny, to dosłownie "AMERICAN DREAM". A ja o mojej wizycie w Ameryce wciąż marzę.

      Usuń
  8. zdecydowanie świetny efekt!
    dziekuje za sugestie dotyczące Meetblogin - uzupełnię:)

    OdpowiedzUsuń