IKEA HACKS - CZYLI JAK WYKONAĆ SZAFKĘ KATALOGOWĄ Z UŻYCIEM FARB KREDOWYCH ANNIE SLOAN

30.5.16 Pani to potrafi Ania & Beti 83 Comments

szafka katalogowa

Szafka biblioteczna czy aptekarska - czyli miłość do małych szufladek w paru odsłonach.

Od lat zachwycają mnie meble z wieloma małymi szufladkami. Z zazdrością przeglądam strony w internecie z dumą prezentujące ogromne, stare szafki złożone z maleńkich szufladek. Czy to apteczne, czy też biblioteczne, niezmiennie zachwycały i wzbudzały moje pożądanie.
Niestety jakoś do tej pory nie udało mi się takowego zdobyć. Dodatkowo ostatnimi czasy tego typu szafki stały się bardzo modne, a co za tym idzie, te oryginalne bardzo - drogie.
No ale przecież „pani to potrafi“...

Kiedy przygotowywałyśmy się z Anią do warsztatów, które to miałyśmy prowadzić w największej IKEA  w Polsce (miałyśmy przygotować coś z dziedziny IKEA HACKS), to od razu wpadłyśmy na pomysł przerobienia drewnianych mini komódek z serii MOPPE.

Na te maleńkie szufladki miałyśmy masę pomysłów, ale jednego  byłyśmy obie pewne -  to musi być szafka typu katalogowego. Co prawda do dzisiaj sprzeczamy się z Anią co do nazwy mebla - dla niej to szafka biblioteczna, dla mnie aptekarska! Nieważne, jak postanowione tak zrobione. Po trzech dniach szafka była w końcu gotowa i znalazła już swoje miejsce w naszej nowej pracowni.
moppe ikea
Źródło zdjęć w grafice: 1 -3) IKEA, 4) Pinterest  5) Ushii Landia / Weranda Country  6) Crafthubs
I chociaż wciąż się spieramy o to czy to biblioteczna, czy aptekarska - to wiemy, że nie będziemy miały problemu z tym, co w niej trzymać :-)

szafka katalogowa

Do wykonania takiego mebla potrzebowałyśmy:

9 mini komódek z serii MOPPE / IKEA
54 gałek (uchwytów meblowych) / IKEA
54 uchwytów na karteczki (link)
4 bambusowych nóg HILVER / IKEA
4 desek z litego drewna 
farb kredowych Annie Sloan ( kolory: Louis Blue, Greek blue, Oryginal)
wosk - clear Annie Sloan
resztek tapet
kleju do drewna - VIKOL
pędzli, wałek
kostek ściernych
ścisków stolarskich - WOLFCRAFT
wiertarko-wkrętarki - KRESS
śrubek, linijki, ołówka, nożyczek i noża introligatorskiego.

szafka apteczna

Komódki skleiłyśmy ze sobą za pomocą kleju do drewna (Vikol). Klej nanosimy pędzlem, a następnie całość zabezpieczamy ściskami stolarskimi (My w pracowni używamy Wolfcrafta). Najpierw sklejałyśmy rzędami poziomymi po 3 sztuki, a następnie rzędy sklejałyśmy ze sobą układając je jeden na drugim, tak aby stworzyły całość. 
moppe ikea
moppe ikea

Nie chciałyśmy żeby nasza szafka gabinetowa (wreszcie znalazłyśmy wspólną nazwę!) była ciężka, ciemna i przytłaczająca, postanowiłyśmy więc, że zrobimy ją w stylu „vintage“ w kolorze szarego błękitu z drobnymi przecierkami.

CHALK PAINT Annie Sloan
farby kredowe moppe

W tym celu użyłyśmy jako podkładu farby kredowej Annie Sloan Original, a potem pokryłyśmy całość farbą AS Louis Blue.
ikea moppe
ikea hacks

Ponieważ projekt uwzględniał zamontowanie gałek meblowych, szufladki zostały odwrócone. Brzegi szufladek przetarłyśmy kostką ścierną o grubości 120, tak żeby od spodu wyszła biała, podkładowa farba. Następnie za pomocą cienkiego pędzelka i ciemniejszej niebieskiej farby, namalowałam cienkie ramki.

szafka katalogowa
wiertarka kress

Za pomocą wcześniej przygotowanego szablonu naniosłyśmy znaczniki, według których wywierciłyśmy otwory. Większy na gałkę (wiertło 4) i dwa maleńkie, które ułatwiały przykręcenie metalowych rameczek.

ikea hacks
szafka katalogowa

Środki szufladek postanowiłyśmy wykleć błękitną tapetą w drobne białe wzorki. 
Dodało to mebelkowi klasy.

pani to potrafi
farba kredowa annie sloan

Z dodatkowych 4 desek zrobiłyśmy obudowie do szafki. Dzięki temu mebel stał się  bardziej stabilny, i bez problemu można było zamontować w spodniej części nogi. Krawędzie desek zostały wyfrezowane. Całość pomalowana farbą AS Original. Na koniec szafkę zabezpieczyłyśmy bezbarwnym woskiem AS WAX CLEAR.

ikea moppe
szafka apteczna
pani to potrafi

Teraz możecie już sami ocenić -  czy to szafka biblioteczna, czy aptekarska, no i czy taka wersja tego mebla Wam się spodobała? Ciekawe jesteśmy, co wy przechowalibyście w tych szufladkach?


Dziękujemy, że odwiedziliście naszego bloga
Pozdrawiamy, Ania i Beti z "Pani to potrafi"

Pracownie w elektronarzędzia marki KRESS 
i ściski WOLFTCRAFT wyposażała firma:

83 komentarze:

ZMYSŁOWE WNĘTRZA, CZYLI RELACJA Z WARSZTATÓW...

24.5.16 Pani to potrafi Ania & Beti 7 Comments


Już po raz drugi, miałyśmy przyjemność spotkać się z naszymi czytelnikami (i nie tylko) w Galerii Wnętrz DOMAR. Tym razem wszystko kręciło się wokół zmysłów. Nic dziwnego, miesiąc maj - jest jednym z najbardziej romantycznych miesięcy w roku - wszystko rozkwita, pachnie, przyroda zachęca do flirtu, nie tylko z naturą... ptaki zakładają gniazda, a parkowe ławeczki zapełniają się randkującą młodzieżą! 

Co za miesiąc! 




I w takim właśnie zmysłowym klimacie, spotkaliśmy się aby wspólnie porozmawiać o współczesnym buduarze, męskiej sypialni, zmysłowej łazience i tym co dobre w kuchni. Wcześniej przygotowałyśmy aranżacje, które miały być scenerią do naszych rozważań o zmysłach... 


Męska sypialnia... ściany zdobiły czarno-białe fotografie Brodziaka (Vivid Gallery), całości dopełniły przepiękne tapety z STUDIO TAPET I SZTUKATERII - MAGIC HOME (znajdujący się na parterze G.W. Domar).


Pierwszą część przy DOMKACH (główne ekspozycje w holu galerii) umilały nam zapachy z Aromamarketingu. Rozbawione dziewczyny uświadomiły nam jakim zapachem wzmocnić nastrój w sypialni, czym może pachnieć luksusowa łazienka... a w końcu czym „zabić“ w kuchni zapach cebuli!















A już w galerii GIA Paulina Wołk i Sylwia Gulewicz-Wysocka poprowadziły nas przez meandry ciemności I pokazały jak modelować przestrzeń światłem.














Pan Łukasz Dudała z włoskich kuchni - sprawił iż gotowanie stało się czystą zmysłową przyjemnością, bez dymowych konsekwencji.,. (do dzisiaj ubolewamy, że zrobił to tylko teoretycznie!) 















Leżąc na wyśmienitych materacach czułyśmy się jak księżniczki na ziarnku grochu… bez grochu jednakże. Tam też testowałyśmy fantastyczne świece, które paląc się, skwierczą jak płonący kominek (te urokliwe świeczki, to nasze ostatnie odkrycie). Rozważałyśmy też, czy w dzisiejszych wnętrzach jest jeszcze miejsce na kobiecą przestrzeń jaką jest buduar…



I jak zwykle były nagrody i fantastyczne niespodzianki! My już nie możemy doczekać się jesieni, kiedy to spotkamy się ponownie. A żeby nie było wam smutno, mamy dla Was do wygrania wspaniałą świeczkę WoodWick o zapachu SOFT CHAMBAY, którą ufundował sklep ŁADNIE PACHNIE (ul. Odrzańska 24-29 we Wrocławiu).


K O N K U R S!

1. Napisz co wyróżnia świeczki WoodWick od innych świec?
(wygrywa najciekawszy komentarz pod postem)
2. Jeśli masz konto na Facebooku polub oba fun-page:
 Pani to potrafi i Ładnie Pachnie

NAGRODĘ OTRZYMUJE 

JOANNA SNOPEK 

GRATULUJEMY 

(PROSIMY O KONTAKT W CELU ODBIORU WYGRANEJ)


Pozdrawiamy cieplutko,
Ania i Beti, czyli dziewczyny z Pani to potafi

7 komentarze:

WKRĘCONE W FESTOOL ROADSHOW / IN DIE ROADSHOW FESTOOL 2016 TOTAL VERSCHRAUBT!

10.5.16 Pani to potrafi Ania & Beti 13 Comments


Jak w ubiegłych latach, tak i w tym roku zbliżał się czas kiedy, do Polski miał zawitać Festoolowy truck. 90 lat tradycji i setki elektronarzędzi pędzących po wyboistych drogach Europy, to nic innego jak Festool Roadshow, fantastyczna impreza nie tylko dla fanów FESTOOLa!
Wiadomo powszechnie że nie tylko majsterkujemy, szlifujemy, przerabiamy, piłujemy, więc oczywistym było, że na takim evencie nie mogło nas zabraknąć. Z wielką przyjemnością przyjęłyśmy więc zaproszenie wzięcia udziału w tegorocznej edycji Festool Roadshow 2016. Przetestowanie wielu nowości w dodatku w doborowym męskim towarzystwie to jest to co dziewczyny z Pani to Potrafi, lubią najbardziej ;) Tegoroczna trasa obejmowała 9 miast w Polsce, my na nasze odwiedziny wybrałyśmy Kraków. Ale żeby nie było zbyt prosto postanowiłyśmy przygotować zadanie, które miałyśmy wykonać wspólnie z uczestnikami pokazu. Miało to być logo marki Festool wykonane w wersji 3D. Ania przygotowała więc projekt, który zakładał użycie wkrętów ”5”, ale po przeliczeniu okazało się, że do wykonania tego napisu, konieczne będzie zużycie prawie 4 000 tysięcy wkrętów. Postanowiłyśmy raz jeszcze wszystko przeliczyć i do końcowego projektu użyłyśmy jednak “8” co zmniejszyło znacznie ilość wkrętów, finalnie wyszło ich około 2 000.





Do wykonania projektu potrzebowałyśmy:

- drewnianej "dechy" 30 x 150 cm
- 2 000 wkrętów “8”
- szablonów z literami
- wkrętarek akumulatorowych 
- opalarki
- taśmy "do zadań specjalnych"
- silnych rączek Pani To Potrafi
- męskich rąk do wsparcia



Projekt napisu "FESTOOL" w formacie PDF - 7 stron z poszczególnymi literami do pobrania: link





Poszczególne litery, złożone z okręgów imitujących główki śrubek, wydrukowałyśmy na osobnych kartkach w formacie A4. Następnie ułożyłyśmy napis i skleiłyśmy przeźroczystą taśmą. Następnie całość przymocowałyśmy do podłoża za pomocą taśmy maskującej TESA® do krzywizn. Powierzchnia świeżej jeszcze deski, przywiezionej prosto z tartaku, wymagała taśmy do zadań specjalnych.




Do wkręcania śrub dostałyśmy 3 różne wiertarko-wkrętarki:

Maleńką i poręczną TXS, wygodną C18, i udarową PDC 18/4 LI. Po wkręceniu paru setek śrub, Ania upodobała sobie lekką ale wytrzymałą TXS-kę, mnie zachwycił jednak model PDC. Co prawda dla mnie dość ciężki, ale z dobrym „kopem“ jak na wkrętarkę przystało! Przyznam że jestem w niej już zakochana!






Przed licznymi odciskami i otarciami uchroniły nas fantastyczne rękawiczki firmy SNICKERS (te logowane otrzymałyśmy pod targach BUDMA).





Chętnych do pomocy mężczyzn przy wkręcaniu śrub, nam nie zabrakło. Co chwilę ktoś podchodził i oferował swoją pomoc. Okazało się że we wkręcaniu jesteśmy całkiem niezłe...






Znalazłyśmy chwilę na małe szkolenie... 



Oczywiście nie byłybyśmy sobą gdybyśmy nie zwiedziły całego trucka. We wewnątrz odkryłyśmy nie tylko pokaźną salę wystawienniczą, ale także mini salkę konferencyjną z olbrzymim LCD i małą w pełni wyposażona kuchnie. To cudo warte pewnie majątek mogłoby się na trasie rozpędzić... ale blokada ustawiona na 90 km/h nie pozwala na to.

Po wkręceniu wszystkich wkrętów, pod napisem pozostał papier z naklejonego szablonu. Postanowiłyśmy wypalić go opalarką (za jej użyczenie dziękujemy firmie P.W. METAL z Krakowa). Dzięki temu nie tylko usunęłyśmy zbędne resztki papieru, ale opalona deska wokół liter dodała całości charakteru!

Bardzo cieszymy się że nasz projekt tak się spodobał, że pojechał wraz z kierowcą 
w dalszą trasę po Europie. Zdjęcia możecie zobaczyć już na Instagramie #Festoolontour - link.  A nasz krótki film można zobaczyć - tutaj

Gorąco chcemy podziękować firmie KOELNER za przekazanie dużego zapasu wkrętów.









MAMY DLA WAS GIFTY OD FESTOOL POLSKA

Napiszcie co sądzicie o naszym projekcie, a może o narzędziach marki FESTOOL? 
Za najciekawsze komentarze mamy dla Was dwa zestawy gadżetów.

Pozdrawiamy,
A n i a  i  B e a t a, 
czyli dziewczyny z "Pani to potrafi"

13 komentarze: