POSZUKIWANA ŁAZIENKA DO METAMORFOZY W WEEKEND - CZAS START!

27.1.16 Pani to potrafi Ania & Beti 3 Comments


Trochę nas już znacie i wiecie, że szybkie metamorfozy wnętrz, to nasza specjalność! Tym razem postanowiłyśmy wziąć na warsztat łazienkę! 

Będzie się działo, oj będzie...

Z pośród nadesłanych do nas zgłoszeń, wybierzemy kandydatkę, która z naszą pomocą (jak za pośrednictwem czarodziejskiej różdżki), przejdzie prawdziwą i ekspresową metamorfozę. 

Zainteresowani? - Jeżeli tak to szczegóły przedstawiamy poniżej! 

Obszar działań: 
Wrocław i okolice

Zakres działań: 
Metamorfoza łazienki zakłada przemalowanie kafli na podłodze i ścianach.
Pomalowanie ścian i sufitu. Naprawa drobnych ubytków w gładziach. Wyposażenie łazienki w detale ozdobne typu: dywaniki, zasłonka prysznicowa itp. konieczne do uzyskania odpowiedniego efektu. 

Warunki:

Etap I
Przesłanie zdjęć na adres: panitopotrafi@gmail.com do dnia 7 lutego 2015 r. (włącznie).

Etap II
Weryfikacja i wybór 

1) Dokonanie weryfikacji i wybór łazienki
2) Wizja lokalna obiektu
3) Przedstawienie projektu i zakresu proponowanych prac
4) Ustalenie terminu realizacji
5) Podpisanie umowy

Etap III
Realizacja projektu 2-3 dni

Metamorfoza łazienki w zaproponowanym wymiarze, jest dla uczestników projektu całkowicie darmowa.

AKCJĘ ROZGŁOSIŁYŚMY NA FACEBOOKU - ZOBACZ 

3 komentarze:

CYKL - STYLE W MEBLARSTWIE - ROCOCO CZ.I

23.1.16 Pani to potrafi Ania & Beti 14 Comments




Dziś w światowym dniu pisania ręcznego, postanowiłyśmy wziąć udział w wyzwaniu i opublikować post wykonany odręcznie, jak nam to wyszło mogliście zobaczyć powyżej.

Choć żyjemy dziś w epoce, gdzie królują komputery, tablety, smartfony, jednak my z "Pani to potrafi"" wciąż celebrujemy pisanie ręczne. Uwielbiamy wykonywać odręcznie notatki, rysunki i projekty. Ania ma swoje ukochane pióro, Beti uwielbia PRO-MARKERY. Ciekawe jesteśmy, jak jest u Was, czy jeszcze piszecie odręcznie?

PS. Przy tworzeniu tego posta zrobiło się miło, przypomniały się nam czasy studiów na Historii Sztuki, tak niegdyś wyglądały nasze notatki. 

Ania i Beti, 
czyli dziewczyny z bloga Pani to potrafi

14 komentarze:

TECHNIKA PŁATKOWANIA ZŁOTEM...

22.1.16 Pani to potrafi Ania & Beti 24 Comments


Sztuka pozłacania ma bardzo starą i bogatą tradycję, bo sięgającą czasów starożytnych. Powstanie alternatywnej techniki pozłotniczej, należy wiązać z pragnieniem zastąpienia złota w czystej postaci, znacznie tańszym materiałem. 

Trudno jednoznacznie wskazać miejsce oraz dokładny czas powstania tej dziedziny sztuki. Przypuszcza się iż pierwsze techniki tego rzemiosła rozwinęli Fenicjanie, Chińczycy oraz Egipcjanie, u których złoto płatkowe znane było już w XXVI wieku p.n.e. Znane są liczne zabytki sztuki egipskiej z okresu ok. 1000 lat p.n.e z zastosowaniem pozłoty. Lud zamieszkujący Dolinę Nilu, poza dekorowaniem świątyń i grobowców, wytwarzał różnorodne elementy zdobnicze. Przedmioty te, najczęściej wykonane z kamienia i drewna, ozdabiane były bardzo cienkimi złotymi listkami. Niewątpliwie społeczność tego regionu dostarczała informacji na temat technik pozłotniczych całemu ówczesnemu światu. 

Pozłotnictwo wywodzi się i jest zaliczane do technik malarskich. Współcześnie wyodrębniło się jako osobne rzemiosło. Przez całe stulecia stosowane było w malarstwie sztalugowym, we freskach, w polichromii rzeźb, nie stanowiąc odrębnej sztuki dekoracyjnej. Było i jest do dziś powszechnie stosowane, w sztuce sakralnej, a także we wnętrzach pałacowych: do zdobienia stiuków, ram obrazów, rzeźb i elementów mebli. Obecnie pozłotnictwo najczęściej wykorzystuje się przy złoceniu ram, metali, oprawie obrazów oraz w renowacji obiektów zabytkowych.



Pozłotę, czyli ozdobą warstwę metalu, można nanosić na różne podłoża: drewno, metal, płótno, papier, skórę, stiuk, marmur, gips, tynk (najpowszechniej spotyka się złocenia na drewnie). Pozłota może być wykonana ze złota, srebra, brązu, cyny, aluminium lub stopów metali (tzw. szlagmetal), używanych w różnych technikach w postaci płatków, proszków, past lub farb. Jest też wiele sposobów pozłotniczych: pozłacanie na pulment, czy pozłacanie na mixtion



A jak wytwarza się płatki złota zobaczycie na filmie TUTAJ.

Najczęstszym współczesnym sposobem jest pokrywanie powierzchni płatkami złota lub srebra. Klasyczne techniki pozłotnicze są dość skomplikowane i wymagają nie lada doświadczenia, by móc je stosować. 
Jednakże pozłacanie przedmiotów za pomocą płatków metalu, daje niesamowicie dekoracyjne efekty: od mocno błyszczących do wręcz matowych. Żadne malowanie „złotą farbą“ nie może równać się z efektem uzyskanym za pomocą płatkowania.

Z tego też powodu, chciałybyśmy pokazać Wam, prosty sposób na płatkowanie przedmiotów. My wykonałyśmy tą techniką „plecy“ naszej biblioteczki pokrytej betonem. Całość metamorfozy mebla można zobaczyć 
Mamy nadzieję, że nasz edytorial pomoże Wam, w przyszłości samodzielnie ozdabiać przedmioty tą techniką. 

Z tego też powodu, chciałybyśmy pokazać wam, prosty sposób na płatkowanie powierzchni. My wykonałyśmy tą techniką „plecy“ naszej biblioteczki pokrytej w większości betonem. Całość metamorfozy mebla można zobaczyć TUTAJ. Mamy nadzieję że nasz edytorial pomoże Wam w przyszłosci samodzielnie ozdabiać i płatkować do woli. 

PRZYGOTOWANIE POWIERZCHNI

Plecy mebla wykonane ze sklejki, oczyściłyśmy za pomocą papieru ściernego, tak żeby zmatowić wcześniej polakierowaną powierzchnię. Po szlifowaniu koniecznie trzeba powierzchnię dokładnie odkurzyć za pomocą odkurzacza, bądź miękkiej ściereczki. 


NANOSZENIE PODKŁADU

Przed przystąpieniem do płatkowania, należy pokryć powierzchnię specjalnym klejem do płatków metalicznych. Klejem pokrywamy tylko to, co potem będziemy płatkować. 
W tym przypadku użyłyśmy kleju akrylowego firmy Primacol. Klej należy równomiernie rozprowadzić po całej powierzchni, najlepiej użyć do tego celu wałka do lakierów. 

UWAGA: Wałki z gąbki lub pędzel, pozostawiają ślady, które są  uwidoczniają się po płatkowaniu. 

Po pokryciu powierzchni przeznaczonej do płatkowania, pozostawiamy powierzchnię do przeschnięcia: ok 30-45 minut. Klej musi przeschnąć na tyle, że wyczuwa się jego lepkość, ale opuszek palca nie pozostawia na nim śladu.


PŁATKOWANIE

Po przeschnięciu czas zacząć płatkowanie. Delikatnie unosimy płatek metaliczny - my pomagamy sobie kartonikiem. Płatek umieszczamy na kartoniku i powoli przenosimy na miejsce gdzie będziemy go przyklejać. Wysuwamy brzeg płatka i przykładamy do powierzchni, następnie delikatnym ruchem ściągamy go z kartonika. Dociskamy delikatnie pędzelkiem. 

UWAGANależy unikać podmuchów powietrza i przeciągów. Płatki metaliczne są bardzo cienkie i delikatne, co powoduje że szybko się rwą.  

Po pokryciu  całej powierzchni płatkami złota  pędzelkujemy - czyli wykonując ruchy jak byśmy malowali powierzchnię, doklejamy płatki do powierzchni. Na koniec można całą powierzchnię delikatnie przepolerować bardzo miękką flanelową ściereczką. Ja do tego celu używam pędzla z bardzo miękkiego włosia. 
UWAGAPłatki metaliczne są bardzo delikatne i mogą się porysować.

UBYTKI

Jeżeli podczas przenoszenia płatka na mebel, ulegnie on uszkodzeniu, to nie jest to problem. Wystarczy w nie pokryte miejsce, przykleić fragment płatka. Po wypolerowaniu granice klejenia zostaną zatarte.  


Kilka ujęć z tego etapu TUTAJ.


LAKIEROWANIE

Po nałożeniu płatków i wypolerowaniu, całość zabezpieczyłyśmy lakierem. Do tego mebla użyłyśmy lakieru DO MEBLI I BOAZERII Firmy V33 - o satynowym połysku, dającym wysoką odporność na zarysowania i uderzenia. Lakier ten przeznaczony jest do ochrony wewnętrznych elementów drewnianych, a co za tym idzie, podczas malowania lakier nie wydziela przykrego zapachu i szybko schnie (na dotyk 30 min). Użyte narzędzia wystarczy umyć wodą. Dodatkowo lakier ten jest przyjazny dla środowiska! 

UWAGA: lakierujemy nie wcześniej niż po upływie 24 godzin.



EFEKT KOŃCOWY


Użycie techniki płatkowania złotem sprawia, że efekt końcowy jest naprawdę spektakulerny. Mebel nabiera głębi i szlachetności. Płatki metaliczne występuje w różnych kolorach od srebrnego, poprzez złote, aż do ciepłej miedzi. My użyłyśmy dwóch kolorów klasycznego jasnego złota i modnej w tym sezonie różowej miedzi. 



Ciekawe jesteśmy czy taka technika Wam się podoba, a może już coś płatkowaliście?




Dla wszystkich chcących wypróbować tą technikę mamy mały konkurs:

1) Wyślijcie na nasz adres mailowy: panitopotrafi@gmail.com

zdjęcie przedmiotu, który chcielibyście ozdobić płatkami złota.

2) W komentarzu pod tym postem napiszcie - dlaczego akurat ten przedmiot?

3) Jeśli jeszcze nie lubicie to polubcie nasz fun-page.

Nagrodą jest zestaw do płatkowania.



Konkurs rozstrzygnięty! 
Wygrała Pani Izabela, która urzekła nas swoja rodzinna opowieścią o starym fotelu:
"Jest to fotel bardzo stary...sama nie wiem ile może mieć lat, ale od dziecka pamiętam (a mam już 45 lat) jak na nim przesiadywał mój Ś.P dziadek Henryk. To był jego fotel, oglądał na nim telewizję, jadał posiłki i na każdych imprezach rodzinnych to było jego honorowe miejsce. Ponieważ fotel jest u mnie już od jakiś 
10 lat, a ja dorosłam do tego ,że pamiątki rodzinne są bezcenne, 
postanowiłam go samodzielnie odnowić. (...)" Nie tylko że ocaliła mebel, ale sprawiła ze dziadek, wciąż jest obecny w jej życiu 
i wspomnieniach - i to bardzo nam się spodobało.
Raz jeszcze gratulujemy!




Ania i Beti, 

czyli dziewczyny z bloga "Pani to potrafi"

24 komentarze:

BABSKI PRZEPIS NA BETONOWE CIACHO, CZYLI POMYSŁ NA STARĄ BIBLIOTECZKĘ

19.1.16 Pani to potrafi Ania & Beti 31 Comments


Ostatnio moda na designerskie projekty z lat 50-tych i 60-tych XX wieku nabrała rozmachu. Prawie w każdym wnętrzarskim magazynie z łatwością stwierdzimy, że wzornictwo przemysłowe z tego okresu, niezmiennie jest na topie. Współcześni projektanci chętnie wracają do kultowych i dobrze znanych form, inspirując się nimi a nierzadko wręcz kopiując. Prym wiodą tutaj masowo kopiowane wzory Charlesa & Ray Eamesów – małżeństwa amerykańskich designerów z latach 40. i 50. ubiegłego stulecia.

Nie tylko zagraniczne projekty z tamtego okresu mają wzięcie. Dużą popularnością cieszą się również modele rodzime, choćby  słynny już fotel 366 Chierowskiego, czy czerwony RM58 Romana Modzelewskiego.

Różnorodność projektów z czasów PRL-u jest naprawdę imponująca a konstrukcja i wykonanie solidne oraz trwałe. Warto więc, szukając ciekawego mebla do uzupełnienia naszego wnętrza, pokusić się o znalezienie oryginału z  minionej epoki. Tych na polskim rynku jest jeszcze dość spora ilość, tak więc łatwo znajdziemy coś dla siebie.

Właśnie jeden z takich mebli trafił ostatnio do pracowni “Pani to Potrafi”. Nasza dawna klientka, zadzwoniła do nas z  pytaniem, czy nie zechciałybyśmy przygarnąć starej meblościanki w dość kiepskim stanie. Sprzątała właśnie piwnicę i chciała pozbyć się niechcianych, jak stwierdziła “gratów”.  Tak więc mała meblościanka made in PRL zawitała u nas. Nie prezentowała się zbyt dobrze: brakowało jej półek i szyb, a fornir (nie na wysokim połysk) był mocno zniszczony. Nie był to mebel typu “antyk”, raczej masowa PRL-owska produkcja, tak więc renowacja klasyczna nie miałaby sensu. No ale wyrzucić? - to byłoby czyste marnotrawstwo! Postanowiłyśmy znależć dla niej coś wyjątkowego. 
Nasz wybór padł na złoto i beton. Prosta forma graficzna szafki aż prosiła się o coś z charakterem!
A co z tego wszystkiego nam wyszło, no i czy nam wyszło, to już osądźcie proszę sami.




Beton, który wybrać?

Jak już wymyśliłyśmy jak będzie wyglądała przeróbka naszego mebla, to musiałyśmy wybrać środek za pomocą którego tego dokonamy. Przejrzałyśmy dostępne na rynku “betony” i ze względu na specyfikę projektu, nasz wybór padł na produkty firmy BAUTECH.



Do czego jeszcze możemy ich użyć ?

Do wykonywania cienkowarstwowych posadzek ozdobnych na nowych oraz remontowanych podłożach betonowych, płytkach ceramicznych oraz na płytach OSB. 
Do wykonywania dekoracyjnych powłok na ścianach, płytach gipsowo-kartonowych, meblach, drewnie czy metalu itp. 



PRZYGOTOWANIE


Mebel przed przemianą został dokładnie umyty i odtłuszczony, a następnie przeszlifowany drobnym papierem ściernym. Brzegi, które nie będą pokrywane betonem, zabezpieczamy taśmą papierową.


GRUNTOWANIE


POTRZEBUJEMY:
- BAUGRUNT® CONTACTO
- WAŁEK + KUWETKĘ

Powierzchnię którą będziemy „betonować“, należy pokryć warstwą gruntującą. 
Do tego celu użyłyśmy:  gruntującą warstwę podkładową: BAUGRUNT® CONTACTO
. Podkład nakładamy wałkiem z końcówką do lakierów. Wystarczy położyć jedną warstwę. Podkład schnie dość szybko (ok 2 godzin) i nakłada się bez problemu

UWAGA: W tym miejscu radzimy zabezpieczyć podłogę i siebie, bo środek pryska drobinkami piasku!

Po wyschnięciu podkładu nadmiar środka szlifujemy papierem ściernym. 60/80. My dzięki Pracowni ONLY HOME miałyśmy do dyspozycji profesjonalną szlifierkę. Całość dokładnie odkurzamy! 


PRZYGOTOWANIE MASY BETONOWEJ


Potrzebujemy:
- PIGMENT
- BAUFLOOR® CREATIVO
- MLEKO ZAROBOWE
- POJEMNIK DO ROZRABIANIA MASY
- WIERTARKĘ
- MIARKĘ
- STRZYKAWKĘ
- PACKI MURARSKIE

Ponieważ masę betonową postanowiłyśmy nakładać partiami na poszczególne części mebla, zaszła więc konieczność rozrabiania małych ilości masy betonowej. W tym celu przygotowałyśmy sobie mały przepis na „betonowe co nie co“. Jako miarki do „proszku betonowego“ i mleka zarobowego użyłyśmy szklanki o pojemności 200 ml. Do odmierzania pigmentu małej strzykawki.

Karta dostępnych kolorów do pobrania - TUTAJ
Instrukcja producenta - TUTAJ

Do uzyskania naszej masy betonowej użyłyśmy produktów w proporcjach:
3 x szklanka proszku BAUFLOOR® CREATIVO / MASA WYKOŃCZENIOWA
2 x szklanka mleka zarobowego BAUFLOOR® CREATIVO FINISH
2 x 2,5 ml pigment

Pigment wlewamy do mleka zarobowego i dokładnie mieszamy. Masę wykończeniową BAUFLOOR® CREATIVO wsypujemy partiami do pojemnika z mlekiem zarobowym.
Całość mieszamy wiertarką ze specjalną końcówką koszyczkową, tak długo aż masa betonowa będzie gładka – bez grudek (proces mieszania powinien trwać minimum 2-3 minuty).

My oczywiście zrobiłyśmy to w odwrotnej kolejności, ale miałyśmy proporcje i mieszanie już opanowane (robiłyśmy próby przed)!



UWAGA: Wszelkie grudki nierozmieszanego materiału należy rozbić np. szpachelką i ponownie wymieszać. Występujące nierozmieszane grudki podczas nakładania są trudne do rozbicia i pozostawiają widoczne ślady na powierzchni po jej szlifowaniu.

Ponieważ „Pani to potrafi“ nie dorobiła się jeszcze własnej wiertarki z profesjonalnym mieszadłem koszyczkowym (radzimy jednak użyć takiego mieszadła), do rozrabiania betonu użyłyśmy starego robota kuchennego potocznie zwanego mikserem! Powiem szczerze, że dał radę, tylko z pieczeniem ciast na razie musimy sobie odpuścić! ;-)


NAKŁADANIE BETONU - warstwa I


Nakładanie betonu przebiega ręcznie, pacami stalowymi o różnej szerokości. 
Masę należy aplikować szybkimi mocnymi ruchami kolistymi bądź podłużnymi, w zależności od oczekiwanego efektu wizualnego. Czyli jeżeli chcemy by powierzchnia miała typowe, dla powierzchni betonowej, przetarcia i strukturę, to podczas nakładania nie wygładzamy powierzchni. Po paru minutach, położona masa zaczyna “rwać się” charakterystycznie, co powoli nam na uzyskanie efektu betonu.

SZLIFOWANIE

Szlifowanie pokrytej powierzchni BAUFLOOR® CREATIVO odbywa się po całkowitym wyschnięciu położonej warstwy. Materiał należy szlifować papierem ściernym o gradacji 60 i 80.
Efekt końcowy całości uzależniony jest od szlifowania pierwszej warstwy: Częściowe pozostawienie tzw. przetarć, uzyskanych z nadwyżki materiału podczas jego aplikacji, będzie widoczne po nałożeniu warstwy drugiej i jej ponownym szlifowaniu.
Po wyszlifowaniu i dokładnym odkurzeniu, powierzchnię przecieramy wilgotną ściereczką.  Po tym przystępujemy do nakładania drugiej warstwy produktu - czynności powtarzamy jak przy warstwie pierwszej! Druga warstwa kładzie się łatwiej niż pierwsza!
Po wyschnięciu II warstwy powierzchnię należy przeszlifować szlifierką jednotarczową używając do tego celu papieru ściernego o gradacji od 80 w górę – do uzyskania pożądanego efektu.


ZABEZPIECZANIE


Gotową wyszlifowaną powierzchnię dokładnie odkurzyć i zaimpregnować preparatem HYDRO SEAL w jednej lub kilku warstwach. Aplikację preparatu należy przeprowadzać przy użyciu wysokiej jakości wałka welurowego, tak aby na powierzchni nie pozostawały smugi, gdyż będą one widoczne. Produkt powoduje wodne zabezpieczenie mebla, pozwalając jednocześnie na “oddychanie”powierzchni.



ZŁOCENIA


Krawędzie mebla jak i końcówki nóżek, przetarłyśmy złotą akrylowa farbą. Nadało to świetlistego wyglądu naszej biblioteczce.


PŁATKOWANIE


Tył (plecy) mebla postanowiłyśmy wypłatkować na złoto, ponieważ jest to bardzo pracochłonne, to postanowiłyśmy zrobić o tym osobny artykuł (niebawem na blogu!). Tutaj tylko podgląd naszego płatkowania.

Potrzebne będzie:
- płatki złota (format 15 x 15 cm)
- klej
- lakier 
- wałek
- pędzel


OZDABIANIE


Drzwiczki w biblioteczce postanowiłyśmy ozdobić złotymi trójkątami. W tym celu wykleiłyśmy je taśmą papierową i aplikowałyśmy za pomocą miękkiej szmatki. 
Dało to efekty przetarcia, które dodatkowo podkreśliły strukturę betonu.


WOSKOWANIE


Na zakończenie mebel zawoskowałyśmy, do tego celu użyłyśmy ciemnego i jasnego wosku od Annie Sloan. 







Za użyczenie sprzętu marki FESTTOOL dziękujemy Pracowni ONLY HOME

Ciekawe, czy takie zestawienie betonu i złota Wam się spodoba? 
Dla nas był to niewątpliwie ciekawy eksperyment, w którym 
użyta masa betonowa sprawdziła się w 100%.

Ania i Beti,
czyli dziewczyny z Pani to potrafi

31 komentarze:

KULISY SESJI DO MAGAZYNU MOJE MIESZKANIE, CZYLI JAK DOŁĄCZYŁYŚMY DO KLUBU KOBIET Z PASJĄ

15.1.16 Pani to potrafi Ania & Beti 17 Comments

Od kiedy zaczęłyśmy naszą przygodę z blogowaniem, raz po raz przytrafiają 
się nam ciekawe zdarzenia. Oprócz przerabiania mebli i urządzania wnętrz, 
ciągle gdzieś bywamy, poznajemy wspaniałych ludzi, odwiedzamy ciekawe miejsca. 
Jednym słowem dzieje się, oj dzieje... 
I właśnie dzisiaj chciałyśmy się z Wami podzielić tym, co przytrafiło 
się nam w zeszłym miesiącu...

Poczułyśmy się docenione, ale to miłe!


W listopadzie 2015 r. dostałyśmy zaproszenie do wzięcia udziału w sesji zdjęciowej 
do magazynu Moje Mieszkanie w dziale „Kobiety z pasją“. Bardzo nas to ucieszyło, 
no bo kto by nie chciał?! A już w grudniu, u progu drzwi witałyśmy ekipę ze stolicy. 

Ponieważ blog tworzymy we dwie, a nie można było pokazać dwóch mieszkań, 
więc zdecydowałyśmy zgodnie, że pokażemy mieszkanie (Beti). 
Sesja trwała wiele godzin. Było miło, zabawnie i pracowicie, chociaż nie 
przeszkodziło nam to w zjedzeniu wspólnego śniadania 
wzmocnionego aromatyczną kawą. 

Pomagałyśmy, czy utrudniałyśmy - o to jest pytanie?


Jako, że na co dzień, to my robimy aranżacje wnętrz oraz wykonujemy zdjęcia, 
które potem publikujemy na blogu. Podczas sesji byłyśmy mocno aktywne i ciężko 
było usiedzieć nam na miejscu - a co dopiero pozować. Ciągle się kręciłyśmy 
i wtrącałyśmy. Dziękujemy w tym miejscu Joli i Piotrowi za okazaną cierpliwość, zrozumienie i wyrozumiałość! 

Nie ma jak pierwsza w życiu rozkładówka :-)


Rezultaty możecie zobaczyć na łamach magazynu Moje Mieszkanie (już w kioskach), jeżeli jednak ciekawi Was, jak wygląda taka sesja w trakcie jej realizacji to zrobiłyśmy 
parę backstagowych ujęć, którymi postanowiłyśmy się podzielić.
Z góry przepraszamy za jakość, niektóre zdjęcia wykonałyśmy komórką.



Po lewej, fragment pokoju najstarszej, nastoletniej córki. Jeśli jesteście ciekawi, jak został zaaranżowany i czego nie pokazano na sesji (a szkoda!), zapraszamy do tekstu: 


W sypialni u młodszych córek, ekipę zaciekawiły ręcznie malowane tapety ścienne, 
jak je wykonać za pomocą farb kredowych i szablonów zobaczycie tutaj:


A co zaciekawiło ekipę w naszej jadalnio-pracowni... a to już musicie już zobaczyć 
w magazynie.



Na widok asamblaży wykonanych ze starych szuflad, stylistka Jolanta 
- wykrzyknęła WOW!  Jak je wykonać? - odpowiedź w linku poniżej:


Farby kredowe od Annie Sloan (a kto to? przeczytacie tutaj:
to nasze zeszłoroczne odkrycie. To dzięki nim powstał nasz pierwszy 
materiał na słynny już post: "Odmień komodę z płyty MDF"

Tak na marginesie, to już chyba ostatnie chwile pracy w domu, 
bo już niebawem wprowadzamy się do pracowni przez duże "P".

Sesja do instrukcji krok po kroku - wymagała od pana fotografa 
zdolności niemalże akrobatycznych. 

P O D Z I Ę K O W A N I A

Na koniec jeszcze raz chcemy gorąco podziękować za fantastyczną atmosferę podczas sesji  Jolancie Musiałowicz (stylistce) i Piotrowi Mastelarz (fotografowi).
Wynik sesji do obejrzenia w najnowszym numerze magazynu 
Moje Mieszkanie luty 2016 (na stronach 54 - 63)
- już w kioskach!

Jeśli trafi w Wasze ręce prosimy napiszcie.
Jesteśmy bardzo ciekawe jak Wam się podoba wnętrze mieszkania Beaty.

Pozdrawiamy cieplutko,
Ania i Beti, czyli dziewczyny z bloga Pani to potrafi

17 komentarze: